gosiashek
01.07.08, 14:50
jestem mamą 2 coreczek-1-ma 6 lat a 2 20 miesiecy. starsza jak "za
mlodu" miala napady zlosci-tzn.np gdy wracalismy z przedszkola nie
chciala wejsc do domu, wila sie krzyczala, zanosila placzem, szla
jak paralityk, ja bralam ja na rece i wchodzilysmy do domu z wielkim
krzykiem. tam po 20 minutach uspakajala sie, a ja spokojnie
czekalam. teraz moje drugie szczescie szybciej przejawia takie
zachowania-wysiadamy z zsamochodu, idziemy do sklepu a ona-nie! nie
idzie i juz, +krzyczy calym gardlem, rzuca sie na ziemie, ucieka,
gdy podchodze do niej jest jeszcze gorzej, moj dotyk jakby ja
parzyl, bije sie, ze zrobi sobie krzywde tak dziczeje, jak ja wezme
na rece to ma tyle sily, ze nie moge jej utrzymac wiec spokojnie ja
odkladam, i..czekam spokojnie mowiac do niej. tak samo jest z
wejsciem do samochodu-w fotelik-masakara! czy ktoras z was tez tak
ma, czy tylko ja mam zaszczyt tak szybko miec buntownicze dziecko? a
moze jakas sugestie???dzieki!