avalange1208
19.08.08, 14:46
Jestem mamą 4 i pół letniej Darii. Wychowuje ją sama od urodzenia i
do niedawna w miarę możliwości moje metody wychowawcze skutkowały,
teraz mam z tym bardzo duży problem.
Daria od początku wykazywała cechy dziecka nadpobudliwego, w wieku 3
lat dostałam zalecenie bym, poszła z nią do psychologa, bo pani z
przedszkola podejrzewa ją o ADHD. Byłam z córką w poradni
psychologicznej na trzech wizytach-pani psycholog uznała że dziecko
nie wykazuje w swoim zachowaniu ADHD lecz ma niespożytą energię
którą musi gdzieś wyładować.
Daria od ok pół roku stała się bardziej nieposluszna, zbuntowana.
Nie akceptuje i nie stosuje się do poleceń które ode mnie uslyszy,
wszystko stara się robić po swojemu, tak jak ona chce.
Tydzień temu zrobiłam pewien krok, który powinien wg mnie ją coś
nauczyć- wyniosłam wszystkie zabawki z mieszkania, zostawiłam tylko
kredki, farby itd. Nie ma oglądania bajek, a do tego zrobiłam tabelę
z plusami i minusami za zachowanie- przeważają minusy.
Jej stosunek do obecnej sytuacji jest raczej obojętny, sama chce
minusa sobie od tak dostawić, uznała że ona i tak nie chce ani
zabawek ani bajek, są tylko chwile kiedy wszczyna krzyk o bajki. Nie
wiem jak podejść ją by zrozumiała o co chodzi, czego od niej
oczekuję, mówienie jej dlaczego tak jest jak narazie jest
bezskuteczne. Kiedy jej zwracam uwagę, lub mówię że dostanie za coś
minusa wówczas zazwyczaj smieje mi się w twarz, poczym się odwraca i
mówi, że nie może na mnie patrzeć bo ja rozśmieszam.
Są momenty że załamuję ręce, ale nie moge się poddać tylko nie wiem
co zrobić by skutek był odczuwalny.