Niepełnosprawność a posiadanie dzieci

20.05.08, 23:22
Jak sądzicie, czy niepełnosprawny ruchowo może być dobrym ojcem? Pytanie nieco przewrotne może, bo przecież zewsząd docierają do nas przekazy, że osoba na wózku niczym się nie różni od tej na obu nogach.

Ale kiedy zacząłem o tym nieco intensywniej myśleć, doszedłem do wniosku, że nieco się chyba jednak różnimy. Nie będę raczej w stanie nadążyć za dzieckiem we wszystkich jego czynnościach. A ono wymaga przecież uwagi rodzica, tego, by móc liczyć na wsparcie ojca. Nie będę mógł pomóc w części sytuacji, gdzie najbardziej liczy się fizyczna sprawność. W początkowych klasach, dziecko "kaleki" będzie pewnie miało nieprzyjemności ze strony kolegów. Kiedy dorośnie, a ja będę już stary, będę wymagał większej opieki niż osoba pełnosprawna w tym samym wieku.

Dziecko takie będzie więc od małego zahartowywane przez niepełnosprawność ojca. Będzie się musiało uczyć odpowiedzialności, zdobywać od najmłodszych lat umiejętności pomagania, empatii itp. Niby dobrze, ale czy to nie są za duże wymagania? Czy decydując się na potomstwo z egoistycznej chęci posiadania dzieci, nie sprawię, że mój syn, bądź moja córka będzie nieszczęśliwy/a?

Będę wdzięczny za odzew smile
    • ciociaplastysia Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 20.05.08, 23:37
      znam osobiście jedną taką osobę ktorej matka była chora na dosyć powazną chorobę. nie była niepełnosprawna ale wymagała ciągłej opieki. ta moja znajoma przez całą młodość musiała sie tą matką opiekować za co ją z całego serca podziwiam. ale dzisiaj nie ma udanego życia. jakoś odstaje cały czas od innych ludzi, nie może znaleźć z innymi tego samego języka. podejżewam że ma to związek z jej dzieciństwem. także bym się zastanowiła. a co na to potencjalna matka?
      • marek_brzeg Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 20.05.08, 23:45
        Potencjalna matka jeszcze nie wie, że jest potencjalną matką (szczegóły pod poniższym linkiem) wink
        Niezbyt pocieszające jest to, co piszesz. Na wychowaniu za bardzo się nie znam, ale to chyba taki typowy dylemat - czy dziecko ma od małego być przyzwyczajane do tego, że lajf is brutal, czy raczej lepiej na nie chuchać. Sam w sumie byłem chowany tak po środku, więc trudno mi rozsądzić...
        • ciociaplastysia Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 20.05.08, 23:52
          przyznam szczerze: na miejscu tej dziewczyny chyba bym się nie zdecydowała na taki związek. a już napewno nie na dziecko. ale może ci się uda...
          • marek_brzeg Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 00:05
            Rozumiem Twoje wątpliwości - tak jak już kilkukrotnie w różnych miejscach pisałem, sam przed wypadkiem miałbym pewnie wątpliwości. Ale z autopsji mogę zapewnić, że nie jesteśmy tacy znowu źli wink
      • a.nancy Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 23.05.08, 15:09
        ciociaplastysia napisała:

        > znam osobiście jedną taką osobę ktorej matka była chora na dosyć powazną chorob
        > ę. nie była niepełnosprawna ale wymagała ciągłej opieki. ta moja znajoma przez
        > całą młodość musiała sie tą matką opiekować za co ją z całego serca podziwiam.
        > ale dzisiaj nie ma udanego życia.

        bo wszystko zalezy
        - od stopnia niepelnosprawnosci
        - od sily woli niepelnosprawnego
        - od stopnia jego przystosowania i samodzielnosci
        - od podejscia zony (ktora musi zaakceptowac fakt, ze wiele obowiazkow bedzie
        musiala wziac wylacznie na siebie)

        ogolnie, jesli niepelnosprawny jest w stanie (fizycznie i psychicznie) prowadzic
        w miare normalne zycie, pracowac, kontaktowac z ludzmi (nie zamyka sie we
        wlasnym swiecie) poruszac sie -chociazby na wozku- itp., nie widze przeszkod.
        jak juz pare osob napisalo, nie kazdy ojciec musi grac w pilke. dodam, ze jest
        wielu zupelnie sprawnych ojcow, ktorzy nie ruszaja palcem przy dziecku i
        obowiazkach domowych wink
    • babcia47 Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 02:23
      ..a jaka byłaby różnica gdyby ojciec uległ wypadkowi miesiąc po
      zapłodnieniu? Rozumiem, ze masz wątpliwosci czy podołasz i czy masz
      prawo narazac na jakies problemy swoje przyszłe dziecko, jednak jak
      sądzę dla dziecka nie ma to aż takiego znaczenia, dzieci nie są z
      filigranu ani tak głupiutkie jak wiekszośc ludzi o nich sądzi.
      Mysle, że gdybyś miał to dziecko bez zastanawiania sie nad jego
      losem, wcześniej, przed wypadkiem lub przypadkiem, po prostu Twoja
      Pani by "zaszła", dla dziecka Twoja kondycja nie miałaby znaczenia
      jeżeli miałbyś mu do ofiarowania swój czas, miłośc uwage, nauke i
      chęc pokazywania i nauczenia "świata". To ze dziecko musi byc czasem
      wczesniej dojrzałe i miec jakies obowiazki to nic strasznego..to je
      nawet czyni mądrzejsze i bardziej odporne na niepowodzenia czy
      niedogodnosci życia. Nadmierne wyręczanie dzieci, nawet mimo ich
      predyspozycji czy chęci, to obyczaj włąściwy dla ostatnich czasów,
      jakiś dwudziestu ostatnich lat..wbrew pozorom dla dziecka, które
      będzie Cie znało od urodzenia, to co będzie udziałem Waszej
      rodziny,mimo ze ktos będzie wymagał wiekszej opieki czy pomocy w
      zyciu codziennym, bedzie czymś normalnym i naturalnym
      • babcia47 Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 02:30
        Ps. Mój mąz mimo, że "pełnosprawny" nigdy np. nie grał w piłkę ze
        swoimi dziećmi, ja ich uczyłam grac w koszykówke, bić się (gdy
        trzeba było ich niestety tego nauczyć), nie rozmawiał z nimi, nie
        rozumiał ich i tak naprawdę nie interesował..czym sie różni od
        Ciebie? Ty chociaz chciałbyś "nadążyć" za swoim dzieckim..on choć
        mógł, nie czuł takiej potrzeby..i kto tu tak naprawde jest lub może
        byc niepełnosprawnym ojcem?
        • leli1 Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 07:34
          nie sądzę aby dzieciństwo takiego dziecka miało być gorsze...inne na pewno, ale nie gorsze.
          Kiedy dziecko od urodzenia zastaje jakiś stan to akceptuje go jako coś zupełnie naturalnego, ojciec Kazia biega z nim za piłką, a mój za tą piłką jeździ na wózku i już!!
          Ważniejsze jest, co możesz dać temu dziecku niż to, czy będziesz wystarczająco sprawny, aby z nim grać w piłkę.
          Pozdrawiam Cie bardzo cieplutko!!
          • guderianka Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 07:57
            Równie dobrze możnaby zadać pytanie,czy kobieta będzie dobrą matką
            dla niepełnosprawnego dziecka? No bo przecież nie będzie mogła z nim
            robić tego co ze zdrowym dzieckiem, wszystko bowiem będzie
            podporządkowane niepełnosprawności

            Bycie ojcem nie oznacza bycie super silnym i sprawnym macho. Bycie
            ojcem to nie tylko gra w piłkę i bieganie ale odpowiedzialność,
            miłość , dawanie dziecku poczucia bezpieczeństwa poprzez bycie z
            nim. Poza tym-niepełnosprawność ogranicza cię w pewnym stopniu ale
            nie wyklucza. W piłkę można grać poruszając sie na wózku. Pewnie
            nawet pływać można i grać w tenisa.A już zupełnie wózek nie
            przeszkadza w karmieniu dziecka, przebieraniu,-kwestia dostosowania
            otoczenia.
            Twoje dziecko będzie miało inne dzieciństwo-inne bo "od zawsze"
            będzie znało smak bycia innym, tolerancji, odpowiedzialności. Ale
            czy to oznacza,że będzie miało gorzej ?Nie wink
            Więcej pewności siebie życzę
          • motomarysia Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 08:59
            mój ojciec kiedy miałam 12 lat uległ wypadkowi w wypadku którego stracił rękę. z dzisiejszej perspektywy (mam 28 lat) mogę powiedzieć, że to doświadczenie nie wpłynęło chyba na mnie negatywnie. nauczyło natomiast tej empatii o której pisałeś, to chyba pozytywna cecha :]
        • motomarysia Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 08:55
          no niestety, spora część ojców jest "niepełnosprawna rodzicielsko". sama niepełnosprawność ruchowa nie powinna stanowić chyba większego problemu.
          życzę powodzenia :] i zdobyłeś kolejną czytelniczkę ;]
    • zzz12 napisalam na priva n/t 21.05.08, 08:06
    • wiu Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 10:00
      Marku,

      potrafię sobie wyobrazić sytuację, kiedy dziecko niepełnosprawnego
      ojca będzie BARDZO SZCZĘŚLIWYM DZIECKIEM. Jest jednak bardzo wiele
      rozmaitych sytuacji i tylko ty masz wystarczające informacje, by to
      ocenić. Myslę jednak, że zawsze powinno się wyjść od tego, czy:
      1) związek dojrzał do rodzicielstwa
      2) są warunki socjalne (nie mówię że luksusy) dla zostania rodzicem -
      no i oczywiście warunki "medyczne"
      3) mozna liczyć na jakies wsparcie, choć lepiej nastawić się już na
      wstępie na "dzielne radzenie sobie samemu"

      Trzymam kciuki.
      • marek_brzeg Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 12:06
        > 1) związek dojrzał do rodzicielstwa
        Na związek to jest póki co wielka nadzieja wink O rodzicielstwo pytam, bo ostatnio zacząłem odczuwać dziwną chęć w tym kierunku. Ale to jeszcze dosyć odległa perspektywa czasowa (rok pewnie co najmniej).

        > 2) są warunki socjalne (nie mówię że luksusy) dla zostania rodzicem -
        > no i oczywiście warunki "medyczne"

        Warunki jako takie są - przynajmniej z mojej strony. Mam 2-pokojowe mieszkanie, pracę i rentę. W związku z tym, że część swoich obowiązków wykonuję w domu, miałbym czas na zajmowanie się dzieckiem - moja partnerka mogłaby więc też rozwijać się zawodowo. Może patrze zbyt optymistycznie, ale wydaje mi się, że to powinno wystarczyć smile

        > 3) mozna liczyć na jakies wsparcie, choć lepiej nastawić się już na
        > wstępie na "dzielne radzenie sobie samemu"

        Zawsze mogę liczyć na moją mamę i przyjaciół. "Dzielne radzenie sobie samemu" też staram się trenować wink
    • croyance Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 21.05.08, 15:10
      Moze byc dobrym ojcem i mezem, i nie daj sobie wmowic, ze nie.
      • aurita Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 23.05.08, 11:40
        moj ojciec byl pelnosprawny fizycznie ale nigdy nie ganial ze mna za pilka,
        nigdy nie uczyl mnie jazdy na rowerze, nigdy nie poszedl ze mna na basen. Nic ze
        mna nie robil bo sie okazalo ze jest niepelnosprawny emocjonalnie i mnie
        zostawil jak mialam 1,5 roku.

        Mozesz dziecko przytulic, reka, noga, sercem...

        Co ja mialam z pelnosprawnego ojca?
        • aka10 Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 23.05.08, 12:10
          Jasne, ze sobie poradzisz. Wcale w to nie watpiesmile
    • lilka69 Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 24.05.08, 15:28
      juz taki post i zastanowienie sie nad soba swiadczy o tym,ze mimo
      niepelnosprawnosci fizycznej jak najbardziej masz poukladane w glowiesmile

      pozdrawiam i powodzenia
      • grzalka Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 24.05.08, 16:00
        znam niepełnosprawnych (ruchowo) będących rodzicami- radzą sobie
        bardzo dobrze

        rodzicielstwo nie polega na nadążania za dzieckiem
    • sycylia_beauty Re: Niepełnosprawność a posiadanie dzieci 25.05.08, 13:35
      Marku, uwazam ze jak najbardziej jestes w stanie podolac wszelkim
      obowiazkom i tak szybko jak Ci sie uda powinienes sie na dziecko
      zdecydowac, bo Twoje wypowiedzi swiadcza o dojrzalej checi podjecia
      odpowiedzialnosci za nowe zycie i to jest supersmile)) zycze
      powodzenia, a co do pytania czy warto dziecko"skazywac"na empatie,
      bycie odpowiedzialnym i pomocnym to odpowiedz sobie sam-a co lepiej
      zeby sie w ogole na swiecie nie pojawilo niz zeby mialo odrobine
      powazniejsze podejscie do zycia i ludzi niz rowiesnicy?
Pełna wersja