misia_bella5
30.03.08, 15:10
Mam dwójkę dzieci starszą córkę (prawie 3 lata) i młodszego synka (rok i 5
miesięcy).
Mam taki problem, moja córeczka zbiera zabawki w wiaderka, pudełka, miseczki,
itp. i chodzi z tym wszędzie! Obsesyjnie boi się, że ktoś (rodzeństwo!) może
coś zabrać z tego zbioru wszystkiego rozparcelowane zabawki, książeczki,
PODUSZKA!!!,
klocki, stare zabawki, papierki po opakowaniach, tubki pasty do zębów!) jednym
słowem wszystko co się nawinie pod rękę, a tym samym usankcjonuje stwierdzenie
"to moje". Jest jak Cyganka, chce wszystko nosić przy sobie, do nocnika, do
kuchni, no dosłownie wszędzie! Czy tylko moja ma takie "odchyły"? Czym to
tłumaczyć? Zazdrością, poczuciem zagrożenia ze strony brata, jakąś dziwaczną
histerycznością? Jest to męczące, bo:
* wiadomo wyje
* nie mogę często jej przemieścić z pomieszczenia do pomieszczenia bo muszę
ciągnąć ze sobą upatrzony w danym dniu MAJąTEK

WRRRRRR
* zabawki są rozparcelowane, synek nie ma prawa się niczym bawić, dostaje
jakieś ogryzki, ewentualnie to co jej ukradnie i ucieknie
* moje interwencje, tłumaczenia nie działają na długo, za chwilę jest to samo!
Boję się żeby to się nie rozwinęło w jakąś nerwicę lub Bóg wie co jeszcze.
Przy tym płacze, kładzie się na podłodze i mówi "Jestem biedna, jestem
smutna

"!!!
Oni są na tyle mali, że niewiele mogę wytłumaczyć, teorytycznie córeczce
więcej, ale próby nic nie dają...
Powinnam się martwić, jak się zachowywać?