alexa-75
05.08.08, 23:25
Mój 4-letni syn do tej pory był z nianią w domu. Kobieta jest
cudowna, lat 56 - czyli trzecia babcia. Malowali, rysowali,
śpiewali, chodzili na spacery... Ale od września chciałabym posłać
go do przedszkola, żeby przebywał wśród dzieci. Jest zapisany, ale
nie chce słyszeć wogóle o przedszkolu. Na spacerach mija budynek
przedszkola dużym łukiem, w sklepie z butami (gdy poprosiłam
sprzedawczynię o jakieś lekkie kapcie do przedszkola) krzyczał, że
nie pójdzie do przedszkola, że buty mu się nie podobają, itd. Jak
tylko wspomnę, że za niedługo idzie do przedszkola, to krzyczy,
płacze, nie chce wogóle o przedszkolu słyszeć. Byliśmy w przedszkolu
na Mikołaja. Płakał całą drogą, płakał w szatni i potem jeszcze
przez chwilę w sali. Dzieci siedziały razem na krzesełkach i czekały
na Mikołaja, a on siedział mi cały czas na kolanach. Zastanawiam się
dlaczego tak jest. Obecnie przebywa prawie cały czas z dorosłymi.
Staram się organizować mu spotkania z jego rówieśnikami, ale on nie
chce bawić się z dziećmi. Byliśmy ostatnio na "Kinder party". Dzieci
bawiły się razem, a on (po 5-minutowej scenie w korytarzu, że nie
chce wchodzić do środka i bawić się z dziećmi) wziął sobie traktor i
bawił się sam w kącie. Na placu zabaw idzie tam gdzie nie ma dzieci.
Jeśli jest pusta piaskownica to idzie do piaskownicy, ale jak się
pojawiają dzieci to wychodzi i idzie np. na zjeżdżalnię, albo
huśtawkę (tam gdzie nie ma dzieci lub jest ich najmniej). Kiedyś
pojechałam do koleżanki, która ma trzech synów: 5-lat, 8-lat i 12-
lat. Bawił się z tym 12-latkiem, bo stwierdził, że z maluchami nie
będzie się bawić... Inny przykład - synek chętnie jeździł do niani
do domu. Ostatnio do niani przyjechały wnuki na parę dni. Pojechał
tam jak zawsze, ale jak wszedł do domu i zobaczył, że są dzieci to
zaczął płakać i chciał wracać do domu. Niania musiała "wygonić"
wnuki do innego pokoju i dopiero wtedy się uspokoił. Co mam zrobić?
Jak przekonać go do dzieci? Jak przekonać go do przedszkola?