mama_od_2000
13.09.08, 14:33
bardzo proSZę was o pomoc bo sama nie mam pomysłu co zrobić. w poprzednią sobotę mój ośmioletni syn pokazał mi sztuczkę, o której opowiadali mu koledzy w szkole. na moich oczach zaczął masturbować naszego psa. nie pozwoliłam mu „dokończyć” zabawy, tylko solidnie na niego nakrzyczałam. chciałam mu wyjaśnić, że niewolno tego robić, ale moje argumenty spływają po nim jak po kaczce. twierdzi, że cezar bardzo lubić być „dojony”, tak syn nazywa masturbacje, macha ogonem ze szczęścia i chce się z synem bawić. jednak kategorycznie zabroniłam synowi tej zabawy. niestety moje zakazy nie zadziałały. dzisiaj zaprosiłam na obiad moje rodzeństwo i rodziców. po obiedzie zajęłam się zmywaniem naczyń. kiedy wróciłam do salonu zobaczyłam jak syn demonstruje swoją „sztuczkę” całej rodzinie. na razie siedzi za karę w swoim pokoje, daleko od psa ale nie wiem jak mu przemówić do rozsądku. pomóżcie mi bo niedługo zwariuje