Czy moje dziecko bawi sie normalnie...?

20.09.08, 16:21
Mam 3.5letnia corke. Jak Wasze dzieci w tym wieku sie bawily?
Pytam, bo watpliwosci dostarczyla mi ostatnio babcia... Nie
zauwazalam zadnych "nieprawidlowosci", ale babcia twierdzi, ze mala
nie umie sie niczym zająć, ze nie wymysla sobie zadnych sensownych
konkretnych zabaw, ze nie ma wyobrazni....
W domu jest roznie, ale chyba faktycznie zajecie trzeba malej wlozyc
w rece. Jest bardzo zywa i energiczna! ale zabaw jako takich nie
tworzy... Jesli sie juz jej podsunie pomysl, to potrafi sie bawic,
ale sama takich pomyslow nie szuka... To co robi chetnie i zawsze to
tanczy i spiewa smile Ale zabawek prawie nie uzywa, nie mowiac juz o
zabawach w odgrywanie czegos, ale na to moze jeszcze troche za
wczesnie? Bo 3.5letnie dziecko chyba nie bedzie przez godzine gadac
lalka do drugiej lalki? Smiejemy sie, ze zostanie materialoznawca,
bo lubi eksperymenty ze wszystkim, co ja otacza no i chyba
najchetniej pakuje prezenty w chusteczki higieniczne (dla nas),
owija, zawija, przykleja... Gdy dorwala karteczki post-it mielismy
nimi oblepiona cala sciane, a na kazdej z nich inny rysunek albo po
prostu bazgrolek... Gdy sklejalysmy zamek z pudelek, to juz po
skonczonej zabawie, gdy zostala sama z wikolem i flamastrem, to
wziela mokra chusteczke, narysowala cos na niej flamastrem,
pobabrala wikolem i robila stempelki... Traktujemy to pogodnie, ale
w sumie to takie dziwne ma te zabawy... Czy mam sie tym zaczac
martwic? uncertain
    • green_land Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 20.09.08, 17:48
      No co Tysmile Masz dobrze rozwijające się dziecko, któremu nic nie
      brakujesmile
      Każdy z nas inaczej się rozwijał. To jak z zębami - u mojej
      pojawiły się w trzecim miesiącu życia, u niektórych dzieci w wieku
      14 miesięcysmile W obu przypadkach wszystko jest oksmile
      Twoja córeczka ma 3,5 roku. Z tego, co piszesz, potrafi sama się
      świetnie bawić i jednak wymyśla sobie zabawy. Jest jeszcze za mała,
      by tworzyć dialogi pomiędzy lalkami.

      babcia twierdzi, ze mala
      > nie umie sie niczym zająć, ze nie wymysla sobie zadnych sensownych
      > konkretnych zabaw, ze nie ma wyobrazni....
      Babcia pewnie chciała dobrze, nie przejmuj się.
      Twoje dziecko ma wyobraźnię, i wcale nie musi być jak inne dzieci w
      jej wieku. Najgorsze, to porównywać dziecko do innych, a nie daj
      Boże mówić dziecku, ze Ola z przedszkola to już potrafi to czy tamto
      a ty... .

      Jak możesz, czytaj jej bajeczki, kupuj gazetki typu Kubuś Puchatek,
      księżeczki, w których będzie mogła bazgrać, dawaj wycinaki, pozwól
      malować farbkami. Ona rozwija się włąsnym tempem, jak będziesz
      chciała coś przyspieszyć, zniechęcisz ją.

      Pozdrawiam serdecznie
      • per-vers Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 20.09.08, 17:59
        Czytamy jej bardzo duzo, jest swietnie rozwinieta intelektualnie.
        Robie z nia duzo rzeczy - plastycznych, muzycznych, praktycznie
        codziennie robimy cos nowego. No i wlaczam ja do rzeczy, ktore robie
        w domu - uwielbia np. zmywac smilesmile Nie martwie sie o jej rozwoj tak
        ogolnie, uwazam ja za malego geniuszka wink Dodaje i odejmuje, w
        przedszkolu jest w czterolatkach i radzi sobie swietnie pod kazdym
        wzgledem - spolecznym takze. Ale jak przyjrzalam sie jej zabawom, to
        faktycznie troche one ... zabawne wink Zastanawiam sie, czy
        przypadkiem nie powinna bawic sie "konkretniej"-jakos tak
        sensowniej wink Ale chyba masz racje: panikuje po tych uwagach
        babci... tongue_out
        • izabelski Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 21.09.08, 17:19
          babcia porownuje ja do innych dzieci
          ty nie muisz tego robic - kazde dziecko ma swoje tempo i
          zainteresowania

          nie piszesz ze mala sie nudzi - czyli to co robi zajmije ja i
          fascynuje - a to najwazniejsz
          • oli.nek Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 21.09.08, 21:06
            może twoja córa lubi działanie niż wymyślanie. po prostu tak jest i już. może
            babcia chciałaby mieć chwilę dla siebie, więc mówi, że wnuczka nie potrafi się
            niczym zająć.

            moja 3,5 latka potrafi wymyślać sobie zabawę. to, co piszesz - gada lalką do
            lalki etc. bawi się w dom. czy cokolwiek. wymyśla swój świat. ale to też od
            niedawna. do 3 urodzin w ogóle nie potrafiła się sama bawić nie mówiąc już o
            wymyślaniu czegokolwiek. więc tu jest przełom. ale ona to też typ taki bardziej
            melancholijny.
        • a.nancy Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 21.09.08, 21:38
          > Zastanawiam sie, czy
          > przypadkiem nie powinna bawic sie "konkretniej"-jakos tak
          > sensowniej wink

          o rany
          dzieci mnostwo rzeczy "powinny" (byc grzeczne, chodzic spac po dobranocce, myc
          zeby... mnostwo tych obowiazkow maja wink))
          niech chociaz zabawa bedzie spontaniczna, i nikt im nie mowi, jak TRZEBA sie bawic.
    • alabama8 Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 22.09.08, 11:43
      Zabawy trzeba nauczyć. Przysiąść, pokazać.
      • majenkir Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 22.09.08, 16:30
        alabama8 napisała:
        > Zabawy trzeba nauczyć. Przysiąść, pokazać.


        ??????
        Nigdy nie uczylam, nie pokazywalam. Od poczatku do tej pory (7 i 8
        lat) potrafia sie bawic GODZINAMI. Razem i osobno. Ale sama tez
        taka bylam.
        Za to mam kontakt z innymi dziecmi, ktorych matki ganialy za nimi i
        wymyslaly zabawy, a ktore do tej pory nie umieja sie niczym zajac,
        lataja jak oszalale i wszystko rozwalaja (nie, nie maja ADHD wink).
        Dzieci sa rozne po prostu, ot co smile.
    • nowyanin Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 23.09.08, 14:52
      Ależ bawi się jak najnormalniej.
      Tylko te zabawki sa inne niż te typowe - nie zostały kupione w
      sklepie, nie miały super opakowania i tysiąca atestów.

      Twoja córka jak widać ma wyobraxnie i sama sobie tworzy świat
      zabawy.
      Gdy dorwala karteczki post-it mielismy
      > nimi oblepiona cala sciane, a na kazdej z nich inny rysunek albo
      po
      > prostu bazgrolek

      To jest wg mnie przejaw inwencji twoje dziecka - stworzyła coś
      własnego a nie powieliła zabawę narzucona przez kogoś.

      Moim zdaniem zbyt często patrzymy tylko na to czy nasze dziecko
      potrafi się bawić zabawką - a przecież w zabawce chodzi również o
      poznawanie i kreowanie. Jak któregoś dnia twoje dziecko uzna że np.
      zasady gry w chinczyka jej nie odpowiadają i wymyśli swoje to czy
      pozwolisz jej na granie według jej pomysłu czy zgodnie z instrukcją?

      Moje dzieci uwielbiają bawić się klockami Lego - ale żaden zestaw
      nie mieszka w swoim pudełku - po pierwszym złożeniu następuje
      migracja do innych klocków i tworzenie własnych pomysłów. Na moje
      pytanie dlaczefo tak robią, przecież ja kupiłam ten zestaw w
      konkretnym celu (np wóz policyjny) słyszę w odpowiedzi - bo to
      wymyślił projektant to może zbudować każdy a ja zbuduję jeszcze
      lepszy (syn lat 10)
    • gemmavera Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 25.09.08, 13:22
      Kreatywności z pewnością nie można Twojej córce odmówić. smile)
      Zgadzam się, że nie ma sensu się martwić czymś, co dzieci rzekomo "powinny" robić.

      Ale chciałam zwrócić uwagę na jedną tylko rzecz - czy twoja córka nie chce, czy
      tez nie umie się bawić "na niby"?
      Chodzi mi o to, czy jeśli wciągniesz ją w taką zabawę "na niby" chociaż na
      chwilę, to ona wie, jak ewentualnie to pociągnąć?
      Np. bierzesz do ręki ludzika, jej dajesz drugiego i mówisz swoim ludzikiem
      "cześć, jestem Ania, a ty jak masz na imię?" - czy ona potrafiłaby wpasować się
      w taką konwencję? (dzieci 3,5letnie spokojnie potrafią bawić się na niby - nie
      muszą, ale nie jest na to za wcześnie)
      Albo: dajesz jej ciastolinę i mówisz "upieczemy tort na urodziny misia".
      Albo: dajesz kubeczek i mówisz "taką mam ochotę na herbatę, czy mogłabyś mi
      zrobić? Z cytryną i dwoma łyżeczkami cukru" (rzecz jasna chodzi o zrobienie
      herbaty na niby).
      Czy Twoja córka rozumie, o co chodzi w takiej zabawie?
      Bo jeśli rozumie, tylko po prostu tego nie lubi, no to wszystko gra. smile
      • lolinka2 Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 25.09.08, 22:10
        święte słowa, gemmavero, zastanawiałam się jak to napisać... ale mnie
        ubiegłaś smile

        Od siebie słówko: moje dziecko - dość specyficzne - miało obłędny
        problem z nanibowymi zabawami, organizacją własnego czasu itp. Co
        jest teraz? Problemy z koordynacją oko-ręka: w życiu nie skopiuje
        obrazka, nie narysuje czegoś o ile jej się akademicko nie wytłumaczy
        jak to zrobić. Jest problem z przewidywaniem konsekwencji zachowań,
        zwłaszcza w dziedzinie emocji (czym można kogoś zranić - słowem,
        empatia wyje o pomstę do nieba). Próbowałyśmy te naniby ćwiczyć, i
        ona to akademicko jakoś przyjmowała tak, że trenowała ten sam dialog
        między ludzikami do upierdliwego zmęczenia.... i tak się na tym
        zafiksowała, że w tej chwili gadają ze sobą stopa + skarpeta,
        palec+rękawiczka, śmieć+szufelka i możnabymożnaimożna tak wymieniać.
        Najciekawsze jest to, że treścią rozmowy w 90% przypadków jest
        kłótnia.
        Aha, dzieć ma IQ 126, z wielką przewagą w stronę skali słownej (wynik
        w tej skali 136).
        • gemmavera Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 25.09.08, 22:24
          lolinka2 napisała:

          > Najciekawsze jest to, że treścią rozmowy w 90% przypadków jest
          > kłótnia.

          Kłótnia może być ciekawa dlatego, że związana jest z wyrazistymi emocjami -
          łatwymi do odczytania i przedstawienia. Tematy bardziej subtelne mogą być dla
          Twojej córki mniej zrozumiałe, po prostu. smile

          Moje dziecię też miało problem z tymi zabawami na niby, zaczęła się wprawdzie
          tak bawić, ale późno i bardzo niemrawo. No i co ważne - tak jak córka Lolinki,
          moja robiła to bardzo odtwórczo.
          Za to teraz się bawi, że hej - wprawdzie wiem, że korzysta z pewnych schematów,
          ale jednocześnie wyobraźni nie można jej odmówić. smile)
          • per-vers Re: Czy moje dziecko bawi sie normalnie...? 27.09.08, 10:48
            Nie nie, ona nie ma z tym problemu... Wchodzi w takie zabawy i
            wymysla tysiace roznych odpowiedzi, ale tylko wtedy, gdy ktoś tak
            się z nią bawi. Natomiast nigdy sama nie siedzi i nie bawi się w ten
            sposób. Jeśli nikt się nią nie zajmuje, a ona weźmie jakieś laleczki
            to raczej próbuje, co można z nimi zrobić: wkłada do pudełka,
            przekłada do siatki po włoszczyźnie, jedyne, co robi standardowo, to
            ubiera/rozbiera i czesze lale... smile Ale wlasnie o to chodzi, ze
            sama sie tak nie pobawi...
Pełna wersja