kasnova
07.03.08, 20:43
Mam dwójkę dzieci: prawie 3-letnią Julię i 10-miesięcznego
Sebastiana. Julia generalnie zawsze była dzieckiem spokojnym i
raczej grzecznym. Nigdy też nie reagowała agresywnie na
braciszka.Ale odkąd Sebastian zaczął raczkować i może dotrzeć
wszędzie, gdzie chce, a zwłaszcza do zabawek, Julia zmieniła się i
często krzyczy na niego, a czasem niestety go popycha.Boję się, że
zrobi małemu krzywdę.Nie działa upominanie, tłumaczenie, że może mu
się coś stać, no i nie pomaga też metoda Superniani.Julia posiedzi 3
minuty na karnej poduszce, woła z niej, że nie chce siedzieć, ale
dosiedzi do końca, po zakończonej karze przeprosi, ale prawie od
razu robi to samo. Postępuję dokładnie wg wskazówek superniani.Gdzie
popełniam błąd? Czy jest jakaś inna metoda?