jolab_32
02.06.08, 13:12
Ostatnio byłam z moją 2,5 letnią córka u lekarza. Córka - jak każde
dziecko - nie lubi lekarzy i zawsze płacze podczas badania, bez
względu na to jak bezinwazyjne i bezbolesne jest badanie. Byłyśmy
teraz u gastrologa więc lekarz obmacał jej tylko brzuszek i
obejrzał odbyt. Moja córka dostała histerii i szału jakiego u niej
nigdy dotąd nie widziałam. Po badaniu nie dała się ubrać,
wrzeszczała, biła mnie, kopała i wyrywała się przy próbach wzięcia
na ręce; żadne uspokajania, przytulania, głaskania, spokojne
przemawianie nic nie dawały. Trwało to ponad 20 minut i córka była
jak w szale. nawet lekarz powiedział, że nigdy, w całej swojej
karierze nic takiego jeszcze nie widział. Ja autentycznie bałam się
o swoją córkę. Byłyśmy u lekarza w piątek a jeszcze przez pół
soboty córka była inna niż zwykle - osowiała, wyciszona. Krzyczała
tak bardzo, że dziś rano jeszcze obudziła się z chrypą!
Jestem tym trochę przerażona i zastanawiam się nad wizytą u
psychologa. Histerie niestety nam sie zdarzają ostatnio dość
często, ale nigdy do tego stopnia. Co o tym myślicie. Ciagnąć
dziecko do psychologa czy na razie odpuścić sobie? Najgorsze, że
niedługo czeka mnie z nią wizyta u okulisty i już się boję...