jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie?

14.01.08, 15:09
Rozwodzimy się z mężem, mamy synka (2 latka). Jak mamy mu powiedzieć
że się rozwodzimy? On nawet jeszcze dobrze nie mówi..Może w ogóle
nie mówić? Albo skłamać, że tatuś wyjechał.. Nie mam gdzie się
poradzić..
    • ola_225 Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 15:13
      Na pewno nie kłamać. Ja bym powiedział że tatuś nie będzie teraz z
      wami mieszkał, że będzie go odwiedzał i się z nim bawił, ze go kocha
      itp. Nie potafię sobie wyobrazić ile rozumie takie małe dziecko (mój
      synek ma 16 m-c i chyba bym mu nic nie mówił bo nic by nie
      zrozumiał), ale taki 2 latek jest już bardziej kumaty. Nie wiem.
      Może ktoś bardziej doświadczony sie wypowie.
    • kornel113 Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 15:23
      Jeśli cokolwiek od ciebie zależy, to sie po prostu nie rozwodź.
      Sorry,że tak obcesowo, ale jednak wychowanie dziwecka to pewne
      zobowiązanie. Jesli jednak jest to od ciebie niezależne, to znaczy
      partner chce odejść, niech on to dziecku wytłumaczy.
      • panna.sarabella Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 15:32
        Hmmm, a moze to ona juz nie moze wytrzymać ze swoim obecnym mężem i
        chce miec świety spokój? I to ona zdecydowała o rozwodzie?
        A druga rzecz: to rodzice się rozwodzą a nie mama albo tata - i to
        oboje powinni z dzieckiem porozmawiać, niezaleznie od tego z czyjej
        winy rozwód się odbywa. Dla dziecka ta rzecz jest (a przynajmniej
        powinna być) bez różnicy, ale powinno mieć zapewnienie że to nei ono
        jest przyczyną rozwodu.
        Inna sprawa: nie rozumiem kobiet które z zesmty utrudniają swojemu
        ex kontakty z dzieckiem - rania tym samym nie tylko ex ale też
        dziecko, które i tak jest wystarczajaco pokrzywdzone.

        Jak powiedzieć? Prawdę, nie kłamać, może nawiązać do ewentualnych
        kłótni, których było świadkiem, że teraz tak nie będzie. Dziecko
        wbrew pozorom rozumie i widzi bardzo duzo. Widzę to po mojej małej.
        No i oczywiscie zapewniać o swojej miłosci do dziecka i broń Boże
        nie zabraniać kontaków z ojcem!!!!!! (chyba ze robi dziecku krzywdę
        albo coś w tym stylu).
        • kornel113 Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 15:40
          Jesli się nie może wytrzymac z mężem lub żoną, to się najpierw idzie
          na terapię, konsultacje do psychologa itp. Jeśli para nie ma dzieci,
          może się rozwodzić do woli, ale dziecko zmienia wszystko.
          • croyance Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 21.01.08, 23:17
            Powiedz to kobiecie, ktorej maz wyprowadzil sie do kochanki i wcale
            nie mysli wracac - albo takiej, ktorej maz pije. Daj se na luz.
      • mama_kotula Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 22.01.08, 09:07
        kornel113 napisał:

        > Jeśli cokolwiek od ciebie zależy, to sie po prostu nie rozwodź.
        > Sorry,że tak obcesowo, ale jednak wychowanie dziecka to pewne
        > zobowiązanie. Jesli jednak jest to od ciebie niezależne, to znaczy
        > partner chce odejść, niech on to dziecku wytłumaczy.

        Echhh...
        A byłam pewna, że już mnie nic na tym forum nie zdziwi. Myliłam się.

        Już teraz wiem - powinnam była zostać z moim eksem alkoholikiem dla dobra
        dzieci. Albo przekonsultować najpierw rozstanie - z psychologiem, czy iść na
        terapię rodzinną... bo jednak wychowanie dziecka to pewne zobowiązanie.
        Nie rozumiem, co ma wychowanie dziecka do rozwodu, ale może ja się po prostu nie
        znam. Jeżeli chodzi ci, Kornel113, o to, że dziecko potrzebuje pełnej rodziny do
        optymalnego rozwoju, to ja się oczywiście z tym zgadzam, natomiast chciałam
        przypomnieć, że żyjący "razem, ale osobno" matka z ojcem dziecka, którzy zostali
        ze sobą "dla dobra dzieci", a na siebie nie mogą patrzeć i mają się serdecznie
        dość, to raczej NIE podpada pod kategorię "pełna rodzina".

        Rozumiem, że wychowanie dziecka wymaga poświęceń, ale nie zamierzam poświęcać
        swojego osobistego szczęścia.
    • nestoria Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 15:46
      Myślę, że nie powinno się dziecka okłamywać. Z drugiej strony na pewno trudno
      jest znaleźć dobry sposób na wytłumaczenie dziecku, że coś w jego najbliższym
      otoczeniu ma się zmienić.
    • alpepe Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 17:37
      powiedzieć, że tata nie będzie już z wami mieszkał i tyle. Takie małe dziecko i
      tak nie zrozumie nic więcej, nie pojmie, co to rozwód.
    • driadea Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 19:09
      Nie okłamuj dziecka, powiedz mu normalnie, bez oczerniania nikogo, bez płaczu,
      histerii - normalnie, bo to będzie dla was normalność.
      I nie zostawaj z człowiekiem, z którym nie chcesz być tylko dlatego, że macie
      dziecko. Dla dziecka właśnie.
      • matemily Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 19:45
        Wydaje mi się, że nie możesz przesadzić z tłumaczeniem swemu
        dwulatkowi, bo zbyt dogłębne "męczenie tematu" dziecko wystraszy i
        zdezorientuje.
        Jeśli ja miałabym to robić,to nie zapowiadałabym, że tatuś się od
        nas wyprowadza. Odizolowłabym dziecko na czas wyprowadzki rodzica (
        wyjście do babci na cały dzień pakowania). Zero łez.
        Sposób postępowania jest moim zdaniem bardzo uzależnionay od tego,
        jak bardzo dziecko jest zżyte z ojcem. Obawiam się, że jeśli
        dwulatek mało ojca widuje, jeśli ten nie bawi się z nim, nie usypia
        go itd, to dziecko szybko się przyzwyczai do nowej sytuacji.
        Jeśli dziecko umie zadawać pytania i powie "Gdzie tatuś?"
        odpowiedziałabym "przyjdzie do ciebie jutro/pojutrze/za kilka dni"
        zgodnie z wcześniejszym ustaleniem. Dwulatek nie pyta
        jeszcze "dlaczego". I raczej akceptuje stan faktyczny, byleby się
        czuł bezpieczny. Myślę też, że normalny dwulatek nie powie sam z
        siebie "tęsknię za tatusiem" "czy tatuś mnie nie kocha?" itp, więc
        to ostatni dzwonek, żeby się rozstać, jeżeli to już przesądzone.

        • mama007 Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 14.01.08, 20:48
          popieram matemily jesli chodzi o 'dreczenie tematu' . takiemu malemu dziecku nie
          mozna tlumaczyc za duzo.
          rozstalam sie z mezem jak corka miala niecale 2 lata. nie tlumaczylam doglebnie
          tylko powiedzialam ze tato nie bedzie z nami mieszkal, ze bedzie przyjezdzal,
          odwiedzal, ze kocha. w miare jak dziecko roslo - pojawialy sie pytania. i wtedy
          jest czas na tlumaczenie. dzieck odorasta do pewnego wieku i pyta. ale wtedy tez
          odpowiedz na pytanie,a nie elaborat na temat malzenstw, rozwodow, psychologii
          dzieciecej i czego-tam-jeszcze..
          moze mi bylo troche latwiej, bo to ja zmienilam mieszkanie. nie bylo 'starych
          katow', skojarzen itp. choc ciezko bylo i tak smile

          teraz corka ma ,4.5 roku i nadal pojawiaja sie pytania. i ja nadal nie tlumacze
          na sile, ale tylko wtedy kiedy widze ze powinnam i ze dziecko jest na tyle
          dojrzale zeby cos zrozumiec..

          pozdrawiam i trzymaj sie - to wszystko da sie przezyc, wierze ze u Ceibie tak
          jak i u mnie to rozwiazanie to mniejsze zlo smile
          • anlipka Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 15.01.08, 11:56
            Dziękuję wszystkim za wypowiedzi.Pozdrawiam.
            • salommea Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 19.01.08, 21:33
              czasem czytam to forum i tylko się wkurzam.
              Czy Wy ludzie myslicie tylko o tym, jak przejść przez wychowanie
              dzieci bez wiekszych płaczów i innych incydentó? naprawdę uważacie,
              ze dziecku nie należy się wyjaśnienie sytuacji? Jak byscie się
              czuły, gdybyście pewnego dnia przyszły do domu z pracy a rzeczy męża
              bylyby spakowane albo w ogóle juz by ich nie było? w jaki sposób ma
              czuć się dziecko w takiej sytuacji??
              jestem psychologiem (jedna z 2 moich specjalnosci to psychologia
              wychowawcza) i przez 5 lat studiów mówiono nam cały czas, ze dziecko
              powinno sie traktować JAK CZŁOWIEKA! oczywiście dobierając słowa do
              wieku KAŻDEMU dziecku należy wytłumaczyć co sie bedzie działo, bo
              każdy człowiek ma prawo na przygotowanie się do zmian, oswojenie z
              nimi. przecież dziecko moze chcieć (nawet monosylabami czy gestami)
              uzyskać jakieś odpowiedzi czy zapewnienia np od Was obojga lub od
              samego taty. jak się juz wyprowadzi, to nie bedzie to już mozliwe.
              Stawiam sie w sytuacji takiego dwulatka (moja córcia ma 1,5 roku i
              już doskonale rozumie, ze tatuś wróci np jutro, bo wyjechał albo
              pracuje), wracam od babci i widzę, ze nie ma taty ale nie ma też
              jego rzeczy, szukam, nie mogę zrozumieć, nikt mi nie wytłumaczył co
              sie stało!!
              Wy tego nie czujecie?
              Dziecku przez nieuwagę mozna wyrządzić naprawdę wielka krzywdę!
              • croyance Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 21.01.08, 23:20
                Ekhm, nie przeciez dokladnie to samo powiedzialy inne dziewczyny w
                tym watku.
                • salommea Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 22.01.08, 08:53
                  "Wydaje mi się, że nie możesz przesadzić z tłumaczeniem swemu
                  dwulatkowi, bo zbyt dogłębne "męczenie tematu" dziecko wystraszy i
                  zdezorientuje.
                  Jeśli ja miałabym to robić,to nie zapowiadałabym, że tatuś się od
                  nas wyprowadza. Odizolowłabym dziecko na czas wyprowadzki rodzica (
                  wyjście do babci na cały dzień pakowania). Zero łez."


                  to jest według Ciebie to samo, co ja napisałam?
                  • mama007 Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 22.01.08, 17:10
                    salommea napisała:

                    > "Wydaje mi się, że nie możesz przesadzić z tłumaczeniem swemu
                    > dwulatkowi, bo zbyt dogłębne "męczenie tematu" dziecko wystraszy i
                    > zdezorientuje.
                    > Jeśli ja miałabym to robić,to nie zapowiadałabym, że tatuś się od
                    > nas wyprowadza. Odizolowłabym dziecko na czas wyprowadzki rodzica (
                    > wyjście do babci na cały dzień pakowania). Zero łez."
                    >
                    >
                    > to jest według Ciebie to samo, co ja napisałam?

                    moze dziewczyna zle to ujela, ale ja tez widze roznice miedzy tym co napisala
                    ona, a miedzy tym co napisalas Ty. i to diametralna.
                    • annakate Re: jak powiedzieć 2-latkowi o rozwodzie? 22.01.08, 23:15
                      tez uważam, że od pewnych zdarzeń należy dziecko w miarę możności izolować. taki
                      maluch "myśli obrazami" i czasem je potem wielokrotnie przezywa, wraca do nich.
                      Dlatego między innymi odwracamy dziecku głowę od wypadku, nie bierzemy w
                      odwiedziny do szpitala itp. Widok tatusia z torbami wyprowadzającego się jest
                      dziecku do niczego niepotrzebny. Uważam, że dwulatkowi informacja "teraz
                      będziemy mieszkać tutaj ja i ty, a tata będzie przychodził" zupełnie wystarczy,
                      potem należy wypracować nowe rytuały domowe i starać się najnormalniej pod
                      słońcem żyć dalej, jak dziecko będzie o coś pytało, to odpowiadać krótko i na
                      temat, nie tłumaczyć wylewnie co się stało i dlaczego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja