babsee
23.09.08, 15:10
Moja córcia ma 4 lata.Od jakiegos czasu ostro pracuje jej wyobraznia
i zaczyna wymyslac postacie z ktorymi rozmawia(podczas kąpieli np),
bawi sie "w przedszkole" itp.
Jednak rownoczesnie zaczlea..no wlasnie..zmyślać czy kłamac?
Przyklad:bardzo czeka az w jej grupie pani zalozy akwarium(mamy w
domu i chce sie pochwalic swoją znajomoscia tematyki)i kilka dni
temu mowi,ze pani juz zalozyla akwarium,ze sa rybki, ze ladne.Jak
zaczelam wypytywac kto karmi rybki to zamilkła i stwierdzila ze
jednak tego akwarium nie ma.
Przyklad:chce rodzenstwo,moja siostra jakis czas temu urodzila
synka. Odbierając ją z przedszkola pani mnie pyta czy ja
urodzilam.Zdebialam a pani calkiem powaznie, mowi ze cora opowiada o
tym jaki mialam wielki brzuch,ze ma braciszka w domu,ze on jest
malutki i ssie piers.Pani mowila,ze cora opowiadala tak
przekonywująco ze one uwierzyly.
Przyklad: mowi ze ktos ja uderzyl w przedszkolu,opowiada cale
zdarzenie jakby faktycznie w nm uczestniczyla.Ide na nasepny dzien
do przedszkola zapytac,pani mowi ze owszem,byla taka scena ale
miedzy przyladowo Agatką a Asią.
Cora lubie byc w centrum zainteresowania,jest odwazna bardzo smiałą
dziewczynką.Zawsze ma cos do powiedzenia na jakis temat,.
Powiedzcie,czy to jest kłamanie?nie wiem czy karac takie
zachowanie,czy traktowac je jako etap rozwoju.Mąz uwaza ze ona
klamie i chcialby ukrócić te opowiadania.Ja pamietam,ze tez mialam
tendencje do bajdurzenia.Moze to dziedziczne

?