przerażająca histeria

02.06.08, 13:12
Ostatnio byłam z moją 2,5 letnią córka u lekarza. Córka - jak każde
dziecko - nie lubi lekarzy i zawsze płacze podczas badania, bez
względu na to jak bezinwazyjne i bezbolesne jest badanie. Byłyśmy
teraz u gastrologa więc lekarz obmacał jej tylko brzuszek i
obejrzał odbyt. Moja córka dostała histerii i szału jakiego u niej
nigdy dotąd nie widziałam. Po badaniu nie dała się ubrać,
wrzeszczała, biła mnie, kopała i wyrywała się przy próbach wzięcia
na ręce; żadne uspokajania, przytulania, głaskania, spokojne
przemawianie nic nie dawały. Trwało to ponad 20 minut i córka była
jak w szale. nawet lekarz powiedział, że nigdy, w całej swojej
karierze nic takiego jeszcze nie widział. Ja autentycznie bałam się
o swoją córkę. Byłyśmy u lekarza w piątek a jeszcze przez pół
soboty córka była inna niż zwykle - osowiała, wyciszona. Krzyczała
tak bardzo, że dziś rano jeszcze obudziła się z chrypą!
Jestem tym trochę przerażona i zastanawiam się nad wizytą u
psychologa. Histerie niestety nam sie zdarzają ostatnio dość
często, ale nigdy do tego stopnia. Co o tym myślicie. Ciagnąć
dziecko do psychologa czy na razie odpuścić sobie? Najgorsze, że
niedługo czeka mnie z nią wizyta u okulisty i już się boję...
    • marghe_72 Re: przerażająca histeria 03.06.08, 00:21
      A uprzedziłas ją jak będzie wyglądało badanie?
    • ata-07 Re: przerażająca histeria 03.06.08, 08:37
      Nigdy nie mów jej wcześniej "nie bój się,to nie boli"-bo dopiero
      wtedy dziecko uświadamia sobie,że trzeba sie bać.Moze się wstydziła
      takiego badania,nie chce,żeby ktoś inny ją dotykał.A nie jest
      alergikiem?Alergicy są bardziej nerwowi,zwłaszcza po niektórych
      lekach.Nie brała wcześniej jakichś leków? Przeczytaj na ulotce
      skutki uboczne.Może trzeba zmienić.
      • jolab_32 Re: przerażająca histeria 03.06.08, 11:29
        Uprzedziłam ją jak będzie wyglądać badanie; nie mówię jej nigdy "to
        nie będzie bolało" bo nie wiem w końcu co odczuwa moje dziecko, za
        to zawsze z nią rozmawiam i wcześniej uprzedzam gdzie jedziemy, po
        co i jak będzie przebiegać wizyta (czy to lekarz, czy fryzjer, czy
        obiad ze znajomymi). Żadnych leków nie bierze, alergikiem nie jest.
    • nisar Re: przerażająca histeria 03.06.08, 11:50
      Wiesz co, ja jestem histeryk pierwszej wody, ale jeśli córka nigdy
      dotąd tak nie reagowała u lekarza (zwykłego) to może histeria miała
      miejsce z faktem oglądania przez niego miejsc intymnych? Co by nie
      mówić, małe dziecko nie odróżnia odbytu od okolic płciowych, w tym
      sensie, że dla niego to wszystko "pupa" i już. Zwłaszcza osowiałość
      następnego dnia wydaje mi się być zastanawiająca. Mam nadzieję, że
      przesadzam i Twoja córeczka nie mogła być nigdy źle dotykana w
      miejscach intymnych, ale tylko to przychodzi mi do głowy...
      • jolab_32 Re: przerażająca histeria 03.06.08, 15:12
        W ogóle nie biorę pod uwagę "złego dotyku" córka jest zawsze albo z
        rodzicami, albo z dziadkami albo z nianią. Ale myślę, że to mogło
        jednak mieć związek z ogladaniem odbytu. Nie wiedziałm, ze lekarz
        będzie oglądał i jak z nia rozmawiałam to mówiłam jej tylko, że pan
        doktor będzie badał brzuszek nie pupę. Trudno teraz jednak
        przesadzić, czy gdyby na badaniu brzucha się skończyło to czy
        histeria też by była czy nie...
        • nangaparbat3 Re: przerażająca histeria 03.06.08, 18:31
          Mnie sie zdaje, ze przede wszystkim powinnaś zaakceptowac jej protest - nie
          nazywac go histeria i nie bac się go. Krzyczy to krzyczy, trudno. Od Ciebie to
          raczej nie zależy, w każdym razie nie na poziomie swiadomym, wiec nie masz się
          czego wstydzic ani czuc winna. Jeśli jej protest przestanie Cie przerażac, z
          pewnoscią o wiele latwiej bedzie Ci pomóc jej sie uspokoic.

          Co do ostatniego badania - chyba nikt nie lubi, zeby obcy pan ogladał odbyt.
          Skoro Ty nie przewidywalaś, ze takie badanie bedzie konieczne, prawdopodobnie
          tez zareagowalaś co najmniej lekkim niepokojem, co mogło wplynac na reakcję
          małej. Żeby cos powiedziec o tej reakcji musialabys nam powiedziec, czy córka
          juz się "wstydzi" - jeśli tak, musiało to dla niej byc okropne.
        • alpepe Re: przerażająca histeria 30.06.08, 20:04
          W ogóle nie biorę pod uwagę "złego dotyku" córka jest zawsze albo z
          rodzicami, albo z dziadkami albo z nianią.

          Nie chcę ci nic wmawiać, ale podziwiam twoją pewność.
          Ja byłabym pewna tylko i wyłącznie samej siebie.
          • alpepe Re: przerażająca histeria 30.06.08, 20:06
            no i jeszcze ten gastrolog, gdyby to był dermatolog, ale dolegliwości ze strony
            układu pokarmowego...
            Nie, przepraszam, jeśli jesteś pewna, że nic takiego nie ma miejsca.
      • julamimi Re: przerażająca histeria 01.07.08, 10:32
        dosc dawno, raz czy dwa razy w zyciu, zdarzylo sie mojej corce
        zaparcie - ale tak silne, ze siedziala na nocniku, chciala zrobic
        kupe i wyla z bolu. Pol godziny wycia, ze boli brzuch, pupa. Po pol
        godzinie wyszedl twardy jak kamiec stolec.
        Ale nie to jest najwazniejsze. Byla wtedy u nas tesciowa. Fakt, ze
        chciala malej ulzyc, bo dzieciak sie naprawde koszmarnie meczyl.
        Zaproponowala... wydlubac malej stolec z odbytu. Termometrem,
        olowkiem, palcem, czymkolwiek. Bo jej tak robili, jak byla mala i
        miewala zaparcia. Cale szczescie ze bylam w domu i wybilam jej
        takie pomysly z glowy.
        Chodzi mi o to, ze "zly dotyk" moze zafundowac dziecku rowniez np.
        babcia, w najlepszej wierze...
        pzdr
    • aniko16 Re: przerażająca histeria 30.06.08, 15:10
      Dzieci w tym wieku mają silne poczucie integralności własnego ciała
      i nie ma to nic wspólnego ze złym dotykiem czy wstydzeniem się.
      Powinnaś ograniczyć do absolutnego minimum sytuacje w których
      dziecko jest dotykane przez obcych, a więc lekarza czy nawet
      fryzjera. Z tego co piszesz bywasz z małą częso u lekarza. Czy
      naprawdę jest to koneczne? Pamiętaj że takie szoki mogą mieć wpływ
      na pojawianie się dolegliwości, i ... kolejne wizyty u
      specjalistów. Nie nakręcaj spirali.
    • lila1974 Re: przerażająca histeria 30.06.08, 18:33
      Dzieci są różne - jedne będą protestować w obliczu takiego
      doświadczenia, inne nie. Mała ma absolutne prawo do wrzasków, bo się
      najzwyczajniej boi, nielubi, złosci ...itd. itp. Jest jeszcze mała
      dziewczynką, do której tłumaczenie wcale nie musi od razu trafic do
      przekonania.

      Mam dwie córy - starsza choć była od pierwszych dni życia kłuta,
      podłączana do kroplówe, wkładana do inkubatorów, świetlówek ...
      protestowała w stopniu nie wielkim i szybko się uspokajała.

      Młodsza choć tego typu atrakcje ją ominęły a jedyne zetknięcie z
      lekarzem miała przy bilansach i ewentualnie przy przeziębieniach,
      odstawiała w gabinecie nieziemskie wrzaski, odpychała ręce lekarki a
      wreszcie błagała, by z nią nie jechać do przychodni.

      Moja cierpliwość, tłumaczenia i wreszcie upływ czasu sprawiły, że
      każda wizyta stawała się znośniejsza, choć jeszcze długo trwał cyrk.

      Pragnę Ci zatem w ten sposób wykazać, że twoja córeczka nie odstaje
      od normy i nie ma powodu do paniki z twojej strony.

      Tłumacz cierpliwie, w gabinecie trzymaj za rączkę i bądź blisko, ale
      pozwól lekarzom robić co do nich nalezy a małej przeżywac swój lęk.
      • 123redomino Re: przerażająca histeria 30.06.08, 20:55
        Młodszy synek (też 2,5 roku) popada w histerię podczas nawet
        rutynowych badań, nie lubi samego faktu, że ktoś obcy go dotyka.
        Poza tym cechuje go niechęć do przebierania i zmieniania ubrań.
        Jedyne co działa to obecność i przykład starszego brata, który
        żadnych badań się nie boi (i nawiasem mówiąc już od niemowlęctwa
        dużą odporność np. na szczepienia przejawiał). Kiedy mały jest bez
        starszego to jest dopiero kongo ...
    • czekola Re: przerażająca histeria 30.06.08, 21:44
      To ja, dla równowagi, napiszę, że nigdy nie miałam problemów z córeczką u lekarza.
      Ale... zawsze jakieś ale wink zawsze były to KOBIETY.
      Na jednego lekarza dziecko zareagowało wrzaskiem - na Hindusa wink)
      W Twojej sytuacji, a raczej Twojej Córeczki wcale się nie dziwię. To nie była
      histeria - normalna reakcja, tak bym to nazwała.
      I nie ma się czemu dziwić. jak ktoś już napisał - zaakceptuj Jej reakcję i daj
      wsparcie.
Pełna wersja