jujaro
28.04.08, 14:25
Mam super synka, mądry sliczny miły... Ale regularnie na spacerach
są cyrki. Synek ucieka idzie swoja drogą, ma inną koncepcję na
spacer ale nie tylko. Potrafi np. w centrum handlowym pojsc w swoją
strone i nie zainteresowac się gdzie sa rodzice dobre poł godziny a
jesli juz to zrobi to tylko dlatego ze czegos potrzebuje... Juz
sama nie wiem jak oduczyć go takiego zachowania. Nie mam siły za
nim ganiac szukac martwic sie czy przypadkiem z za zakrętu nie
wyjedzie samochod - on sie niczego nie boi... Nie wiem tez w jaki
sposob go karac za takei zachowanie. Karą jst brak bajki ale jakos
szybko akceptuje i mimo ze obiecuje ze juz nie bedzie uciekał
oczywiscie na nastepny dzien to robi. Raz zdenerwowałam sie tak
bardzo ze dostał klapy w pupe ale nie przejął się za bardzo chwile
pochlipał i juz było dobrze i znowu nie słuchał moich nawoływań.
Nie mam zupełnie pomyslu...