wik-al
03.08.08, 22:49
Mój 2,5 letni synek to straszna sknera, nie ma mowy żeby jakieś dziecko
ruszyło jego zabawkę ( przyniesioną z domu) np. na placu zabaw. Zaczyna płakać
i wrzeszczeć że to jest jego. Podobnie sytuacja wygląda w domu. Nie da żadnemu
dziecku ruszyć swoich zabawek , zwłaszcza tych nowych.
Przyzanm szczerze że bardzo irytuje mnie takie jego zachowanie i jest mi
bardzo wstyd. Próbuje mu tłumaczyć że zabawkami trzeba się dzielić, że można
się zaminiać i potem z powrotem jego zabawka wróci do niego - niestety to nie
pomaga. Czy macie na to jakąś radę ???