Problem-nie chce nic robić samodzielnie...

29.05.08, 10:37
a przedszkole od września. Mój synek ma 2,5 roku i mam z nim
ogromny problem ponieważ nie chce nic robić samodzielnie. Nie chce
sam jeść ani uczyć się ubierania i rozbierania. Wszystko wymusza
płaczem, żeby mama albo niania zrobiła. Nie umiem go zachęcić-mimo
roznych prób przez zabawę, wyściegi itp- nie chce i już! Jak go
nauczyć samodzielności, zachęcić? Czy to normalne żeby w tym wieku
nie mieć pędu do samodzielności, inne dzieci wręcz odwrotnie,
buntują się i chcą robić wszystko same a moje dziecko wręcz
odwrotnie. Zapewne gdzieś popełniłam błąd. Czy ktokolwiek borykał
się z podobnym problemem i umie mi doradzić w tej trudnej sprawie?
    • mama-ola Re: Problem-nie chce nic robić samodzielnie... 29.05.08, 10:42
      Myśmy dużo chwalili, a że syn jest łasy na pochwały, to się udawało.
      Chwaliliśmy nawet jak zrobił coś mało poprawnie, np. krzywo włożył
      skarpetkę - wtedy chwaliłam, że się udało włożyć, a naciągnięcie
      pięty na swoje miejsce nazywałam drobiazgiem.
    • daga_j Re: Problem-nie chce nic robić samodzielnie... 29.05.08, 21:48
      Ja też nie pamiętam by moje dziecko mówiło "ja sama!".. Przede wszystkim miałam problem z nauczeniem samodzielnego jedzenia, moja córka ma 4 lata i właśnie kończy pierwszy rok przedszkola a jednak jeszcze nie potrafi całkiem ładnie sama zjeść posiłku. To znaczy ja jej już nie karmię, ale ona ciągle wylewa, z widelca jej wszystko spada, jej posiłek trwa długo aż wszystko ma zimne.. Ale staram się nie robić z tego problemu, w sumie z czasem poprawi koordynację ruchów, jedynie przez ćwiczenia może to osiągnąć prawda. A samodzielne ubieranie, no jakoś powoli opanowała, tylko ze skarpetkami ma problem, rajstopami i rozpinanymi bluzami. Ale niestety, jeśli piszesz "wymusza płaczem" to znaczy, że w końcu mu się udaje wymusić, że ulegacie, więc to jest klucz do jego braku motywacji. Raczej uzbroić się w cierpliwość i powiedzieć, że na pewno jest już taki duży, że potrafi sam ubrać spodenki na gumkę i bluzeczkę. I niech się zaraz ubierze bo idziecie na spacer. A jak się nie ubierze to nie pójdziecie, ewentualnie zagrozić, że pójdzie bez danej części garderoby. Ale ja tego nie praktykowałam, nie wiem co zrobić jak dziecko będzie uparte i wyjdzie półnagie...? Powie "mama ubierz mnie" to przecież głupio będzie odmówić gdy inni będą patrzeć.. Ale zaryzykuj, sprawdź co podziała. Albo system nagród - może łatwiej wykorzystać do nauki samodzielnego jedzenia - jak posiłek zniknie z talerza to masz naklejkę - za 6 naklejek nagroda.
      To takie moje pomysły smile
    • mama_kotula Re: Problem-nie chce nic robić samodzielnie... 29.05.08, 22:05
      > Wszystko wymusza płaczem, żeby mama albo niania zrobiła.

      A potrafi się sam ubrać, sam zjeść?
      Bo jeśli potrafi, a po prostu nie chce - to zwyczajnie nie wyręczać go. Jak się
      sam nie ubierze - ok, może być goły, ale zostaje w łóżku. Jak nie zje sam - nie
      zje wcale.

      A jak nie potrafi, to ta sama metoda.
      Co znaczy "nie chce i już"?
      Znaczy to tylko "jak trochę bardziej pobeczę, to mama i niania się złamią". Tyle.
      Co do samodzielnego jedzenia - zabieramy dziecię do restauracji/baru na coś co
      łatwo się je i mówimy, że jest dużym facetem, więc będzie musiał zjeść sam. Jak
      nie zje, bezlitośnie zabieramy atrakcyjne żarcie sprzed nosa stwierdzając "chyba
      nie jesteś głodny" tongue_out
      Samodzielne ubieranie tak samo. "Od dzisiaj ubierasz się sam". Krótka
      informacja. Jeśli nie chce - ok, zostaje w piżamie, co automatycznie powoduje,
      że musi pozostać w łóżku. Ma wybór - albo się ubierze (chodzi o samo spróbowanie
      samodzielnego ubierania, wiadomo, że trzeba będzie pomóc), albo zostaje w łóżku,
      a w łóżku nudno.
      Konsekwencja i tyle.
      • baenshee cwaniak :P 30.05.08, 02:09
        i do tego leń tongue_out co się dziwić,facet w końcu tongue_out
        babki racje mają ,jak nie to nie ,nie jesz - będziesz głodny<i kto
        to piszetongue_out> nie ubierasz się - latasz goły o sobie ptaka odmrozisz tongue_out
        • asik37 Re: cwaniak :P 30.05.08, 15:28
          wydaje mi się,że to taki "głupi" wiek. Mój trzylatek już z pół roku tak nas
          testuje, jego standartowy tekst to "nie mam rączek" lub "nie mam nóżek". U
          znajomych jest to samo. Moj synek jest bardzo uparty do tego wygadany więc nie
          działa sposób na przeczekanie...jeśli np powiem,jak nie jesz to bedziesz
          głodny....to nie je cały dzień...i potem ryczy z głodu, złości i sama nie wiem
          z czego...więc ta metoda nie skutkuje. Musimy mu do znudzenia tłumaczyć,
          przyznam,że czasem już ręce mi opadają ale jest lepiej, chyba wyrasta.
    • gumitex Re: Problem-nie chce nic robić samodzielnie... 03.06.08, 22:53
      W przedszkolu zrobią z niego samodzielnego człowieka. Z mojego
      dziecka zrobili, ale, dziwna sprawa, umiejętność zakładania butów
      przez długi czas zanikała w domu. Teraz mamy ustalone zasady, buty
      zakłada sam, żebym nawet miała spóźnić się do pracy (wstaję godzinę
      wcześniej niż dzieci). Rano najpierw ubieranie i mycie zębów, potem
      jedzenie i inne rzeczy. Nie ubrał się, idzie do przedszkola w
      piżamie - na szczeście teraz jest ciepło. W domu piżama oznacza
      lezenie w łóżku. Zmianę zasad może zapoczątkować tata, jeśli mama i
      niania są zbyt miękkie - dziecko ma się ubrać zanim wyjdzie tata i
      tyle.

      Nie mam na razie sposobu na zachęcenie do samodzielnego rysowania,
      ale może ktoś coś podpowie?
    • justa_justa3 Re: Problem-nie chce nic robić samodzielnie... 04.06.08, 11:51
      O rysować, przyklejac to on uwielbia, sam zabawkami sie bawić.
      Chyba znalazłam sposób, raz sie naryczał bo bardzo chciał sie
      wykapać, nalałam wode do wanny i powiedzialam, że wykapie sie jak
      sam zdejmie spodenki, majteczki i bluzeczke. I podziałało, połakał
      sobie aż się w końcu uspokoił i sam rozebrał bardzo szybko. więc
      wiem, że umie tylko mu sie nie chce wysilać. Pomogłam mu z
      bluzeczką, teraz przed kapiela zawsze rozbiera sie sam i nie pozwala
      sobie pomóc. Podobnie z reszta sytuacji i bardzo go chwalę, nawet
      jak mu nie wychodzi, i on wtedy jest taki dumny z siebie i z duma
      mówi, że on sam. Super. Jeść umie sam i też chętnie nie raz je ale
      zupą muszę go karmić bo szybko sie zniechęca że sie nie najada. ale
      z czasem i temu poradzimy.
      Pochwały są bardzo wazne. Trzeba też zachęcac delikatnie, żeby
      dziecko uwierzyło w siebie, że jest w stanie to zrobić, no i
      konsekwentnie uprzeć się, że np. jak sam nie rozbierze się to sie
      nie wykąpie albo jak sie nie ubierze to nie pójdzie do dzieci na
      dwór. I sukces gotowy. Ja jeszcze go zapewniam zawsze, że mu pomogę
      i to też ma znaczenie, bo wie, że w razie co to ma we mnie oparcie.
      Dziękuję za rady i życzę wytrwałości rodzicom.
    • myelegans Re: Problem-nie chce nic robić samodzielnie... 04.06.08, 13:02
      Mojemu dziecku samodzielnosc w sprawach ubraniowo-toaletowych
      przyszla teraz 3.5. Wczesniej oprocz jedzenia (nie pozwolil sie
      karmic odkad skonczyl rok) wlasciwie malo co samodzielnie robil.
      Moze tak, probowal, ale konczylo sie szybko na frustracji i placzu,
      wiec sie zniechecal.
      Ja nie nalegalam, samo przyszlo, nie naciskalismy go specjalnie. W
      takich sprawach to ja ide za dzieckiem. Moze nie ma jeszcze
      dojrzalosci motorycznej.
      Daj mu jeszcze czas, 2.5 roku to na prawdze jeszcze male dziecko.
Pełna wersja