kamienna5
20.06.08, 20:19
W poniedziałek będę szła na pogrzeb mojej cioci. Nie bardzo wiem, co
zrobić z córką (ma dwa lata). Muszę ją zabrać, bo cała rodzina
idzie, teściowa mieszka za daleko. Poza tym chce ją zabrać, żeby też
uczyła się czym jest śmierć, że jest cieerpienie w życiu i
umierania.
Tydzień temu przejechało psa moich rodziców i ONA to widziała, ale
zrozumiała to tak, że Muszka (piesek) się uderzyła (niby w ten
samochód) i wywróciła. Potem doytywała, gdzie jest Muszka.
Tumaczyłam, że Muszka umarła i jest teraz w niebie i że możemy się
za nią pomodlić. I ona się dziennie za Muszke modli, sama z siebie -
nie zapomina. Mówi też spokojnie, że Muszka umarła. Jednak nie
okazywaliśmy emocji - nikt nie płakał, nie histeryzował.
Córka jest strasznie wrażliwa. Jak się uderzę i mówię, że mnie boli
to ona sie zasmuca, przytula. Jak przyciśnie brata za mocno i on
płacze to ona też zaczyna płakać. Boję się więc tego, że ona widząc
zapłakanych ludzi - też wpadnie w jakąs histerię.
Jak ją przygotować do pogrzebu? Jak jej potem tłumaczyć reakcję
rodziny? zwłaszcza w kontekście tego ile ma lat (2 lata), nie wiem
ile i jak ona rozumie.