Przygotowanie do przedszkola

07.08.08, 13:24
Mam prośbę do mam, które już są po takich doświadczeniach, o rady
dotyczące przygotowanie dziecka do przedszkola. Niestety nie
mogliśmy być na dniach integracyjnych i wybieram się teraz z Olą do
przedszkola pokazać jej jak wygląda mimo, że nie będzie tam dzieci.
Staramy się z nią rozmawiać, mówić, ze pójdzie do przedszkola, że w
przedszkolu jest fajnie, dużo dzieci i zabawek (i generalnie
opisujemy przedszkole jako b. fajne miejsce); opowiadamy, że tatuś
będzie odwoził a mam będzie odbierała. No i niestety cały czas
słyszymy od córki, że nie pójdzie do przedszkola. Chętnie by tam
poszła ale żeby mama, tata albo niania byli z nią cały czas. Macie
może jakieś rady jak jeszcze możemy córkę przygotować do
przedszkola?
    • verdana Re: Przygotowanie do przedszkola 07.08.08, 14:12
      Proponyję przestac robic tyle zamieszania wokół przedszkola. Jesli
      kogoś stale się zapewnia, że będzie fajnie, nie ma się czego bać, ze
      na pewno bedzie się świetnie bawić - to wzbudza się w nim strach i
      watpliwości. Bo skoro przedszkole jest takim miłym miejscem, to
      dlaczego rodzice bez przerwy o tym zapewniaja? Pewnie jednak mają
      jakieś watpliwosci, czy dziecko naprawdę będzie się dobrze bawilo.
      Zwiedzanie - tak. Po czym radze powstrzymać się od dalszych rozmow
      na ten temat, chyba że dziecko samo zapyta.
      • gosiap_01 Re: Przygotowanie do przedszkola 07.08.08, 14:56
        To nie jest tak, że od rana do nocy codziennie bombardujemy ją
        informacjami, że przedszkole jest fajne. Po prostu od czasu do
        czasu pojawia się taki temat w rozmowie, czasem Ola sama pyta o
        przedszkole. Chodzi nam raczej o wzbudzenie pozytywnego skojarzenia
        niż przekonanie jej, że przedszkole jest fajne. O tym musi
        przekonać sioę sama smile
        • verdana Re: Przygotowanie do przedszkola 07.08.08, 15:03
          Nie przejmuj się - dziecko ma bardzo mało doświadczeń. Dla nas
          pewnego rodzaju tlumaczenia sa oczywiste, dla dziecka "nowe" jest
          znacznie bardziej nieznane niż dla dorosłego, ktory może sobie
          wyobrazic nawet nieznane mu sytuacje, porownać do czegoś znanego -
          dziecko takiej możliwosci nie ma. Wiec się boi. Tak ja Ty podróży w
          kosmos...
          Dopiero, kiedy pojdzie naprawdę, przekona się jak jest, moze trochę
          poplacze - i przyzwyczai się.
    • kanna Re: Przygotowanie do przedszkola 07.08.08, 20:30
      Njlepszym przygotowaniem do przedszkola sa zajęcia dla mam z
      dziećmi - co najmniej przez pół roku przed przedszkolem.

      pozd smile Ania
      • joanna_poz Re: Przygotowanie do przedszkola 08.08.08, 09:41
        moj synek chodził wlasnie na takie zajęcia raz w tygodniu przez cały
        rok (co prawda z nianią, rzadziej ze mną).
        przez ten rok faktycznie poznał i polubił przedszkole i panie i jest
        to teraz już swietnie znane mu miejsce.
        choć i tak kryzys - po tygodniu chodzenia - nastapił.
        • otojestem Re: Przygotowanie do przedszkola 08.08.08, 14:08
          Też na początku się zastanawiałam jak to najlepiej zrobić żeby dzieciak to jak
          najmniej przeżył. W końcu skończyło się na tym że tylko jej powiedziałam jak to
          mniej więcej wygląda i że każde dziecko musi iść do przedszkola bo mamy muszą
          chodzić do pracy i tyle. No nie powiem żeby była super zachwycona i
          przygotowana, ale poszła, "przedstawiłam" jej "osobistą" panią, która będzie
          spełniać jej zachcianki ;D i prosiłam tylko że jak będzie bardzo źle żeby dali
          znać i po nią przyjdę. Popłakiwała przez trzy dni, a potem było już tylko
          lepiej. Tak że głowa do góry, będzie dobrze.
          • kasia_wp Re: Przygotowanie do przedszkola 08.08.08, 15:12
            Ja zrobiłam tak samo jak otojestem, podziałało, co prawda popłakiwał
            ze 3 dni,ale potem było coraz lepiej. Było nam o tyle trudniej, ze
            jeszcze we wrześniu urodziłam drugie dziecko.
            Takze spokojnie, pokaz przedszkole córci i tyle, mozecie wspólnie
            wybrac kapcie, worek i co tam jeszcze potrzeba, o ile Ola zechce.
            Będzie dobrze.
    • tendencia Re: Przygotowanie do przedszkola 08.08.08, 21:17
      wiesz, choćbyś nie wiem jak nastawiła dobrze dziecko na przedszkole,
      to i tak "w praniu" wyjdzie, jak szybko sie zaaklimatyzuje. Nastaw
      się i na taką sytuację, że dziecko będzie przy rozstaniu płakać
      dłużej niż kilka dni, trzeba to przetrwać smile
      • kocianna Re: Przygotowanie do przedszkola 08.08.08, 21:43
        No własnie, nie ma sensu wcześniej opowiadać... wiem, że to bardzo trudne,
        mówiąc szczerze, ja o wiele bardziej przeżywałam przedszkole niż Lidka i nie
        mogłam się powstrzymać, żeby nie omawiać tego tematu z innymi dorosłymi, a w jej
        obecności. Tyle tylko, że nazywaliśmy to miejsce "szkołą", żeby się nie
        połapała, ale to inteligentne dziecko jest big_grin
        Wycieczka do przedszkola - słusznie, niech to nie będzie całkiem obce miejsce. U
        nas jeszcze fajnie działał "Kamyczek w przedszkolu", Lidka kazała sobie czytać
        codziennie.
        A potem troche płaczu było - i coraz lepiej smile
        • grzalka Re: Przygotowanie do przedszkola 09.08.08, 09:56
          nie nastawiaj, że będzie super- bo wcale nie musi być super,
          zwłaszcza na początku

          ja bardziej podkreślałam naturalna kolej rzeczy- małe dziecko jest z
          mamą/nianią/w żłobku, potem przychodzi czas przedszkola, rodzice idą
          do pracy, dzieci idą do przedszkola

          i odpowiednia lektura tez pomaga ("Kamyczyk-przedszkole" "Lulaki"
          itp)
    • mroweczkaaha Re: Przygotowanie do przedszkola 09.08.08, 19:15
      Uważam,że nie powinnaś brać tego do siebie aż tak poważnie, gdyż w
      tym wieku dzieci co innego mówią, a co innego myślą. Mój Jaś chodził
      już na takie zajęcia integracyjne i był nimi na początku zachwycony,
      ale po paru dniach entuzjazm zgasnął i Jaś zaczął wymuszać na mnie
      płaczem, aby tylko tam nie pójść. Ale jak tylko już zaszliśmy do
      przedszkola i zobaczył bawiące, rozkrzyczane dzieci to bez problemu
      zostawał. Prawdopodobnie i u Ciebie tak będzie....
      Pozdrawiam!
    • mayra3 Re: Przygotowanie do przedszkola 09.08.08, 21:24
      Czuje, ze moj trzylatek stanie okoniem juz w drugim tygodniu
      przedszkola. W czerwcu co drugi dzien jeździliśmy na 2 godz. do Mini-
      przedszkola (taki program dla maluchów mających zacząc chodzić do
      tego przedszkola od wrzesnia)i przy czwartym razie byl juz
      niechetny. Przedszkole jest naprawdę dobre, w przypadku mojego synka
      chodzi o to, ze on znakomicie czuje się ze mną i nie ma zamiaru tego
      zmieniać, kontakt z innymi dziecmi zapewnia Mu codzienny pobyt na
      placu zabaw i zajęcia muzyczne. No i co ja mam zrobic? Aha,
      argument, ze mama musi pracować odpada, bo ja cały czas pracuję,
      tyle że w domu, sporadycznie jeżdżę do firmy (mam wolny zawód).
      Przestaliśmy w ogole wspominac o przedszkolu, kiedy ktoś trzeci
      nawiązuje do faktu wrześniowego debiutu - synek nie podejmuje
      tematu, a jest wyjatkowo rozmowny.
      • bunny.tsukino Re: Przygotowanie do przedszkola 09.08.08, 22:31
        Dowiedziałam się jaki rytm panuje w przedszkolu w sensie drzemki, godzin posiłku
        i delikatnie przestawiłam. Nie opowiadałam dziecku jak może byc fajnie, bo
        pierwszego dnia jest przede wszystkim szok, że będzie pyszne jedzenie, bo akurat
        pierwszego dnia były buraczki, których syn nie cierpi. Powiedziałam, że dorośli
        chodzą do pracy, a małe dzieci do przedszkola i tyle.
    • dulska1 bajka terapeutyczna dla przedszkolaków 15.08.08, 22:45
      Znalazłam na innym forum bajkę terapeutyczną, która może pomóc
      dziecku w przezwyciężeniu lęku przed przedszkolem:
      piastunka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=7&thread_id=11
      • mama_kotula Re: bajka terapeutyczna dla przedszkolaków 15.08.08, 23:35
        Bajka terapeutyczna jest słodka do odrzygania. I jakiż cudowny łudzący happy
        end, nagłe magiczne przekonanie dzieciny do przedszkola, miód z ekranu się leje.
        Bo w przedszkolu, panie dzieju, fajnie jest i zabawa bez przerwy, koledzy
        przyjaźni, z koleżankami książeczki oglądamy, a pluszaczek wełniaczek pomaga na
        płacze, tjaaaa.
        Realizmu trochę by się przydało tongue_out

        Mam alergię na takie słodkie "terapeutyczne" bajeczki, które zakładają Jedyną
        Słuszną Ścieżkę Myślenia uncertain
    • agaguru Re: Przygotowanie do przedszkola 04.09.08, 00:34
      Moze to nieadekwatne, ale ja przygotowalam moje roczne dziecko do
      zlobka chodzac z nia przez tydzien. Najpierw zajmowalam sie i
      bawilam sie coreczka, a moja dzidzia obserwowala inne dzieci i
      oswajala ze srodowiskiem, paniami. Zobaczyla, ze dzieci sie dobrze
      bawia i stopniowo zaczela sie z nimi bawic. Po 3 dniach byla na tyle
      zaaferowana malowaniem, ze zostawilam ja na godzinke sama, 4 dnia na
      2 godzinki, itd. Nie obylo sie bez kilku lez przez pierwsze 3
      tygodnie jak wychodzilam, ale plakala tylko minutke po moim wyjsciu
      (patrzylam przez szybe), potem zabawki, dzieci i wielka frajda. Mimo
      wszystko nie zostawiam jej w zlobku na dluzej niz na 4 godziny,
      zdazylo sie, ze zostala na dluzej i potem nie zeszla mi z kolan.
      Zabawa zabawa a mama i tak potezbna...
    • gaja78 Re: Przygotowanie do przedszkola 04.09.08, 09:13
      U mnie było tak:
      2 razy dziecko było z ojcem na zajęciach adaptacyjnych.
      Dzień przed poniedziałkiem kilkakrotnie wspomnieliśmy Ali, że jutro idzie do
      przedszkola bawić się z dziećmi.
      W poniedziałkowy ranek dziecko zostało obudzone hasłem: "Ala wstawaj, dziś
      idziesz się bawić z dziećmi w przedszkolu. Mama z tatą zaprowadzą cię, a potem
      tata pojedzie do pracy, mama wróci do domu i przyjdzie po ciebie, jak już się
      bardzo zmęczysz zabawą i będzie pora obiadu".

      To wszystko. Problemów ze strony dziecka nie ma żadnych, nie licząc histerii
      podczas powrotu do domu pierwszego dnia. Tylko że moje dziecko za zabawę z
      rówieśnikami dałoby sie pokroić ...
Pełna wersja