Niejedząca nastolatka.

13.05.08, 09:12
Mam problem z czternastoletnią córką. Zawsze była bardzo szczupła, teraz
jeszcze strzeliła w górę i jest chuda jak patyk. Wiem, że to taki wiek, też
byłam chuda bardzo, ale problem polega na tym, że ona naprawdę bardzo mało je.
No na przykład wczoraj - wróciła ze szkoły ok. 14 i do pójścia spać (przed 22)
zjadła dwa placki z jabłkiem i mały jogurt. Fakt, byłyśmy zaganiane bo
pakowałyśmy jej pokój przed przeprowadzką i trochę się zapomniałyśmy, niemniej
niepokoi mnie to, że ona nie odczuwa głodu. Powinna chyba być głodna po dwóch
plackach od godziny 14?
Nie są to na pewno zaburzenia anorektyczne, bo przy tym niejedzeniu jeśli jest
coś co bardzo lubi (kilka potraw wzbudza w niej czyste szaleństwo) to zjada
naprawdę sporo. Niemniej nie mogę jej wiecznie karmić sushi smile chciałabym,
żeby zjadła w miarę normalną porcję innego jedzenia też. Jeśli np. jestem w
domu cały dzień i pilnuję, to zjada dość małe porcje na raz, ale np. 5-6 razy
dziennie i nie protestuje. Ale jednak zazwyczaj jestem w pracy i nie mogę się
zajmować tylko jej jedzeniem. A jak jej nie pilnuję, to j.w.
Nie zależy mi na tym, żeby się upasła, ale np. ostatnio okazało się, że mąż
koleżanki (nigdy nie palący, jedzący normalnie) ma gruźlicę. Wiadomo, że w
razie czego choroba zaatakuje niedożywiony organizm. A taki chyba powoli ma
moje dziecko (171 cm wzrostu, 47 kg wagi).
A może ja przesadzam?
    • nisar Jeszcze jedno! 13.05.08, 09:19
      Gwoli wyjaśnienia - Ela nie jada w szkole obiadów, rano je małe śniadanie
      (kanapka albo zupa mleczna) potem w szkole kanapka i np. jabłko. To wszystko.
      • guderianka Re: Jeszcze jedno! 13.05.08, 09:44
        Zrób podstawowe badania krwi-jeśli są ok to znaczy,że nie ma się
        czym zamartwiać
        Ja zrobiłabym jeszcze badania w kierunku pasozytów
      • vvavva Re: Jeszcze jedno! 14.05.08, 16:26
        ciekawe ile w miedzy czasie zje paczek czipsow i roznych batonow...
        nie przejmuj sie!

    • 13monique_n Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 10:22
      Ja byłam taką nastolatką. Chociaż około 14 roku życia zaczęłam
      pożerać wszystko, pozostając bardzo szczupła.
      Tak, jak radzi guderianka, zrób młodej badania krwi i jesli sa w
      porządku, to od czasu do czasu podrzucaj jej coś mocniej sycącego
      (banany się sprawdzają).
      • verdana Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 10:55
        Moja znajoma, 120 kg wagi też złapała gruźlicę....
        Co bym zrobila - a przestala pilnować dziecko czy je. Jesli to nie
        anorekcja, to widocznie tyle jej wystarcza. Jak mojemu najstarszemu.
        nastolatki w tym wieku bywaja zdrowe i przeraxliwie chude.
        Mój mąż i obaj synowie nie sa w stanie zjeść duzej porcji. Moze Ela
        tez tak ma?
        Co bym zrobiła, skoro się niepokoisz? przeniosla obiad na pore
        kolacji - niby niezdrowe, ale caly Zachód tak je. Wtedy bedzie jadla
        porzadny obiad jak bedziesz w domu.
        • aniorek Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 14:24
          Jaki caly Zachod? Obiad to lunch, miedzy 11 a 14 w wiekszosci europejskich
          krajow. To samo na stolowkach szkolnych, nie tylko w pracy.
          • verdana Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 15:18
            Nie lunch to lunch. Obiad jest wieczorem.
            • qunegunda Re: Niejedząca nastolatka. 26.05.08, 20:19
              le dinner to taki późny obiad około 18-19, później jada się jeszcze
              le souper.
    • agatka_s Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 11:58
      A ja odpuscilabym sobie zwracanie uwagi na ilosc, raczej skupilabym
      sie aby to co je corka bylo maksymalnie wartosciowe. Mieso,
      jarzyny, owoce i nabial. Takie placki np to bym raczej nie dawala,
      wolalabym zrobic salatke i dac dziecku. Nie przywiazywalabym wagi
      do tradycyjnych posilkow (w sensie obiad musi byc o tej i otej i
      skladac sie z x dan, koniecznie kartofle...), raczej patrzylabym czy
      to co dziecko je jest w sumie urozmaicone i dostarcza wszystkiego
      co niezbedne. Corka tez juz powinna to rozumiec, ze czasaem trzeba
      jesc z rozumu, niekoniecznie z poczucia glodu czy tylko to na co sie
      ma ochote. A ze lubi sushi to dobrze, mozna sprobowac robic w domu,
      wtedy nie jest tak piekielnie drogie a i zabawy przy tym mnostwo (ja
      akurat nie znosze, ale bylam kilka razy na takich imprezach gdzie
      robiono sushi).
      • verdana Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 12:37
        Placki z jabłkami to jest naprawdę zdrowe jedzenie - mleko lub
        kefir, jaka , jabłko. Sałatka piekna rzecz, tyle ze moj syn pół roku
        chorował, bo nie jadł niczego ciepłego.
        • nisar Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 12:53
          Z kolacją to już w ogóle jest masakra. Dziecię zmuszane do kolacji sięga po
          jogurt albo serek. W ogóle jest maksymalnie nabiałowa, mogłaby żyć na mleku,
          jogurtach i serach. Mięsko jest wrogiem absolutnym, warzywa i owoce chętnie, ale
          - hm, no cóż, wymaga to sporego zachodu żeby przygotować sałatkę. Dla mnie na
          dzisiaj oczywiście, bo przy +13 kg w ósmym miesiącu ciąży niemal każdy wysiłek
          jest problemem. Dlatego bardzo bym chciała, żeby przynajmniej na najbliższe
          dwa-trzy miesiące Elka spasowała z pracochłonnymi jedzeniami.

          P.S. Oczywiście, że potrafi sobie zrobić sama, ale nie bardzo potrafi po tym
          posprzątaćsmile Za słabe mam nerwy na tę radość.
          • verdana Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 15:57
            Miesa jeść przecież nie musi, skoro je nabiał. Mój najmłodszy od lat
            kolacji nie je, albo je tylko budyń czy jogurt. Dla mnie to po
            prostu norma. Ja nie jem sniadań, on kolacji, zreszta niejedzenie
            kolacji jest zdrowe.
            Co to znaczy "nie potrafi posprzątać" - mamwrazenie, ze mowi za
            Ciebie perfekcjonizm...
            Wyluzuj. I naucz Elkę gotować, przyda Ci sie w najblizszych
            miesiacach. Moje dziecko kotlety ostatecznie zrobi i to od paru lat.
            • agatka_s Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 18:31
              Wierze ze bycie w ciazy nie sprzyja "eksperymentom" wychowawczym.
              Tylko ze na logike (niestety doswiadczen organoleptycznych brak, bo
              poki co posidam jedynaka), to po urodzeniu malenstwa raczej latwiej
              nie bedzie. Jak to mowia "to se ne vrati"....

              Corka chyba tak czy owak bedzie musiala dorosnac i pewnych rzeczy
              sie poprostu nauczyc, w tym np zrobic salatke dla calej rodziny i
              jeszcze po tym posprzatac.

              I jeszcze jedno: moim zdaniem zrobienie salatki (ja robie salaty na
              cieplo, ktore de facto malo sie roznia od tradycyjnego obiadu, (to
              do verdany !!! )np salata+pomidor, rzodkiewka + pokrojona grillowana
              piers z kurczaka prosto z grilla, albo losos z piekarnika), jest
              tysiac razy mniej pracochlonne niz zrobienie plackow z jablkami, czy
              nalesnikow.

              Zdrowe sa tez makarony z sosami z jarzyn mrozonych-robi sie 10 minut
              (nawet z ugotowaniem makaronu, jak sie wybierze odpowiedni).

              Ja podejrzewam ze mam zdolnosci i checi kulinarne na poziomie twojej
              corki-moge sprzedac kilka patentow na zdrowe dania, ktore zajmuja
              maksymalnie 15 minut roboty-mam to opanowane do perfekcji, bo po 15
              minutach w kuchni zaczynam dostawac drgawek, stad musilam dostosowac
              moje gotowanie do tej drobenej przypadlosci. Bardzo polecam
              mrozone jarzyny-z nich daje sie zrobic duzo latwych, szybkich i
              zdrowych potraw.
          • krwawakornelia No ale szybciej zrobisz salate 14.05.08, 21:09
            niz ugotujesz rosol.
            wiec co ty opowiadasz, juz nie mowiac o tym, ze mozesz kupic gotowa
            pokrojana. Zwlaszcza przy plus 13 kg w osmym miesiacu. Na wiosne.
            Wtedy przynajmniej wiesz ze jecie cos wartosciowego. A nie bezsensu
            tluszcz.
    • nangaparbat3 Re: Niejedząca nastolatka. 13.05.08, 18:50
      Dziewczyno, wyluzuj.
      MOja nastolatka je bardzo mało, ale ja sie nie interesuje specjalnie ile i co, i je.
      Moja mama liczy jej, ile czego zjadła i u babci je jedna piatą tego co w domu.
      Im bardziej bedziesz sie starala wpłynac na to, co, ile i kiedy bedzie jadła,
      tym gorzej bedzie.
      O ile pamietam, pisalaś kiedyś, ze nieodpowiedznio spedza wolny czas - i wtedy
      radziłysmy Ci, zebys choc troche mniej ją kontrolowala. Teraz mozna chyba tylko
      to powtorzyc.
      • panistrusia Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 15:59
        > MOja nastolatka je bardzo mało, ale ja sie nie interesuje specjalnie ile i co,
        > i je.

        Rodzice mają się nie interesować tym, co jedzą ich dzieci???
        • nangaparbat3 Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 22:10
          panistrusia napisała:

          > > MOja nastolatka je bardzo mało, ale ja sie nie interesuje specjalnie ile
          > i co,
          > > i je.
          >
          > Rodzice mają się nie interesować tym, co jedzą ich dzieci???

          MOja nastolatka je bardzo mało, ale ja sie nie interesuje specjalnie ile i co, i je.
          Moja mama liczy jej, ile czego zjadła i u babci je jedna piatą tego co w domu.
          • panistrusia Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 12:30
            No to wyobraź sobie, że może być jeszcze całe spektrum zachowań pomiędzy
            'nieinteresowaniemsię' a 'wyliczaniem'.
            To, że Twoja córka nie je u babci może niekoniecznie wynikać tylko z wyliczania,
            no ale...

            Można wspólnie gotować, uczyć się nawzajem, rozmawiać, planować posiłki.
            Chcesz, żeby Twoje dziecko czerpało wiedzę o jedzeniu z kolorowych pisemek i od
            koleżanek? Wiesz, że w ten sposób dziewczyny wpadają na pomysł, że trzeba się
            odchudzać, albo że należy pić ocet na czczo, bo to wspaniale oczyszcza cerę?

            Przecież nie chodzi kontrolowanie, tylko o wiedzę, jakim Twoje dziecko jest
            człowiekiem, na którą składa się też to, co lubi ono jeść, w jakich porach,
            jakie kuchnie lubi. No i na koniec: czy jak wyjedzie na studia/założy swój dom
            nie będzie siebie/swoich bliskich futrować parówkami zalanymi zupkami z
            proszku(a znam ludzi, którzy na takiej 'diecie' 5 lat studiów przeżyli strasznie
            się jednocześnie dziwiąc skąd choroby, brak chęci na uprawianie sportu...).
        • jola_ep Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 23:11
          > Rodzice mają się nie interesować tym, co jedzą ich dzieci???

          Mnie nie interesuje co je moja -od dziś smile - nastolatka.

          Tzw. zasad zdrowego żywienia trochę nauczyłam ją wcześniej (tak przy okazji). Obiady też gotuję w miarę zdrowe (i szybkie). A ona je ile je, kiedy chce i co chce. Zawsze się starałam się przenieść ciężar tego, co je dziecko na samo dziecko. Ono ma wiedzieć po co je: bo jest głodne. A także ma prawo jeść to, na co ma ochotę (z pewnymi zastrzeżeniami)- bo to, co podpowiada jej apetyt, wynika często z potrzeb organizmu. Wyjątkiem są produkty wysokoprzetworzone i słodkie. Ale my już dawno odkryliśmy, że w rodzinie rośnie apetyt na słodycze, gdy mamy za mało owoców smile

          Moje dzieci były bardzo chudymi "niejadkami". Strałam się unikać sprawdzania i kontrolowania ile jedzą, właśnie po to, aby nie zabić w nich tego naturalnego instynktu jedzenia. Przyznam, że czasem stosowałam różne sztuczki, aby nie widzieć, ile zjada moje dziecko. Bo gdy widziałam, jak żebra mu sterczą, a pediatra wysyłał na badania w kierunku anemii (wyniki zawsze OK), to czułam silne parcie na kontrolę, wmuszanie jedzenia, zabawianie i tuczenie. Walczyłam z tym jak mogłam. I moim zdaniem to była dobra decyzja - oszczędziła mi wielu zgryzot i kłótni w rodzinie.

          Moja córa mięsa je niewiele. To akurat jakoś mnie nie martwi.
          Rok temu, gdy wyjechała na kolonie, nagle zaczęło nam zostawać jedzenie. Nawet nie wyobrażałam sobie że tyle zjada, ani nie dostrzegałam, że w takich ilościach wink

          Pozdrawiam
          Jola
    • pepegi Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 15:57
      Nie, dziewczyno, "nie luzuj", jak ktoś Ci radził. Nic nie zaszkodzi zrobić córce
      choćby podstawowe badania krwi. A oprócz chudości nic jej nie dolega?
    • fragile_f Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 16:07
      Ja w wieku 14 lat wygladalam jak ofiara kleski nieurodzaju - 175 cm, 45 kg.
      Jadłam roznie - jednego dnia niemozliwe ilosci jedzenia, drugiego jablko, dwie
      kanapki i troche zupy.

      Na proby wmuszania jedzenia reagowalam dosyc zywiolowo wink

      Z wiekiem powoli waga rosla, normowala sie i teraz waze ok 60-62kg - czyli jak
      najbardziej ok smile
    • sigrid.storrada Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 20:50
      może niektóre nastolatki tak mają? moja siostra (13lat) ma bardzo podobnie jak
      twoja córka. Tyle że ona nie jest "mleczna" a "mięsno-słodka". Na śniadanie 1
      kanapeczka z szynką, na obiad kotlet, no dobrze, może jeszcze troszeczkę
      sałatki, na kolację kakao. Martwiłam się, czy to nie anoreksja, ale jak coś jej
      smakuje to potrafi zjeść sporo. Ale jest szczupła, ale nie przesadnie. 170 cm
      wzrostu.
    • li_lah Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 20:55
      wow. ja w jej wieku..zaraz zaraz zeby sie nie pomylić..na poczatku 8 klasy podst
      czyli 14 lat mialam 168 cm wzrostu i wazylam 41 kg. do konca roku uroslam do
      171cm i wazylam 43 lub 44 kg. !!!!!! twoja corka ma 13 lat i wazy naprawde
      dobrze. prosze Ci nie przesadzaj. lepiej zglos ja na modelke do jakiejs dobrej
      agencji ;P;Ptongue_out kto wie czy sie jej nie uda zrobic kariery. pozdrawiam
      • rastalioness Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 22:01
        Ja w wieku 14 lat zostalam wegetarianka, i po 17 latach nadal nia
        jestem, wiec nie martw sie, ze corka nie je miesa. Zastap je
        roslinami straczkowymi(groch, fasola) a oprocz tego serwuj wiele
        ciemnozielonych warzyw jak szpinak czy brokuly, ktore dostarcza jej
        zelaza (koniecznie serwuj je z dodatkowa porcja warzyw bogatych w
        witamine C, ktora jest niezbedna do wchlaniania zelaza).Osoba nie
        jedzaca miesa moze rowniez miec niedobory cynku i witaminy B12,
        ciemne pieczywo czy platki sniadaniowe wzbogacane tymi skladnikami
        moga okazac sie tutaj zbawienne, choc skoro corka je ryby, nie
        powinna miec z tym klopotow.Ktos wyzej wspomnial, ze jej dziecko
        chorowalo, bo nie jadlo niczego cieplego- to z cala pewnoscia nie
        bylo powodem choroby. Z fizjologicznego punktu widzenia nie ma
        znaczenia, czy jemy cieple czy zimne potrawy.Ilosc zjadanego
        jedzenia rowniez nie ma az takiego znaczenia, jak jego jakosc.Po
        prostu upewnij sie, ze corka zjada cos z kazdej grupy, a piramida
        zywieniowa wyglada mniej wiecej tak: produkty zbozowe, warzywa i
        owoce,nabial w dalszej kolejnosci jest mieso, wedliny, ryby albo
        produkty zastepcze jak rosliny straczkowe, orzechy, produkty sojowe.
        • verdana Re: Niejedząca nastolatka. 14.05.08, 22:39
          Z całą pewnoscia było. Stwierdziło to dwoch lekarzy - dziecko mialo
          przejściową niedomoge trzustki. Jedzenie wyłącznie zimnych rzeczy
          nie jest wskazane.
          I rzeczywiscie, świetnie idzie upewnianie sie u 14-latki czy zjada
          cos z "każdej grupy" - ma się w domu pieklo jak w banku. Albo
          anorektyczkę po paru miesiącach. No i matka z niemowleciem z piesnia
          na ustach na pewno przyrzadzi dal córki zdrowe, wegatarianskie
          potrawy i dopilnuje, by zjada kazdej z nich odpowiednią ilość.
          Nie mowiac już o drobiazu, ze corka autorki nie jest wegetarianką,
          tylko nie przepada za mięsem.
    • bananq Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 00:21
      ja przy tym wzroscie waze 57, i moje BMI jest na dolnej granicy normy... radze sie powaznie zainteresowac nawykami zywieniowymi cory
      • agatka_s Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 08:32
        ja przy tym wzroscie waze 57, i moje BMI jest na dolnej granicy
        normy... radze
        > sie powaznie zainteresowac nawykami zywieniowymi cory


        dzieciom nie mierzy sie BMI. Wage dzieci sprawdza sie poprzez
        siatke centylowa. waga dzieci choc wzrost bywa dorosly, nie ma nic
        wspolnego z waga doroslej kobiety czy faceta.
    • listekklonu Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 08:31
      Przede wszystkim nie truj i nie gderaj jej nad głową, żeby zmusić ją do
      jedzenia. Odniosłam wrażenie, że w tym kierunku to idziewink
      Rzeczywiście możesz ją zaprowadzić na badania, to nie zaszkodzi, ale jeśli okaże
      się, że jedynym "problemem" jest niedowaga, to naprawdę nie ma się czym
      przejmować. Ja w wieku Twojej córki byłam jeszcze szczuplejsza, przytyłam
      dopiero w okolicy 16. roku życia, a końskie zdrowie mam od zawsze smile
    • claratrueba Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 09:42
      Droga nisar! Panie dobrze radzą- zróbcie badania! W kwestii jedzenia nie ma
      "powinna" i "nie powinna", każdy inaczej przyswaja, ma inne zapotrzebowanie
      energetyczne. Jeden bez "ciepłego" choruje, inny zdrów jak koń tylko na
      kanapkach (ja). Jeśli wyniki badań będą dobre, przestańcie sie przejmować.
      • sarling Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 10:32
        Kiedy czytam BZDURY w stylu, "wyluzuj", "to robaki albo
        grużlica", "ja też byłam chuda", to mam ochotę zaprosić autorów tych
        stwierdzeń do siebie do pracy. Leczą się tam młode dziewczyny,
        odżywiające się i ważące podobnie jak córka autorki wątku.
        Mam też ochotę zaprosić ich na spotkanie z rodzicami moich
        pacjentek, żeby powtórzyli te mądrości im jeszcze raz.

        Jezeli nastolatka je malutko, kombinuje z jedzeniem, nie lubi kiedy
        porusza się temat posiłków, to jest ogromny sygnał alarmowy.

        Anoreksja to choroba śmiertelna.
        • sarling Re: jeszcze jedno! 15.05.08, 10:35

          Twoja córka ma BMI (indeks masy ciała) 16, anoreksję diagnozuje się
          od BMI 18,9 (im mniejszy wynik tym gorzej).
          Skąd pewność, ze nie są to zaburzenia anorektyczne?
          • listekklonu Re: jeszcze jedno! 15.05.08, 10:42
            Sarling, wybacz, ale chyba masz zboczenie zawodowe. Ponieważ zajmujesz się
            anorektyczkami zawodowo, to właśnie takie osoby do Ciebie trafiają. Nie masz
            natomiast kontaktu z tysiącami normalnych, zwyczajnie chudych dziewczyn.
            • sarling Re: jeszcze jedno! 15.05.08, 10:48
              Być może.
              No, cóż, powodzenia.
    • lelabo Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 11:47
      Moim zdaniem 47 kg przy wzroście 171 to jest niedowaga i to
      zdecydowana. Ale jeśli wyniki badań są w normie, a Twoje dziecko nie
      ma obsesji na punkcie swojego wyglądu, to w zasadzie wszystko w
      porządku. Nie mniej ja bym próbowała przekonać ją, że jeść należy
      zawsze o stałych porach, nawet jeśli specjalnie ne odczuwa się głodu
      z zachowaniem oczywiście umiaru w spożywanych porcjach.
      • agatka_s Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 12:20
        bi.gazeta.pl/im/7/1326/m1326947.jpg
        47 kg u 14 latki to waga ciut ponad 25 centyl-troche malo. tym
        bardziej ze wzrost w 95 centylu.

        bi.gazeta.pl/im/8/1326/m1326948.jpg
        • izabella68 Re: Niejedząca nastolatka. 15.05.08, 12:39
          moja córka 14 lat ma 180 cm wzrostu i 54 kg.
          je zupe mleczna na sniadanie, za nic nie chce jesc obiadów w szkole ale za to zapiekanke w sklepiku bardzo chętnie. Z obiadem oczywiście czeka na mnie. Nie mam pojęcia ile słodyczy zje po drodze na pewno batonikiem nie pogardzi. Zje kotlet ale bez ziemniaków których nie lubi. Acha, makaron z serem zje zawszesmile
          Na kolacje najchętniej zapiekanke albo tost. Owoce czyli jabłko jak jej obiore i dam, to samo z innymi owocami.
          Ma kompeks wzrostu i chce przytyć no i co zrobić? mam nadzieje ze kiedyś przytyje.
    • nisar Dziękuję wszystkim! 15.05.08, 12:58
      Za wypowiedzi.
      Pierwsze co zrobię, to podstawowe badania to na pewno. Jak będą w
      normie to się nie odczepię ale przestanę martwić. Jak nie - będę
      miała i problem i argument, że to co je jednak nie wystarcza.
      Jak już pisałam, sytuacja cech anoreksji raczej nie ma - córka np.
      bardzo lubi słodycze i to ja raczej je ograniczam a nie ona.
      Problemem jest brak uczucia głodu - jak przypomnę albo naszykuję to
      zje. Jak nie, to ona sama nie pamięta o jedzeniu. Szalenie rzadko
      się zdarza, by powiedziała, że jest głodna, ale jeśli jest na obiad
      to co lubi, to zjada chętnie.
      Problem tak naprawdę tkwi w tym, że ona sama - jak pisałam - rzadko
      bywa głodna, a ja bym chciała nie musieć pilnować nastolatki żeby
      coś zjadła, zwłaszcza że za moment będę miała mnóstwo zajęć i
      niekoniecznie chciałabym obciążać sobie głowę zastanawianiem się nad
      jej posiłkami.
      • blanka_32 Re: Dziękuję wszystkim! 15.05.08, 13:32
        Jeżeli nie ma podejrzenia anoreksji, to olej to.
        Nich je tyle, ile chce.
        Zrób także podstawowe badania krwi i kału.
        Jeżeli wszystko będzie dobrze - to nie musisz się martwić.
    • ata-07 Re: Niejedząca nastolatka. 18.05.08, 19:32
      Sama piszesz,że była zmęczona pakowaniem się.Człowiekowi zmęczonemu
      bardziej chce się spać,niż jeść.Ogranicz słodycze 1 godz.przed
      jedzeniem.Podaj jabłko na apetyt wcześniej.A potrawy podaj te,co
      lubi lub inne,ale ładnie-np.jabłko pokrój w paski i połóż na
      talerzyk,banana w talarki...itd.../ale nie pod jej oczy-gdzieś na
      stole/-sama weżmie,zobaczysz.Gdyby nie skutkowało-kup Bioaron C.Jest
      skuteczny po kilku dniach-sok z aloesu,aronii i wit C-nie ma
      chemii.A może przechodziła ostatnio jakąś chorobę-po chorobie i
      antybiotykach jest mniejszy apetyt.
    • qunegunda Re: Niejedząca nastolatka. 26.05.08, 20:09
      Daj jes spokój, tez tak jadłam i żyje juz 28 lat smile


      bardziej liczy sie jakosc pozywienia, niz ilosc, sushi to bdb
      żarełko, lubi niech wcina, nie bądź kutwa, nie żałuj dziecku.

      moze polubi tez morskie stwory w innej postaci, chude mięso, sery,
      warzywa, duzo warzyw i jeszcze więcej warzyw i owoce

      te placki w ogole moglaby sobie darowac - puste kalorie - wlasnie do
      takiego mozna sie nabawic niedozywienia w dodatku łącznie z otyłością
Inne wątki na temat:
Pełna wersja