eltill
26.03.08, 15:05
mój synek ma 2,5 roku zaczęliśmy chodzić na takie rozwijanki dla dzieci w jego
wieku no i tu zaczynają sie schody. Nie wiem juz sama czy powinnam sie martwić
czy po prostu jest żywym dzieckiem. biega po sali nie chce siedziec przy
stoliku i rysować albo malować. Jak są zabawy ruchowy to w nich uczestniczy
bardzo chętnie. wiec wyglada to tak, że połowę zajęć wychodzę z
częstotliwością co 5 - 10 min z sali ( zającia są 2 godzinne) dopiero po 1
godz sie uspokaja. Pani powiedziała, że jej sie wydaje że on nie rozumie co
ona mowi i moje dziecko nie wiem co ma robić i trzeba mu zbadać słuch ponieważ
moje dziecko nie mowi w naszym języku płynnie tylko pojedyncze wyrazy( ja mam
odmienne zdanie - co prawda mogę sie mylić)moze problem polega na tym, że ja z
nim tam jestem i sobie pozwala na więcej ( dodam, że w grupie są prawie same
dziewczynki, wiec na ich tle on wyglada jakby miał adhd. Ja widze że on
chciałby sie bawić poszaleć a tam po 5 min zabawy juz trzeba usiaść i malowac
itp... Jego głownym zaiteresowaniem są samochody, helikoptery itp. śrubokręty
śrubki

młotki.
Czy ktoś był na badaniach integracji sensorycznej z maluchem??? też mi to
zasugerowano.