mamapiti
26.02.08, 15:34
Drogie Mamy, może problem wyda wam się błahy, ale mnie przyprawia juz o
nerwice. Może zacznę tak. Mam synka który ma 2 lata i 2 mce. Jest pogodnym,
fajnym, dobrze rozwijającym się dzieckiem, w domu jest grzeczny ( jak na
dwulatka) ale na spacerach nie. Notorycznie wchodzi w psia kupę co mnie
doprowadza do szału. Nie wymagam od niego żeby szedł ciągle grzecznie przy
mnie po chodniku, bo rozumiem że może ciekawiej dla niego iść po trawie ale
dziś w tą kupę wszedł specjalnie, choć go ostrzegałam żeby tego nie robił.
Skończyło się tak, że za karę wróciliśmy do domu i tak się zakończył spacer.
Mnie się już delikatnie mówiąc niedobrze robi jak codziennie muszę myć tak
śmierdzące buty. Nie wiem czy mam mu kazać iść wyłącznie po chodniku? Ale dla
niego to byłby, mam wrażenie, okropnie nudny spacer. On lubi iść po trawie,
grzebać patykiem w ziemi, bawić się na placu zabaw, ale te psie kupska mnie
wykańczają( dziś to właśnie było na placu zabaw). Po prostu gdzie człowiek nie
stanie tam psie odchody. Dodam że synek jest naprawde mądrym chłopczykiem i
napewno rozumie czego od niego wymagam. Jak wy na to patrzycie? Czy może tylko
mnie to przeszkadza?