czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki?

29.09.08, 04:15
Moj synek ma 4 latka i od wrzesnia zaczol chodzic do przedszkola,
tak sie sklada ze jest w tej samej grupie co synek mojej znajomej,a
chlopcy bardzo dobrze sie znaja bo jestesmy sosiadami.
Moj maly to bardzo energiczne dziecko i trudno mu sie dostosowac do
przedszkolnych zasad dlatego pani czasem skarzy sie na niego gdy go
odbieram, czesto slyszy to moja znajoma i w drodze powrotnej do domu
poucza, strofuje a czesto nawet go straszy ze jak sie nie bedzie
dobrze zachowywal to cos tam....
Do tej pory milczalam sluchajac tego, czy powinnam nadal?
Pozdrawiam
    • lila1974 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 06:29
      Milczałaś więc dawałaś jej ciche przyzwolenie na to pouczanie.
      O ile zniosłabym incydentalne uwagi sąsiadki do mego syna, o tyle na
      regularne połajanki nie dałabym jej prawa.
      Wystarczy jak powiesz:
      - Ja wiem, że nie masz nic złego na myśli, ale pozwól, że swoje
      dziecko będę wychowywać i pouczać SAMA.
    • alabama8 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 09:43
      Tak, powinnaś milczeć nadal.

      • kurczak1 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 14:48
        Ja w takich sytuacjach zmieniam temat. Na pozytywny dla dziecka
      • iza-263 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 16:27
        Oczywiście że nie ma prawa. Po pierwsze dlaczego nauczycielka
        rozmawia z Toba w obecności osób trzecich na temat Twojego dziecka.
        Powinna to robić dyskretnie w rozmowie z Tobą na osobności. Jezeli
        pozwolisz teraz aby Twoje dziecko było pouczne przez "byle kogo" to
        ono nauczy się że każdy może je pouczac i zwracac uwagę i później
        jak będzie starsze nie będzie umiłao reagowac na takie rzeczy jesli
        go tego nie nauczysz. Ty i ojciec dziecka jesteście od tego żeby je
        wychowywać, nikt inny.
    • mama-123 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 15:47
      Nie, nie ma prawa wg mnie.
      • verdana Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 16:56
        Błąd w rozumowaniu. Sąsiadka nie poucza Twojego synka, tylko Ciebie.
        Pokazuje Ci, jak to Ty powinnaś się zachowywać i byc dobrą matką. Bo
        masz nieznosne dziecko, a nic nie robisz. To ona, Wzorowa Matka,
        pokaze Ci, jak trzeba postepowac z dziecmi, bo ona WIE.
        Przede wszystkim popros Pania, aby nie omawiala żadnych spraw
        Twojego dziecka przy obcych. Po drugie, nie pozwól straszyć dziecka.
        Po trzecie, nie pozwól aby dziecko musiało słuchac pouczeń obcych
        ludzi i stosowac się do nich, bo to nie jest bezpieczne.
        • olima17 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 17:39
          dokładnie tak jak pisze verdana-doskonałość niektórych mam jest
          porażająca-adekwatnie do niomylności i znajomości zasad dobrego
          wychowania jej dzieci są super grzeczne, inteligentne no i
          wychowane bez zarzutu. Jak to z Wzorową Matka bywa chce dzielic sie
          swym doświdczeniem i wiedzą, czy ją kto o to prosi czy nie. Nie daj
          sobie w kasze dmuchać , to jest Twoje dziecko i Ty je wychowujesz,
          a na komentarze "cioci" po prostu nie pozwalaj.
    • lilimama77 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 20:55
      Witam
      Dzieki serdeczne za wszystkie wypowiedzi.
      Do mojego pierwszego postu dodam tylko tyle ze jak ostatnio poszlam
      go odebrac to maly byl juz wypisany i czekal na mnie przed
      przedszkolem z moja znajoma i jej synkiemi jak powiedzialam do niego
      choc zapytamy pani jaki byl w przedszkolu to on na to ze ciocia juz
      sie pytala, jak ja zapytalam o to, to ona potwierdzial.
      Moj synek to tak zw."trudne dziecko, a on uwaza ze ja go po prostu
      rozpuscilam.
      • verdana Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 29.09.08, 21:01
        T skandal.
        Pani nie ma prawa bez Twojej zgody dawac dziecko nikomu, nawet
        znajomemu. A znajoma bez Twojej zgody tez nie ma prawa odbierac
        dziecka, a już wypytywanie o niego - to zwykle wscibstwo.
        Porozmawiałabym z przedszkolem i wyraźnie powiedziała, ze sobie nie
        zyczysz.
      • majenkir Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 30.09.08, 03:46
        lilimama77 napisała:
        > jak ostatnio poszlam
        > go odebrac to maly byl juz wypisany i czekal na mnie przed
        > przedszkolem z moja znajoma

        to skandal i prokurator! opieprzylabym te przedszkolanki od gory do
        dolu....
      • elkas3 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 30.09.08, 15:27
        Nie ma "trudnych" dzieci. Są takie, które potrzebują więcej uwagi, więcej ruchu,
        wyraźnie ustalonych zasad. Nie daj sobie wmówić, że Twoje dziecko jest "trudne".
        A już nie wmawiaj tego dziecku.
        Miałam z córką problem w przedszkolu, ugryzła inne dziecko. Dałam paniom
        wychowawczyniom nalepki i poprosiłam, żeby jej dawały w nagrodę za dobre
        zachowanie. Nagle dziecko okazało się grzeczne.
        Wzmacniaj w dziecku dobre zachowania i nie pozwól nikomu przyczepić dziecku
        łatki, ani przedszkolance, ani znajomej a tym bardziej innemu dziecku. Znajoma
        poprawia sobie nastrój Twoim kosztem, zastanowiłabym się nad taką znajomością.
    • lucerka Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 30.09.08, 14:13
      Nastepnym razem powiedz: dzieki Halinka, pozwol, ze sama to omowie z
      synem. I zmiana tematu.
      • nangaparbat3 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 30.09.08, 16:00
        Chyba bym zerwala kontakty z tą panią, a przynajmniej maksymalnie ochłodziła.
    • nim-ka Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 30.09.08, 17:23
      Trzeba znajomej powiedzieć kilka słów, żeby nie wtrącała się w
      wychowanie twego dziecka.
      • raczek47 Re: czy ma prawo pouczac i strofowac moje dziecki 02.10.08, 21:39
        A musisz go odbierać razem ze znajomą i jej synem? Niemozesz
        skłamać, że musisz w pracy dłużej zostać, czy cos tam i będziesz po
        dziecko przychodziła później?Pomyśl, co sobie dziecko myśli:"mama
        nic nie mówi, ale pani sąsiadka na mnie krzyczy". Dziecko zacznie
        Cię lekcewazyć.
        U mnie dorga z przedszkola do domu polega na spokojnej rozmowie, co
        mały w przedszkolu, a co mamusia w pracy robiliitp.Dziecko po czasie
        pobytu w przedszkolu, chce pobyć z mama sam na sam, a nie wysłuchiwć
        uwag od obcej baby.Mam swoje dziecko, niech je strofuje.Czy swojemu
        synowi tez bezustannie zwraca uwagę?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja