Kuzyn porzucił swoje dziecko

19.09.08, 13:39
Kuzyn mjego męża wpada do nas z wizytami kilka razy w roku. Jest
super wujkiem dla mojego syna i ogólnie wydawało się nam że raczej
miły facet. Wiem że miał bliskie przyjaciółki (dwie poznałam). Z
swoją ostatnią "dziewczyną" ma dziecko. Chłopczyk w wieku
predszkolnym mieszka ze swoją mamą, bo w miedzy się czasie rozstali.
Rodzice kuzyna zbierają dziecko na wakacje, alimenty są płacone, tak
się im jakoś życie poukładało. NAGLE DOWIEDZIELIŚMY się że jest
jeszcze JEDNO DZIECKO trochę starsze od mojego syna. Kurcze ma już
prawie 14 lat. Nie mogę powiedziec to nie moja sprawa, bo wiem że na
tamto nie płacił i nie interesował się przez tyle lat. Jak możma być
taką ś.... i "dobrym", hojnym wujkiem.
    • lola211 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 19.09.08, 14:11
      to nie moja sprawa, bo wiem że na
      > tamto nie płacił i nie interesował się przez tyle lat.

      Moze powstrzymaj sie od pochopnych ocen.Czesto brak kontaktu wynika
      z postepowania matki- uniemozliwiania spotkan, zlosliwosciach, itd.
      A skoro jak piszesz jest i ojcem i dobrym wujkiem, to znaczy ze nie
      jest sku...synem.
      Kolejna sprawa- do ojcostwa byc moze dojrzal duzo pozniej niz ojcem
      zostal.
      • guderianka Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 19.09.08, 14:58
        Na podstawie jednej informacji układasz historię jakbyś conajmniej
        była świadkiem wydarzeń
        Zamiast wyzywać może po prostu go zapytaj ?
        • amgi Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 19.09.08, 15:49
          Zapytałam, a w zasadzie mąż zapytał. Odpowiedz, że nie lubi swojej
          hipioetyznej teściowj, dziewczyna dobrze sobie radzi i później to
          GŁUPIO mu było przed dzieckiem. Ostatnie tłumaczenie po prostu
          super. Ok wtedy mieli po 20 lat ale trochę czasu upłynęło to można
          dorosnąć. To że z młodszym dzieckiem ma kontat to zasługa jego matki
          i uporu dziewczyny. Na dziecko też nie łożył dopiero kiedy poszło do
          szkoły i zostały zasądzone alimenty. To na pewno nie jest w
          porządku. Potrafił jechać na super wycieczke do Indi i Nepalu, kupić
          sobie motor, mojemu dziecki i dzieciom szwagierki różne prezenty a
          tamto dziecko wyparł? Bo się wstydził?
          • chalsia Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 20.09.08, 13:35
            olbrzymia częśc zlinkowanego wątku to dyskusja na ten temat

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=84696541
          • lola211 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 21.09.08, 09:05
            a
            > tamto dziecko wyparł? Bo się wstydził?

            Nie jest z nim emocjonalnie zwiazany, po prostu.
            Mezczyzni tak maja.Milosc do dziecka nie jest bezwarunkowa, jak u
            kobiet.Poza tym wazny jest stosunek mezczyzny do kobiety- jesli jej
            nie akceptuje juz w ciazy, to na zwiazek z dzieckiem przez nia
            urodzonym raczej nie ma co liczyc.
            Takie sa fakty.
            A jesli komus sie wydaje, ze facet ktory nie ma kontaktu z wlasnym
            dzieckiem i traktuje je jak obce, nigdy nie bedzie wspanialym ojcem
            dla innego dziecka czy swietnym wujkiem- jest w błedzie.Masz na to
            przyklad.
            • srebrnarybka Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 21.09.08, 11:16
              Poza tym wazny jest stosunek mezczyzny do kobiety- jesli jej
              > nie akceptuje juz w ciazy,

              - no, chyba jednak 9 miesięcy przed narodzinami akceptował, bo ciąża
              zwykle bierze się z wzajemnej akceptacji. Znaczy, że dość szybko mu
              się ta akceptacja zmienia, a to nie świadczy dobrze o
              odpowiedzialności. A jeśli "akceptacja" u niego taka chwiejna, to
              dobrze było użyć pewnych akcesoriów, co też dowodziłoby
              odpowiedzialności. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby człowiek
              nieodpowiedzialny mógł być dobrym ojcem.

              Nie jest z nim emocjonalnie zwiazany, po prostu.
              > Mezczyzni tak maja.Milosc do dziecka nie jest bezwarunkowa, jak u
              > kobiet

              - ale to mężczyzny nie usprawiedliwia. Miłość do dziecka to jest
              przede wszystkim obowiązek i on istnieje niezależnie od stanów
              emocjonalnych. Dorosły mężczyzna współżyjąc z jakąś kobietą bez
              zabezpieczenia, zatem wiedząc, że może się począć dziecko, taki
              obowiązek podjął świadomie i dobrowolnie. Niewypełnianie go jest
              ciężkim naruszeniem zasadom moralnym.
              • verdana Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 21.09.08, 11:22
                Facet moze nienawidzić mamusi, nie kochać dziecka, nie chciec
                utrzymywac kontaktu, byc niedojrzały emocjonalnie i niedorosly do
                ojcostwa, ale ma płacić alimenty na wlasne dziecko. Inaczej nie jest
                niedojrzaly, nie ma meskiego podejscia do rodzicielstwa, tylko jest
                sukinsynem. I tyle.
                Jedyne usprawiedliwienie to odmowa brania alimentow przez matkę,
                albo niedopuszczenie ojca do dziecka, a żądanie, by na nie płacił.
                Ale to inny przypadek.
                • lola211 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 14:20
                  Coz, takich sukinsynow na peczki.Fundusz Alimantacyjny nie narzekal
                  na brak klienteli.I jednoczesnie wielu z tym sku...synow to
                  wspaniali mezowie i ojcowie rodzin.
              • lola211 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 14:16
                bo ciąża
                > zwykle bierze się z wzajemnej akceptacji.

                Ciaza bierze sie takze z szybkiego numerka w toalecie w pijanym
                widzie.Wiec moze nie przesadzajmy z ta akceptacja?

                > dobrze było użyć pewnych akcesoriów

                No wlasnie- czesto zadne z dwojga nie zawraca sobie tym glowy.

                Niewypełnianie go jest
                > ciężkim naruszeniem zasadom moralnym.

                Kazdy z nas narusza zasady moralne.Chyba ze jest swięty.
                • srebrnarybka Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 16:53
                  bo ciąża
                  > > zwykle bierze się z wzajemnej akceptacji.
                  >
                  > Ciaza bierze sie takze z szybkiego numerka w toalecie w pijanym
                  > widzie.Wiec moze nie przesadzajmy z ta akceptacja?

                  - co nie zwalnia sprawców ciąży płci obojga z odpowiedzialności

                  dobrze było użyć pewnych akcesoriów
                  >
                  > No wlasnie- czesto zadne z dwojga nie zawraca sobie tym glowy.

                  - no właśnie, ale kuzyn, o którym mowa w pierwszym poście, był
                  jednym z tych dwojga.

                  Niewypełnianie go jest
                  > > ciężkim naruszeniem zasadom moralnym.
                  >
                  > Kazdy z nas narusza zasady moralne.Chyba ze jest swięty.

                  - jedni mniej, drudzy więcej. Akurat niepłacenie na dziecko jest
                  poważnym naruszeniem zasad moralnych i fakt, żeśmy wszyscy grzeszni,
                  nie usprawiedliwia kolejnych grzechów.
                  • lola211 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 19:06
                    Akurat niepłacenie na dziecko jest
                    > poważnym naruszeniem zasad moralnych i fakt, żeśmy wszyscy
                    grzeszni,
                    > nie usprawiedliwia kolejnych grzechów.

                    Jakich kolejnych?
                    Dla wielu facetow wpadka jest traktowana jak zlo konieczne, o ktorym
                    chca zapomniec.Nie chca tego dziecka i koniec.A jesli maja mozliwosc
                    to unikaja finansowania swojego zyciowego bledu.

                    Dlatego tez kobiety sa w dwojnasob bardziej zobligowane do
                    zabezpieczenia sie na wypadek niechcianej ciazy, bo w razie czego to
                    na nie glownie spadnie ciezar utrzymywania i wychowywania dziecka-
                    dla ich wlasnego dobra.
                    • srebrnarybka Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 20:15
                      Dla wielu facetow wpadka jest traktowana jak zlo konieczne, o ktorym
                      > chca zapomniec.Nie chca tego dziecka i koniec.A jesli maja
                      mozliwosc
                      > to unikaja finansowania swojego zyciowego bledu.
                      >
                      > Dlatego tez kobiety sa w dwojnasob bardziej zobligowane do
                      > zabezpieczenia sie na wypadek niechcianej ciazy, bo w razie czego
                      to
                      > na nie glownie spadnie ciezar utrzymywania i wychowywania dziecka-
                      > dla ich wlasnego dobra.

                      - Kobieta też może nie mieć ochoty finansowania i ponoszenia innych
                      wysiłków na rzecz swojego życiowego błędu i jeżeli np. pozostawi
                      dziecko w szpitalu, spotka się z powszechnym potępieniem. Niby
                      dlaczego mężczyznę mamy traktować łagodniej. I dlaczego to tylko
                      kobieta ma być zobligowana do zabezpiecznia się przed niechcianą
                      ciążą? Mężczyzna nie wiedział, skąd się biorą dzieci?
      • kicia031 wybacz lola 22.09.08, 11:48
        Moze powstrzymaj sie od pochopnych ocen.Czesto brak kontaktu wynika
        > z postepowania matki- uniemozliwiania spotkan, zlosliwosciach, itd.
        > A skoro jak piszesz jest i ojcem i dobrym wujkiem, to znaczy ze
        nie
        > jest sku...synem.

        Moj partner tez przezywal zlosliwosci, wywozenie corki 600km zeby
        nie mogl sie z nia spotkac - poszukiwal ja porzez policje,
        uniemozliwianie spotkan - a jednak zdolal podtrzymac kontakt z
        dzieckiem przez 11 lat od czasu rozwodu. Naprawde mozna, wystarczy
        chciec.
        • lola211 Re: wybacz lola 24.09.08, 14:19
          Na 1 przykladzie budujesz sobie opinie o wszystkich?

          Jesli facet nie jest zachwycony ojcostwem, a kobieta dodatkowo robi
          wszystko by dziecko od ojca odseparowac, to o czym tu mowa? Nie
          bedzie tego dziecka w ogole traktowac jak swego.
    • green_land Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 20.09.08, 17:52
      MOżna. Faceci mają inne podejście do tacierzyństwa, niż kobietyuncertain

      Jest jeszcze jedna rzecz - naprawdę to jego dziecko?

    • przeciwcialo Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 21.09.08, 12:46
      A on wiedział o tym dziecku czy dowiedział sie po 14 latach?
      • amgi Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 22.09.08, 11:07
        O dziecku wiedział do "samego" poczatku. Nie byli nigdy para,
        dziewczyna raczej została przedstawiona w negatywnym świetle. Prawdą
        jest że przez pierwsze lata nie łożył na dziecko.
        To, że nigdy o nim nawet nie wspomniał dla mnie jest jakieś mocno
        nie zrozumiałe. O dziecku nic nie wiedział również moja szwagierka,
        z której rodziną kuzyn utrzymuje bardzo bliskie stosunki.
        Wiem że to sprawa kuzyna , ale czuje niesmak. Poza tym rodzina do
        której weszłam jest dość mocno ze sobą zżyta. Myślę jak to dziecko
        sobie poradziło z przykrym bagażem, co będzie z nim dzalej?
        Namawiać go do nawiązania kontaktów z dzieckiem, nie mówić nic, w
        sumie to nie mam pomysłu.
        • alabama8 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 22.09.08, 11:38
          Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
          Będąc super miłym wójkiem, ów kuzyn uzyskuje waszą przyjaźń,
          akceptację i podziw. Jest taaki fajny prawda?
          A czyją akceptację i podziw uzyska będąc super fajnym ojcem? Matki
          dziecka której opinię ma w d... czy niemowlęcia? To się nie
          kalkuluje i nie opłaca. Czysta ekonomia. Poza tym bycie wójkiem na
          dochodne to co innego niż bycie ojcem na stałe.
          Ludzie bywają dwulicowi i warto sobie ten fakt przypomnieć.
          Mężczyźni potrafią być wspaniali poza domem, a w domu gotować
          rodzinie piekło. Mało to takich historii?
          • amgi Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 22.09.08, 12:12
            Masz rację wiem że wypić piwo w ogrodzie, pogadać o głupotach,
            zaszpanować pod szkołą syna nowym ścigaczem.... jest latwym sposobem
            na bycie surer.
            Ale tak na prawdę to trochę mnie zmroziło i zmieniłam swój stosunek
            do niego.
            Pozostaje pytanie czy starać się zainteresować dzieckiem , czy dać
            sobie spokój. Przekonywać go, zmieniać, (jakie mam do tego prawo?).
            • green_land Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 23.09.08, 19:19
              Pewnie jak zaczniesz nalegać, to tylko pogorszysz sytuacjęuncertain
              No i jest to jego sprawa, i może uznać, że nie powinnas się wtrącać.
              Inna rzecz, że moze lepiej, gdy tych kontaktów nie utrzymuje? Nie
              wiadomo, jak wychowała go matka, nie wiadomo, czy to rzeczywiście
              jego dziecko /ludzie lubią gadać.../, skoro nie płaci alimentów.

              Poczekaj trochę, przemyśl. Może dowiesz się więcej i wtedy
              rozwiązanie /albo pozostawienie całej sprawy w spokoju/ będzie
              oczywiste?
        • lola211 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 19:08
          Nie byli nigdy para,
          > dziewczyna raczej została przedstawiona w negatywnym świetle

          W takim razie to dziecko jest mu zapewne obojetne.Faceci tak maja.
          • srebrnarybka Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 20:18
            Ale to go nie tłumaczy. Dlaczego współżył bez zabezpiecenia z jakąś
            dziewczyną, o której miał negatywną opinią i z którą nie chciał mieć
            dziecka? A skoro już się stało, to konsekwencje owego "błędu" (można
            zresztą bez cudzysłowu, bo to jest błąd) powinni ponosić po równo. I
            płeć faceta nie tłumaczy.
            • inus_123 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 20:28
              Dlaczego tak łatwo wystawiacie negatywną ocenę facetowi. Skąd wiecie
              czy faktycznie nie miał pojęcia o istnieniu tego dziecka. może matka
              nie miała ochoty, aby o nim wiedział, być może nawet nie podała go
              jako ojca dziecka i nie chciała więcej kontaktów z nim, ojca z
              dzieckiem ani żadnej pomocy. To przecież proste.
              Czy według was facet powinien pytać wszystkie laski, z którymi
              kiedykolwiek spał, czy przypadkiem nie urodziły jego dziecka, bo on
              chciałby być współodpowiedzialny? To głupie. Nie wiedział, to nie
              wiedział, to jak miał się poczuwać.
              • srebrnarybka Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 20:51
                to autorka wątku nie wiedziała, a nie ów kuzyn.

                Czy według was facet powinien pytać wszystkie laski, z którymi
                > kiedykolwiek spał, czy przypadkiem nie urodziły jego dziecka,

                Wydaje mi się, że jeżeli laska, z którą śpi jakiś facet, urodzi
                potem jego dziecko, to niezupełnie jest to przypadek.
    • inus_123 Re: Kuzyn porzucił swoje dziecko 24.09.08, 12:06
      To zupełnie nie jest Twoja sprawa i absolutnie nie powinnaś się
      wtrącać. Wcale Cię nie rozumiem. Kuzyn jest dobrym wujkiem dla
      Twoich dzieci, macie z nim dobry kontakt, jak taka "pierdoła" mogła
      zmienić wasze podejście do niego? Przecież on się nie zmienił.
      Zapominasz, że to on jest członkiem Waszej rodziny, a nie
      jakaś "pseudo mamuśka", której stronę trzymasz. Co to
      jakaś "solidarność jajników"? Widać miał jakieś powody, które
      kompletnie nie powinny Cię interesować, bo dotyczą jego bardzo
      osobistych spraw i w żaden sposób nie mają związku z jego stosunkiem
      do Ciebie, Twojej rodziny i do Twoich dzieci. I to powinno być dla
      Ciebie ważne, a nie jakieś zaszłości z jego życia.
Pełna wersja