ignasiab
24.04.08, 18:35
hej
mam 3 dzieci,pierwsze ma prawie 7 lat,drugie 4,trzecie 3 miesiace.I to właśnie
z tym 7-latkiem mam problemy.Od zawsze był dzieckiem wymagającym dużo
uwagi,nie potrafił się sobą zająć,dużo się buntował i zawsze chciał postawić
na swoim(nawet jak był jedynakiem).Prosze poradzcie mi jak mam postepowac w
kilku konkretnych sytuacjach.
1.Śniadanie chce jeść w szlafroku.Ustaliłam,że w soboty i niedziele jak nie ma
zerówki to możemy tak robić,jednak w pozostałe dni na śniadanie przychodzimy
ubrani.Tak jest po prostu szybciej.Każdego ranka musze mu przypominać a on
zaczyna bunty,nie i już.Jestem konsekwentna ale te poranne boje każdego dnia
bardzo mnie męczą.
2.Prosze,mówie jak wróci ze szkoły by się przebrał,nie i już!Tłumacze że sie
pobrudzi przy zupie i na podwórku,jestem spokojna,nie pomaga.Dopiero jak nie
chce mu dać zupy dopóki się nie przebierze to z łaską to zrobi,pyskują
strasznie.Czy mam to pyskowanie ignorować?posyłac do kąta na wyciszenie?
3.Jak do niego mówie,pokazuje mi palcem kółko na głowie(zwariowałaś}wie że
mnie to wkurza.
4.Kradnie nam pieniądze i kupuje chipsy w szkolnym sklepiku.Dostaje co miesiąc
5 złotych i nie wtrącam się na co je wydaje.Tyle,że on wyda je juą w 2
dni....na chipsy.Ja nie pozwalam im jeśc chipsów tylko czasem,a drugie
śniadanie ma zawsze i zazwyczj dokładam coś słodkiego lub owoc.
5.Próbowałam zostawiać ich samych na podwórku,mamy ogród jest bezpiecznie i do
ulicy dość daleko.Wiedzą,że nie można tam wychodzić i oczywiście nie
słuchają.Starszy ciągnie za sobą małego i wogóle podburza go przeciwko
mnie.Teraz dni są takie ładne chciałabym żeby chodzili na dwór ale nie zawsze
mogę z nimi iśc razem.Choc zazwyczaj chodzę codziennie.
Naczytałam sie już dużo na temat wychowania,ale tu nic nie działa.Poświęcam mu
każdego dnia sporo czasu,rozwiązujemy krzyzówki dla dzieci bo lubi,gramy w
zabawy słowne i domino,rozmawiamy.Gdzie popełniam błąd? Jak do niego dotrzeć?
Pozdrawiam serdecznie.