Problem ....

22.07.08, 19:14
Witam, moja siostrzenica ma prawie 15 lat, nie ucyz sie, bo leń,
bo ... nie zaliczyła jednego przedmiotu i dostała warunek. Dalje jej
to nie mobilizuje, wybrała zostaję na drugi rok w II klasie
gimnazjium .. hmm szok, ja jej chcę bardzo pomóc. Co ona wie, jak
może decydować? dali jej szansę, że jak zda to przechodzi i jest OK!
szkoda roku, szkoda tego, warto posiedzieć nad książką z tydizńe dwa
w wakacje. ona, że NIE! tak zadecydowała. nei zalezy jej na swojej
klasie, na towarzystwie. totalny bunt. rodzice sobie nie radzą z
nią, krzyk i nerwy. siostra dużo pracuje, szwagier też. Ja mam
troszkę wonego czasu i chce jej pomóc, siostrzenica, że NIE! nie
zdaje ... i już. ... jejku co mam zrobić?
na siłę jej wtłuc do głowy, że warto, że jednak trzeba.
czy pozwolić podjąć pierwszą poważną decyzję w życiu .. przecież
konsekwencje będa potem ..........
wtrącać się tak z butami? narażać ja na stres, żeby jednak
zdawała .... plissss poradźcie
    • kali_pso Re: Problem .... 22.07.08, 19:19
      na siłę jej wtłuc do głowy, że warto, że jednak trzeba.



      he, he...ale nie traktujesz tego "warto" i "trzeba" jako argumentu?
      Bo Ty powinnaś jej udowodnić, że "warto" i "trzeba"- inaczej to
      puste slogany, na które dzieciak w fazie buntu ma prawo powiedzieć
      NIE KUPUJĘ TEGOwinkP
      • kacha222 Re: Problem .... 22.07.08, 19:29
        wiem, dla niej to nie argument ... ona wie lepiej, bo ma 15 lat

        ja sama kończyłam studia mając 30 i coś i jej daję jako przykład!
        NIE TRAFIA ..... jej się wydaje, że zjadła wszystkie rozumy. i jest
        najmądrzejsza!
        a tego roku szkoda .....! oj szkoda .... jej tak łatwo
        powiedzieć "pyk" nie zdaję i zostaję. kurcze też miałam naście lat
        ale nauka była zawsze ważna
      • kali_pso Re: Poza tym.. 22.07.08, 19:30
        ..chyba zabieracie się do sprawy od końca.
        Skoro dziewczyna nie zaliczyła jednego przedmiotu to IMO, jakby nie
        tyle świadczy o jej lenistwie, co o jakimś powazniejszym kłopocie w
        obrębie tego przedmiotu- może cos na linii ona-nauczyciel
        zaszwankowało? Może jest tzw. trudnym uczniem, który akurat z tym
        konkretnym nauczycielem nie umiał znaleźć płaszczyzny porozumienia?
        Może jej problemy rodzinne( pracujący, nieobecni rodzice)
        przyczynili sie do kłopotów w szkole?- jesteś na bieżąco ze sprawami
        tej rodziny, czy tylko Cię wamnerwowali w rolę "dobrej cioci", bo
        masz wolne a oni nie?winkPPPPPPPP

        Poszukaj przyczyny, DLACZEGO jej nie zależy, to może znajdzie sie i
        odpowiedz, co z tym fantem zrobić.
        A tak naprawdę to chyba całej rodzinie by się przydała konfrontacjawink
    • malgra Re: Problem .... 22.07.08, 19:37
      wiesz, to nie takie głupie jak się wydaje. Być może nowe towarzystwo zmobilizuje
      ją do nauki a i powtarzając rok będzie jej łatwiej,bo już ten materiał
      przerabiała i jakoś tam go zna i coś niecoś z tego pamięta.
      A czy powtarzanie roku ciągnie za sobą aż takie wielkie konsekwencje? Jedynie
      chyba rok dłużej nauki.
      • verdana Re: Problem .... 22.07.08, 19:46
        A nie wpadło Ci do glowy, ze dziewczyna, ktora woli stracic rok,
        być "drugoroczną", co jest nie da sie ukryć malo prestiżowe, może
        mieć absolutnie racjonalne powody? Chocby taki, ze wlasnie za
        wszelką cene nie chce być dalej ze swoja klasą. Może to ona wie co
        robi, a nie Wy? A moze zdaje sobie sprawę, ze program jest dla niej
        za trudny i woli powtórzyć pierwszą klasę, zamiast męczyć się w
        kolejnej? A może wychowawczyni jej nie znosi?
        Ja bym zapytała, czy nie chciałaby może zdac poprawki, a potem
        zmienić szkoly. Bo jesli chodzi o towarzystwo, to może pomoc.
        • duveen Re: Problem .... 22.07.08, 20:46
          pomijajac inne kwestie i wszeeelkie problemy ( ktore moga istniec ,
          brak akceptacji etc.) jezeli gowniara zjadla wszelkie rozumy i
          wydaje jej sie ze jest super kul i olewa system - to bym sie
          postarala ja wysmiac i uswiadomic jej, ze juz zawsze ta odsiadka
          bedzie nad nia dyndac, a ludzie beda uwazac za dzieciola i
          polgłowka. Niech sie porzadnie zastanowi, czy chce byc postrzegana
          jako tepak.
        • oli.nek Re: Problem .... 22.07.08, 20:55
          verdana, wystarczy zmienić klasę a nie, nie zdawać, by zmienić klasę i wychowawcę.
    • iwles Re: Problem .... 22.07.08, 20:53

      a ja widzę tu nastolatkę, która wszelkimi sposobami próbuje zwrócić na siebie
      uwagę rodziców.
      Kłopoty w szkole ? - rodzice nie reagowali.
      Warunek przejścia do następnej klasy ? - rodzice znowu olewają.
      Co ona jeszcze musi zrobić, żeby rodzice zaczęli uczestniczyć w jej zyciu,
      dostrzegli problem i poświęcili jej trochę uwagi i czasu ??????
      • kacha222 do iwles 22.07.08, 21:37
        jestem pod wrażeniem Twoich spostrzeżeń ............ tak jest w domu
        mojej siostrzenicy! ona jest "be", jej młodsza o 4 lata siostra jest
        SUPER. i to co się dzieje, jest jej krzykiem!!!!!!!!!!!!!! ALE czy
        ten krzyk to ma być rok w drugiej klasie, bo rodzice nie
        słyszą??????????????

        co krzycZY ICH DZIECKO .........
        • iwles Re: 22.07.08, 21:44

          Pogadaj może ze swoją siostrą.
          Nie chodzi nawet o ten zmarnowany rok tylko ogólnie. Sama zresztą wiesz.

          A z młodą możesz porozmawiać pod kątem, że im szybciej skończy szkołę, tym
          szybciej się usamodzielni.
    • ziazia17 Re: Problem .... 22.07.08, 21:47
      Hm, jeśli ma jedną jedynkę i poprawkę w sierpniu, a w II klasie NIE była
      warunkowo, to nawet jak nie zda poprawki i tak będzie w III klasie warunkowo.
      Także może sobie postanawiać co chce, ale na repetowanie raczej nie ma szans!
      • marzeka1 Re: Problem .... 22.07.08, 22:38
        " siostra dużo pracuje, szwagier też. "- tu widzę problem, to raczej bunt nastolatki, na któej nikomu bliskiemu (czyli matce/ojcu) nie zależy- przynajmniej pewnie ona tak to postrzega.
Pełna wersja