Kłopotliwy 15-latek

12.01.08, 16:54
Moj syn ma 15 lat i ostatno coraz bardziej wyprowadza mnie z
równowagi.
Przede wszystkim kłamie: mówi, ze wróci za godzine, a wraca za 3, 4
godziny. Wagaruje, zbiera coraz więcej jedynek.
Zawsze jak wraca ze swoich spotkań, jest styrasznie agresywny"
krzyczy, kłóci się bez powodu, szybko się denerwuje.
Moje mówienie do niego, to jak rzucanie grochem o ściane. Kompletnie
mnie nie słucha, nie zwraca ma mnir uwagi, kiedy do niego mówie.
Ja juz po prostu nie wiem, jak do niego dotrzeć.
    • harrypotter Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 17:09
      a co na to ojciec?
      a powedzialas mu szczerze ze cie wyprowadza z rownowagi, ze wiesz ze klamie?
      moze ty tez kiedys nie dotrzymaj terminu? zrob obiad 4h pozniej to sobie
      uswiadomi smile moze raz zademonstrujesz mu agresywna postawe a potem powiesz
      "zobacz ty sie tak zachowojesz"
      a jedynkami si nie przejmuj, byle by zdal
      • mama_32 Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 17:13
        Obecnie mój mąz przebywa w innym kraju, i nie chce mu narazie
        zawracać tym głowy.
        Nie potrafie, pokazać dziecku agresywna postawe, ugotowac obiad 4
        godziny później.
        Może to rzeczywiście by cos dało.
        Może kiedys spróbuje
        • psycholozka-dla-ciebie Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 17:56
          witam
          przeczytalam poprzednio porade i włos mi się na głowie zjerzył, bo
          prezentowanie agresywnej postawy do agresywnego dzieciaka to jak
          odpowiadanie pięknym za nadobne a ma pani wychowywac syna a nie
          dostosowywac sie do jego humoru.
          jest tak ze w dziecko w wieku 15 lat pokazuje nam dokładnie to co
          mu się w świecie nie podoba bo konfrontuje to co spostrzega i co
          chciałby z ograniczeniami stawianymi przez dorosłych. Nie ma nic
          dziwnego i nienormalnego w tym że czasami przybiera to różne formy
          (strój, muzyka itd), ze czasami chce miec swoje tajemnice i czasami
          chce pobyc samo. Natomiast jest to niepokojące gdy wraca mocno
          spóżniony do domu i unika potem kontaktu z panią.
          Co wtedy mozna zrobić?
          - zaprosić przyjaciół syna do domu, i wtedy będzie miala pani obraz
          sytuacji z kim syn znika na dluugie godziny
          - nie krytykowac jego sposobu funkcjonowania i nie oceniac
          Dziecko w wieku 15 lat i tak ma mocny mętlik w glowie (hormony,
          zmiany itd) wiec po co jeszcze krzyczec i sie frustrowac, lepiej
          wspierac, dopytywac, moze pojsc z synam na jakis koncert, spacer...
          pozdrawiam
          ania z zawodu psycholog
        • brak.polskich.liter Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 21:04
          A czy przypadkiem zmiany w zachowaniu syna nie zbiegly sie w czasie z wyjazdem
          jego ojca za granice?
    • scher Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 18:29
      mama_32 napisała:

      > Przede wszystkim kłamie: mówi, ze wróci za godzine, a wraca za
      > 3,4 godziny.

      Jakie stosujesz konsekwencje?

      > Wagaruje, zbiera coraz więcej jedynek.

      Jak kontrolujesz jego zachowanie w czasie, kiedy ma być w szkole?

      > Zawsze jak wraca ze swoich spotkań, jest styrasznie agresywny"
      > krzyczy, kłóci się bez powodu, szybko się denerwuje.
      > Moje mówienie do niego, to jak rzucanie grochem o ściane.

      Co mówisz, gdy wraca? Na jaki temat próbujesz z nim rozmawiać?
      Znasz jego kolegów i koleżanki?

      > Kompletnie mnie nie słucha, nie zwraca ma mnie uwagi, kiedy do
      > niego mówie.

      A mówisz na jak temat? Jak dużo? Co on wtedy robi?
    • nangaparbat3 Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 19:53
      Na początek spróbuj przyjąć, ze rozmowa polega przede wszystkim na słuchaniu i
      usiłowaniu zrozumienia rozmówcy. Po prostu postaraj się zrozumieć, o czym on do
      Ciebie krzyczy, co chce Ci powiedzieć.
      Co do późnych powrotów: po pierwsze wyjasnij mu, ze spoźniajac się dezorganizuje
      Ci zycie, poza tym niepokoisz się, co sie z nim dzieje. Ustalcie zasady na
      jakich bedzie Cie informować dokad idzie, gdzie jest, kiedy wróci. Takie zasady,
      które bedą dla niego do przyjęcia, a Tobie zapewnią spokój ducha.
      Pietnascie lat to wiek, w którym mlodzi ludzie maja bardzo silna potrzebe
      zmniejszenia kontroli ze strony rodziców - i chyba tak ma być. Rzecz w tym, by
      to wyzwalanie sie spod naszej kontroli przebiegało w miarę stopniowo i nie
      prowadziło do konfliktów, które czasem ciagną się latami.
      Co do wagarów - spróbuj porozmawiać z nim, dlaczego wagaruje i co sie z nim
      dzieje, kiedy to robi - dokąd chodzi?
      Pytajac młodych ludzi o takie rzeczy często uzywam sformułowania "chciałabym
      zrozumieć, dlaczego" (łagodnie i bez pretensji w głosie) i zazwyczaj jest to
      skuteczne. Ale oczywiście, zeby zadziałało, naprawdę musisz chcieć zrozumieć,
      a nie oceniać i obwiniac.
      • scher Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 20:19
        Generalnie inuicja podsuwa mi same wątliwości, czy Twoje rady będą w
        tym wypadku skuteczne. Proponujesz dobre podejście, ale gdy kontakt
        między rodzicem a dzieckiem jest dobry. Tu tego nie widzę.
        Podejrzewam puste gderanie matki, pewną nadopiekuńczość, z drugiej
        strony brak konsekwencji, z trzeciej nieumiejętność głębokiej
        rozmowy z dzieckiem.

        To wszystko sprawia, ze chłopak raz, że nie ma zaufania do dobrych
        intencji matki, dwa - lekceważy ją i jej słowa.

        Oczywiście moja intuicja może się mylić.
        • nangaparbat3 Re: Kłopotliwy 15-latek 12.01.08, 20:34
          Pewnie sie nie mylisz.
          Ale moze matka sie pozbiera, zamiast gderac porozmawia.
          W ogole - precz z gderaniem!
    • alina66 Re: Kłopotliwy 15-latek 13.01.08, 09:04
      Z wagarami i ocenami nie było nigdy z moim synem kłopotów, ale jeśli
      chodzi o spóźnianie się, to kilka razy powiedziałam, że bardzo się
      martwię, jak się spóźnia, bo się o niego boję, bo jest moim
      dzieckiem i bardzo go kocham. A poza tym, to ja też mówię, dokąd idę
      i kiedy wrócę, i żeby pomyślał, że też by się o mnie bał, gdybym nie
      wróciła na czas i nie poinformowała go, że się spóźnię.
      Działało (teraz mój syn jest dorosły), zawsze dzwonił, jeśli
      ewentualnie miał się spóźnić.
      Tylko spokojnie, bez zbędnych kazań. To nadzwyczaj głupi wiek i
      trudny do przeżycia dla rodzica smile)
      Pomaga poczucie humoru.
      A jak chodzi o szkołę to pewnie też uparcie wskazywałabym na
      konsekwencje wagarów i zlych ocen.
      • marzeka1 Re: Kłopotliwy 15-latek 13.01.08, 14:29
        "Obecnie mój mąz przebywa w innym kraju, i nie chce mu narazie
        zawracać tym głowy"- kompletnie nie rozumiem takiej postawy!!! Ojciec jako drugi rodzic ma prawo wiedzieć, gdy coś złego z dzieckiem się dzieje. Zbyt dużo naoglądałam się w pracy (uczę w LO) takiej postawy, gdy coś jest chowane przed ojcem (najczęściej, przed matką0rzadziej). Problemem jest też, że ojca nie ma przy synu w tak trudnym dla niego wieku.
        • harrypotter Re: Kłopotliwy 15-latek 13.01.08, 15:26
          zgadzam sie z marzenka smile
          nie chodzilo mi o to zebys byla caly czas dla niego agresywna i zla tylko zebys
          raz mu powiedziala "popatrz, ty sie tak zachowojesz " bo moze on nie jest swiadomy
          masz moze w domu dyktafon, kamere? moze w komorce? nagraj go i pusc mu, moze on
          nie jest swiadomy co robi
          i dobrze by bylo zeby porozmawial z ojcem przez telefon, wydaje mi sie ze
          chlopakowi brak ojcowskiej silnej reki wink
    • ewa2233 Re: Kłopotliwy 15-latek 14.01.08, 13:34
      >Przede wszystkim kłamie: mówi, ze wróci za godzine, a wraca za 3,4<

      To nie kłamstwa, tylko nie wywiązywanie się z ustaleń. Powiedz, że
      jest Twoim dzieckiem, bez względu na to, jak "dorosło" się czuje. Że
      jesteś za niego odpowiedzialna i musisz wiedzieć co się z nim dzieje!
      Jeśli chce być traktowany poważnie, powinien się poważnie
      zachowywać, a nie jak smarkacz. Jeśli chce, byś zmieniła podejście
      do niego i miała do niego zaufanie - powinien się tak zachowywać,
      byś go MOGŁA traktować w taki właśnie sposób.


      > Wagaruje, zbiera coraz więcej jedynek. <

      Zapytaj, czy tak bardzo lubi szkołę, że chciałby spędzić w niej
      dodatkowy rok? Jeśli nie - co zamierza zrobić, by do tego nie doszło?


      > Zawsze jak wraca ze swoich spotkań, jest strasznie agresywny",
      krzyczy, kłóci się bez powodu, szybko się denerwuje. <

      Powiedziałabym, że nie życzę sobie żadnych agresywnych zachowań!
      Mieszkacie razem i obydwoje powinniście robić wszystko, by DOM był
      dla Was ostoją, a nie miejscem awantur.


      > Moje mówienie do niego, to jak rzucanie grochem o ściane.
      Kompletnie mnie nie słucha, nie zwraca ma mne uwagi, kiedy do niego
      mówie. <

      Właśnie. Myślę, że tu leży sedno. Ty z nim nie rozmawiasz, tylko do
      niego mówisz! "Trujesz" czyli! I przede wszystkim to trzeba byłoby
      zmienić! Pamiętaj, by zawsze syna wysłuchać. Jeśli coś jest dla
      Ciebie nie do przyjęcia powiedz DLACZEGO! Nie bój się mówić o tym co
      czujesz, czym się niepokoisz. Próbuj rozwiązywać problemy, biorąc
      pod uwagę to, że syn żyje wśród swoich rówieśników i często nie wie
      JAK wybrnąć z konkretnych sytuacji, by się przed nimi nie ośmieszyć!


      Może podeprzyj się książką:
      www.gwp.pl/product/2053.html
      Będzie Ci łatwiej smile
      -----------------------------------------------------------------
      çççç§Ăç§Ă (Janosch, "Wielki bal dla Tygryska") çççĂççĂç
      Miś obudził się o czwartej rano z pytaniem: - Tygrysku,co to
      właściwie jest ten bal? - Pumpernikiel - mruknął Tygrysek i spał
      dalej. - Tak,to jasne - szepnął Miś i spokojnie zasnął.
Pełna wersja