teraz_asia
17.01.08, 11:08
mniej więcej taka jest konkluzja oceny opisowej mojego
trzecioklasisty. Najlepsze wyniki w matematyce, angielskim, wiedzy
ogólnej, lekturach, ale...ma problemy z dostosowaniem się do zasad
ustalonych w klasie, nieprawidłowy stosunek do nauczycieli, częste
konflikty z kolegami. No i martwię się od wczorajszej wywiadówki,
kto mi w domu rośnie? Jasne, że to nie jest nagła zmiana, od
początku szkoły zawsze coś tam zgrzytało, ale teraz problem podobno
się mocno nasilił. Ja od września, po kilku latach w domu, wróciłam
do pracy. Młodsza z opiekunką, syn trochę pozostawiony samemu sobie.
Nie jestem w stanie pomagać mu organizacyjnie, tak jak przedtem, nie
moge też tak kontrolować sposobu, w jaki spędza czas. Boję się, że
coś istotnego mi umyka, że młody nie daje sobie rady z rozdźwiękiem
między posiadaną wiedzą a wymaganiami szkolnymi, co gorsza, tak
naprawdę nie wiem, jak to zmienić. Czy macie jakiś pomysł, jak pomóc
takiemu dziecku? Chciałbym wychować człowieka, który jest
szczęśliwy, ale też takiego, z którym inni sa szczęśliwi, i mam
wrażenie, że coś istotnego mi umyka.