Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci

02.09.03, 16:37
Jak w tytule-jakie są?U mnie oczywiście angielski,taniec,teraz Kaja marzy o
koniach.Proszę napiszcie,jak to jest uwas i czy wasze dzieci maja na to
wszystko czas?
    • dagmarabe Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 03.09.03, 12:23
      Hej!
      Mój trzecioklasista uczęszcza w tym roku na zajęcia Aikido (2 razy w tygodniu)
      i na angielski (2 razy w tygodniu). Być może raz w tygodniu będzie tenis
      stołowy. Na basen chodzi ze szkołą. Takie zajęcia miał już w zeszłym roku i
      widać, że mu się spodobały. Ale zanim doszliśmy do porozumienia, Mateusz
      chodził na: karate, kung-fu, tenis ziemny, Odyseję Umysłów, zajęcia teatralno-
      muzyczne, żeglarstwo, konie. Oczywiście nie wszystko naraz wink Po prostu
      pozwoliłam spróbować różnych rzeczy i okres próby wytrzymała tylko nauka
      angielskiego (a raczej zabawa z językiem) i Aikido. Zajęcia teatralne też były
      brane pod uwagę, ale z braku czasu odpadły z konkurencji.
      Czasu wolnego w tygodniu właściwie nie ma, bo do 17:00 syn jest w szkole -
      wtedy ma czas na odrobienie lekcji (z tym różnie bywa wink i zabawę z kolegami.
      Ze wszystkimi obowiązkamy wyrabiamy się pod warunkiem, że nie wyskoczy nic nie
      planowanego (np. awaria auta). W tym roku będzie trudniej, bo wracam do pracy
      po urlopie wychowawczym. W każdym razie na trzy poważnie traktowane zajecia
      pozalekcyjne w tygodniu czasu u nas nie starcza...

      Pozdrowienia,
      Dagmara

    • judytak Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 05.09.03, 16:00
      Moja Weronika, trzecia klasa, chodzi:
      we wtorki i w czwartki na akrobatykę (przed zawodami, czyli praktycznie cały
      czas, w soboty też) - uwielbia
      w środy na lekcje gry na pianinie - czasami lubi, czasami nie
      w czwartki, po akrobatyce - na zbiórki harcerskie (zuchy) - zawsze lubi
      co drugą sobotę do szkółki węgierskiej - bo jest pół-węgierką (po mnie)

      To jest ten sam reżym, jak w zeszłym roku, i raczej sprawdził się, jedynie w
      czwarteki nie ma czasu na nic, ale w piątek zaczyna lekcje o 11-tej, więc to
      nie problem
      W piątki odwiedzają się z koleżankami z klasy (mieszkamy trochę z boku, nie to
      podwórko)
      Dobrze się czuje właśnie "w reżymie", spręża się i na wszystko ma czas, dużo
      maluje, dużo czyta, dużo się bawi z braciszkami
      Pozdrawiam
      Judyta
      • bea-chiara Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 06.09.03, 06:02
        Moj synek-tez trzecioklasista-ma trzy razy w tyg.balet,ktory bardzo lubi.Raz w
        tyg. pilke nozna-tez z wlasnego wyboru.Fortepian ze mna.Basen zostal na razie
        zawieszony...Pozdrawiam-Bea.
        • iza_r Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 11.10.03, 18:22
          moja corka chodzi tylko na Pilke nozna uwazam ze wystarczy 2 razy w tygodniu
          trening i w sobote lub w niedziele mecz.
          Czytalam wasze wypowiedzi i sie zastanawiam, czy nie za wiele oczekujecie od
          swoich maluchow? czy wogule maja jeszcze czas na zabawe? lub kolegow i
          kolezanki?
          • judytak Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 15.10.03, 13:38
            Jakbym widziała, że jest niedobrze, to byśmy to zmienili.
            To nie są moje wymagania, że musi to, i musi tamto. Ja wymagam przede
            wszystkim, żeby, jak już coś robi, to robiła to porządnie.
            Maksymalnie biorę pod uwagę możliwości dziecka, to, ile wymaga obciążenia (nie
            mówię - ile wytrzymuje, tylko właśnie - ile wymaga, z jakim obciążeniem czuje
            się najlepiej).
            Przykładowo: w zerówce córka chodziła na wszystkie dodatkowe zajęcia w
            przedszkolu, syn w zerówce ma jedynie zajęcia z logopedą. I tak często jest tak
            zmęczony, że zasypia po południu w domu.
            Drugi przykład: córka w wakacji nie przeczytała ani jednej książki. Bo jej się
            nie chciało. Wolała nudzić się i marudzić. We wrześniu wdrożyła się w ciągu
            dwóch tygodni, i znów regularnie chodzi do biblioteki, jak w zeszłym roku. Nikt
            jej do tego nie zmusza.
            Ma koleżanki, i ze szkoły, i z treningów, ma też "najlepszą przyjaciółkę".
            Odprowadzają się ze szkoły, umawiają się na placu zabaw, odwiedzają się
            czasami. Czasami zadzwonią do drzwi koledzy z klasy, a córka wychodzi z nimi
            grać w piłkę (jak chce, oczywiście). Mnóstwo maluje, wycina, rysuje itp. Prawie
            każdego dnia nowe dzieło do podziwiania. Pisze jakieś swoje sekretne sprawy.
            Nawet lalkami się bawi, czy klockami. Przebiera braciszków i urządza z nimi
            teatrzyk.
            Fakt, że lekcje zajmują jej mało czasu. Odrabia, co na piśmie, czytanek nie
            ćiwczy, bo nie musi, a jak coś jest na pamięć, to czyta po kilka razy dziennie,
            na przykład raz na dwie godziny, co praktycznie nie zajmuje czasu.
            Też fakt, że nie lubi sprzątać i ciężko ją namówić do zrobienia chociaż
            prowizorycznego ładu koło siebie. Ale to tak z natury, a nie z braku czasu.
            Może to genetyczne, ja też "się rozłażę", jak nie mam obciążenia. Np. jak nie
            chodzę do pracy.
            Pozdrawiam
            Judyta
          • ma.pi Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 16.10.03, 19:01
            iza_r napisała:

            > Czytalam wasze wypowiedzi i sie zastanawiam, czy nie za wiele oczekujecie od
            > swoich maluchow? czy wogule maja jeszcze czas na zabawe? lub kolegow i
            > kolezanki?


            Alez my nic nie oczekujemy od dzieci, one same sobie wybieraja zajecia. Moj syn
            chodzi na pilke nozna, koszykowke, basen i gre na pianinie. Jakbym mu pozwolila
            to jeszce to i owo by do tego dorzucil. Tylko, ze ja juz nie mam czasu i sily
            wozic go na kolejne zajecia. A przeciez kolegow i kolezanki ma tez na tych
            zajeciach.
            Czym sie rozni mecz rozgrywany pod okiem instruktora od meczu zorganizowanego
            na podworku przez dzieci? Praktycznie niczym, a jedynie korzystaja, bo pod
            okiem instruktora doskonala swoje umiejetnosci w danej dziedzinie, a kontakt z
            kolegami jest taki sam.

            Pozdr.
    • mader1 Re: Pozaszkolne zajęcia waszych dzieci 12.10.03, 14:38
      Moja coreczka w pierwszej klasie chodzi na : pon - pianino, wt. zaj.
      teatralne, sr. wolna, czw. basen, piatek - tance i kolko informaatyczne.
      Wszystkie wybrala sama i ma czas na zabawe i nauke. Zajecia we wtorek razem z
      lekcjami koncza sie jej o 13.30 - przyjezdza do domu i juz caaly dzien jest
      dlaa niej.Na pianino pani przychodzi do domu - corka wraca o k. 13.00 po
      lekcjach, moze dorobic, zjesc obiad, pobawic sie, pani przychodzi dopiero o
      17.30 smileStarsza corka w I gm. ma mniej zajec, bo wiecej odrabiania i uczenia.
      Po za tym 4 godz. angielskiego i 3 godz. francuskiego ma juz w ramach szkoly.
      Wybrala sobie basen, kolko informatyczne i polonistyczne - dziennikarskie.
      Dodatkowo co tydz. ma pol godz. rehabilitacji kregoslupa.Ona bardziej lubi
      spotykac sie z kolezankami niz mlodsza.Ida po lekcjach polazic, na frytki itd.
      Wychodzi jeszcze na podworko smile Nie jest zlesmile
Pełna wersja