problemy z zachowaniem - 15 miesięcy

07.03.08, 20:25
Witam,

mój synuś ma już skończone 15 miesięcy i jest naszym słoneczkiem. Niestety
nasz niunio ostatnimi czasy stał się okropnym uparciuchem i przy najmniejszym
zakazie z naszej strony i nie tylko (prawie przy każdej okazji) bija nas łapką
lub niekapkiem po twarzy lub w miejsce, gdzie akurat może dosięgnąć. Nigdy go
nie uderzyliśmy, wszystko mu tłumaczymy i naprawdę staramy się byc cierpliwi,
ale nie możemy już sobie poradzić z jego napadami złości. Uciekamy się do
małych kar, typu karna poduszka do siedzenia, ale to jednak chyba za wcześnie.
Proszę o dobre rady. Może w końcu uda nam się okełznać naszego złośniczkasmile)
    • sun_of_the_beach Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 07.03.08, 23:07
      O problemach z półtoraroczniakami napisano już tomy. Może zamiast niewolniczo kopiować głupawe wymysły tzw. "superniani" spróbuj obrócić sytuację w żart, odwróć uwagę małego, albo w ostateczności odejdź na chwiłe, żeby ochłonął - ty zresztą też wink
      • entea Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 08.03.08, 09:11
        sun_of_the_beach napisał:
        To, że próbuję coś zrobić i próbuję różnych rzeczy, nie znaczy że robię to
        niewolniczo i że pomysły te sa głupawe, bo najłatwiej się krytykuje, a "karne
        siedzonko" jest właśnie takim miejscem do ochłonięcia dla nas obojga gdybyś tego
        nie zauważyła. NIE WIEM, CZY POMYSłY sUPERNIANI Są GłUpawe bo za krótko
        cokolwiek stosuję, jednak nie pokuszę się o takie krytykanctwo. W każdym razie
        dziękuję za chęci.
        > O problemach z półtoraroczniakami napisano już tomy. Może zamiast niewolniczo k
        > opiować głupawe wymysły tzw. "superniani" spróbuj obrócić sytuację w żart, odwr
        > óć uwagę małego, albo w ostateczności odejdź na chwiłe, żeby ochłonął - ty zres
        > ztą też wink
    • mamamamba Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 08.03.08, 11:31
      uwazam,ze sun ma racje, nie rob z tego tragedii, odwroc uwage i juz. mam to
      samo,synalek 16 mies, tlumaczenia w nosie poki co ma. zadnego jezyka mu nie
      kupie, wyprowadze do pokoju obok najwyzej, ale pozniejsmile na razie tylko krotko:
      nie bij, bo to boli (robie smutna m,ine)i koniec, bo inaczej maly zaczyna sie
      wkrecac i robi to dalej, p[otem zajmuje go czym innym
    • artjoasia Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 08.03.08, 15:49
      Mam ten sam problem z córką, też 15 miesięcy. Wrzaski nauczyłam się po prostu ignorować - najczęściej wychodzę z pokoju i po chwili jest cisza, w końcu sama do siebie nie będzie się drzeć. Z biciem i drapaniem niestety nie jest tak łatwo - robi to przeważnie podczas przewijania czy ubierania; raczej nie mogę jej zostawić na stole prawie metr nad podłogą... Odwracanie uwagi NIE DZIAŁA, a w każdym razie działa bardzo rzadko. Tłumaczenie, że boli, też nie jest skuteczne - chyba nie rozumie jeszcze tego pojęcia.

      Z niecierpliwością czekam na dalsze rady...
      smile
      • mika_p Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 08.03.08, 17:57
        Możesz przewijać na podłodze.
      • entea Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 09.03.08, 09:29
        Z mężem trenujemy naszą cierpliwość do Jasia. Czasami rozumie i przeprosi, a
        czasem po prostu mu się nie chce. Do końca jeszcze chyba do niego nie dociera o
        co chodzi. Pozostaje nam chyba jedynie tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz
        tłumaczyć. A może jednak? Może ktoś zdołał pokonać "MAŁĄ ŁAPKĘ"?


        artjoasia napisała:

        > Mam ten sam problem z córką, też 15 miesięcy. Wrzaski nauczyłam się po prostu i
        > gnorować - najczęściej wychodzę z pokoju i po chwili jest cisza, w końcu sama d
        > o siebie nie będzie się drzeć. Z biciem i drapaniem niestety nie jest tak łatwo
        > - robi to przeważnie podczas przewijania czy ubierania; raczej nie mogę jej zo
        > stawić na stole prawie metr nad podłogą... Odwracanie uwagi NIE DZIAŁA, a w każ
        > dym razie działa bardzo rzadko. Tłumaczenie, że boli, też nie jest skuteczne -
        > chyba nie rozumie jeszcze tego pojęcia.
        >
        > Z niecierpliwością czekam na dalsze rady...
        > smile
    • oplica Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 08.03.08, 18:35
      gdyby mnie ktos nazwal per niunio tez dostalby moja lapka...
      • entea Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 09.03.08, 09:15
        oplica napisała:

        > gdyby mnie ktos nazwal per niunio tez dostalby moja lapka...

        A w ogóle to coś chciałaś napisać?????????? W tej części Polski, gdzie teraz
        mieszkam tak nazywa się dzieciaczki. Też na początku nie podobało mi się takie
        określenie, ale przyzwyczaiłam się i uważam to za słodkie.
        • guderianka Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 09.03.08, 09:48
          Myslę, że "niunio" rządzi w domu i , że żadne z Was nie potrafi
          przemowić do niego mocnym , twardym tonem. Podejrzewam, że odzywacie
          się do niego w takim samym stylu jak piszesz -słodko-ciumkającym, co
          niestety nie skutkuje. Dziecko czuje, widzi, że jest na wygranej
          pozycji i pozwala sobie na coraz to więcej. Wprowadź pojęcie kary-
          mów, powtarzaj, "nie wolno", powiedz że jeśli zrobi coś złego to
          wyniesiesz go (nie wiem gdzie, może do drugiego pokoju, do kąta?).
          Na złe zachowanie dziecka musi być natychmiastowa reakcja rodzica,
          ale nie w stylu : " Niuniu maluni mamuni tak nie wolno bo mamunie
          boli".

          Artjoasia-a dlaczego przewijasz dziecko na przewijaku??Zmień miejsce-
          przewiń na podłodze,na kanapie, w innym pomieszczeniu. Mam 2 dzieci-
          ani jedno nie miało przewijaka, najcześciej zmiana pieluchy
          następowała na podłodze, nie było problemów z wyrywaniem się,
          uciekaniem (może twoja córcia się boi? W tym wieku zazwyczaj dzieci
          zaczynają rozumieć czym jest wysokość )
          • artjoasia Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 09.03.08, 11:36
            > Artjoasia-a dlaczego przewijasz dziecko na przewijaku??Zmień miejsce-
            > przewiń na podłodze,na kanapie, w innym pomieszczeniu. Mam 2 dzieci-
            > ani jedno nie miało przewijaka, najcześciej zmiana pieluchy
            > następowała na podłodze, nie było problemów z wyrywaniem się,
            > uciekaniem (może twoja córcia się boi? W tym wieku zazwyczaj dzieci
            > zaczynają rozumieć czym jest wysokość )

            Nie, na pewno nie boi się wysokości. Ale popełniłam chyba poważny błąd - przewijak jest dość pokaźnych rozmiarów, więc w zasięgu łapek są poustawiane różne zabawki, fascynujące tubki z kremikami, grzebyczki itp. Ma tam po prostu ciekawsze zajęcia niż wkładanie rączki w rękawek na przykład. I zawsze wścieklizna zaczyna się wtedy, kiedy jej nie pozwalam upaprać się maścią do pupy albo rozpinać pieluchy...
            Pomysł z podłogą nie jest zły (chociaż stare gnaty bolą od schylania), jakoś po prostu na to nie wpadłam.

            I mój Boże - nie ciumkam NIGDY! Mówię spokojnie i stanowczo krótkie "nie" albo "nie wolno", przytrzymuję drapiącą łapkę albo kopiące kopytko - i nic, nadal mam rany kłute, cięte i szarpane!
            • guderianka Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 09.03.08, 18:33
              Ciumkanie było do autorki wątku smile

              Gnaty nie będą bolały bo będziesz nakładała pieluchę lekko
              pochylona, siedząc a nie stojąc smile

              W skrajnym przypadku zrobiłabym dziecku to samo co robi mi-jesli
              gryzie to bym ugryzła, jeśli bije -to bym oddała. Tak czysto
              atawistycznie

              p.s. ty wiesz jak fajowo smarowac się maścią?wink
          • entea Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 10.03.08, 22:59
            No nie, mam wrażenie, że forum powinno nazywać się "Bije bo pieszczotliwie się
            do niego zwracasz". Ostrzejszy ton też nie działa, kara typu: pozostawienie w
            drugim końcu pokoju; odebranie zabawki, którą bije; itp. - NIE DZIAŁA. Dzieciak
            jest ogólnie ogarnięty, nie rozpuszczony, tylko od około miesiąca mocno
            wypróbowuje nasze nerwy. Chcemy nad tym zapanować, a brakuje nam już środków,
            stąd ten wątek. Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły, to proszę o pomoc, a może
            coś wymyślimy wspólnie.
            • madziula460 Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 11.03.08, 08:53
              Moje dziecko też bilo rączką lub drapało po buzi...U mnie pomogło
              (oczywiście nie po pierwszym razie)jak udałam,że płaczę i odeszłam
              od dziecka.Mówiłam,że nie wolno, nie lubię jak biję i nie
              podchodziłam do niego,ignorowałam go-z płaczącą miną.Byłam w szoku
              jak mój 15mc syn poprostu się zawstydził zrobił ryfkę i następnym
              razem wyciągnł rękę ale mnie już nie dotknął.Oczywiście czasami
              zapomia się i wyciąga rękę aby mnie podrapać to ja wtedy znowu minę
              robię i on popatrzy i przesteje.
    • mamajulki080506 Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 11.03.08, 11:21
      Pewnie moje metody się nie spodobają, bo są bardzo nie na czsie, ale
      dzięki temu nie mam problemów (no większych problemów) z córeczką -
      22 mce.
      Jak nas uderzyła, my jej oddalismy (oczywiście odpowiednią siłą,
      tak, zeby jej krzywdy nie zrobić, jak dostalismy w twarz, to ona w
      rączkę) z mocnym zaznaczeniem, że to boli (odpowiednim tonem) i jak
      zrobi to raz jeszcze to mama, czy tata jej odda...jak szczypała, to
      tak samo, została uszczypnięta w rączkę...o dziwo, bardzo szybko
      zrozumiała, że to niest przyjemne...dzieci są bardzo mądre i
      potrafią zrozumiec więcej niz nam się czasami wydaje...to, że
      jej "oddaliśmy" wcale nie spowodowało, ze bije inne dzieci...jest
      dzieckiem bardzo aktywnym, rozumie co to znaczy nie wolno i rozumie
      konsekwencję, bo tego była uczona...jak nie pozbierasz zabawek, to
      nie ogladamy bajki, oczywiście ja zbieram razem z nią (ona pomaga i
      się cieszy)...
      W każdym razie ja nie dopuszczam mysli, że moje dziecko mogłoby
      uderzyć inne, czy też dorosłą osobe, a ja nie umiałabym sobie z tym
      poradzić...i wierzcie mi, mała się mnie, ani taty nie boi, co pewnie
      niektórzy zaraz mi zarzucą...
      Myślę, że twój synek nie jest złośniczkiem, po prostu nie zna
      barier, a dziecko, które nie wie, co mu wolno, a czego nie, tak się
      zachowuje..spróbujcie byc stanowczy...mocniejszy głos, sroga mina (w
      końcu bicia nie powinno sie tolerować, a jeśli tłumaczenia nie
      pomagają, to może pora zastosowac cos innego)
      • renataas Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 11.03.08, 17:10
        dzieci są różne, dla przykładu moja córeczka gdy miała 15 miesięcy też gryzła,
        biła, szczypała i nic nie pomogły metody, które ty stosujesz. Trudno też
        powiedzieć, że 15 miesięczne dziecko będzie znało jakiekolwiek bariery. Jasne,
        ze trzeba uczyć i pokazywać, bo na tym nasza rodzicielska rola polega. Jak moja
        mała poszła do żłobka, to okazało się, że to bicie, klepanie, szczypanie to nic
        innego jak sposób okazywania emocji (niekoniecznie negatywnych), których inaczej
        po prostu nie potrafiła wyrazić. minęło z czasem, choć długo nie dawałam z nią
        rady. mój synek (1,5 roku) gdy miał 15 miesięcy zaczął okazywać swoje
        niezadowolenie kładąc się na podłodze, chodniku, kałuży, gdziekolwiek wrzeszcząc
        wniebogłosy. Robi tak do dziś, oczywiście zostawiam go na chwilę aby ochłonął,
        ale najczęściej jak jesteśmy poza domem przenoszę parę metrów, żeby trochę
        zapomniał o swoim proteście, bo w domu potrafi tak wyć i kopać przez 20-30 min.
        Żadne tłumaczenia i prośby nie docierają.
    • zonkaasia Re: problemy z zachowaniem - 15 miesięcy 15.03.08, 15:26
      Myśle ze synka wchodzi w etap buntu - dwulatka. Mój synuś ma 19 miesięcy
      zachowuje sie tak od ponad 6. W tym czasie tłumaczenie nie wiele daje, ale ważne
      jest aby mimo wszystko tłumaczyć, dziecko słyszy i rozumie, le w tym okresie
      będzie robił dokładnie na odwrót. Zapamięta jednak na przyszłość to co usłyszało
      i kiedy nauczy się panować nad swoja złością, oraz rozładowywać w ją w inny
      sposób, będzie usłuchane.
      Niestety bun dwulatka zaczyna się ok 14 miesiąca i trwa nawet do 26 uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja