po prostu żal :(

29.04.08, 09:32
www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5163538.html
kto zawinił - rodzice? szkoła? czy środowisko?, chociaż na pierwszy rzut oka
wszystko najlepszej jakości - wykształceni rodzice, najlepsze liceum,
inteligentna młodzież,tylko ten poziom wypowiedzi.....żalsad
    • prologica Re: po prostu żal :( 29.04.08, 10:14
      RODZICE!!!!

      cholerne zganianie wychowania na szkole, jassssssne - tylko PODSTAWY
      wynosie sie z domu. czego jas sie nie nauczy, tego jan nie bedzie
      umial - dotyczy to tak samo fizycznych umiejetnosci, jak
      emocjonalnych i zwyklego ludzkiego szacunku.

      ilez pewnosci siebie, bezczelnosci, zawisci i braku empatii jest w
      tych gowniarzach....

      cisnienie mi wzroslooo
      • harrypotter Re: po prostu żal :( 29.04.08, 10:24
        tacy ludzie, tacy sami pewnie jak ich rodzice, a wyksztalcenie jeszcze o niczym
        nie swiadczy
      • harrypotter Re: po prostu żal :( 29.04.08, 10:30
        "Bo kto to widział! Przychodzi nowa, powinna siedzieć cicho, obserwować układy,
        a potem się do nich dostosowywać. Jakby nie widziała, że klasą rządzi loża
        szyderców - grupka inteligentnych, pewnych siebie, aroganckich chłopaków, którzy
        potrafią powiedzieć nauczycielce: "A to już skandal, że pani chce mnie dziś
        pytać! Proszę wywołać kogoś innego, ja nie odpowiadam", i którym zawsze wszystko
        uchodzi płazem."
    • 13monique_n Re: po prostu żal :( 29.04.08, 11:30
      Żal zmarnowanego potencjału. Wściekłość na chamstwo gó..erzy
      nienauczonych w domu rodzinnym pewnych podtsawowych zasad
      kindersztuby.
      Żal dyrekcji i grona, które się zaangażowało, a którym kuratorium
      gra na nosie (zabija w nich jakąkolwiek chęć rekacji w przyszłości).
      Wstrętne.

      A dla dziewczyny i nauczycieli - wyrazy szacunku. Może to malutko i
      niewiele pomoże, ale chociaż tyle.
    • scher Re: po prostu żal :( 29.04.08, 11:46
      Postępowanie kuratorium - skandaliczne!
      • marzeka1 Re: po prostu żal :( 29.04.08, 20:09
        Kuratorium postąpiło skandalicznie, ale kto miał z pańciami z kuratorium - nie dziwi, te panie często nie mają predyspozycji do pracy w szkole, są "krewnymi i znajomymi królika".
        Gó..arze dostali nagrody za zachowanie, nale tak wychowani odpłacą rodzicom prędzej czy później.
    • lilka69 a mnie nie żal 29.04.08, 20:14
      popatrzcie na to od innej strony- dziewczyna przyszla jako nowa do klasy i
      przyjela postawe w odbiorze agresywna i dominujaca. chciala innym pokazac, ze
      sie wyroznia i jest lepsza.
      jak wy idziecie do nowej pracy to jaka postawe przyjmujecie? nie dominujaca i
      wtracajaca sie - czy postawe obserwatorki ukladow a potem powoli wtapiacie sie w
      grupe?

      nie zal mi dziewczyny ani troche!! sama sobie winna, ze nikt jej nie lubil.

      jednak przyznaje-atak kolegow byl ostry. tym bardziej byl ostry, ze zespolowy i
      czuli, ze na wiecej moga sobie pozwolic
      • d.o.s.i.a Re: a mnie nie żal 29.04.08, 20:38
        Musze przyznac, ze odnioslam podobne wrazenie. Dziewczyna wydaje sie
        pasywnie-agresywna i niesympatyczna i niestety ale instynkt stadny tutaj
        zadzialal, zmasowana obrona poprzez atak - fakt, ze mlodzi przegieli w doborze
        slow, ale coz, na internecie pewnie mysleli, ze sa bezkarni. A jak wiemy
        internet prowokuje czesto do wypowiedzi, ktore w zyciu by nie padly.
        Z drugiej strony co by bylo gdyby wypowiedzieli te swoje opinie na glos? W koncu
        mamy wolnosc slowa, nieprawdaz?

        Dziewczyna jest zakompleksiona, to widac - nie twierdze, ze nie powinna
        zareagowac na inwektywy, ale zeby az tak? Normalnemu czlowiekowi jest przykro,
        ale w koncu jakos sie otrzasa. Mam wrazenie, ze tej dziewczynie w jakis sposob
        odpowiada zainteresowanie jakie wokol siebie stworzyla - przesladowanej
        meczennicy. To nic, ze chlopcy przeprosili, ona domaga sie linczu.
        • maksimum Re: a mnie nie żal 29.04.08, 20:50
          Zgadzam sie z dosia.Dziwi mnie,ze takie teksty i zachowania maja
          miejsce wsrod 17-18 latkow,no i to zwalanie rodzicow na szkole,ze
          nie wychowuje jest skandaliczne.
          Niby najlepsza szkola w Gdyni a zachowanie jak w amerykanskim getcie.
      • mmaupa Re: a mnie nie żal 30.04.08, 01:03
        Ale na czym polega to zachowanie agresywno-dominujace? Na tym, ze dziewczyna
        stara sie dobrze uczyc od samego poczatku? Na dyskusji w klasie (zakladam, ze
        kulturalnie i na poziomie)? Na denerwujacym tonie glosu? Glosu sie nie wybiera.
        Na braku smiechu w odpowiedzi na dowcip o Holocauscie? No bez przesady, tez bym
        sie nie smiala.
        Maria chciala pokazac, ze jest lepsza, bo nauczyciele zapewne oceniali ja
        bardziej surowo niz reszte klasy (chocby dlatego, ze jest nowa, MYPowa i nie
        wiadomo jak sie prezentuje na tle kolegow). Chciala pokazac, ze sie wyroznia - w
        Trojce wiekszosc osob chce to pokazac, szczegolnie w klasach humanistycznych
        ("my artysci", "my intelektualisci"). Norma.

        Porownanie z praca jest nie na miejscu. Pracodawce nie obchodzi moja opinia na
        temat lektury, wydarzenia historycznego, obrazu - a nauczyciela jak najbardziej.
        W pracy jest ustalona zawila hierarchia, w szkole wszyscy sa rowni wobec
        nauczyciela.

        Twoja wypowiedz kojarzy mi sie niestety z oslawionym "zgwalcona sama sobie
        winna, nosila krotka spodniczke". Zreszta nawet jesli w nowej klasie Marii "nikt
        nie lubi" (ciekawe, ze w starej klasie ja lubili!), to NIC nie usprawiedliwia
        tych slow wobec niewinnej dziewczyny.
        • maksimum Re: a mnie nie żal 30.04.08, 04:08
          To wszystko jest sztuczne od poczatku do konca.Zadufane w sobie
          niemoty dokuczaly dziewczynie,ktora byla od nich lepsza.Ona nie
          powinna sie obrazic,bo to co oni powiedzieli swiadczy tylko o
          nich ,a nie o niej.A zaczeli ja przepraszac,bo sie przestraszyli,ze
          ich ze szkoly pogonia.Taki polski Harlem.I na koncu kuratorium nie
          umie podjac rozsadnej decyzji.
          Czyli Polska po staremu.Nic sie nie stalo,nikt nic nie widzial i
          nikogo nie bedziemy karac.
          Nic dziwnego,ze wam Kaczynski i Ziobro nie pasowali.
          • joa66 Re: a mnie nie żal 30.04.08, 09:12
            A mnie szokuje jedna sprawa. Nie mamy obowiązku lubić wszystkich i
            być może nawet tę dziewczynę trudno jest lubić. Ale wpisy na tamtym
            forum nie odzwierciedlały tego co oni naprawdę o niej myśleli. Nikt
            z tych pozornie inteligentnych uczniów nie potrafił napisać , co ich
            boli w zachowaniu Marysi, nawet w ostry czy prześmiewczy sposób.

            Z ich wypowiedzi sączy się agresja i jad, ich "argumenty" sięgają
            wyglądu dziewczyny , jej życia osobistego, o wulgarnym języku nie
            wspomnę.

            Czy nikt, ani w domu ani w szkole, nie nauczył ich jak wyrażać złe
            emocje?
            • kali_pso Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:25
              Czy nikt, ani w domu ani w szkole, nie nauczył ich jak wyrażać złe
              > emocje




              Zdaje się, że trafiłaś w sednosmile
              No właśnie nikt. Ani rodzice,ani szkoła. Od nich wymagano przede
              wszystkim sukcesów na polu nauki, dużej ilości punktów, dobrych
              miejsc na olimpiadzie, a sferę emocjonalną zaniedbano. Dlatego nie
              potrafili sobie poradzić ze złymi emocjami, z doświadczaniem
              istnienia tuż obok kogoś, kto byc może jest od nich lepszy i komu
              nie imponują. Przykre to, bo wyprodukowano właśnie kompletnych
              analfabetów emocjonalnych..
              • agatka_s Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:39
                No właśnie nikt. Ani rodzice,ani szkoła. Od nich wymagano przede
                > wszystkim sukcesów na polu nauki, dużej ilości punktów, dobrych
                > miejsc na olimpiadzie, a sferę emocjonalną zaniedbano. Dlatego nie
                > potrafili sobie poradzić ze złymi emocjami, z doświadczaniem
                > istnienia tuż obok kogoś, kto byc może jest od nich lepszy i komu
                > nie imponują. Przykre to, bo wyprodukowano właśnie kompletnych
                > analfabetów emocjonalnych..

                No tylko ze dzieciom nie pozwala sie na to.

                Prosze przeczytac posty na tym forum-zaczyna sie od konfliktow w
                piaskownicy i zabierania zabawek-mamusia reaguje, potem w
                przedszkolu-nikt nie chce sie bawic z moim dzieckiem-mamusia
                reaguje, potem w szkole-pierwsza bojka z kolegami- mamusia
                reaguje, pierwsza uwaga w dzienniczku-mausia reaguje i leci do
                kuratorium doniesc na nauczyciela jak on smial zwrocic uwage itd itp.

                Dawniej nikt tak nie wtracal sie dzieciom do ich stosunkow z
                rowiesnikami, do ich problemow w szkole (tzn raczej nauczyciele
                wzywali rodzicow, niz rodzice wzywali nauczycieli na dywanik). I
                dzieciaki uczyly sie jak radzic sobie z problemami, z konfliktami, z
                osobami nie dajacymi sie lubic, i tymi ktore byly wrecz przykre we
                wspolzyciu. Uczyly sie same na zasadzie prob i bledow-ale SWOICH,
                nie rodzicow. Dzis rodzice zalatwiaja za dzieci wszuystko, nawet
                jak dzieciak dostanie lopatka od drugiego...



                Dzieci nie maja szans nauczyc sie rozwiazywac konfliktow, nie maja
                szans poczuc ze nie zawsze maja racje-bo mamusia zawsze reaguje, nie
                zaleznie od rango sprawy, niezaleznie czy dziecko tego potrzebuje.

                A potem mamy takich mlodziencow, ktorzy robia co chca bo mamusia i
                tak im zalatwi ze nie poniosa zadnych konsekwencji, a w nagrode
                wysle na narty do Wloch.

                Mysle ze ten przyklad powinien byc prysznicem dla kazdego rodzica
                ktory od malenkosci przejmuje cala inicjatywe za dziecko i nie
                pozwala dziecku samemu rozpoznac co dobre a co zle w trakcie
                ponoszenia konsekwencji.


                • mallard Re: a mnie nie żal 30.04.08, 11:12
                  agatka_s napisała:

                  > Mysle ze ten przyklad powinien byc prysznicem dla kazdego rodzica
                  > ktory od malenkosci przejmuje cala inicjatywe za dziecko i nie
                  > pozwala dziecku samemu rozpoznac co dobre a co zle w trakcie
                  > ponoszenia konsekwencji.

                  Powinien być, ale nie będzie! Nie łudzisz się chyba Agatko? smile

                  Pozdrawiam.
                  • agatka_s Re: a mnie nie żal 30.04.08, 11:28
                    mallard napisał:

                    > agatka_s napisała:
                    >
                    > > Mysle ze ten przyklad powinien byc prysznicem dla kazdego
                    rodzica
                    > > ktory od malenkosci przejmuje cala inicjatywe za dziecko i nie
                    > > pozwala dziecku samemu rozpoznac co dobre a co zle w trakcie
                    > > ponoszenia konsekwencji.
                    >
                    > Powinien być, ale nie będzie! Nie łudzisz się chyba Agatko? smile
                    >
                    > Pozdrawiam.
                    >


                    No nie wiem. Mnie osobiscie takie historie, oraz np historia dzieci
                    ktore dreczyly staruszke-a rodzice uwazali ze nic takiego nie
                    zrobili daje bardzo duzo do myslenia.

                    Wielokrotnie slysze od roznych psychologow "rodzic powinien stawac
                    po stronie swojego dziecka"-no i niestety nie moge sie z tym zgodzic
                    w pelni. Tak powinien ale MADRZE>

                    Ja uwazam ze w wieku szkolnym dziecko powinno ponosic maksimum
                    konsekwencji, powinno stykac sie z maksimum problemow i uczyc sie je
                    rozwiazywac po swojemu, bo te sprawy rzadko kiedy sa az tak
                    skomplikowane aby dzieciak nie dal sobie z nimi rady samodzielnie.
                    Wlasnie po to dziecko powinno sie uczyc jak dawac sobie rade w
                    roznych sytuacjach aby kiedy bedzie juz duze i problemy z jakimi
                    przyjdzie mu sie stkac beda naprawde powazne umialo sobie radzic.

                    Oczywiscie ze dziecko nalezy wspierac, byc z nim, pomagac jak
                    poprosi-no ale nie przejmowac za niego wszelkiej odpowiedzialnosci,
                    nie bronic go przed konsekwencjami swoich czynow za wszelka cene.
                    Trzeba czasem pozwolic aby dziecko czasem sie sparzylo, czasem nawet
                    doznalo jakiejs niesprawiedliwosci, upokorzenia-to wszystko sa
                    rzeczy ktore nas ucza, ktore daja nam umiejetnosci wlasnie empatii,
                    wlasnie rozrozniania bialego od czarnego z odcieniami szarosci.

                    Dzis ten 18-latek tylko slownie zelzyl i mu sie upieklo, jutro po
                    imprezie zrobi cos gorszego i rodzice nadal beda go bronic, bo to
                    byl taki szczeniacki wyglup. Oczywiscie poki nie trafi na innego
                    dzieciaka chowanego przez zapobiegliwych rodzicow, ktory to akurat
                    na nim sie wyzyje, bo jest pewny ze nie poniesie zadnych
                    konsekwencji.



                    >
        • mama_kotula Re: a mnie nie żal 30.04.08, 09:54
          mmaupa napisała:

          > Ale na czym polega to zachowanie agresywno-dominujace? Na tym, ze dziewczyna
          > stara sie dobrze uczyc od samego poczatku? Na dyskusji w klasie (zakladam, ze
          > kulturalnie i na poziomie)? Na denerwujacym tonie glosu? Glosu sie nie wybiera.
          > Na braku smiechu w odpowiedzi na dowcip o Holocauscie? No bez przesady, tez bym
          > sie nie smiala.
          > Maria chciala pokazac, ze jest lepsza, bo nauczyciele zapewne oceniali ja
          > bardziej surowo niz reszte klasy (chocby dlatego, ze jest nowa, MYPowa i nie
          > wiadomo jak sie prezentuje na tle kolegow). Chciala pokazac, ze sie wyroznia -
          > w
          > Trojce wiekszosc osob chce to pokazac, szczegolnie w klasach humanistycznych
          > ("my artysci", "my intelektualisci"). Norma.


          Zgadzam się z wypowiedzią Mmaupy.
          W polskich szkołach nadal panuje jeszcze model "równania w dół" i model "nie wychylaj się". Bardzo dziwny model wg mnie. Osoby, które ośmielają się nie uznać autorytetu "grupy trzymającej władzę", są - krótko mówiąc - pałowane i wystawiane za nawias. Ponieważ członkowie tej "grupy rządzącej" czują sie zagrożeni. Łatwiej się panuje nad tłumem owieczek, niż walczy z outsajderami.
          Osoby, które wiedzą więcej, uczą się więcej i mają sprecyzowane własne poglądy, często odmienne od poglądów ogółu, również nie są mile widziane w społeczeństwie szkolnym. Stąd też nie ma się co dziwić, że nie ma zajęć w formie np. dyskusji, a jeśli są to przeważnie jest to monolog "zgadzam się z poprzednikiem...".


          I tak też było z Marią.

          Nie mogę jednak powstrzymać się od stwierdzenia, że taka grupa trzymająca władzę to przeważnie zbiorowisko tchórzy, którzy tylko w kupie są silni, posługują się opinią wspólną i odpowiedzialnością zbiorową.
          • maksimum Polski Harlem:model "równania w dół" i model "nie 30.04.08, 14:43
            mama_kotula napisała:

            > W polskich szkołach nadal panuje jeszcze model "równania w dół" i
            >model "nie wychylaj się".

            Taki polski Harlem,ciemnoty i zascianka,az sie dziwie,ze ktos ta
            mlodziez nazwal inteligentna.Moze oni i sa inteligentni na polskie
            warunki,ale w Stanach by byli uwazani za ciemniakow.

            > Bardzo dziwny model wg mnie. Osoby, które ośmielają się nie uznać
            > autorytetu "grupy trzymającej władzę", są - krótko mówiąc -
            >pałowane i wystawia ne za nawias.

            Przeciez w polskim zyciu ludzi doroslych jest identycznia tak samo.
            • lila1974 Wiemy maksiu wiemy 01.05.08, 11:37
              i cieszymy się twoim szczęściem ... tongue_out
        • d.o.s.i.a Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:03
          Zachowanie pasywno-agresywne, jesli juz wink Od poczatku ustawiona w konfrontacji
          do klasy. Niestety brak jej umiejetnosci przystosowania w spolecznosci klasowej.
          A to ludzi denerwuje, bo ludzie to ludzie.

          Jestem daleka od robienia z tej sprawy afery. Przezywanie, wyzywanie - to bylo
          na porzadku dziennym takze w mojej szkole. Byly ofiary klasowe i uczniowie
          nielubiani przez grupe. Tylko wyrazano sie publicznie, a nie na forum
          internetowym. W kazdej klasie praktycznie byla taka Maria. I nie uwazam, ze
          uczniowie, ktorzy sie zle wyrazali to jakis zdemoralizowany element. Niestety
          grupa rowiesnicza ma swoje brutalne prawa, a internet niestety ten efekt wzmacnia.

          Daleko jestem od stwierdzen pt. "sama sobie winna". Ale akurat w tym przypadku
          uwazam, ze to jej zachowanie przyczynilo sie do tego, ze nikt jej w klasie nie
          polubil. Nie ma obowiazku lubienia. A madrale klasowe zawsze wywolywaly reakcje
          anagonizujace, jak swiat, swiatem.

          Oczywiscie nie uwazam, zeby chlopcy mieli uzywac takiego slownictwa i nie chodzi
          o to, ze ich bronie. Ale w sytuacji kiedy oni przepraszaja, a dziewczyna sie
          unosi honorem, bo przeprosiny to za malo, trzeba ich wylac, ukarac, najlepiej,
          zeby kleczeli na grochu, albo lezeli krzyzem przed oltarzem, wydaje mi sie juz
          bardzo niesmaczna.
          • agatka_s Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:21
            d.o.s.i.a napisała:

            > Zachowanie pasywno-agresywne, jesli juz wink Od poczatku ustawiona w
            konfrontacji
            > do klasy. Niestety brak jej umiejetnosci przystosowania w
            spolecznosci klasowej
            > .
            > A to ludzi denerwuje, bo ludzie to ludzie.
            >
            > Jestem daleka od robienia z tej sprawy afery. Przezywanie,
            wyzywanie - to bylo
            > na porzadku dziennym takze w mojej szkole. Byly ofiary klasowe i
            uczniowie
            > nielubiani przez grupe. Tylko wyrazano sie publicznie, a nie na
            forum
            > internetowym. W kazdej klasie praktycznie byla taka Maria. I nie
            uwazam, ze
            > uczniowie, ktorzy sie zle wyrazali to jakis zdemoralizowany
            element. Niestety
            > grupa rowiesnicza ma swoje brutalne prawa, a internet niestety ten
            efekt wzmacn
            > ia.
            >
            > Daleko jestem od stwierdzen pt. "sama sobie winna". Ale akurat w
            tym przypadku
            > uwazam, ze to jej zachowanie przyczynilo sie do tego, ze nikt jej
            w klasie nie
            > polubil. Nie ma obowiazku lubienia. A madrale klasowe zawsze
            wywolywaly reakcje
            > anagonizujace, jak swiat, swiatem.
            >
            > Oczywiscie nie uwazam, zeby chlopcy mieli uzywac takiego
            slownictwa i nie chodz
            > i
            > o to, ze ich bronie. Ale w sytuacji kiedy oni przepraszaja, a
            dziewczyna sie
            > unosi honorem, bo przeprosiny to za malo, trzeba ich wylac,
            ukarac, najlepiej,
            > zeby kleczeli na grochu, albo lezeli krzyzem przed oltarzem,
            wydaje mi sie juz
            > bardzo niesmaczna.


            Kompletnie sie nie zgadzam.

            Dziewczyna nie robila nic zlego. Jej zachowanie nikomu nie
            ublizalo, nikomu nie sprawialo przykrosci-ot poprostu jest "INNA".
            Jest osoba o silnej psychice, indywidualistka. Nie bylo obowiazku
            jej lubic, przyjaznic sie, ale NIC, absolutnie NIC nie
            usprawiedliwialo takiego zachowania wobec niej. Mozna ja bylo
            poprostu zignorowac i tyle jesli nie dala sie lubic (no coz sa tacy
            ludzie ktorym zwyczajnie towarzystwo z klasy nie odpowida i
            przyjazni szukaja gdzie indziej, maja do tego prawo).

            Ja uwazam ze ma ona prawo nie przyjac przeprosin (ktore maja
            zastapic dokladne rozliczenie winowajcow) i ma prawo domagac sie
            ukarania zloczyncow w sposob adekwatny do krzywdy jaka jej zrobili.
            Postawialam sie sama w takiej sytuacji-tez mam mocny charakter i tez
            bym nie odpuscila tak latwo, chociazby w imie tych ktorzy takiej
            mocnej psychiki nie maja i na tej przyslowiowej skakance juz by
            wisieli.

            Marysia jest dojrzala madra dziewczyna, tysiac razy dojrzalsza od
            doroslych przedstawionych w tym reportazu-rodzicow chlopcow,
            urzednikow z kuratorium i czesciowo nauczycieli. Smutne to ze
            nastolatka okazuje sie w polskiej szkole najdorzalsza osoba. Smutne
            jak sie pomysli ze i tacy wychowawcy wychowuja nasze dzieci.
          • mama_kotula Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:29
            d.o.s.i.a napisała:

            > Ale w sytuacji kiedy oni przepraszaja, a dziewczyna sie
            > unosi honorem, bo przeprosiny to za malo, trzeba ich wylac, ukarac, najlepiej, zeby kleczeli na grochu, albo lezeli krzyzem przed oltarzem, wydaje mi sie juz bardzo niesmaczna.

            Cały problem w tym, że przeprosiny szczere nie były. Były to przeprosiny typowe dla dziecka kilkuletniego, które jest przekonane, że słowo "przepraszam" załatwia wszystko i już jest ślicznie i cud miód i łożeszki, bo on przecież przeprosił. Mój syn miał taką fazę, że rzucał "przepraszam" na prawo i lewo, dopóki nie dałam mu do zrozumienia, że samo przepraszam nie wystarczy jako zadośćuczynienie. No, ale mój syn ma lat 5, a nie 18.

            I o ile ci panowie czegokolwiek żałują, to nie tego, że obsmarowali pannę w necie, a tego, że zostali na tym przyłapani.

            Kara, jaką powinni ponieść, powinna być adekwatna do przewinienia. A tak, wszystko się rozmyło. Jak zwykle zresztą.
          • mmaupa Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:40
            > Jestem daleka od robienia z tej sprawy afery. Przezywanie, wyzywanie - to bylo
            > na porzadku dziennym takze w mojej szkole. Byly ofiary klasowe i uczniowie
            > nielubiani przez grupe. Tylko wyrazano sie publicznie, a nie na forum
            > internetowym. W kazdej klasie praktycznie byla taka Maria. I nie uwazam, ze
            > uczniowie, ktorzy sie zle wyrazali to jakis zdemoralizowany element. Niestety
            > grupa rowiesnicza ma swoje brutalne prawa, a internet niestety ten efekt wzmacn
            > ia.

            Jest roznica miedzy "glupia Maryska" a "Marysia ma pryszczate ryło i tłuste,
            poskręcane w syfiaste kudły włosy, białe sadło na dupie i schaby na biodrach.
            Jak widzę Marysię, zbiera mi się na bełta i to solidnego. Ma nawet chłopaka,
            który chyba w łóżku postępuje z nią według procedury »flaga na ryj i za Polskę".
            Nikt nie kaze tu nikogo lubic, ale dziewczynie nalezy sie szacunek. "Glupia
            Maryske" mozna wybaczyc po zwyklych przeprosinach w klasie, ale szczegolowy,
            ponizajacy opis nie. To nie jest cos, co sie komus wyrwalo w zlosci - to w pelni
            swiadoma wypowiedz, a tlumaczenie sie wlasna glupota jest po prostu smieszne.
            Uwazam, ze Maria nie ma obowiazku wybaczac po nic nieznaczacym "przepraszam".
      • 13monique_n Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:00
        A niby czemu miała położyć uszy po sobie? Nie dyskutować z Tomkiem (chyba), bo
        synek jakiejś fiszy? A dlaczego ma nie mieć własnego zdania?
        I potem skończyć jak któraś z tych nadwrażliwych 14latek?? O nie!

        PS A atak trzech (!!!) rozpuszczonych gó..arzy to raczej nie zmasowany, wedle
        definicjij słownikowej tego wyrażenia.
      • kali_pso Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:32
        przyjela postawe w odbiorze agresywna i dominujaca



        Jakiś przykład tej postawy potrafisz podać, czy jak zwykle miałaś
        parcie na danie głosu?wink


        czy postawe obserwatorki ukladow a potem powoli wtapiacie sie
        > w
        > grupe?



        Ależ oczywiście, w erze układów i układzików, indywidualizm należy
        stłamsić, bić pokłony i cierpliwie czekać, aż układ łaskawie pozwoli
        do siebie mówić po imieniuwink
      • jakaranda Re: a mnie nie żal 30.04.08, 10:49
        i to, że jest ambitna i nie chce się wtapiać w tłum (jak ty chcesz, twoja
        sprawa, to nie znaczy, że inni tak muszą), oznacza, że ci biedni, zahukani
        chłopcy aż musieli odreagować wypisując takie wstrętne kłamstwa na publicznym forum?
        zmusiła ich do tego jej egoistyczna, wywyższająca się postawa?

        to wiesz co? mnie zmusiłaś do tego, żebym ci teraz napisała, żeś głupia krowa.
        Nie chciałam tego pisać, ale sprowokowałaś mnie swoją uniżoną postawą.
    • agatka_s Re: po prostu żal :( 30.04.08, 09:36
      A ja sobie mysle ze rosnie nam pokolenie internetowych frustratow,
      nie umiejacych odruzniac wirualnej i realnej rzeczywistosci.

      Zauwazcie ze chlopcy ci nie dokuczali dziewczynie w realu
      (dziewczyna nic nie wiedziala dopoki ktos jej nie uswiadomil)-tacy
      odwazni byli w internecie.

      Mam wrazenie ze obecnie mlodzi ludzie zaczynaja zyc w 2 swiatach,
      tym realnym i tym internetowym gdzie przestaja obowiazywac normy nie
      ma granic. Te wszystkie plotki, pudelki i inne fora podsycaja to
      wszystko-to sa takie miejsca gdzie bezkarnie mozna wylac kubel pomyj
      na kazdego i nic, absolutnie nic za to nie grozi. To jest ten sam
      mechanizm-mozna obrazac bezkarnie, mozna robic wszelkie swinstwa bo
      to "tylko" wirtualny swiat.

      Mysle ze u chlopcow zaszedl ten sam mechanizm jak u grajacych w gry
      komputerowe, ktorzy po godzinach spedzonych na strzelaniu mysla ze
      mozna miec kilka zyc, i potem ida zabijac i dziwia sie ze ten ktos
      nie wstaje....

      Chyba przestali myslec ze ich "rozrywkowa dzialalnosc" dotyczy
      konkretnej osoby. Mysle ze my wspolczesni rodzice powinnismy
      dzieciom uswiadamiac jakie straszne rzeczy mozna robic tymi niby
      niewinnymi, czesto anonimowymi rozrywkami. To jest nasza rola
      rodzicow, bo szkola chyba jeszcze nie dojrzala do tych wspolczesnych
      problemow.
      • kkokos Re: po prostu żal :( 30.04.08, 15:31
        > A ja sobie mysle ze rosnie nam pokolenie internetowych frustratow,
        > nie umiejacych odruzniac wirualnej i realnej rzeczywistosci.
        > Zauwazcie ze chlopcy ci nie dokuczali dziewczynie w realu
        > (dziewczyna nic nie wiedziala dopoki ktos jej nie uswiadomil)-tacy
        > odwazni byli w internecie.
        > Chyba przestali myslec ze ich "rozrywkowa dzialalnosc" dotyczy
        > konkretnej osoby.

        o nie, odróżniają, badzo dobrze odróżniają! nie przestali myśleć o
        uczuciach konkretnej osoby, w 100 proc. wiedzieli, że to ją zaboli,
        chcieli ją upokorzyć maksymalnie jak to możliwe. ale najwyraźniej
        doskonale wiedzą, że w realu nie wolno, skoro zrobili to w necie,
        gdzie czuli się bezkarni.


        >>>Te wszystkie plotki, pudelki i inne fora podsycaja to
        > wszystko-to sa takie miejsca gdzie bezkarnie mozna wylac kubel
        pomyj
        > na kazdego i nic, absolutnie nic za to nie grozi.

        oczywiście, tu się zgadzam

    • makurokurosek Re: po prostu żal :( 30.04.08, 09:57
      Jakiś czas temu na forum "wychowanie bez porażek" był wątek o inteligentnym
      nastolatku, podaje linka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=851&w=78194991
      sadzę że właśnie w ten sposób powstają inteligentni aroganci bez uczuć. Rodzice
      zapatrzeni w inteligencie swoich dzieci, zapominają o tym że istnieje jeszcze
      coś takiego jak kultura.
      Kto w tym konkretnym przypadku jest winny właściwie wszyscy. Rodzice nastolatków
      bo nie potrafili ich wychować, nie potrafili nauczyć podstawowych zasad kultury,
      chłopacy bo niby tak inteligentni a nie potrafią prostej rzeczy rozwiązać w
      cywilizowany sposób, nauczyciele bo nie potrafili powiedzieć dość i ustawić do
      pionu arogantów. Co sie tyczy samej bohaterki niestety musi liczyć sie z tym, że
      indywidualiści są niezrozumienie przez świat . Gratuluje jej uporu i wiary w
      siebie. Chłopacy zdecydowanie powinni zostać wyrzuceni ze szkoły
      • joa66 Re: po prostu żal :( 30.04.08, 10:02
        zgadzam się z agatą-s. To drugi bardzo ważny problem


        Jestem mamą prawie nastolatka (prawie 13 lat) i nie jestem w stanie
        pojąć jak można tak się zachować...
      • lilka69 a mnie nadal nie zal 30.04.08, 10:28
        dziewczyna CHCIALA byc indywidualistka ale silnej osobowosci jej braklo i
        UMIEJETNOSCI kontaktow miedzyludzkich.


        co nie znaczy, ze umiejetnosc zycia z innymi mieli ci chlopcy- to juz inna sprawa
        • mama_kotula Re: a mnie nadal nie zal 30.04.08, 10:30
          lilka69 napisała:

          > dziewczyna CHCIALA byc indywidualistka ale silnej osobowosci jej braklo i
          UMIEJETNOSCI kontaktow miedzyludzkich.

          W którym miejscu brakło jej silnej osobowości?
          • kawka74 Re: a mnie nadal nie zal 30.04.08, 11:03
            W tym, że powinna schować swoją silną osobowość w kieszeń i płacić
            frycowe, jak sądzę. I uznać niekwestionowaną władzę chłopców.
            A tu zonk.
            • mama_kotula Kawka, na priv napisałam :) n/t 30.04.08, 11:15

              • kawka74 Re: Kawka, na priv napisałam :) n/t 30.04.08, 14:39
                Masz odp smile
        • kali_pso Ale brednie... 30.04.08, 10:36
          ..gdyby nie jej silna osobowość, bylibysmy byc może obserwatorami
          podobnej historii, jak ta, która przytrafiła się Ani z Gdańska.
          • brak.polskich.liter A wiesz 30.04.08, 13:20
            ze to samo mi przyszlo do glowy? Jakos tak mi sie skojarzyly te dwie sprawy...

            Poniewaz jednak Marysia, zamiast sie zabic (albo przynajmniej zmienic szkole),
            wrocila do klasy i - miast siasc cichutko w kacicku - zaczela domagac sie
            usuniecia ze szkoly autorow owych czarownych wpisow, zaczeto dorabiac jej gebe
            pieniaczki i msciwej frustratki. Ze nie przyjela przeprosin autorow wpisu, a fe!
            Wuj z tym, ze te przeprosiny byly wymuszone i nieszczere az do porzygania. Wuj z
            tym, ze ofiara nie ma moralnego obowiazku wybaczania - nawet, jesli przeprosiny
            bylyby szczere. Grunt, ze "koledzy" wypierdzieli "przepraszam", przeciez to sie
            liczy! A ona - nic. Ach, jak mogla tongue_outP

            Cholera, przestaje mnie dziwic latwosc, w jaka wiele kobiet wchodzi w role ofiar
            i ich - nieraz niepojeta - biernosc. Coz, bierna ofiara moze liczyc przynajmniej
            na wspolczucie. Ofiara, ktora sie broni i dochodzi swoich praw, ma przerabane,
            co swietnie widac na zalaczonym obrazku.

            Ech, sprawa zapewne niedlugo przyschnie, zas malolaty dostaly obrzydliwy
            przekaz: mozesz kogos opluc, zgnoic, znieslawic, zrobic czarny PR - i, jesli
            masz plecy (tu - wplywowych i zaradnych rodzicow), ujdzie Ci to na sucho. Nawet
            ze szkoly Cie nie wywala, jestes nie do ruszenia.
            Dla mnie - bomba tongue_out
            • mama_kotula Re: A wiesz 30.04.08, 13:31
              brak.polskich.liter napisała:


              > Ech, sprawa zapewne niedlugo przyschnie, zas malolaty dostaly obrzydliwy przekaz: mozesz kogos opluc, zgnoic, znieslawic, zrobic czarny PR - i, jesli masz plecy (tu - wplywowych i zaradnych rodzicow), ujdzie Ci to na sucho. Nawet ze szkoly Cie nie wywala, jestes nie do ruszenia.

              Bo to już norma w szkołach - że to ofiara ma uciekać. Jak osoba jest gnębiona, molestowana psychicznie - tadaaam, przenosimy do innej szkoły i jest cudowny, błogi spokój. A agresor siedzi na doopie tam, gdzie siedział i zaciera łapki, szukając nastepnej ofiary.
              Zresztą, to nie tylko w szkołach. Normą jest też niestety, że to kobieta, wobec której stosowana jest przemoc domowa, nakłaniana jest do dosłownej ucieczki od przemocowca, a ten zostaje sobie we wspólnym małżeńskim mieszkanku, jak gdyby nigdy nic, z wyrokiem w zawieszeniu.

              Długa droga, aby to zmienić. Niestety.
              • verdana Re: A wiesz 30.04.08, 13:54
                Audiatur et altera pars.
                Wydawanie wyrokow na podstawie obrzydliwych wpisów, bez wysluchania
                co wlasciwie sie stalo i dlaczego, to wcale nie lepsze zachowanie,
                niż tych trzech chłopaków.
                Mamy relację jednej strony i tak naprawde - kompletnie nic nie
                wiemy. Nawet nie znamy rozwiazania najbardziej interesujacej
                zagadki - dlaczgo przez dwa miesiące nikt z klasy o tych wpisach nie
                powiedział dzewczynie?
                • mama_kotula Re: A wiesz 30.04.08, 14:06
                  Oczywiście masz rację, Verdana.
                  Wiemy tyle, że w necie pojawiły się obelżywe komentarze na temat dziewczyny. Możemy przypuszczać, że nikt z klasy nie wspomniał jej o tym, bo obawiali się grupy trzymającej władzę. Albo ich to bawiło. Można mieć milion przypuszczeń.

                  Niemniej jednak to, co zrobili, jest niedopuszczalne niezależnie od okoliczności. Niezależnie od tego, czy Marysia była zimną niedostępną egocentryczną suką, która nie dawała się lubić w żadnym calu. Niezależnie od tego, czy ich celowo prowokowała do takiego zachowania i niezależnie od tego, czy sama się przypadkiem o takie wpisy nie prosiła. Bo tak też mogło być.

                  Mogło być różnie, a konsekwencje mimo wszystko ponieść powinni. Jakiekolwiek. Choćby w celach "pokazowych" dla innych - którzy zanim zrobią coś takiego, najpierw strzelą baranka o ścianę i się zastanowią. Oczywiście, wiadomo, że chodzi głównie o kształtowanie postaw i uświadomienie, że człowieka się gnoić nie powinno. Niemniej jednak obawiam się, że do niektórych dotrzeć mógłby jedynie strach przed karą. Konkretną karą, dotkliwą, a nie wybełkotaniem przeprosin na forum klasy.
                • woman-in-love kompletnie nic nie wiemy, Verdana? 30.04.08, 14:10
                  Ależ wiemy wystarczająco dużo! Nie musimy znać drzewa genealogicznego wszystkich
                  zainteresowanych, tudzież numeru buta i kołnierzyka. Dziewczyna przyszła jako
                  nowa i od razu zakłóciła w klasie/szkole system zależności, tzw."kolejność
                  dziobania" swoją silna osobowością. Zamieszała, wykazując przewagę. Kolesiom
                  nikt nigdy nie stawiał granic, ale to wcale nie znaczy,że ich nie znali. Granice
                  są dla innych, nie dla nich, ELYTY. Więc zabrali się do rzeczy tak, jak umieli.
                  Chamsko. Tego nauczyli się w domu i w szkole.
                • kawka74 Re: A wiesz 30.04.08, 14:26
                  Co, Verdano, Marysia musiałaby zrobić i jak, żeby spowodować takie, a nie inne
                  działania? I, jak sądzę, wiesz doskonale, że w takich sytuacjach nie trzeba
                  robić nic, po prostu wystarczy być innym, nowym, grubszym/chudszym, mieć
                  pieniądze/nie mieć pieniędzy.

                  Nawet nie znamy rozwiazania najbardziej interesujacej
                  > zagadki - dlaczgo przez dwa miesiące nikt z klasy o tych wpisach nie
                  > powiedział dzewczynie?

                  A cóż tu zgadywać? Bo się wszyscy dobrze bawili? Bo wreszcie pojawił sie inny
                  kozioł ofiarny i było kogo dręczyć? Bo było miejsce, gdzie można było upuścić
                  sobie żółci? Bo klasa czuła się wspaniale zjednoczona przeciw nowej? Bo fajnie
                  mieć wspólnego wroga?
                • brak.polskich.liter Ano fakt 30.04.08, 14:31
                  Znamy relacje jednej ze stron. Glownie daltego, ze druga strona, tj. autorzy
                  wpisow i ich rodzice jakos nie miala ochoty na dzielenie sie swoja wersja
                  zdarzen - ciekawe, czemu? Zagadka nie mniej interesujaca, niz to, dlaczego przez
                  dwa miesiace nikt z klasy nie poinformowal Marii o wpisach, krazacych na jej temat.
                  Inna, niemniej fascynujaca zagadka - dlaczego, mimo decyzji rady pedagogicznej,
                  nie mozna wyrzucic ze szkoly autorow wpisow?

                  > Wydawanie wyrokow na podstawie obrzydliwych wpisów, bez wysluchania
                  > co wlasciwie sie stalo i dlaczego, to wcale nie lepsze zachowanie,
                  > niż tych trzech chłopaków.

                  Bo ja wiem? Autorzy wpisow szkalujacych kolezanke z klasy, nie byli, o ile wiem,
                  niepoczytalni. Wpisy zostaly wykonane dobrowolnie, byly przemyslane, zas dobor
                  inwektyw wydaje mi sie nieprzypadkowy. Chcialabym rowniez zwrocic uwage, ze
                  17-latkowie to nie male dzieci, ktore nie zdaja sobie sprawy z konsekwencji
                  popelnianych czynow.
                  Jesli lektura wpisow nie stanowi podstawy do wyrobienia sobie wlasnej opinii na
                  temat sprawcow zdarzenia (ktora to opinia moze ulec zmianie badz nie), to
                  pozwolisz, ze zapytam - co stanowi wlasciwa i wystarczajaca, wedlug Ciebie,
                  podstawe, do wyrobienia sobie takowej?
                  • maksimum Indywidualnosc vs grupa. 30.04.08, 14:49
                    W spoleczenstwach cywilizowanych ceni sie jednostki za to,ze
                    potrafia byc inne niz wszyscy,czyli indywidualnosc w USA nikogo nie
                    razi,a raczej wzbudza podziw.
                    W Polsce sytuacja umyslowa ludzi jest postkomunistyczna,czyli trzeba
                    sie dobrze mieszac ze spoleczenstwem,zeby byc swoim
                    czlowiekiem,jakakolwiek wychylka to powod do podpadki.
                    Inny poziom umyslowy ludzi i inna reakcja na indywidualizm jednostki.
                    • babcia47 Re: Indywidualnosc vs grupa. 01.05.08, 00:11
                      Maksiu!! zanim zabierzesz głos zastanów sie co piszesz..bo z Twoich
                      własnych wypowiedzi mogłabym przytoczyc podobne teksty zamieszczone
                      na sąsiednim wątku o jakiejs koleżance Twojego syna co to ma
                      juz "ciało" i nadmirnie sie interesuje płcią odmienną, do tego nie
                      tego pochodzenia, które by Ciebie zachwycało....dla niektórych osób
                      może łatwo rozpoznawalną osoba, szczególnie, że wymieniasz imię i
                      powiązania rodzinno-towarzyskie..net nie jest taki "anomimowy" jak
                      sie to Tobie wydaje i jak widac po historii która jest przedmiotem
                      dyskusjii
                  • kkokos Re: Ano fakt 30.04.08, 15:22
                    > Znamy relacje jednej ze stron. Glownie daltego, ze druga strona,
                    tj. autorzy
                    > wpisow i ich rodzice jakos nie miala ochoty na dzielenie sie swoja
                    wersja
                    > zdarzen - ciekawe, czemu?

                    a bo dlatego, że w pewnym momencie to przerodziło się w ambicjonalną
                    walkę rodziców. każdy w obronie swojego dziecka staje się
                    rozjuszonym nosorożcem, to normalne. ale tu chyba w pewnym momencie
                    chęć wygrania z innymi rodzicami/szkołą/kuratorium przesłoniła
                    istotę sprawy i jej przyczynę.

                    >>Zagadka nie mniej interesujaca, niz to, dlaczego przez
                    > dwa miesiace nikt z klasy nie poinformowal Marii o wpisach,
                    krazacych na jej te
                    > mat.

                    też podejrzewam, że klasa po prostu ucieszyła się z kozła ofiarnego -
                    być może na Marii skupiło się to, czego przedtem musiał/a doznać
                    Kazia, Stasia i Rysio, a dzięki pojawieniu się Marii mieli wreszcie
                    spokój.

                    > Inna, niemniej fascynujaca zagadka - dlaczego, mimo decyzji rady
                    pedagogicznej,
                    > nie mozna wyrzucic ze szkoly autorow wpisow?

                    no właśnie? cudowna moc sprawcza rodziców odgrażających się
                    nauczycielom "jeszcze mnie pani popamięta"?
                    • verdana Re: Ano fakt 30.04.08, 16:30
                      Oto siła mediów. Wszyscy już wiedż, wszyscy wydali sąd, wszyscy
                      wiedzą, ze była grupa trzymająca władzę i kozioł ofiarny. Bardzo
                      mozliwe, ze tak własnie było.
                      Mozliwe też, ze było całkiem inaczej. Jestem w stanie sobie
                      wyobrazić, ze te obrzydliwe wpisy moga być glosami zdeterminowanych
                      facetów, którzy nie mogli znieść pogardy, z jaką do nich konkretnie
                      zwracała się dziewczyna. jeden z nich by7ł lepszy z polskiego - to
                      oczywiscie nie jego zasługa, tylko tatusia. Jeden lubił muzykę, no
                      ale jaka muzykę...
                      I prawde mówiąć moją córke spotkało coś analogicznego ze strony
                      odrzuconego wielbiciela. Nie miala jednak zamiaru się wieszać, nie
                      miała też ambicji, aby zrujnowac mu resztę życia. A tę ambicję
                      uwazam za niemniej groźną niż ohydne wpisy w internecie.
                      • brak.polskich.liter Re: Ano fakt 30.04.08, 17:07
                        No patrz, a mnie do glowy nie przyszlo, ze domaganie sie ukarania autorow wpisow
                        jest rownoznaczne z checia zrujnowania im reszty zycia.
                        Do glowy by mi rowniez nie przyszlo, ze mozna kogos obsmarowac lajnem i dziwic
                        sie, ze ow obsmarowany sie z tego nie cieszy i domaga sie wyciagniecia konsekwencji.

                        IMO publicznie upokorzona nastolatka ma prawo zyczyc tym, ktorzy ja obsmarowali,
                        wszystkiego najgorszego, ma prawo byc wsciekla i zadna zemsty, ma prawo uwazac
                        sugestie, ze powinna wybaczyc i zapomniec, za obrazliwe. Chec zemsty w tej
                        sytuacji jestem w stanie zrozumiec, bo wyplywa z poczucia upokorzenia, a sprawa
                        jest wciaz bardzo swieza. Z tym, ze nie wyczytalam o jakichs szczegolnych
                        oznakach msciwosci bohaterki reportazu. Wyczytalam natomiast, ze dziewczyna nie
                        przyjela przeprosin od autorow wpisow. Coz, nie dziwie jej sie.
                        • verdana Re: Ano fakt 30.04.08, 17:50
                          Nie ukarania, a usuniecia ze szkoły. To pewna róznica.
                          jestem za surowym ukaraniem, bez wysluchania jednak drugiej strony
                          trudo powiedzieć, czy wyrzucenie ze szkoly jest kara adekwatną do
                          przewinienia.
                          • mama_kotula Re: Ano fakt 30.04.08, 17:54
                            verdana napisała:

                            > Nie ukarania, a usuniecia ze szkoły. To pewna róznica.
                            > jestem za surowym ukaraniem, bez wysluchania jednak drugiej strony
                            > trudo powiedzieć, czy wyrzucenie ze szkoly jest kara adekwatną do
                            > przewinienia.

                            Verdana, to może podaj przykład adekwatnej kary.
                            Takiej, która do do myślenia sprawcom.
                            Takiej, która będzie miała dla nich jakieś przesłanie wychowawcze.
                            Takiej, która będzie dla nich dotkliwa w jakikolwiek sposób.
                            I takiej, która będzie zadośćuczynieniem za upokorzenie, którego doznała zelżona
                            dziewczyna.
                      • agatka_s Re: Ano fakt 30.04.08, 17:25
                        Jestem w stanie sobie
                        > wyobrazić, ze te obrzydliwe wpisy moga być glosami
                        zdeterminowanych
                        > facetów, którzy nie mogli znieść pogardy, z jaką do nich
                        konkretnie
                        > zwracała się dziewczyna.


                        Byl juz taki wzgardzony wielbiciel, co zadzgal swoja ex dziewczyne
                        na schodach szkoly, chyba wczoraj Sad podtrzymal wyrok, o ile sie
                        nie myle bardzo wysoki....

                        Naciagana teoria ze ktos z milosci takie rzeczy robi. No a jesli
                        nawet tak robi, to i tak za to odpowiada, jak widac.
                • ally Re: A wiesz 01.05.08, 12:41
                  dlaczego nikt jej nie powiedział? gdyby o mojej nawet bardzo nielubianej
                  koleżance gadano za jej plecami, że ma tłustą dupę, to bym jej o tym nie
                  powiedziała, żeby nie było jej przykro. czego oczy nie widzą...
    • zawilec1 Re: po prostu żal :( 30.04.08, 17:04
      Jeszcze ci rodzice bezrozumnie "kochający" bedą płakać nad swoja
      dolą, bo niechybnie brak kultury i poszanowania godności innych u
      tych "dzieciatek" obróci sie przeciwko nim samym
      To co zrobili chłopcy to przestepstwo opisane w kodeksie karnym,
      rodzice winni zapłacić grzywne a chłopcy byc przeniesieni do innych
      szkół.
      Zlikwidować kuratoria, tam pracują osoby, które ze strachu i
      niewiedzy mówią jak im wiatr zawije i co slina na jezyk przyniesie!
      • verdana Re: po prostu żal :( 30.04.08, 17:51
        No dobrze - powiem więc córce, ze powinna wystapić o usuniecie
        faceta, ktory ją obsmarował ze studiów. Niech ma. Niech wie, ze
        zemsta jest najlepszym rozwiazaniem problemu.
        • agatka_s Re: po prostu żal :( 30.04.08, 18:00
          verdana napisała:

          > No dobrze - powiem więc córce, ze powinna wystapić o usuniecie
          > faceta, ktory ją obsmarował ze studiów. Niech ma. Niech wie, ze
          > zemsta jest najlepszym rozwiazaniem problemu.

          jesli zrobila to osoba pelnoletnia, to corka powinna sprawe zglosic
          na policje. Dla osob niepelnoletnich kary sa inne, np relegowanie
          ze szkoly, itp.

          Moim zdaniem takie "obsmarowanie" jakie czytamy w tym artykule ,
          gdyby wyszlo od osoby doroslej stanowi ewidentna podstawe do
          wszczecia postepowania, zawiadomienia o przestepstwie. Wyobraz
          sobie ze jakis twoj kolega pisze o tobie z imienia i nazwiska takie
          rzeczy. Ja bym tak tego nie zostawila, nie dlatego ze by mnie to
          jakos szczegolnie urazilo (choc z pewnoscioa tez) ale zeby ukrocic
          takie praktyki. Nie wolno nikomu pozwolic na takie bezkarne
          obrazanie, niezaleznie jakie pobudki-glupota, zraniona milosc
          ambicja, czy wrodzona wrednosc-kims kieruja.

          Tu sprawa jest bardziej skomplikowana bo mowimy o dzieciach (choc co
          to za dzieci...), i tym bardziej reakcje powinny byc zdecydowane.
          • verdana Re: po prostu żal :( 30.04.08, 19:31
            Ale corka jakos nie ma ochoty zglaszać na policje tego, ze idiota ja
            złosliwie obsmarował. Do wybrykow idiotow nalezy odnosić się z
            pogardą.
            Zresztą, corka choć wsciekła, powiedziała po tym arykule, ze wcale
            nie bylaby zachwycona ani relegowaniem faceta ze studiów, ani
            wydrukowaniem tej historii w prasie, aby cala Polska dowiedziala
            się, ze ktos tam jej nie lubi.
            Znaj proporce, mocium panie. Najlepsza karą dla kretyna jest
            zignorowanie. Zamiast sprawy sądowej corka doczekała się ogolnego
            współczucia i zrozumienia. Nie lepiej?
            Nie o wszystko trzeba się sądzić - czasem wzgarda otoczenia jest
            najlepsza karą z możliwych.
            I pomijając moją córke - sama znałam co najmniej jedna dziewczynę,
            ktora zmienila w ciągu trzech lat liceum trzy klasy i wszedzie
            budzila wrogość i agresje swoim zachowaniem. Trudno tu mowić
            o "ofierze" - to raczej dzieciaki z klasy czuly się ofiarami jej
            wyższosci i pogardy dla wszystkich.
            • agatka_s Re: po prostu żal :( 30.04.08, 19:49
              Moze Twoja corka ma bardziej twarda skore niz Marysia, a moze na
              odwrot mniej odwagi i determinacji a wiecej komformizmu, aby domagac
              sie ukarania sprawcow. Nie wiem, nie mnie oceniac.

              Ja powiem jedno, duzo wiecej mojej sympatii wzbudza we mnie
              dziewczyna ktora mowi o sprawie pod swoim imieniem i nazwiskiem,
              pokazuje twarz. Mowi w sposob spokojny i spojny i domaga sie aby
              sprawcy poniesli konsekwencje (nie jest to zemsta, jest to
              oczekiwanie ze sprawcy poniosa konsekwencje swoich czynow, zgodnie z
              prawem-chodzi o wymierzenie sprawiedliwosci przez doroslych, nie o
              gowniarskie wymierzanie sprawiedliwosci na wlasna reke np naslanie
              jakis zbirow zeby im dokopali (choc w sumie to moze nie byloby takie
              glupie....)), niz chlopcy ktorzy nie maja odwagi nawet przedstawic
              swojej wersji, nie maja odwagi poniesc konsekwencji swoich czynow i
              ktorzy mimo 17-lat kryja sie za plecami rodzicow.

              Ja bylam ofiara wiele razy, nie takich rzeczy, ale np kradziezy albo
              np chamskiego zachowania i wiele razy bylam bezsilna i wsciekla na
              siebie ze nic nie moglam zrobic. Mnie doroslej trudno jest sie
              pogodzic z byciem ofiara, za tzw niewinnosc. Tym bardziej podziwiam
              te dziewczyne za determinacje , odwage i za to ze nie godzi sie na
              bycie bierna.

            • mama_kotula Re: po prostu żal :( 30.04.08, 19:52
              verdana napisała:

              > Ale corka jakos nie ma ochoty zglaszać na policje tego, ze idiota ja złosliwie obsmarował. Do wybrykow idiotow nalezy odnosić się z
              > pogardą.

              I tak będziemy się odnosić do wybryków idiotów z pogardą.
              A idioci będą dalej brykać.
              Aż brykną na osobę nadwrażliwą, która nie będzie miała siły odnieść się z pogardą i spojrzeć na nich z góry, tylko cichutko pójdzie do domu i powiesi się cichutko na tej skakance.


              Verdana, ja nie wiem, w jakim świecie ty żyjesz, ale mam poczucie, żeś idealistka smile
              Może to i dobrze, mało na tym świecie idealistów.

              Dla tych panów karą nie będzie zignorowanie, ci panowie nadal będą śmiać się w twarz całej szkole, loża szyderców nadal będzie sobie działać. Zignorowanie = brak jakiejkolwiek kary.
              Obniżyć zachowanie? Kpina.

              > Nie o wszystko trzeba się sądzić - czasem wzgarda otoczenia jest
              > najlepsza karą z możliwych.

              Verdanko, jaka wzgarda, jakiego otoczenia?
              Kto gardzi tymi kretynami? W szkole ktoś nimi wzgardził i dał im do zrozumienia, że chamy i podłe gnoje są?
              Ja wiem, że ty wierzysz w młodzież, ja jednak w młodzież nie wierzę, nie wierzę w zryw społecznościowy, którego skutkiem będzie to, że cała szkolna społeczność odrzuci idiotów i wykluczy ich za margines.
              Prędzej zleje sprawę.

              A może jednak szkoła, jako instytucja? Nie powinna nimi wzgardzić? Pokazać, że brzydzi się - jako szkoła - takimi postawami i że nie ma dla takich osób tam miejsca. Tam = czyli w lokalnej, elitarnej społeczności.

              Niestety, wszędzie znajdą się takie osoby, które ich czyn uznają za - cytuję z dyskusji pod artykułem - "wolność słowa, wyrażenie opinii" oraz że Marysi się należało.
              Taa. Należało się. Bo zupa była za słona.
              • mama_kotula Aha 30.04.08, 19:54
                Inwektyw typu "kretyn", "cham" używam w poprzednim poście świadomie, choć pod
                wpływem emocji.
                Używam ich w odniesieniu do ich zachowania. Być może zagalopowałam się, używając
                tych inwektyw personalnie.
            • alanta1 Re: po prostu żal :( 30.04.08, 21:02
              verdana napisała:

              > Do wybrykow idiotow nalezy odnosić się z
              > pogardą.

              A gdyby Twoje córka była nadwrażliwą dziewczynką, która targnęłaby się na swoje
              życie po takim obsmarowaniu? Też byś tak samo postąpiła, zignorowała głupi
              wybryk i oceniła córkę "była słaba, sama sie o to prosiła" ?
              Gdzie jest według ciebie granica konieczności reagowania ?

              I poczytaj sobie definicje pojęć "zemsta" i "kara", bo najwyraźniej je mylisz...
            • joa66 Re: po prostu żal :( 30.04.08, 21:03
              verdana-co Twoim zdaniem nalezy zrobić jeżeli ktoś budzi w nas
              agresję? Dać upust swojej agresji? Gdzie Twoim zdaniem leży granica,
              której przekraczać nie wolno? Czy jedyną słuszną reakcją na agresję
              jest ignorowanie jej?

              Wybacz, ale czasami mam wrażenie , że stawiasz znak równości między
              rozrabianiem i agresją...


              Nie znamy dokładnej wersji chłopców, ponieważ oni odmówili
              komentarza, nie sądzę, że z powodu dumy, tylko ze wstydu...

              Ciekawa też jestem, czy zarówno chłopcy jak i ich rodzice
              zignowowaliby fakt, gdyby nazwiska ich synów pojawiły się w prasie

              Przypuszczam, że nie, bo przeciez publicznie nie można
              nikogo "obsmarowywać" po nazwisku...prawda?

            • ally Re: po prostu żal :( 01.05.08, 12:44
              verdana, Twoja córka jest nieco starsza, co nie?

              poza tym jest różnica między relegowaniem ze studiów (tracisz kilka lat z
              życia), a wyrzuceniem ze szkoły. pójdą do innej, tatuś z mamusia zadbają, by
              zdali maturę i poszli na dobre studia. przyjemnie nie będzie, ale to nie jest
              tragedia. tej dziewczynie też nie było przyjemnie, prawda?
    • harrypotter Dzieci, nie dzieci 30.04.08, 18:26
      17, 18 lat, W Polsce 17 latek moze byc sadzony jako dorosly wiec teoretycznie
      jakby dziewczyna byla msciwa to by mogla im pieklo w sadzie zrobic
      Zreszta nawet jako nieletnim mogla zrobic nieprzyjemnosci, skonczylo by sie na
      przynaniu kuratora "malutkim chlopczykom" co nie wiedza co roba
    • dziewczyna-szamana Re: po prostu żal :( 01.05.08, 00:56
      zjawisko nielubienia istniało w klasie od zawsze.
      ale nie to mnie bulwersuje w tej sprawie.
      bulwersuje mnie niemoc w sprawie przestępstw internetowych.
      Upowszechnienie naszej klasy, grona itp spowodowało, że takich sytuacji będzie
      więcej.W tej chwili mogę zwyzywac w necie każdego, bezczelnie z nazwiska moge mu
      puścić wiązankę i pozostaje bezkarna. Cala Polska może przeczytac np na gronie,
      że Kasia z 3b to sz***, dz******, s*** itp. Jak sie czuje osoba upokorzona na
      stronie, która każdy moze sobie przeczytać ? A gdyby ktoś was z imienia i
      nazwiska wymienił na tym forum i przyozdobił kwiatem słownictwa polskiego ??? to
      co byście zrobili?
      a gdyby ktoś wam zrobił zdjęcie z ukrycia (albo ściągnąłsobie np z Naszej
      Klasy) i zrobił np fotomontaż z jakimś pornograficznym zdjęciem ? i potem
      porozsyłal po znajomych i rodzinie.
      nie jest kwestią czy dziewczyna była lubiana. Cały problem tkwi w tym, że w
      internecie mozna bezkarnie sobie kogoś obrazić z nazwiska i z grubej rury. a
      ciekawe gdyby tak napisali np o nauczycielu ? od razu by ich wyrzucili. ale
      pozostali bezkarni. Dziś napisali o Marysi, jutro napiszą o Kasi. i nikt im nic
      nie zrobi.
      Takich spraw będzie więcej. Dopóki sprawcy takich czynów będa bezkarni, dopóty
      takich Marysi będzie coraz więcej. i któras się powiesi na skakance.
      skupiliście się na zachowaniu dziewczyny, a tymczasem najważniejszy problem w
      tej sprawie to brak jakiejkolwiek ochrony i kontroli w sieci.
      • d.o.s.i.a Re: po prostu żal :( 01.05.08, 01:29
        Kurcze. Nie wpadajmy w paranoje. Po pierwsze jest jakas tam wolnosc slowa.
        Mozemy zabronic wulgarnych wypowiedzi na internecie. Czy tak samo mozemy
        zabronic mlodym uzywania wulgaryzmow w rozmowie? Znaczy, powiedziec mozna,
        napisac juz nie? Toz to hipokryzja w najczystszej postaci. A moze podsluchy
        wprowadzic, zeby przypadkiem Jasio o Marysi nie powiedzial brzydkiego slowa?

        Po drugie, od przypadkow, o ktorych piszesz jest sad. Jezeli ktos czuje sie
        zelzony, upokorzony, lub jego dobre imie zbrukane, droga wolna, istnieje cos
        takiego jak powodztwo cywilne. Dlaczego Marysia tego nie zrobi?
        • zofijkamyjka Re: po prostu żal :( 01.05.08, 09:36
          d.o.s.i.a napisała:

          > Znaczy, powiedziec mozna,
          > napisac juz nie? Toz to hipokryzja w najczystszej postaci.

          A kto Ci powiedział, że powiedziec można?
          • d.o.s.i.a Re: po prostu żal :( 01.05.08, 12:50
            Wolnosc wypowiedzi jest gwarantowana konstytucja...
            • mama_kotula Re: po prostu żal :( 01.05.08, 14:07
              d.o.s.i.a napisała:

              > Wolnosc wypowiedzi jest gwarantowana konstytucja...

              Ale reguluje ją kodeks karny, nieprawdaż?
              Naruszenie dóbr osobistych, publiczne znieważenie i tak dalej. Do dwóch latek za
              kratkami.
              • d.o.s.i.a Re: po prostu żal :( 01.05.08, 16:47
                Oczywiscie. Od tego sa sady, a nie kuratorium.
                Chociaz osobiscie uwazam, ze uczniowe powinni byc usunieci z tej
                szkoly za niegodne zachowanie - zgodnie z regulaminem szkoly.
            • joa66 Re: po prostu żal :( 01.05.08, 14:08
              Twoim zdaniem na tym polega wolność słowa???

              Na wulgarnym obrażaniu innych???????????


              Moim zdaniem wolnośc słowa w tym przypadku polegałaby na tym, że
              chłopcy napisaliby, że nie lubią Marysi , bo np. się wywyższa itp.



            • zofijkamyjka Re: po prostu żal :( 01.05.08, 21:19
              d.o.s.i.a napisała:

              > Wolnosc wypowiedzi jest gwarantowana konstytucja...

              o ile nie narusza dóbr osobistych...
    • zlosliwy.janek Standardowe zachowania 01.05.08, 07:46
      ot laska im się podobała, a nie reagowała pewnie na końskie zaloty,
      autorytet nowobogackich w ten sposób był naruszony i musieli się
      zemścić. Niestety tak ci ludzie są wychowani i tak prawdopodobnie
      będą szli przez życie - wyścig szczurów i bycie sk... szefem.
      Współczucie tym, którzy będą ich podwładnymi w przyszłości.
    • inguszetia_2006 Re: po prostu żal :( 01.05.08, 10:54
      Witam,
      Żenująca sytuacja. Śmietanka polskiej młodzieży...
      Wstyd i hańba dla rodziców i kuratorium.
      Wywalić na zbity ryj gó..arzy i po sprawie.
      Ładne "elyty" nam rosną. Bezkarni hipokryci!
      Pzdr.
      Inguszetia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja