jagabaga92
27.09.08, 22:24
Nie dalej jak tydzien temu mój synek (4 lata) powiedział, że nie lubi chodzić
do przedszkola, bo dzieci nie chca sie z nim bawić. Nie bardzo wiem, co z tym
zrobic, bo w grupie bawi się z 2 chłopcami i czasem z 1 dziewczynką, a z
resztą nie - mówi, że dzieci nie daja mu zabawek. Wiem, że zdecydowanie lepiej
czuje sie w gronie osób dorosłych (rzekłabym - dusza towarzystwa), a do dzieci
nigdy specjalnie sie nie garnął. W przedszkolu bardzo chetnie bierze udział w
zajęciach grupowych, które prowadzi pani, natomiast czas wolny jest dla niego
czasem smutku i czekania, kiedy po niego przyjdę. Dodam jeszcze, że synek
chodzi do przedszkola w miejscowości, w której oboje z mężem pracujemy, a
mieszkamy gdzie indziej (odległość 50km), więc o "integracyjnych"
podwieczorkach raczej nie ma mowy
Proszę o radę, jak zachęcić synka do większych kontaktów z rówieśnikami, bo
przecież, jeśli on sam nie pójdzie do dzieci, to one do niego nie przyjdą.