4-latek mówi, że nie ma kolegów

27.09.08, 22:24
Nie dalej jak tydzien temu mój synek (4 lata) powiedział, że nie lubi chodzić
do przedszkola, bo dzieci nie chca sie z nim bawić. Nie bardzo wiem, co z tym
zrobic, bo w grupie bawi się z 2 chłopcami i czasem z 1 dziewczynką, a z
resztą nie - mówi, że dzieci nie daja mu zabawek. Wiem, że zdecydowanie lepiej
czuje sie w gronie osób dorosłych (rzekłabym - dusza towarzystwa), a do dzieci
nigdy specjalnie sie nie garnął. W przedszkolu bardzo chetnie bierze udział w
zajęciach grupowych, które prowadzi pani, natomiast czas wolny jest dla niego
czasem smutku i czekania, kiedy po niego przyjdę. Dodam jeszcze, że synek
chodzi do przedszkola w miejscowości, w której oboje z mężem pracujemy, a
mieszkamy gdzie indziej (odległość 50km), więc o "integracyjnych"
podwieczorkach raczej nie ma mowy sad

Proszę o radę, jak zachęcić synka do większych kontaktów z rówieśnikami, bo
przecież, jeśli on sam nie pójdzie do dzieci, to one do niego nie przyjdą.
    • mama-ola Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 27.09.08, 22:38
      Myślę, że ten problem - jeśli jest problem - powinna rozwiązać mądra
      wychowawczyni. Coś zadziałać, zainicjować wspólną zabawę itp.
      Ale być może jest za wcześnie na martwienie się? Mnie powiedziano na
      zebraniu w przedszkolu, że 3- i 4-latki nie bawią się wspólnie,
      raczej obok siebie.
      Jeśli Twój syn bawi się z 3 dzieci, to moim zdaniem, jest super, ja
      bym więcej nie "wymagała".
      Nie martw się, będzie dobrze, ta 3 dzieci dobrze rokuje wink
      • jagabaga92 Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 27.09.08, 22:45
        Ja też tak uważam, tylko jak o tym przekonać 4-latka, skoro ON WIE SWOJE...?
        Dodam jeszcze, że synek dołączył do grupy w tym roku, a zdecydowana większość
        dzieci poznała sie rok temu, więc on jest "nowy".
        • uczula Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 28.09.08, 09:06
          porozmawiaj z wychowawczynia, jak wyglada faktycznie sytuacja.
          Bo opinia dzieci to jedno a rzeczywistosc to drugie.
          Jezeli pani nie widzi problemu...to popros zeby sie przyjrzala twojemu dziecku,
          a po jakims czasie ponownie sie zapytaj.
          tak naprawde wszystko zalezy od wychowawczyni...
          • rudanio Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 14.10.08, 12:58
            Witam smile
            Mam podobny problem jak jagabaga92 ... mój 4-latek również dołączył w
            przedszkolu do grupy która już się znała. Minęło półtora miesiąca i nadal nie
            może się za klimatyzować. Codziennie rano jest płacz , nie lubi tam chodzić
            ...nie lubi swoich rówieśników oraz pań. Bije dzieci lub się na nie kładzie,
            potrafi podczas posiłków podbierać innym z talerzy...Bywają jednak dni nadziei,
            że nie wchodzi w konflikty z innymi.
            Naprawdę ciężko mi jest do niego dotrzeć, dzieci tez nie chcą się z nim bawić bo
            podczas zabawy potrafi uderzyć ...
            Panie mają z nim utrapienie... nie wiem czemu raz jest dobrze raz jest źle...
            pani dyrektor czwartego dnia pobytu mojego dziecka w placówce powiedziała nam
            że nasz syn nie nadaje do przedszkola .. upomina nas ze musimy nad nim
            pracować... paniom jest trudno z nim pracować bo udaje że nie słyszy co się do
            niego mówi.
            W domu nie ma z nim takich problemów oczywiście nie jest aniołem lecz jest
            komunikatywny i rozmawiamy dużo o przedszkolu. Teoretycznie to dobrze wie jakie
            zasady są w przedszkolu. Poza przedszkolem ma kolegów i lubi się z nimi bawić
            nie bijąc się...
            Jak mam dotrzeć do mojego syna sad(( do jego niegrzecznego zachowania w
            przedszkolu....
        • mama303 Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 14.10.08, 21:18
          No cóż - nie każdy wchodzi w nowe towarzystwo jak w masło. Nawet my
          dorośli a co dopiero czterolatek w nowym miejscu, bez mamy.
          Daj mu czas. Tłumacz że dzieci go jeszcze dobrze nie znają, że
          wszystko sie ułoży. Panią uczul na synka, żeby delikatnie
          pokierowała nim albo grupą. Nic na siłę i nic odrazu. Musi sie
          dobrze poczuć a grupa musi go poznać, zaakceptować. Będzie dobrze.
    • 13monique_n Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 14.10.08, 14:28
      Mój, obecnie 15-letni syn, też nie miał "kolegów", napierw w
      przedszkolu na początku, potem w I klasie. A kiedy ja zapytałam
      konkretnie "a ten Jaś i Filip, z którymi się ciągle bawisz?" (to w
      przedszkolu), To on mi powiedział "ja ich jeszcze nie znam dobrze.
      Moim kolegą jest karol (przyjaciel, którego miał w miejscu
      zamieszkania)". Wtedy zrozumiałam, że mój syn powoli buduje swoje
      zaufanie i koleżeństwo z innymi dziećmi.
      Każdy początek w nowej grupie zaczyna się u niego
      fazą "obserwatora". Taka uroda.
      • verdana Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 14.10.08, 18:24
        U mojego syna "nikt mnie nie lubi, nie mam kolegów"
        oznaczało "kolega, z ktorym ja się chcę zaprzyjaźnic bawi się z kim
        innym". Reszta dzieci w tym momencie się nie liczyła.
        • trius56 Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 13.11.08, 10:03
          Mój synek ma 5 lat. Do przedszkola chodzi od 2-go roku życia i mimo
          wszystko zdarzają się dni kiedy płacze i twierdzi,że nie chce iść do
          przedszkola bo dzieci nie chcą się z nim bawić, chociaż zna je już 3
          lata. Uważam, że u dzieci tak jak u dorosłych bywają lepsze i gorsze
          dni, a podczas tych gorszych naszym zadaniem jest porozmawiać z
          dzieckim, wyłuchac go i tak jak potrafimy wytłumaczyć mu, jak
          powinien radzić sobie w każdej sytuacji i w tym czasie np. poprosić
          panią o kawałek kartki papieru i kilka kredek lub pobawić się
          samochodami a może dzieci do niego same dołącząsmile Bo nie wydaje mi
          się aby pani mając 25 dzieci w grupie zwracała uwagę na to kto z kim
          się bawi. Uczmy dzieci pewności siebie i samodzielności.
          • mmala6 Re: 4-latek mówi, że nie ma kolegów 13.11.08, 10:54
            Myślę, że mogłabyś mu 'udowodnić', że wcale nie jest tak, że nie ma
            się z kim bawić. Nie utwierdzać go w przekananiu, że jest biedny,
            nieszczęśliwy i siedzi sam z boku, bo będzie mu ciężko wyjść z tej
            roli. Raczej spróbować doprowadzić do tego, żeby dziecko
            samo 'odkryło' że przecież ma dwóch kolegów ('aż dwóch! ojej! to
            naprawdę wspaniale! widzę, że świetnie umiesz się kolegować,a jak
            mają na imię? etc)czyli BAWI się z dziećmi i MA kolegówsmile
Pełna wersja