no to się zdziwiłam!!!

18.06.08, 00:14
Nie rozumiem jak post jakiejs roztrzesionej mamusi na temat
ubierania czapeczki przez jej 14 letnią pannice moze wzbudzic taka
dyskusje a ja opisujac powazny problem dostaje zaledwie 5
odpowiedzi!!!!!!Chodzi o MOJA 14 LATKA DOPROWADZIŁA MNIE.... oraz
CZY TO POCZATEK POWAZNYCH PROBLEMOW
    • ibulka Re: no to się zdziwiłam!!! 18.06.08, 00:21
      ło matko, zazdrosna jesteś, że twój wątek nie wzbudził tylu kontrowersji co
      sąsiedni?
      • kaja45 Re: no to się zdziwiłam!!! 18.06.08, 00:40
        ZAZDROSNA? tak , bardzo.Chcialabym miec problem ze moj synek nie
        zaklada czapeczki albo jest chory bo wszedl do kopalni a tam bylo
        zimno.
        • liberata Re: no to się zdziwiłam!!! 18.06.08, 01:48
          Mnie się wydaje, że źle napisałaś (rozumiem, że to wątek o początku
          problemów).

          1) powinnaś podzielić tekst na akapity, bo ja próbowałam to
          przeczytać 3 razy i za każdym razem rezygnowałam.
          2)skoro problem jest poważny i skomplikowany, to może powinnaś
          najpierw ogólnie napisać o co chodzi w pierwszym początkowym wpisie,
          a potem, w miarę dawanych odpowiedzi dać więcej szczegółów. Ludzie
          są leniwi i jak od razu nie zajarzą w czym rzecz, to nie chce im się
          wgłębiać.
          3) problem z czapeczką jest, jak sama zauważyłaś, z lekka
          humorystyczny i każdy może dopisać swoją czapeczkową przygodę smile

          To takie moje spostrzeżenia.
          • maksimum Re: no to się zdziwiłam!!! 18.06.08, 07:08
            Bo problem z 14-latkami,ktore panikuja w przebieraniu sie ma kazdy i to
            praktycznie nie jest problemem,ale ciekawym tematem kawiarnianym.
            Natomiast twoj problem z 15 letnim synem,ktory sie lobuzuje i nie chce sie uczyc
            jest powaznym problemem i jestes praktycznie w sytuacji bez wyjscia.
            Gdyby byl zdolny,to by sie uczyl a nie latal z glupami i wlamywal do
            samochodow,czy pokazywal ptaszka nauczycielce.
            Ten chlopak o ktorym ja napisalem:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=37673622&a=81001638
            jest zdolny,chce sie uczyc i ma wyniki.
            Jest 5 lat na emigracji a juz po wakacjach idzie na Harvard.
            Niestety Ty sie do tego watku nie dopisalas,bo takie dzieci Cie nie interesuja.
            Zeby dziecko do czegos w zyciu doszlo,to musisz musi miec przyklad w
            rodzinie,albo przynajmniej rodzine,ktora umie utrzymac dyscypline w domu.
            Widzisz,mozna nie byc zdolnym,ale zeby odniesc sukces wystarczy byc pracowitym,a
            tego twoj syn nie ma.
            • kaja45 Re: no to się zdziwiłam!!! 18.06.08, 18:54
              Gdyby byl zdolny,to by sie uczyl a nie latal z glupami i wlamywal do
              > samochodow,czy pokazywal ptaszka nauczycielce.

              Ani sie nie włamał, ani nie pokazał ptaszka - to juz sobie
              dospiewałes.Nie wysilaj sie i nie odpowiadaj na moje posty prosze.

              Zeby dziecko do czegos w zyciu doszlo,to musisz musi miec przyklad w
              > rodzinie, - a skad Ty wiesz ze nie ma?
    • nisar Kaja! 18.06.08, 11:20
      bo widzisz, tak naprawdę to ja nie jestem idiotką (nawet nabuzowana
      ciążowymi hormonamismile i NAPRAWDĘ bardzo się cieszę, że moje problemy
      z moją 14 letnią pannicą sprowadzają się do nie pomyślenia o wzięciu
      czapki od słońca czy niechęci do jedzenia obiadów o określonej
      porze. Mam bowiem pełną świadomość tego, że fajnie jest mieć takie
      problemy z nastolatką, która poza tym nieźle się uczy, pomaga w
      domu, dużo z nami rozmawia, lubi z nami spędzać czas, nie wagaruje,
      nie pali, cieszy się jak wariatka na narodziny brata itd. Dlatego
      też nie każdy mój wątek na temat córki traktuję śmiertelnie
      poważnie. Czasami pozwalam sobie na - jak ktoś tu słusznie napisał -
      kawiarniany, ploteczkowy wąteczek po prostu ot tak.
      A Ty masz poważny problem wychowawczy i ja osobiście nie będę się
      mądrzyć w Twoim wątku, bo nie mam nic mądrego do powiedzenia. I tak
      jest pewnie u większości forumowiczów. A na temat czapki od słońca,
      której nastolatka nie wzięłaby w upał na wycieczkę, może się
      wypowiedzieć każdy, a nawet na mnie pohuczeć i poczuć się lepszym
      ode mnie rodzicem smile Stąd, jak sądzę, różnica w ilości odpowiedzismile))
      • andaba Re: Kaja! 18.06.08, 11:31
        Wątek Nisar się rozwinął, bo rozbawił większość czytających. Przy faktycznych problemach trudno pisać, bo trudno coś doradzić. Chyba nie chciałabyś, żeby sie kto wypowiadał w takim tonie jak tamtym wątku - bo nie o to ci chodzi. Kwestię "włóż czapkę" każdy kiedyś przeżył, może nie z 14 latką, ale z dwulatką na pewno, więc każdy może coś dodać smile
        Twoje problemy sa faktycznie poważne i nie wiem jak inni, ale ja nie zamierzam teoretyzować, bo mogę tyko zaszkodzić - nie przeżyłam, nie wypowiadam się.
        Poza tym forum ma to do siebe, że im głupszy watek, tym ma większe powodzenie.
        • grazia2704 Re: Kaja! 20.06.08, 22:18
          Witam,, często czytam posty ale żadko komentuję, w pełni zgadzam się
          z "maksumisem" , mam 38 lat, 14 letnią córkę i 8 miesięcznego synka,
          powiem krótko, dziecko które ma w domu miłośc, kochających rodziców
          do ktorych może się zwrócic z kazdym problemem, dziecko któremu się
          wpaja co dobre a co złe "już od skorupki" nie wyrasta na ....., więc
          może najpier poszukaj winy w sobie i w mężu a potem krytykuj innych
          Grażyna
      • kaja45 Re: Kaja! 18.06.08, 19:00
        smile))dzieki Nisar ze sie nie obrazilas.
    • lilka69 Re:nie, to ja sie zdziwilam kajunio! 18.06.08, 21:33
      ze autorka watku skacze jak maly dzieciak i mowi" ona ma wiecej postow, ja tez
      chce, ja tez chce".

      ile ty masz lat kajunio?

    • lilka69 Re: ja ci odpowiem na poprzedni post 18.06.08, 21:38
      odnosnie syna! bo teraz go przeczytalam.

      sama jestes sobie winna!

      nie tylko kolezanka puka sie w glowe, ja tez. i tez juz wiem, ze mimo mojego
      poprzedniego pytania o twoj wiek (a pewnie jestes po 35) ze wiek z metryki nie
      idzie u ciebie w parze z wiedza i doswiadczeniem.
    • grazia2704 Re: no to się zdziwiłam!!! 20.06.08, 22:49
      I jeszcze proponuję przeczytac post " jak dodac dziecku wiary w
      siebie"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja