Płacicie dzieciom za prace przeróżne?

13.05.08, 12:46
Była u nas znajoma, która opowiadała, że płaci dziecku za sprzatanie
i inne prace domowe czy rysunki (np 1 czy 2 zł)
My nie płacimy córce (sprzątanie pokoju to jej obowiązek), ale
zastanawiam się, czy np za sprzątanie po młodszym powinna "coś"
dostać? Za zrobienie czegoś co nie jest jej obowiązkiem...
Inni znajomi stosują system "punktowy" - za zrobienie czegoś dostaje
punkt i za większa ilość może sobie coś wybrać (zabawke, grę, co tam
chce)
Jak jest u Was?
    • bea.bea Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:49
      nawet mi to do glowy nie przyszło...smile

      ja musze za darmo sprzatac...no czasem jak dobrze to ztrobie to mnie maz na lody
      weźmie...smile

      powaznie, to wszystkie roboty w obrebie nadzej rodziny, ( bo nie tylko nasz dom,
      ale i u babci, czy na działce) to obowiazek, jak kazdego członka rodziny....

      a na prace jeszcze jest za mały...smile

      • bea.bea Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:53
        jakos nie miesci mi sie w głowie, powiedziec, jak posprzatasz w pokoju to
        dostaniesz ...coś


        sprzatamy zabawki przed bajka, a jak nie posprzątamy to bajki nie bedzie...i
        bedzie bajzel.....

        itd..itd...

        mójsyn ma 5 lat, i jak nasika za kibel to sam wyciera, a po kapieli przelatuje
        wanne gabka...wiadomo, ze nie robi tego jak dorosły...ale ze poprawiam tego nie
        wie...
    • e_r_i_n Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:51
      Nie przyszło mi do głowy płacic dziecku za sprzatanie pokoju, a juz
      tym bardziej za rysunki (?!).
      Ucze młodego, ze ma obowiazki w domu. Mi nikt nie placi za
      ugotowanie mu obiadu, jemu nikt nie bedzie placił za pozbieranie
      zabawek.
      • maniusza Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:54
        hm idealny sposob na wychowanie małego materialisty..
        w zyciu nie wpadła bym na to..

    • hexella Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:54
      to dość dziwaczny pomysł... nie płacę, mnie tez nikt nie płaci. Za
      sprzątnięcie sajgonu po młodszym braciszku starszak może dostać
      najwyżej bonus w postaci dodatkowej godzinki na kompie.
      • maniusza Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:55
        dokładnie tak - bonusy czasem stosuję przyznaję smile

        hihi ciekawe jak znajomej drobnych zabraknie to młody zastrajkuje
        czy jak? do związków zawodowych pójdzie?...
    • kotbehemot6 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 12:55
      Nie nie płace i nie mam najmniejszego zamiaru...dziecko jest członkiem rodziny i
      tak samo powinno mu zalezeć na utrzymaniu porządku domowego jak
      pozostałym....Dla mnie płacenioe za obowiązki doowe to zwykła bzdura i moze
      nawet więcej jak bzdura bo uczenie strice materialistycznego piodejścia do
      życia...jakaś paranoja
    • bullterierka ufff 13.05.08, 13:02
      to jestem pocieszona smile
      Rozmawaiałam z mężem i ja byłam za niepłaceniem, mąż się zastanawiał.
      Czyli zostaje jak było i dobrze smile
      A ten bonus z komuterem to dobry pomysł, córka gra tylko w soboty i
      niedziele.
      • guderianka Re: ufff 13.05.08, 13:11
        Nie płacimy-obowiązki domowe są czymś, co usprawnia funkcjonowanie w
        rodzinie a nie pracą zarobkową
    • demonii.larua Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 13:22
      Młody jak chce życzy dodatkowej kasy, bo np. wyda kieszonkowe a chce sobie kupić
      jakiś pierdoł to mąż czasem zabiera go do pracy i na przykład on tam zamiata czy
      zbiera śmieci, ot takie lekkie robótki albo czasem coś pomalować mu pozwoli (na
      pierwszy raz) i wtedy młody dostaje kasę, a jaką ma satysfakcję że zarobił sam! smile)
      W domu za sprzątanie czy inne tego typu, wyniesienie śmieci czy umycie kilku
      talerzy otrzymują "dziękuję" od matki,o smile
      • aguskin Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 14:11
        my płacimy za mycie auta, on sporadycznie jest wożony, jak się
        postara dostaje 10 zł, reszta to domowe obowiązki,
    • jkl13 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 14:16
      Nie wyobrażam sobie płacenia dziecku za wykonanie obowiązków.
      Obowiązki ma każdy domownik, stosowne do wieku i umiejętności i nikt
      nikomu za ich wykonanie nie płaci.

      Czym innym natomiast jest praca zarobkowa starszego dziecka (np.
      nastolatka) w firmie rodziców. Mój tata zatrudnia czasem mojego męża
      czy rodzeństwo do różnych prac w swojej firmie i wtedy normalnie za
      to płaci. Ja sama na lipiec zorganizowałam opiekę do syna w postaci
      mojej siostry (przedszkole nieczynne przez 2 miesiące wakacji),
      której zapłacę normalną stawkę jak dla niani. Ona potrzebuje kasy,
      ja opieki do dziecka, więc układ czysty (choć siostra wzbraniała się
      przed wzięciem ode mnie kasy w myśl zasady, że rodzinie się pomaga,
      a nie zarabia na niej big_grinD).
      • pelagia_pela Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 15:15
        A czy dziecko z tych zarobionych pieniedzy ma pozniej rodzicom
        oddawac za sniadanie na przyklad lub za upranie spodni smile?
        • betty_julcia Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 15:44
          Wydaje mie ise ze za obowiązki domowe nie powinno sie płacić. Płacąc
          jednocześnie uczymy ich ze nie jest to obowiązek domowy i że
          wykonuje sie go tylko za kasę.
          Ale myslę ze mozna czasami coś zaproponować jak dziecko chce wiecej
          pieniążków. U mnie było tak ze jak poytrzebowałam to dostawałam
          więcej ale czasmi było tak, ze mówiłam ze umyję np tacie auto a on
          mi dolozy więcej do czegoś tam. Albo jak były zbiory wiśni w naszym
          sadzie to wtedy za swój udział dostawałam zarobek, z którego byłam
          bardzo dumna bo sama zarobiłam. Czasami warto stworzyć możliwość
          dorobienia ale za obowiązki domowe nigdy!
    • lola211 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 16:03
      Moje dziecko dostaje kieszonkowe, które oszczedza, bo w zasadzie na
      co ma wydawac? Nie wyobrazam sobie placenia za jakiekolwiek prace w
      rodzinie.
    • reteczu Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 18:39
      Spadówa! I co jeszcze?
      Kasiory swojej 5-latce nie daję, ale owszem-miewam okresy dobroci i
      od czasu do czasu kupię jej jakiś dziewczyński hicior (kinder-
      niespodzienkę Barbie, gazetkę, książeczkę, spinki), ale jeśli
      zasłuży byciem grzeczną, posłuszną, obowiązkową przynajmniej przez
      parę dni z rzędu, a że - po rodzicach, rzecz jasna - jest dzieckiem
      z piekła rodem, jak gąbka chłonie przedszkolne fanaberie, to
      dziewczyńskie hiciory nie druzgocą nam domowego budżetu wink
      • beata985 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 18:56
        za domowe nie płacę.
        córa-6l ostatnio zarobiła pieczętując koperty i
        przyklejając "zwrotki"-sama chciała to robic i wczesniej nie
        wiedziała,że zarobi.
    • kalendarzowa_wiosna Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 19:15
      za domowe obowiązki nie płacę

      za umycie auta owszem płaciłam - 10 zł
      chociaż umyte tak, że najchętniej zrobiłabym to drugi raz smile, ale
      liczę wysiłek i chęci

      teraz babcie mi dzieciaka rozpuściły, ma uzbierane już ponad 500 zł
      i nawet o tygodniówkę sie nie upomina, o dodatkowych zarobkach nie
      wspomnę.
    • jak_matrioszka Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 21:42
      Najbardziej podoba mi sie argument: ja robie (obiad/zakupy/sprzatanie) za darmo, to i dziecku nie place big_grin Nie ma to jak sobie odbic na wasnym potomstwie wink

      Znajoma placi nastoletniej corce za sprzatanie domu, z wylaczeniem jej wlasnego pokoju, zamiast kogos zatrudniac.
      Nam sie zdaza zlozyc zamowienie na drobne zakupy (zupa nastawiona a czegos brak) i umawiamy co dziecko moze sobie za reszte kupic. Na wykonanie jakichkolwiek prac porzadkowych jest jeszcze za mala (albo ma nazbyt wymagajaca mame), ale jak jeszcze podrosnie i sie wprawi to bede zatrudniac. Sprzatniecie po wspolnym jedzeniu to nie czynnosc zarobkowa, ale odkurzanie czy umycie podlog (albo jakiegos pomieszczenia - lazienka/WC) to juz cos za co normalnie place obcym, wiec dziecka nie bede dyskryminowac.
      Uwazam ze lepiej zaplacic za cos konkretnego, niz po prostu dac pieniadze.
      • doral2 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 21:53
        zapytam swoje bachory, ile mi zapłacą za ciążę, karmienie cyckiem, karmienie
        inna paszą, mycie obsranych tyłków, włóczenie się po wywiadówkach, zakup łachów,
        butów, cukierków, i innych pierdół...

        powinnam się nieźle obłowić big_grinDDD
        • jak_matrioszka Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 22:25
          doral2 napisała:

          > zapytam swoje bachory, ile mi zapłacą za ciążę, karmienie cyckiem, karmienie
          > inna paszą, mycie obsranych tyłków, włóczenie się po wywiadówkach, zakup łachów
          > ,
          > butów, cukierków, i innych pierdół...
          >
          > powinnam się nieźle obłowić big_grinDDD

          Zalezy jakie masz te bachory. Moje dziecie w ramach splacania swojego "dlugu"
          samo zaoferowalo sie dolozyc do wozka dla rosnacego w moim brzuchu rodzenstwa.
          Wozek kosztuje ok. 2000zl, dziecko daje polowe ze swojego konta. Kasy nie
          wezme, ale czuje sie bardzo "oblowiona" big_grin
      • babcia47 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 17.05.08, 00:20
        ale odkurzanie czy umycie podlog (albo jakie
        > gos pomieszczenia - lazienka/WC) to juz cos za co normalnie place
        obcym, wiec d
        > ziecka nie bede dyskryminowac.
        to ja bardzo przepraszam, ale czy dziecko po tej podłodze nie
        chodziło, z kibelka nie korzystało? dla mnie to jest pomoc w
        sprzatnieciu m.in. po sobie..moje dziecki co piątek po południu
        sprzatały po jednym pietrze..kazde po jednym, odkurzały i zmywały
        podłogi..ja w tym czasie gotowałam, prałam, myłam okna, prałam
        dywany, zajmowałam sie ogrodem itd., mąż tez miał swoje zajęcia..
        uważałam, że tak jak korzystają z naszej pracy w ramach zadbania o
        dom rodzinny tak samo mają obowiązek (w ramach własnych umiejętnosci)
        przyłozyc sie do zadbania o "wspólne dobro" i tak jak one ja i mąż
        również mamy prawo do odpoczynku w weeckend, tym bardziej że przez
        pozostałe dni tygodnia pracowalismy nawet po kilkanaście godzin
        dziennie na utrzymanie tego "dobra"..no i był czas w takim układzie
        na wspólne wypady "w swiat daleki"
        w ramach splacania swojego "dlugu"
        samo zaoferowalo sie dolozyc do wozka dla rosnacego w moim brzuchu
        rodzenstwa.
        Wozek kosztuje ok. 2000zl, dziecko daje polowe ze swojego konta.
        Kasy nie
        wezme, ale czuje sie bardzo "oblowiona" big_grin
        swietnie, chwali sie dzieciom, że widzą potrzebę włączenia się
        w "blaski i cienie" życia rodzinnego..blaski, bo będzie nowy maluch,
        cienie..bo to wymaga kosztów i poswieceń..ale z drugiej strony jest
        to sytuacja wyjątkowa..dobrze by wiedziały, ze pewne czynności są i
        będą ich obowiazkiem przez całe życie i że są nieodłącznym elementem
        prozy życia.. od kogo będą chciały lub mogły uzyskać gratyfikację za
        posprzatanie własnego mieszkania, po sobie lub swoim dziecku, kiedy
        bedzie jeszcze za małe by od niego tego wymagać???
    • marghe_72 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 21:52
      Nie płacę i nie nagradzam
      Dziękuję, to wystarczy
    • aluc Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 21:56
      dobry pomysł z tym systemem punktowym, wprowadzę w domu
      np. szybki żołnierski numerek - 1 pkt
      lodzik - 2 pkt
      obiad z dwóch dań - 3 pkt
      za 10 punktów - dowolne perfumy pojemności co najmniej 100ml
      • bullterierka :DDD 13.05.08, 23:26
        a punkty dla Ciebie czy dla męża? ;D
        Ja to zmieniłabym punktację : obiad za 1 pkt, lody droższe wink
    • makurokurosek Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 22:10
      mam za małe dziecko, ale nie zamierzam w przyszłości młodej płacić za obowiązki
      domowe. Jednak kilka lat temu spotkałam sie z podobną sytuacją, tz znajoma z
      pracy płaciła starszym córką ( jedna kończyła gimnazjum, druga w klasie
      maturalnej) za pilnowanie 4 letniej siostry . Dla mnie to był szok






      • s.z-n Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 22:13
        Jaki to ma cel wychowawczy ?
        • kali_pso Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 22:15
          Ano taki, aby małolaty wiedziały, że dziecko kosztujewinkP
        • jak_matrioszka Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 13.05.08, 22:19
          Nauczenie ze pieniadz pochodzi z zarabiania, a nie ze sciany.
          Dziecko znajomej uslyszawszy "nie mam na to pieniedzy" poradzilo mamie wyprawe
          do bankomatu, gdzie pieniadze mozna dostac bez problemu.
          Moje wlasne dziecko dlugo myslalo ze ja pracuje zeby wyjsc z domu, bo to
          bardziej zabawne. Teraz juz wie ze wychodze z domu zeby pracowac i w ten sposob
          zdobywam pieniadze, ktore sa potrzebne do zycia.

          Przeczytaj uwaznie moj post, nie ma tam o placeniu za sprzatanie we wlasnym
          pokoju dziecka, czy pomoc w drobnych czynnosciach wspolnych. Chce placic dziecku
          za to, za co i tak komus place - np. wieksze sprzatanie.
          • lola211 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 14.05.08, 09:44
            > za to, za co i tak komus place - np. wieksze sprzatanie.

            Imo zupelnie inna sytuacja jest ta, w ktorej kogos zatrudniasz (pani
            do sprzatania),i wowczas oczywiste jest , ze jej placisz za prace, a
            sytuacja, kiedy korzystasz z POMOCY domownika, zreszta- jakiej znowu
            pomocy- to sa obowiazki kazdej osoby w gospodarstwie domowym.

            Czy fakt, ze przy organizowaniu wiekszej imprezy oplacam pania do
            pomocy oznacza, ze jesli zamiast niej pomoze mi moja mama, mam jej
            za to zaplacic?? obrazilaby sie pewnie smiertelnie.
            Rodzina a zatrudniane obcej osoby to zupelnie inna inszosc.
            Dlatego tez uwazam, ze dzieci powinny otrzymywac kieszonkowe, a nie
            zarabiac za wykonywanie prac domowych.
            • jak_matrioszka Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 14.05.08, 13:38
              Moja mama ma lepsza sytuacje finansowa ode mnie, wiec gdybym jej probowala
              zaplacic to by sie nie obrazila, ale ubaw mialaby napewno. Praca mamy przy moim
              przyjeciu wynikalaby raczej z checi pomocy, zrobienia tego razem, oraz
              odciazenia mojego budzetu (wlasnie po to, zebym nie placila).
              Praca za ktora jestem gotowa zaplacic, obojetnie czy dziecku czy obcym, ma
              charakter oferty wolnorynkowej: jest zlecenie, jest zaplata. Nie jest to oferta
              "codziennie", ale raz na jakis czas. Prace jakie zaliczam do codziennych, a wiec
              wyniesienie smieci, sprzatniecie ze stolu, umycie naczyn, sprzatanie wlasnego
              pokoju, sa u nas w rodzinie bezplatne i rozdzielone wg mozliowsci (maz tez ma
              swoj udzial, i jemu tez nikt za to nie placi, nawet punktow sobie przy tym nie
              nazbiera, hehe).
              • verdana Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 14.05.08, 14:53
                Mimo, że jestem wrogiem placenia za prace w domu, akurat placenie za
                to co pisze Jak-Matrioszka wydaje się logiczne.
                Kazdy ma w domu obowiazki, ktore oczywiscie ma zrobić bezpłatnie.
                Bezplatnie, bo placenie za nie oznacza "Sprzatanie Twojego pokoju,
                obranie ziemniakow, wyniesienie smieci i wyprowadzenie psa to
                oczywisty obowiazek rodziców, oni maja to robic i juz. dziecko nic
                nie musi robić, a jak rodzice sa zbyt leniwi, aby wypelnić to co do
                nich nalezy, musza wynająć kogoś za pieniądze i zaplacić". czyli
                dziecko nic nie musi - akutat ma kase, to może lezec na kanapie i
                patrzeć jak mama zauwa.
                Ale gdy do czegoś wynajmujemy pomoc ,m a dziecko powie - wiesz, ja
                bym to zrobił za kasę - to czemu nie?
                Nie widze tez nic zlego za płacenie, za opieke nad mlodszym
                dzieckiem. To znaczy nie nza zasadzie "Musze skoczyć do sklepu, nie
                moge dzis odebrac malej z przeszkola, zaplace Ci , zebys sie nia
                zajął", bo to dziecko powinno po prostu zrobić. Ale gdy rodzice chcą
                wyjść wieczorem, albo dwa dni w tygodniu mają zajęte, a starsze
                rodzenstwo musi siedziec z dzieckiem - to dlaczego nie? Opieka nad
                wlasnym dzieckiem jest obowiazkiem rodziców i nie powinna być stałym
                obowiazkiem rodzeństwa.
                • jak_matrioszka Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 14.05.08, 15:14
                  Dzieki verdana, a juz sie martwilam ze niewyraznie pisze i nie idzie mnie
                  zrozumiec smile Dokladnie o takie rozroznienie prac ekstra-platnych od obowiazkow
                  domowych mi chodzilo!
          • babcia47 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 17.05.08, 00:38
            ..żeby dziecko nauczyło jak smakują własne, zarobione
            pieniądze "załatwiłam" mu dbanie o trawnik dla mojej firmy (miał 14-
            lat, zlecenie było na męża)..musiał sie pofatygować, skosic
            kosiarką, którą przywiozłam rano do pracy autkiem, podlać, nawieźćć,
            wypielić (w miarę potrzeby),a potem rozkoszować sie "własnoręcznie"
            zarobioną kasą, pochwałami szefowej za odpowiednio wykonane
            obowiazki i zazdrościa kumpli, ze ma za co sobie coś "extra" kupić,
            a także, że ma szacunek ze strony pracowników firmy za to co i jak
            robi..bo czasem kumple mu towarzyszyli i pomagali, gdy raz na
            tydzień, dwa (zaleznie od pogody)przychodził zrobić to co do niego
            należało w ramach obowiązków (potem razem szli na lody, które syn im
            fundował za pomoc)..za "prace domowe" nigdy mu nie płaciłam, bo
            przyczyniał się do potrzeby ich wykonania jak kazdy domownik..i w
            życiu by mi nie przyszło obrażać go posądzeniem, że nie wie skąd się
            biorą pieniadze na utrzymanie rodziny i ze sądzi, ze chodzimy do
            pracy dla zabawy, choć wiedział, ze przynosi nam ona również często
            satysfakcję..ale to dlatego, ze o tym w domu rozmawialiśmy..
    • tosina tak 14.05.08, 15:38
      Ano zdarza sie. Np. DZieci zrobia cos DOBRZE co nalezy do moich
      obowiaskow a ja moge w tym czasie zrobic cos dla siebie. I tak np.
      Ostatnio Malolaty szorowaly prysznic, pastowaly podloge .Zarabiaja
      na wydatki podczas wycieczki zbieraniem slimakow. NO hojna nie
      jestem bo za litrowy sloik pelen slimakow place 10zł. Ale mam czysta
      dzialke.

      JAk mam gest to dorzucam cos gratis za wysoka jakosc usług. Bo lubie
      by bylo tak jak ja chce. A jak mam dac zarobic obcej babie to wole
      dac to dzieciom. A zrobione rownie dobrze.
      • blanka_32 Nie!!! 15.05.08, 13:25
        Ja w życiu nie płace swojemu dziecku. Nauka, sprzatanie - to jej
        obowiązki.
        Dawać kase dziecku za to, że coś (co jest zresztą jego obowiążkiem)
        zrobiło? Jeszcze mi się w głowie nie po******
    • volta2 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 15.05.08, 19:50
      ja zarabiałam pieniądze za sprzątnięcie garażu, bo wjeżdżało na
      oponach kilogramy błota. takie sprzątanie raz w tygodniu kosztowało
      ojca chyba 5000 tysiaków(zielone szopeny pamiętacie?)
      drożdżówka w cukierni kosztowała wówczas od 500 zeta do 1000.
      i tak bym te pieniądze od ojca wyrwała(bo nie miałam nigdy
      kieszonkowego), bo z czegoś trzeba żyć, a tak to miałam co sobotni
      obowiązek i kaskę.
      gdy drożdżówka kosztowała już 5000(szalejąca inflacja) to przestałam
      sprzątać, ale to chyba nie było spowodowane brakiem podwyżki tylko
      czymś innym, nie pamiętam

      dziś uważam, że płacenie nie jest złe, byle nie przepłacaćsmile
      czyli nie uczyć "łatwych pieniędzy"
      • libra.alicja Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 16.05.08, 17:22
        > dziś uważam, że płacenie nie jest złe, byle nie przepłacaćsmile
        > czyli nie uczyć "łatwych pieniędzy"

        bo potem będzie trudno zmotywować dziecko do pomocy, czy obowiązków,
        jak uzna, że już ma wystarczająco dużo oszczędności, albo pieniądze
        nie są najważniejsze, lepiej mieć więcej czasu wolnego, albo zażąda
        podwyżki, itd.
    • lila1974 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 16.05.08, 23:22
      Nie, nie płacę.
      Doceniam dobrym słowem, gdy się wykaże inicjatywą.
      Rzadko proszę o posprzątanie bałaganu, który zrobiła młodsza
      siostra, jeśli jednak się tak zdarzy, to pilnuję solennie, by przy
      następnej okazji młodsza odrobiła wobec starszej swój "dług
      wdzięczności" (oczywiście ja młodszej pomagam, bo ma niespełna 4
      lata) a starsza w tym czasie może obejrzeć coś dla starszych
      dzieciaków a nie tylko Mini-mini.
      • aka10 Re: Płacicie dzieciom za prace przeróżne? 17.05.08, 21:32
        Nie place, ale tez cudow nie wymagam. Posprzatanie wlasnego pokoju,
        wyniesienie smieci,wlozenie kilku brudnych talerzy do zmywarki czy
        wyniesienie gazet raz w tygodniu.Za oceny (jak niektorzy) tez nie
        place; od poczatku wpajalam, ze dziecko uczy sie dla siebie, nie dla
        mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja