problemy w przedszkolu- jak mam się zachować?

10.05.08, 14:25


Szanowni Rodzice, mam od pewnego czasu problem, który nie jestem w stanie sama
rozwiązać...
Moje dziecko skończyło 5 lat i chodzi do przedszkola od pewnego czasu
zauwazylam,ze bardzo czesto są mi zwracane uwagi na temat mojego synka,ze
sjarża się rodzice, w szczegolnosci mama jednogo z rowiesnikow, ze moje
dziecko bez powodu bije inne dziecko.... i ze ona juz nie moze wytrzymać z tym...
Pomijając fakt,ze sprawa dotyczy mojego dziecka, zawsze probuję rozpatrzec
sprawę z dwóch stron...
Wychowawczyni mnie o tym co jakiś czas informuje, i to w dosyc niemily sposób....
PO mojej rozmowie z synkiem- znam go bardzo dobrze- i nalezy do osob, ktora na
prawdę, bez powodu- nie uderzy innego, chyba,ze odda jako drugi.
Okazalo się,że mama tego drugiego dziecka, widzi tylko pozytywne strony
swojego: proszę mi wierzyć rozwydrzonego dzieciaka" , który okazuje się ,ze
dostał od mojego synka ZA PRZEZYWANIE- I TO BARDZO NIEłADNE, ZACZYNA OBRZUCAć
GO WYZWISKAMI TYPU "KUPA" I TD....
zAWSZE TE UWAGI Są kierowane w stosunku do mojego dziecka- ponieważ tamten
skarzy w domu, ja nie jestem zwolenniczką tego, aby moj syn byl skarzypytą, i
szczerze mówiać ignorowałam, czasami jego zdania, ze ten drugi "kolega z
przedszkola" obraza go i nie "donosilam" o takim zachowaniu dla
P.Wychowawczyni..- MOJE PYTANIE CZY TO BYł BłąD??
pRAGNę NADMIENIć,że bylam świadkiem, kiedy Pani Wychowawczyni otrzymala
prezent- od tej drugiej mamy- czy to oznacza,ze aby moje dziecko nie
cierpiało-tez mam zanosić reklamówki???
Niestety tak się zdarza, ze ja nie nauczyłam swojego synka skarzyc, jak za
kazdym razem robią to inne dzieciaki-, ze ktos mu zabral zabawkę- ma biegnąć
do pani wychowawczyni i skarzyc.....

Nie wiem, jak mam z tym problemem poradzić, bo sama jestem świadkiem,ze ktoś
mojego synkazaczepia jako pierwszy- i on nie biegnie z lamentem, a wystarczy
ze on krzyknie nie rób tego- ten drugi leci z placzem i skarzy....

Bardzo proszę o pomoc i sugestie........
    • sanni_only Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 10.05.08, 20:12
      Zawsze badz po stronie Twojego dziecka,bron go jak tylko mozesz
      jednoczesnie w domu tlumaczyc jak ma madrze postepowac i byc
      grzecznym.Moj syn tez niepotrafil sie bronic do tego byl malomowny i
      wszyscy w przedszkolu zwalali na niego wine co czasem przejawialo
      sie potem tym ze syn kogos uderzyl czy popchnal.
      W domu mowil mi np jak bylo naprawde i ja potem na drugi dzien
      dochodzilam prawdy ,dzieci zwalaly wine na mojego ,byly
      sprytniejsze ,nawet widzialam ze bic czy prowokowac potrafily
      sprytnie tak z ukrycia.Panie tez czasem moga niesprawiedliwie
      oceniac, kazda matka uwaza ze jej dziecko jest najgrzeczniejsze i
      ze jesli jakas draka to pewnie inne jest winne a jej to aniolek.
      Nie daj sie i nie daj ponizac synka smile
    • birmanek Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 10.05.08, 21:25
      Tu chyba duża rola jest pani wychowawczyni, która powinna określić
      zasady rozwiązywania tego typu konfliktów. U mnie np. pani
      powiedziała, że nie chce aby rodzice ingerowali w kłótnie między
      dziećmi, bo one wiedzą, że ze wszystkim mają się kierować do niej i
      ona z nimi te problemy rozwiązuje. Uważam, że jest to bardzo zdrowe,
      nie ma skarżenia rodzicom etc. Dziwne, że pani wychowawczyni nie
      potrafi obiektywnie rozsądzić konfliktu, więc raczej skupiłabym się
      w tej sytuacji na osobie tej pani, zwłaszcza jeśli w grę wchodzą
      prezenty? co to za zasady?poza tym co ma pomóc jej skarga na dziecko
      mamie? to ona jest z dziećmi i powinna odpowiednio zainterweniować,
      żeby pogodzić dzieci, a jeśli sobie z tym nie radzi??...
      • zawilec1 Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 10.05.08, 22:09
        Kiedy dziecko czuje, że jest krzywdzone ma prawo prosoć o pomoc-to
        żadne skarżenie!
        Proponuję rozmowę z drugą mamą w obecności wychowawczyni, niech
        fakty mówią same za siebie.
        Dzieci w wieku przedszkolnym nie potrafią krytycznie ocenić swojego
        postępowania i czesto zapamiętują tylko te fakty, które świadczą na
        ich korzyść wypierając te niewygodne, to zwykłe mechanizmy obronne,
        dziecko mija się z prawdą ale wierzy, że ją mówi. Jezeli sygnały o
        niewłaściwym zachowaniu dziecka sie powtarzają, to raczej nie jest
        to przypadek...W interesie dziecka jest, abyś zachowała jak
        największy obiektywizm i dobrze rozeznała sytuację. Obrona i ochrona
        dziecka nie polega na usprawiedliwianiu jego niewłaściwego
        zachowania, tylko na nauczeniu go jak postepwac dobrze i madrze, bez
        przemocy. To drugie dziecko i jego mama też mają swoje
        racje...Współpraca i życzliwość matek mogą tylko pomóc dzieciom w
        życiu w zgodzie ze sobą.
    • lila1974 Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 11.05.08, 17:31
      Zauważyłam, że w podobnych sytuacjach ludzie stają na przeciwko
      siebie od razu z założeniem, że ta druga osoba, to mój wróg i nie
      dążą do złagodzenia animozji między dziećmi a raczej udowodnienia,
      że ta druga strona jest gorsza.

      Skoro sytuacja powtarza się wciąż z tym samym chłopcem i tą samą
      mamą, to podeszłabym do tej mamy i łagodnie zagaiła:
      "Wygląda na to, że nasze dzieci depcza sobie po odciskach. Ciekawe
      dlaczego tak trudno im się ze sobą dogadac. Czy zechce mi pani
      powiedziec, na co narzeka pani synek a ja pani powiem, jak sprawa
      wygląda oczyma mojego dziecka. Jestem pewna, że wspólnie uda nam się
      sprawić, że między chłopcami zapanuje zgoda."

      Jesli owa mama jest normalna, to nie powinnaś mieć większych
      problemów z dogadaniem się z nią. Możesz zaproponować, by chłopcom
      zorganizować jakieś spotkanie na neutralnym gruncie w towarzystwie
      was obu. Będziecie miały okazję zobaczyć jak im się układa wspólna
      zabawa a w dodatku oni będą mieli szansę poznania siebie na nowo w
      innych okolicznościach i kto wie, może coś z tego wyniknie?

      Rozmowa z mamą wydaje mi się konieczną, pod warunkiem, że
      spróbujecie słuchać siebie wzajemnie a nie udowadniac jedna drugiej,
      że jej dziecko to chodząca świętość.
    • harte Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 11.05.08, 18:35
      Przede wszytskim na Twoim miejscu poszlabym do przedszkolanki i to wytłumaczyła
      bo to jest chora sytuacja, że Twoje dziecko ponosi odpowiedzialnośc za to, że
      inne dziecko jest niegrzeczne. Poza tym to nie jest skarzenie jak powie, ze inny
      chlopiec go przezywa albo naucz go inaczej na to reagowac bo sytuacja bedzie sie
      powtarzac. Może spytaj jakiegos psychologa?
      smyk.com/index.php?option=com_forum&action=category&c=21&Itemid=0 tu
      odpowiadaja na pytania pedagozka i psychoterapeutka moze cos Ci poradza, warto
      chyba zapytac kogos kto sie naprawde na tym zna. Pozdrawiam.
    • china_girl Kochani, Rodzice- a co myślicie nad moim pomysłem 13.05.08, 08:39
      Dziękuję serdecznie za uwagi, i chciałabym poznać również waszą opinię:

      Co sądzicie na temat mojego pomysłu:

      Chciałabym wydrukowaći dać do przeczytania artykuł:raczej duskusję rodziców na
      poniższy temat:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=78676889
      czy byłby to trafny pomysł- powiedzieć pani z przedszkola,ze chciałabym,aby
      zapoznała się z treścią, być może zmieni to również jej punkt widzenia....CO WY
      NA TO?
      • zawilec1 Re: Kochani, Rodzice- a co myślicie nad moim pom 13.05.08, 21:31
        Przerczytanie tekstu ma niby zmienic poglądy przedszkolanki na
        dzieciecą, chłopiecą agresję?
        Nauczyciele maja obowiazek ingerować kiedy dzieciom dzieje sie
        krzywda. A krzywda dzieje sie kiedy jedno dziecko rani drugie /i
        słownie i fizycznie/ bo nie potrafi rozwiazać problemu w dobry,
        konstruktywny, BEZPIECZNY sposób.
        Szerzeniu sie przemocy w szkołach sprzyja obojetność równiez na
        te "drobne siłowe" zabawy jak i "męskie rozwiazywanie sporów";
        obojetność części nauczycieli, rodziców i samych uczniów.
        Męskość to nie agresja -to odpowiedzialność. Potem taki "męski"
        synek staje się "meskim partnerem", który leje swoich bliskich, bo
        mu męskie hormony tak grają; tylko dlatego, że rodzice nie nauczyli
        go korzystać z rozumu, za to przyzwalali na korzystanie z siły
        swoich mięśni. Przyzwalali i usprawiedliwiali, bo tak wygodnej
        poradzić sobie z przyjeciem krytycznych uwag o zachowaniu dziecka.
        Porozmawiaj z nauczycielką co może być przyczyną niewłaściwego
        zachowania twojego dziecka, nie masz wpływu na tego drugiego
        chłopca, ale na swojego jak najbardziej.
      • 123redomino Re: Kochani, Rodzice- a co myślicie nad moim pom 13.05.08, 21:35
        Pomysł ciekawy ale może niekoniecznie w tej sytuacji - widzę
        analogię obu problemów jednak wątpię by ten sposób przekonałby
        nauczycielkę. Bardzo skuteczny moim zdaniem jest pomysł lili1974
        choć wymaga sporej odwagi. Zakładając, że tamta matka nie zgodzi się
        na spotkanie wtedy pozostanie rozmowa w obecności nauczycielki i
        podkreslenie tego czego dziecko jest uczone w domu oraz faktu, że
        mogło zostać sprowokowane. Niezależnie od tego wszystkiego niech
        dziecko rozwiązuje konflikty bez przemocy (łatwo powiedzieć) - a jak
        zachowuje się jak Pani go obserwuje np. na placu zabaw ?
    • bdra1 Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 13.05.08, 23:13
      a mozna zmienic przedszkole?
      • lila1974 Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 14.05.08, 10:23
        Ale po co?
        Czy myślisz, że trafisi gdzieś przedszkole, w którym dzieci będą
        IDEALNE i nikt nikomu nie sprzeda kuksańca?
        Ucieczka to nie jest rozwiązanie.
    • mama-123 Re: problemy w przedszkolu- jak mam się zachować? 14.05.08, 14:05
      Mysle, ze z przedszkolem jest o tyle problem, ze tam Cie nie ma i
      tak naprawde trudno ustalic fakty. Moze jeden chlopiec jest winny,
      moze obaj, moze ten drugi. Zapewne najlepiej porozmawiac z pania, o
      ile mozesz liczyc na jej obiektywnosc.
      Dzieci lubia przeinaczac sprawy, dodawac, przemilczac fakty. To samo
      dotyczy sie rodzicow, czyli i Ciebie i mamy tego drugiego chlopca.
Pełna wersja