bziecina Re: dwujezyczna rodzina 03.02.08, 19:13 nie obawiaj się dzieci bardzo szybko się uczą i napewno nie pomiesza im się.Mam dwoje wnucząt 9 lat i 6 lat urodzone w W.Brytanii,zięć jest anglikiem i nie mówi po Polsku,córka zna perfekt angielski,ale od początku rozmawiała z dziećmi po Polsku,one bardzo szybko wiedziały jak któremu odpowiadać,trochę mała się buntowała i jak zięć mówił do niej po angielsku to ona rozumiała i odpowiadała po Polsku,ale to jak miała humory.Dzisiaj oboje już chodzą do szkoły angielskiej i nie mają problemu,a my dziadkowie mieszkający w Polsce też nie mamy problemów w porozumiewaniu się.Dzisiaj dzieci twierdzą że mama musi mówic do nich po Polsku a dadi po Angielsku . Odpowiedz Link Zgłoś
oldzia_k Re: dwujezyczna rodzina 03.02.08, 19:57 nie bój się, nic mu się nie pomiesza. Trzeba tylko być konsekwentnym, ty mówisz tylko po polsku do dziecka a tata tylko po angielsku, niezaleznie od sytuacji. Moze byc tak, że maly trochę pozniej zacznie mowic, ale bedzie wszystko świetnie rozumial, zobaczysz. najpierw pewnie bedzie uzywal obu językow na raz (troche z tego troche z tego) ale z biegiem czasu usystematyzuje swoją znajomość językow i wszystko będzie w normie. Mówię z autopsji, to sie sprawdziło w moim przypadku. powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ppo Dwujęzyczność istnieje od wieków i jakoś nikomu 03.02.08, 20:47 nic się nie pomieszało! Ale rozumiem, że twoje dziecko jest wyjątkowe. Nie tylko in plus, ale także in minus i jemu NA PEWNO się pomiesza! Odpowiedz Link Zgłoś
talos13 Re: dwujezyczna rodzina 03.02.08, 21:04 to zalezy gdzie zdecydowalas sie zamieszkac na stale takie dzieci 2 jezyczne maja problemy z jezykiem w szkole nie pisza dobrze wypracowan mysla po polsku a mowia po grecku tak bylo w naszym przypadku . jesli naprawde chcesz aby mowil po polsku wyslij go juz w 4 albo 5 klasie dzieciom si enic nie miesza po prostu dopoki sie nie naucza jednego jezyka dobrze to beda sie plataly .zreszta nie ma zlotego srodka na to . moje obie corki mowia po polsku kalecza ten jezyk pod wzgledem akcentu . maja problemy z wyrazaniem sie po polsku ale rozumieja wszystko . mam kolezanke ktora wyszla za polaka jest greczynka urodzona w pl. i tu zaczal sie problem mowia w domu po pl tv maja polska ona ma 11 lat i jest ogromny problem , uczy sie bardzo dobrze , ale ma problemy z jezykiem greckim brak slow jezyka greckiego . i zreszta zobacz to po mnie ja mieszkam juz 31 lat w grecji i juz nie moge sie wyrazic tak jak bym chcial. nikos Odpowiedz Link Zgłoś
maciejka_majowa Re: dwujezyczna rodzina 04.02.08, 09:22 Myślę, że nie ma to znaczenia gdzie się mieszka. Znam rodzinę: dziewczyna Polka, facet Gruzin i mieszkają w Stanach. Córka ich ma dwa lata i umie rozróznić oraz mówić zarówno po polsku, gruzińsku i po angielsku. Mama mówi do niej po polsku, tata w swoim języku. Rodzice ze sobą porozumiewają się po angielsku. Dziewczynka jak zaczyna rozmawiac z innym dzieckiem po ang i tamto jej nie rozumie to zaczyna albo po polsku albo po gruzińsku i dogaduje się bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: dwujezyczna rodzina 04.02.08, 09:15 oczywiście, że się uda, moje dziecko w Polsce, tata Polak, było i nadal jest wychowywane dwujęzycznie. Ja mówiłam do córki po polsku, mąż wyłącznie w obcym języku, córka skończyła 5 lat, b. dobrze rozumie j. obcy, z mówieniem nieco gorzej, bo nie ma tu w Polsce partnera do rozmowy w obcym języku, ale czasem ucinamy sobie pogawędkę po niemiecku Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: dwujezyczna rodzina 04.02.08, 10:24 Moje dziecko tez jest dwujezyczne. Mowi i po Polsku i w obcym jezyku. Rozumie takze w obu. Rozwija sie pod tm wzgledem bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
martaurb Re: dwujezyczna rodzina 04.02.08, 12:45 glowa do gory, bedzie dobrze! mam corke niespelna 4-letnia, mowi swietnie po polsku (oboje rodzice Polacy), troche gorzej ale dobrze po angielsku i francusku (chodzi do angielskiej szkoly, mieszkamy we Francji). Zdarza nam sie w domu mowic po ang lub francusku, ale jej sie juz dawno nic nie miesza. Potrafi bez problemu skojarzyc ludzi czy miejsca z jezykiem i nie ma klopotow z konwersacja w 3 "jednoczesnie" (czasami tak nam sie zdarza jak przychodza jednoczesnie roznojezyczni znajomi) dzieci sa madrzejsze niz nam sie wydaje! Odpowiedz Link Zgłoś
ese1 Re: dwujezyczna rodzina 04.02.08, 16:14 jezeli bedziesz konsekwentna, to bedzie znala j.polski, bedzie sie nim poslugiwac ibedzie rozumiec, ale na pewno nie tak jak angielski, poniewaz tego jezyka bedzie wymagala od niej szkola. Z dziecmi zazwyczaj jest juz tak, ze jak pojda do szkoly, czy wczesniej przedszkola, zaczynaja mowic jezykiem swoich rowiesnikow, wiec na twoj j.polski bedzie odpowiadala po angielsku. Wtedy nie nalezy jej korygowac, niech mowi jak chce. Ten etap minie i pozniej bedzie juz czesciej poslugiwac sie jezykiem polskim. Mysle, ze w naszym przypadku nie tyle sama mowa jest wazna, co umiejetne przekazanie i zainteresowanie dziecka Polska kultura i krajem. Jezeli w przyszlosci pokocha tak prawdziwie Polske, to wtedy z przyjemnoscia sama bedzie poglebiac znajomosc jezyka. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczy.marek Re: dwujezyczna rodzina 04.02.08, 20:42 j. arabskim mówi około miliarda ludzi, więc jest to bardzo pożyteczny język w handlu ropą naftową. Nie ucz go j. polskiego, bo będzie narzekał na swój los. Odpowiedz Link Zgłoś
fitter_c Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 04:57 Znam rodzinę w której mama jest Czeszką, tato Niemcem. Jakby tego było mało, mieszkają we Francji. Ich pięcioletni synek, urodzony we Francji, posługuje się swobodnie trzema językami. Ma genialne wyczucie melodii i zasad gramatycznych każdego z tych języków: jeżeli chce to buduje poprawne zdania w jednym języku, a jeśli ma taką fantazję, to bawi się mówieniem, przeskakując z języka na język w środku zdania. Bezbłędnie czuje żarty słowne. Nic mu się nie miesza, mimo że jego rodzice nigdy nie stosowali żadnych specjalnych zasad czy metod. Istotne jest jednak, że często odwiedzają swoje rodziny w Niemczech i w Czechach, a więc mały rozmawia z dziadkami i bawi się z dziećmi w trzech językach. A tak naprawdę to prawie w czterech, bo we Francji ma koleżków z podwórka, małych Arabów, i zaczyna już przynosić arabskie słówka do domu. A może by tak polską baby sitter? Anglicy stosują je masowo. Odpowiedz Link Zgłoś
tapatik Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 07:53 Kiedyś zapytałem się o to samo psychologa na wykładzie. Odpowiedziała, że musi być język wiodący. Czyli jeśli Twoje dziecko będzie wszędzie słyszało język angielski, a od Ciebie polski, to językiem wiodącym będzie angielski, ale polski będzie czymś naturalnym i nie będzie maiło oporów, żeby się tym językiem posługiwać. Natomiast gdyby pół roku siedziało w Polsce, a pół roku w Anglii to nie będzie dobrze mówiło ani po polsku ani po angielsku. Psycholog miała doktorat i spore doświadczenie, więc wiedziała co mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 11:20 tapatik napisał: > Kiedyś zapytałem się o to samo psychologa na wykładzie. Odpowiedziała, że musi > być język wiodący. Czyli jeśli Twoje dziecko będzie wszędzie słyszało język > angielski, a od Ciebie polski, to językiem wiodącym będzie angielski, ale polsk > i > będzie czymś naturalnym i nie będzie maiło oporów, żeby się tym językiem posług > iwać. > Natomiast gdyby pół roku siedziało w Polsce, a pół roku w Anglii to nie będzie > dobrze mówiło ani po polsku ani po angielsku. > Psycholog miała doktorat i spore doświadczenie, więc wiedziała co mówi. ---------------> Ja nie mam doktoratu ale ponad dwudziestoletnie doświadczenie w wychowaniu dwojga dzieci dwujęzycznych ,ponadto jestem filologiem ze specjalizacją pedagogiczną i sama znam kilka języków. Moje dzieci są idealnie dwujęzyczne co nie znaczy że mówią doskonale w obu językach. Tzn. Młoda tak , Junior ma lekki akcent po polsku. Ich dwujęzyczność polega na tym że oddzielają oba języki w mózgu , pisałam o swoich doświadczeniach na moim forum. Są w stanie błyskawicznie przetworzyć jeden język na drugi , dlatego w zasadzie większość tłumaczy kabinowych to ludzie wychowani wielojęzycznie bo oni nie tłumaczą dosłownie tylko widzą język jako całość. Zawsze po pobycie w PL język polski Juniora jest lepszy , tak samo jak po pobycie w DE niemiecki się poprawia. Zgadzam się ze są wahania , w zależnoścci jakiego języka dziecko wielojęzyczne używa jeden z nich może być w danym momencie trochę silniejszy. Ale wielojęzyczność to pewien fenomen , nie można tego porównywać z normalną nauką języka. Na moim forum jest wiele dzieci trzy - i czterojęzycznych i jest dwójka pięciojęzyczna... Najlepszy efekt uzyskuje sie stosując OPOL ale do tego trzeba mieć żelazne nerwy i być przekonanym do tej metody. Za to efekty są powalające)) Kran Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 10:44 Moja siostra ma dwujęzyczną córeczkę (4 latka). Mieszkają w Niemczech, mąż mojej siostry jest Niemcem i zasada jest taka, że mała z mamą rozmawia tylko po polsku (kontakt z językiem ma także, gdy przyjeżdża do Polski, moja siostra puszcza jej także dużo płyt po polsku z bajkami do słuchania, czyta polskie książki), natomaist z tatą oraz w przedszkolu rozmawia tylko po niemiecku i radzi sobie bardzo dobrze. Nic jej się nie miesza, umie tłumaczyć z języka na język. To super prezent dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
slotna Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 12:31 Moja mama do niedawna zajmowala sie dziewczynka, do ktorej ZAWSZE mowila po polsku i byla JEDYNA osoba, ktora mowila do niej w tym jezyku (rodzice i dwie starsze siostry - tylko angielski). Mala skonczyla dwa latka, od miesiaca praktycznie nie widziala sie z nami, a jak niedawno przyjechala, okazalo sie, ze polski nadal swietnie rozumie i cos tam nawet gada Odpowiedz Link Zgłoś
e-ftalo Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 14:54 A ja sie zastanawiam skąd to dziecko będzie wiedziło o co chodzi rodzicowi jeżeli jeden będzie móił to samo w innym języku co drugi?A jak któryś z rodziców będzie mówił niegramatycznie,niewyraźnie czy jakoś za szybko i wtedy dziecko może się nie nauczyć któregoś z języków. A może faktycznie małe dzieci posiadają jakiś szczeólny dar do nauki języków obcych? Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 20:11 Polecam goraco nauke jezyka polskiego przez dziecko! U nas tata jest hiszpanem, a ja Polka, natomiast mala 2,5 letnia coreczka mowi w obu jezykach, sama zmienia na hiszpanski gdy mowi Jej po polsku, zeby cos tacie powiedziala itpp Na poczatku mowila dlugo "swoim" jezykiem z przewaga polskiego (wieksza czesc czasu byla ze mna), potem przeszl lagodnie na przewazajacy hiszpanski, a teraz dochodzi juz do tego, ze mala rzadko miesza, choc slodkie sa mieszane zdania, a wie ze do mnie ma mowic po polsku, a do taty w jego jezyku i jest super! Naprawde nie wydaje mi sie to wielka praca, maz natomiast baaardzo mi w tym pomaga, sam kazal mi mowic tylko po polsku do coreczki, chcac sie wieej nauczyc Poza tym ksiazeczki, filmy dvd po polsku, jesli masz dostep do tv polskiej (my nie ogladamy akurat tv, ale dvd tak czasami).Poza tym juz zamawiam ksiazeczki do nauki polskiego itp, zeby mala uczyc sama Buzka i powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: dwujezyczna rodzina 05.02.08, 20:12 e-flato napisal(a): > A a sie zastanawiam skad to dziecko bedzie widzialo o co chodzi rodzicowi... Pewnikiem jak to bedzie twoje dziecko to nie bedzie wiedzialo,no ale wrona sokola nie urodzi.Miliony dzieci jest dwu i wiecej jezycznych i doskonale wie o co ktoremu rodzicowi chodzi,no ale Twoje nie bo ma wspanialy przyklad Odpowiedz Link Zgłoś
buhalkinka Re: dwujezyczna rodzina 06.02.08, 10:29 ja znam taką rodzinke, gdzie matka mówi po francusku, ojciec po niemiecku, i mieszkają we francuskojęzycznej części Belgii. Efekt? Dziecko (4 lata) nigdy nic nie mówi po niemiecku, chociaż rozumie. Raz zapytany po niemiecku czy zna niemiecku, zaczął krzyczeć 'nein, nein" i uciekł.To były jego jedyne słowa po niemiecku jakie usłyszałam podczas wspólnych 2-miesięcznych wakacji Odpowiedz Link Zgłoś
ewikowa Re: dwujezyczna rodzina 06.02.08, 12:22 Ja jestem z tych co od samego poczatku maja dwa jezyki. Rodzice do nas mowili tylko i wylacznie po polsku pomimo tego, ze obydwoje sa nauczycielami j.ang a 'srodowisko' nas nauczylo angielskiego. A wiec teraz jesli rodzice mowia do nas z jakiegos powodu po ang to dla mnie jest to az dziwne i w ogole mi sie do nie podoba. A wiec kontekst jest tutaj bardzo wazny. Miedzy soba z bracmi mowimy do siebie zazwyczaj po angielsku bo jest 'szybciej i latwiej' ale to nie znaczy ze po polsku by sie nie dalo. Po prostu tak jest. Moj polski jest na takim poziomie, ze nie czuje roznicy czy mowie/pisze po polsku lub po angielsku i po akcencie tez nikt nie poznaje. Raz, jak bylam mlodsza, ktos mojej mamie pogratulowal, ze tak ladnie mowimy po polsku - a potem dodala, ze u nich to juz jest coraz gorzej z dziecmi i jezykiem polskim bo 'wie Pani, my juz tutaj rok jestesmy' - mama juz oczywiscie nie dodala, ze mysmy tylko raz byli w polsce Natomiast co do mieszania jezykow, to tak, owszem moze to byc tlumaczone jako niechlujnosc jezykowa ale jak sie poczyta troche na temat 'codeswitching' (nie znam wyrazenia po polsku - uff braki jezykowe)) to trzeba tez brac pod uwage to, ze jest to uzywane przez dzieci dwujezyczne jako przynaleznosc do 'grupy' - a wiec sa wewnetrzne reguly mieszania. Na przyklad: u nas bylo wporzadku powiedziec 'can you make me a kanapka' ale nie byloby do przyjecia 'mozesz mi zrobic a sandwich'. w ogole uwielbialam na studiach 'dwujezycnosc' - terapia grupowa) powoli (bardzo powoli) dojrzewam do pisania doktoratu i bedzie to cos chyba z dwujezycznoscia bo jest to niesamowice ciekawa dziedzina. Jeszcze dodam, ze mam znajomych ktorzy sa obydwoje polakami, mieszkaja w polsce (obydwoja sa anglistami i egzaminuja 'Proficiency' tzn Cambridge CPE) i postanowili do swoich dzieci mowic po ang w domu. I co? dzieci sa dwujezyczne, mowia przepieknie po angielsku a skoro oczywiscie wiedza ze rodzice tez mowia po polsku to np coreczka mame prosi zeby dzisiaj bajka byla 'Babcia's way not mummy's way) Ja natomiast mowie do coreczki tylko po ang, maz tylko po pl i z angielskim o tyle jest latwiej, ze ten jezyk ma dosyc wysoki 'status' w spoleczenstwie. Ale juz babcie/dziadkowie na ulicy potrafia mi dogadac ze po co mecze takie male dziecko, jeszcze sie bedzie musiala duzo w zyciu uczyc i zebym jej dala spokoj....lepiej w ogole nie wdawac sie w dyskusje - ale i sa tacy ktorzy mamrocza 'nauczyla by sie polskiego..jak mieszka w tym kraju to powinna mowic po naszemu'))) zabawne) a ja? oj ciagnie mnie do jezyka wloskiego...one day)) Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d tylko konsekwentnie da sie to zalatwic... 06.02.08, 12:09 sprawa wyglada tak: kiedy dzeicko jest wylacznei z toba, musisz mowic z nim wylacznie po polsku. kiedy jestescie wszyscy razem po angielsku. dzieciom nie miesza sie to. Czasem zaczynaja mowic nieco pozniej niz dzieci "jedno jezyczne"..ale za to bardzo szybo potem lapia roznice no i oczywiscie szkola angielska. Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: dwujezyczna rodzina 06.02.08, 12:41 jan.kran napisała: > Ale wielojęzyczność to pewien fenomen , nie można tego porównywać z normalną > nauką języka. Dokładnie tak. Człowiek wielojęzyczny wszystkie poznane języki "ma" w tej samej części mózgu. Ktoś, kto się uczy języka jako obcego, czyli po przekroczeniu pewnego wieku, ten drugi język "umieszcza" już w innej części mózgu. W razie urazu, wylewu, itp. gdy ta część mózgu ulega uszkodzeniu , traci się zdolność rozumienia tego języka. To właśnie spotkało Sławomira Mrożka. Czy warto mieć wszystkie języki w jednym miejscu mózgu? Czyli - czy warto być wielojęzycznym? Oj warto. 1. Wielojęzyczność pozytywnie wpływa na rozwój inteligencji. Dziecko wcześniej uczy się myśleć abstrakcyjnie. Niejako naturalnie "oddziela" nazwę od obiektu, bo wie,że ten obiekt można różnie nazwać. 2. Łatwiej jest używać wielu języków, gdy ma się je wszystkie "pod ręką", w jednej części mózgu. Nie trzeba się przestawiać, to dzieje się samo, niejako poza świadomością. Przykład: Studentka filologii duńskiej jest w odwiedzinach u polskiej rodziny w Danii. Z dziećmi gospodarzy (w wieku szkolnym) rozmawia po duńsku. Przy stole cała rodzina rozmawia oczywiście po polsku. I wtedy te dzieci spytały studentkę, czy ona zna duński! Nie zwróciły uwagi, nie zauważyły, że przed obiadem przez pół godziny rozmawiały z nią po duńsku?! Tak to się właśnie odbywa u wielojęzycznych - bez przestawiania się, bez udziału świadomości, naturalnie i automatycznie, bez marnowania psychicznej energii. My też jesteśmy przecież naturalnie i bez wysiłku "wielojęzyczni" - inaczej mówimy do kumpla, inaczej do ukochanego, inaczej do profesora na uczelni, inaczej do dziecka. Niby po polsku, ale w innym języku. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: dwujezyczna rodzina 06.02.08, 13:45 My se důma goúdůma po szlůnzsku, rachujyma po mjymjecku, a we urzyndach, przi cudzych, prawjyma w wyucůnym polskym. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: dwujezyczna rodzina 06.02.08, 14:19 ****Tak to się właśnie odbywa u wielojęzycznych - bez przestawiania się, bez udziału świadomości, naturalnie i automatycznie, bez marnowania psychicznej energii. ------------------> Rycerzowa dokładnie tak jest Wprawdzie mój Junior ma akcent po polsku ale w sekundę przełącza mózg z polskiego na niemiecki , norweski , angielski. I nie ma żadnych kompleksów ze po polsku czy norwesku ma akcent , po prostu w Jego mózgu robi się klik i jest w następnym języku. Młoda lekką stopą rozmawiając ze mną przez tlf. po polsku w międzyczasie rozmawia ze swoim przyjacielem po niemiecku a ze swoją przyjaciółką po norwesku. Kompletny rozdział w mózgu co do kogo i dlaczego. Ja nie miałam łatwo bo Młoda ma dysleksję a Junior Zespół Aspergera więc dochodziły dodatkowe problemy. Młoda właśnie jest w połowie studiów lingwistyki teoretycznej , filozofii i indogermanistyki w Monachium , mówi dokładnei tak samo po polsku jak po niemiecku ale nie ukrywam ze mnie osobiście kosztowało to wiele pracy. Moje dzieci , juz dorosłe są bardzo zadowolone że się wychowały w kilku językach i kulturach choć czasem , przyznaję to jest jazda bez trzymanki)))) Kran Odpowiedz Link Zgłoś
fitter_c Re: dwujezyczna rodzina 07.02.08, 05:30 Ja bym tylko dodał, że wiele zależy od środowiska, w którym się dziecko wychowuje. Znałem polonusów amerykańskich i kanadyjskich, którzy po kilkudziesięciu latach nie mówili dobrze ani po polsku ani po angielsku - ale to taki sam problem, jak Polak z Polski, którzy okropnie mówi po polsku. Natomiast jeśli dziecko od maleńkości dwu- czy trój-języczne wychowuje się wśród ludzi myślących i wyrasta na myślącego człowieka, to wielojęzyczność może mu dać o wiele większą świadomość każdego z tych języków, bo wie, że tę samą myśl można wyrazić na kilka różnych sposobów. To może być bardzo dobra szczepionka przeciwko dogmatyzmowi. Odpowiedz Link Zgłoś
reniaa1979 HEJ 08.02.08, 01:49 z wlasnego doswiadczenia ,powiem mow i ucz swoje dziecko tylko polskiego ,moje dzieci urodzily sie w londynie corka ma 5 lat a moz pochodzi z turcji,wiec myslalam boze jak to dziecko sie bedzie meczyc 3 jezyki do nauki w tym samym czasie ,wiec mowilam do niej wiecej po angielsku niz po polsku..........wielki blod bo moja mala podlapala dobrze turecki i angielski a na koncu polski ...teraz mamy 2 letniego synka i mowie tylko w jezyku polskim .PAMIETAJ DZIECKO JEZYKA ANGIELSKIEGO NAUCZY SIE SZYBKO I TO NIE MUSISZ BYC TY TYM NAUCZYCIELEM.POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: HEJ 08.02.08, 08:20 Moja kolezanka Polka mieszka w Anglii, ma meza z Brazylii. Ich corka nie ma 3 lat, a mowi w 3 jezykach i potrafi doskonale "przelaczac" sie z jezykiem w zaleznosci, do kogo mowi w danej chwili. To jest po prostu najlepsza metoda nauki jezyka. Odpowiedz Link Zgłoś
dyzurna Re: HEJ 14.02.08, 23:59 witam chetnie dolacze sie do ciekawego watku. nasza sytuacja jest dosc skomplikowana bo corke wychowujemy az 4 jezycznie. ja mowie tylko po polsku, maz po wegiersku, w domu glownie angielski. a mieszkamy w Belgii (Francuskiej czesc) corka ma niecale 2 latka i juz stwierdzone opoznienie mowy rozumie idealnie wszystko i po Polsku i po Wegiersku, wykonuje proste polecenia. wola mnie na przemian raz mama raz anya (po wegiersku mama) ale mimo wszystko malo mowi. kiedy takie wielojezyczne dzieci zacznaja mowic? Odpowiedz Link Zgłoś
rycerzowa Re: HEJ 15.02.08, 00:23 Spotkałam się z taką teorią, że każdy dodatkowy język to 3-miesięczne opóźnienie mowy. Znaczy to, że dziecko dwujęzyczne zacznie mówić 3 miesiące później, niż zaczęłoby "normalnie". Czterojęzycznemu przysługiwałoby zatem opóźnienie 9-miesięczne. Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: HEJ 18.02.08, 14:35 Witam Moje dziecko obecnie ma 6 lat jest wychowywane dwujezycznie polsko/niemiecki. Ja do niego mowie po niemiecku a maz po polsku. W koncu ma w polsce babcie i jak by to bylo jak wnusi by sie nie umial porozumiec z babcia i dziadkiem. Nic mu sie nie miesza jadynie sa slowa ktorch on nie zna po polsku wtedy jak cos opowiada op polaku to wtraca to brakujace slowo z niemieckieg.Jako 6-latek swietnie sobie radzi jako maly tlumacz w rzeczych naturalnie prostych.Teraz idzie do szkoly i w pierwszej klasie dojdzie mu jezyk angielski. Ucz dziecka obu jezykow nic mu sie nie pomiesza dzieciaki tak szybko to pojmuja.Mnie nie zalezy na tym aby syn potrafil czytac i pisac po polsku wiec go do tego zmuszac nie bede ale musi sie porozumiewac po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
dagbe Polecam ksiazke. 05.06.08, 12:37 Moja koleżanka z LO wyszła za maż za Bawarczyka i mieszka w Niemczech. Jest germanistka z wykształcenia, obecnie zajmuje sie kwestią dwujęzyczności dzieci z rodzin mieszanych narodowościowo. Napisała o tym książkę pt. "Przeżyć dwujęzyczność. Jak wychować dziecko dwujęzyczne", którą serdecznie polecam: www.ksiazkiedukacyjne.pl/prod_k_48,8_8_3689_Przezyc_dwujezycznosc._Jak_wychowac_dziecko_dwujezyczne.html Obie jej córki doskonale mówią po polsku. To jej strona domowa: www.e-bilingual.net/ Pozdrawiam, Dagmara Odpowiedz Link Zgłoś