Nudzące dzieci...jak to przetrwać????

19.08.08, 13:08
Dziewczyny..mam dwojke dzieciaczkow..córka 9 lat i syn 2,5 roku.Byliśmy teraz
na wekendzie dłuższym i szlag mnie trafia...bo dzieci ciągle mnie
nudziły...ciągle...z maluchem to jeszcze pół biedy bo dalo sie go czyms zająć,
zabawić i odwrocić uwagę ale moja 9-latka samą siebie przechodziła..oprocz tv
i kompa zero pomysłów na zabawę i ciaglesie nudzi...ciągle i nieustająco..byl
tam też festyn i w przeciągu 2 h, chciala trampoline,zamek do
skakania,frytki,loda, świecący miecz i cos jeszcze...kurde oszaleć mozna..nie
szlo spokojnie siąść i po piwku wypić...troche z tych przyjemnosci
sfinansowalismy ale ilez mozna..do tego mój m sie denerwuje i chce miec spokój
i czesto wbrew mojej woli corce ulega...na co ja sie denerwuje bo jej
tłumaczymy że wszystkiego miec nie można....na odmowejest wrzask,krzyk..nic
nie pomaga ani ignorancja,ani tlumaczenia...ma ktos pomysł jak sobie
poradzić???bo za chwile mały czacznie nasladować siostre...niech ktos pomoze
mi uwierzyc ze odpoczynek z dziecmi jest możliwy bo straciłam wiare i resztki
sil...
    • dlania Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 19.08.08, 13:25
      Ignoracja sposobem na nude, hmm... Ciekawe podejściewink

      A jakie rozrywki - oprócz tv i kompa - proponujesz 9-latce?
      • dlania ps 19.08.08, 13:28
        ja jak chce naprawde odpocząć, to wychodze bez dzieci. Rzadko się to mi udaje ,
        ale czasem trzeba naładować akumulatorywink
        • superslaw Re:dlania... 19.08.08, 13:32
          ignorancja sposobem na dziki wrzask mojej córki spowodowanej odmowa jakiejs tam
          przyjemnosci.
          Tak mowisz...cóz trudno mi wyjechać i zostawić ich komus na pare dni śżebysmy
          wypoczeli..chętnych raczej brak niesterty...

          Jakie rozrywki proponuję-basen, spacery,wycieczki,gry w piłkę..zabawy na świeżym
          powietrzu., wspolne pieczenie ciasteczek,..większoscią corka nie jest
          zainteresowana bo jej sie nie chce o:
          • dlania Re:dlania... 19.08.08, 13:35
            superslaw napisał:

            > ignorancja sposobem na dziki wrzask mojej córki spowodowanej odmowa jakiejs tam
            > przyjemnosci.

            Ech, czepiłam sie tej ignoracji, bo to słowo ma zupełnie inne znaczenie niz
            ignorować, i smiesznie to wyszłowink


            > Tak mowisz...cóz trudno mi wyjechać i zostawić ich komus na pare dni śżebysmy
            > wypoczeli..chętnych raczej brak niesterty...

            Wiem coś o tym.Ale czasem jeden ciekawie spdzony wieczór bez dzieci wystarczywink


            >
            > Jakie rozrywki proponuję-basen, spacery,wycieczki,gry w piłkę..zabawy na świeży
            > m
            > powietrzu., wspolne pieczenie ciasteczek,..większoscią corka nie jest
            > zainteresowana bo jej sie nie chce o:

            Hmmm. No to ja juz nie wiem, o co jej chodzi;-(
          • lola211 Re:dlania... 19.08.08, 13:35
            Wiesz co, mja córka tez czasem na propozycje nie chce przystac, ale
            ja stawiam na swoim i potem sie okazuje, ze jednak bylo
            swietnie.Dlatego czesto nie zwracam uwagi na jej "nie chce mi sie".
            • superslaw Re:w ogole powiem wam 19.08.08, 13:41
              że większśc dzieci w jej wieku podobnie sie zachowuje..nudza sie non stop...jak
              orzyjezdza siostra meza mojego -ma 11 lat..to najczesciej ja musze im wymyslac
              zabawy,bo nie maja pomysłow.lub jedna chce co innego druga co innego..albo jak
              już sie bawia to sie kłóca i godze ich..jedyne co sie zgadzaja to gra THE sims w
              ktora obie graja....ale ja raczej corce nie pozwalal dłuzej niz 1h dziennie..na
              podworko idzie, albo sie pokłóci i wraca zaraz naburmuszona...mówe choc na
              spacer-a gdzie idziemy a po co?mnie sie nie che...takie sa reakcje...
              • lola211 Re:w ogole powiem wam 19.08.08, 13:58
                Moja córka ma 10 lat.Owszem, w simsy gra codziennie po godzinie, bo
                tak mamy ustalone.Ale tez bawi sie(czesto sama), czyta, słucha
                muzyki, oglada tv , latem umwia sie z kolezankami na podwórku lub w
                mieszkaniu i bawia sie godzinami.
                W roku szkolnym - rozne zajecia- zbiorki zuchowe, basen, nauka
                spiewu, taniec- tym ma wypelniony czas, tam tez spotyka dzieci.
                Nie ma za bardzo czasu na nude.

                Teraz, gdy 3 tygodnie byla ze mna na wakacjach wystarczylo zapewnic
                jej towarzystwo rowiesnikow i tyle ja widzialam.A ja mialam czas na
                relaks, czytanie ksiazki,posiadowki w kawiarni, blogie lenistwo.
              • stypkaa Re:w ogole powiem wam 21.08.08, 09:10
                Podobne zachowanie obserwuję niestety u swojej 5-letniej
                siostrzenicy, która poza oglądaniem tv i bajek nie potrafi się czymś
                zająć na dłużej sama. Dla mnie jest to niestety bolesny efekt tego,
                że z dzieckiem się nie bawiono kiedy było małe - żeby było prościej -
                nudzisz się - chodź - włączę Ci bajkę. Teraz po prostu sama sobie
                włącza te bajki. Przykre sad(
    • schiraz Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 19.08.08, 13:27
      Wiesz, ona po prostu na moje oko sie nudzi. Dlatego ci marudzi, chce wszystko
      (zresztą jak większość dzieci). Ty byś chciała piwko wypić a ona nie ma co
      robić. Ja z moim Małolatem wychodząc na takie festyny mam świadomość, że robię
      to w większej mierze dla niego, dlatego nie nastawiam się na odpoczynek, raczej
      na to co los przyniesiesmile Ogrom zabawek i atrakcji w takich miejscach jest
      porażający, ja z moim zawsze umawiam się na jedną rzecz, którą może sobie wybrać
      i n.p. dwie atrakcje typu karuzela czy dmuchany zamek. I trzymam się tego
      konsekwentnie. To kwestia jakiś tam zasad (czasami zdarza nam się ulec, ale
      rzadko)No i mój pięciolatek ma powiedziane, że ok, ja z tobą idę na dmuchany
      zamek, ale potem ty usiądziesz spokojnie, żebym i ja mogła odpocząć. Dzięki
      czemu jakąś tam chwilę dla siebie z mężem mamy.
    • lola211 Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 19.08.08, 13:30
      > ze odpoczynek z dziecmi jest możliwy

      Jest mozliwy pod warunkiem, ze dziecko ma towarzystwo rowiesnikow.
    • eva123 Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 19.08.08, 13:44
      superslaw napisał:


      > szlo spokojnie siąść i po piwku wypić...troche z tych przyjemnosci
      > sfinansowalismy ale ilez mozna..

      he he trzeba bylo im tez po piwku kupic, albo nawet po dwa to by se
      spac poszly wink))
      • mozambique [...] 20.08.08, 12:40
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • faq Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 20.08.08, 18:43
      no pacz jakie nie kreatywne dzieci masz! na piwku nie chca posiedziec.. dziwaki
      jedne...
      sama piszesz, ze wszystkiego miec nie mozna..
      • stypkaa Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 21.08.08, 09:12
        > no pacz jakie nie kreatywne dzieci masz! na piwku nie chca
        posiedziec.. dziwaki
        > jedne...
        big_grin
        • 123redomino Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 22.08.08, 23:41
          Może poszukać czegoś w co dziecko dałoby się "wciągnąć". Oczywiście
          te poszukiwania zajmą sporo czasu i energii ale jak się dziecko
          czymś tak bardzo zainteresuje to może nad tym długo siedzieć.. W
          przypadku córki mogłyby być to jakieś zeszyciki wspomnień czy wróżb
          (gdzie się coś wycina, wkleja, dorysowuje itd..) - rzecz jasna
          najpierw mama musiałaby nad tym albo nad czymkolwiek innym z córką
          posiedzieć. Jeżeli zadziała może zająć długie godziny. Moje
          przedszkolne dzieci są "wciągnięte" w książeczki. Bywa tak, że nie
          mam akurat czasu im czytać a one leżą z jakąś książką na podłodze,
          strony przewracają i komentują obrazki. Bardzo lubię ten widok.
          Inne wciągające zajęcia w przypadku moich chłopców to klocki,
          rysowanie, plastelina ale wszystko to było wprowadzane przeze mnie
          albo męża. Same z siebie nie umiały się tym na początku zajmować.
          pozdrawiam.
    • jakw Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 27.08.08, 00:41
      Co do atrakcji typu automat, frytki, loda, świecący miecz itd ? -
      niech buli z kieszonkowego. Ja ostatnio byłam na wakacjach z m,
      młodszą 3-latką, starszą oraz 2 siostrzenicami (te trzy w wieku 9-
      12). Starsze dostały bodaj po 50 złotych kieszonkowego na cały
      wyjazd (plus miały jeszcze trochę zaskórniaków) i żebyś widziała jak
      certoliły się z każdą złotówką wink. W końcu to chyba nawet po tych
      50 nie wydały.
      Co do nudzenia się: o ile dziecię nie jest totalnym molem książkowym
      (wtedy wystarczy zabrać trochę książek) to trzeba mu albo
      zorganizować albo towarzystwo, albo czas - gdzieś pójść, coś
      zobaczyć, w coś pograć (choćby karty albo piłka).
      PS
      Skoro dla was synonimem odpoczynku jest siedzenie z piwem to nie
      dziw się, że córka nie ma innych pomysłów na zabawę niż komp czy tv.
      Robi dokładnie to samo co wy.
    • ik_ecc Re: Nudzące dzieci...jak to przetrwać???? 27.08.08, 22:40
      Strasznie dziwne te Twoje dzieci, ze nie chca spokojnie przy piwku
      posiedziec. Moj siadaja, obok nas, cichutko i grzecznie sie
      usmiechaja. Nie podsluchuja co mowimy. Spia! O, spia! Spia caly
      czas - takie mamy fajne dzieci, co sa ale ich nie ma. Zaluj, takie
      fajne sa. Twoje dziwne jakies. Zwlaszcza Twoja corka. Albo sie nudzi
      sama i bez zajecia gdy Wy pijecie to piwo, albo chce cos fajnego
      robic - no koszmar, koszmar, nie zdzierzylabym. I nawet ignorancja
      nie pomaga! Straszne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja