nysia12
04.04.08, 11:56
Mam synka w lipcu skończy 4 latka. Jest mądrym dzieckiem chłonnym wiedzy
uzdolniony plastycznie i muzycznie. Lubi chodzić do przedszkola jest tam
grzeczny i posłuszny Pani.Natomiast wchodząc do klatki naszego domu zaczyna
się horror. Zaczyna się od rozebrania z kurtki, potrafi siedzieć w niej nawet
godzinę.Jak zobaczy męża że jest juz w domu po pracy cały czas mówi "idź stąd"
co wyprowadza mnie z równowagi. Próbujemy jakoś załagodzić sytuacje a on
swoje. No a za tym idzie niechęć jedzenia, sikania, zabawy itd.Rano jak wstaje
też wszystko jest na 'Nie",nie chce się ubrać, umyć, zjeść itd.Ja już nie wiem
co zrobić z tym jego drażliwym zachowaniem.Nie wiem co jest przyczyną,nie
pomagają nagrody, kary, straszenie,konkursy.po prostu nic.Proszę poradźcie coś
mądrego.Tylko proszę nie piszcie o psychologu bo taka sytuacje nie jest od
zawsze tylko od jakiegoś czasu i nie wiem czy tak wpływa na niego przedszkole
że tam jest dyscyplina, dużo zajęć i on po prostu nie ma się gdzie wyżyć i
przynosi wszystko do domu. Nie wiem .Błagam pomocy.