nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumienia

16.10.03, 00:00
Hej,

Jakoś mnie naszło na rozwiązywanie wszystkich moich problemów wychowawczych
na raz. To trzeci post, jaki piszę na tym forum dzisiaj. Mojego synka,
Arturka, karmię piersią już 16 miesiąc i od jakiegoś czasu po prostu tego nie
znoszę. Arturek jest alergikiem, nie jemy nabiału, jajek, wielu warzyw i
owoców crying, i mimo, że jest to takie nieprzyjemne dla mnie ostatnio, to
tłumaczyłam sobie, że już tak wielu rzeczy nie może, że niech ma chociaż to
jedno co może. Poza tym może mi podpowiecie, czy to prawda, że po tak długim
czasie od urodzenia mleko matki nie ma żadnej wartości. Ja się poświęcam w
przekonaniu, że jednak jest ono jakimś źródłem białka dla mojego biedaczka.
W sumie odstawienie go od piersi chyba zrobiłoby mi dobrze, bo nie cierpię
tego i on to chyba czuje. Ale pewnie zaraz potem zrobiłoby mi się smutno. Są
mamy, które karmią i do 2 lat i ostatnio coś mi się zdaje, że jest takich
coraz więcej.

Serdecznie pozdrawiam,

joanna
    • aniag4 Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 16.10.03, 00:28
      Jogo,jedyne co Ci moge na pocieszenie powiedziec to, ze wiekszosc dzieci nie je
      bardzo duzo roznych produktow nawet nie majac alergii, same sobie ustalaja
      diete ktora czesto jest bardzo monotonna i nie cierpia na niedobory skladnikow
      zywieniowych.Bylam kiedys na stronie zrobionej przez mame alergika, ktora za
      namowa zrezygnowala z karmienia piersia, przeszla na nutramigen, ktorego chyba
      od ok poltora roku niechcialo dziecko pic i oprocz tego mozna bylo na palcach
      policzyc rzeczy,ktore moglo jesc i tez nigdy nie mial zadnych niedoborow
      (najlepiej wrzuc na przegladarke haslo alergia to moze trafisz na te stronke).
      Ja sama karmie Kasie juz ponad dwa lata bo uwazam, ze tak jest dla niej
      najlepiej i ze wzgledow zdrowia fizycznego i psychicznego bo jest bardzo
      wrazliwym dzieckiem. Nie uwazam tez by w po drugim roku pokarm matki przestal
      byc wartosciowy jest przeciez caly czas w ten sam sposob produkowany dlaczego
      nagle mialby stac sie bezwartosciowy?? Mysle,ze poprostu mniej zaspokaja glod i
      zapotrzebowanie na skladniki odrzywcze dlatego, ze dzidzia jest coraz wieksza i
      coraz wiecej potrzebuje i mosi tez kozystac z dobrodziejstw innych pokarmow.
      Poza tym pokarm matki bardzo korzystnie wplywa na prawidlowe funkcjonowanie
      przewodu pokarmowego co ma kluczowe znaczenie w utrzymaniu dobrego zdrowia nie
      tylko w dziecinstwie.
      Pozdrawiam serdecznie
      Anka
      • mrrr Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 16.10.03, 04:37
        MIałam moment, kiedy z roznych powodow zmeczona bylam karmieniem, potem mi
        przeszlo, i znow to uwielbialam. w koncu przestalam karmic jak synek mial 1,5
        roku. Ale mysle, ze gdyby moje zmeczenie wtedy dluzej sie utrzymalo, to bym
        zrezygnowala- oczywiscie dobrze, zdrowo ( to, ze mleko nic nie warte slyszysz
        pewnie od rozynch znajomych kobiet w srednim wieku) i korzystnie dla dziecka
        jest karmic jak najdluzej, ale nie moze to byc udręką dla Ciebie. Ja
        uwielbialam karmienie i choc akurat dla nas obojga byl to dobry moment, zeby
        przestac, to bardzo mi bylo tego zal. natomiast rozumiem doskonale, ze inne
        mamy, z roznych rpzyczyn, moga miec dosc tak serdecznie, ze nie ma co.

        bo ja osbie mysle, ze w tym czasie jest i tak duzo innych rzeczy, ktore mamę
        męczą. wiec wazne, by nie robic sie meczennikiem dla dziecka, nawet w
        najlepszej wierze- nie to, ze wytykam , sama mam takie tendencje, a meczennikow
        nikt niel ubi- ani oni sami siebie, bo sie mecza z tym, ani inni, a juz na
        pewno dziecko nie podziekuje, bo czuje przeciez doskonale, ze mama sie zmusza,
        a tak naprawde ma serdecznie dosc. lepiej mniej, a szczerze i pozytywnie, niz
        za duzo kosztem tego, ze troche juz na sile...

        czyli, krotko mowiac, jesli chodzi o moje zdanie to _ rob tak ,zebys Ty sie z
        tym dobrze czula. bo szczesliwa mama to szczesliwe dziecko, bo sszczesliwa mama
        ma dla niego duuuzo wiecej czasu, cierpliwosci i czulosci.

        pozdrawiam!!!
    • hanutek Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 16.10.03, 08:16
      Głowa do góry!!!!!!Sa dzieci które same się odstawiaja i są dzieci którym
      trzeba w tym troszeczkę pomóc.Moja Hania odstawiła się sama jak miała 7
      miesięcy.Mleka nie miałam za duzo a i tak mało co go piła.Pewnego dnia wzięła
      cycy do buzi i zaczęła się śmiać .Śmiała się z mojego cyca , nie dowiary pluła
      nim na wszystkie strony.Ojjj pomyślałam koniec z moim karmieniem.Z bólem to
      przyjęłam bo chciałam karmic do roczku.Uważam że jeżeli nie chcesz karmic i
      nie sprawia ci to radości to nadszedł dobry moment żeby przestać.Dziecku się
      nic nie stanie a ty wypoczniesz psychicznie.Najważniejsze witaminy już dostało
      bo karmisz od początku,a na uczulenia są odpowiednie mieszanki.Pozdrawiam i
      życzę powodzenia w zapominaniu cycusia !!!
      • stynka2 Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 16.10.03, 22:08
        Jogo, porzuć wyrzuty sumienia. Jak możesz karmić wbrew sobie? Ja odstawiłam
        swoją córeczkę (18 mies.) ponad 2 tygodnie temu. Powód - byłam już znękana
        trwającymi całe noce "cyckaniami", miałam już odleżyny na bokach, nerwy w
        strzępach i czułam podobnie jak Ty, że nie chcę już karmić. I zrobiłam to. Po
        prostu odstawiłam. Nie było łatwo. Córeczka płakała przez 10 nocy, nie chciała
        spać, teraz też mam problemy z usypianiem jej, bo zawsze był tylko cycuś do
        usypiania. Miałam chwile zwątpienia, ale teraz już jestem pewna, to była
        właśiwa decyzja. Córeczka lepiej śpi w nocy, odzyskała apetyt, ma ochotę na
        rzeczy, których wcześniej nie chciała nawet spróbować. Wprawdzie nie jest
        alergikiem jak Twój synek, ale na pewno są produkty które polubi i może jeść.
        Potrzeba na to trochę czasu i cierpliwości.
        Moja rada - odstaw natychmiast, od razu polepszy Ci się samopoczucie. Karmiąc
        w sposób wymuszony podświadomie okazujesz niechęć swojemu dziecku, przecież on
        to doskonale wyczuwa, więc odpuść sobie!
        • mrrr Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 17.10.03, 00:46
          dzis juz nie, bo musze isc spac, ale jutro napisze, jak udalo mi sie
          bezbolesnie odstawic synka od piersi- mial poltora roczku, czyli niewiele wiece
          j niz Twoj. zanim odstawilam, do samego konca pil duzo i chcial bardzo
          czesto.. Bezbolesnie, tzn ani jednej awantury, ani jednego placzu, spokoj i
          zrozumienie.

          uwazam to wydarzenie za najlepszy dowod na to, ze z dziecmi trzeba rozmawiac,
          bo to przyniosi efekty.
          opisze dokladniej jutro, pozdrawiam i zycze wam wszystkim dobrej nockismile
    • beatkas Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 17.10.03, 14:23
      Witaj!
      Moja córcia ma dziś 15 miesięcy, a odstawiłam ją 2 tygodnie temu. Nie dlatego,
      że chciałam , ale Gabi nie chciała jeśc pokarmów stałych (z lenistwa), tylko
      jają mogłam uśpić (na cyca), no i szarpanie bluzki w nieodpowiednich momentach
      (hihi). Nie powiem, żeby przeszło to bezboleśnie! Córcia plakała, obrażała się
      i wołała "cycy". Ja jej tłumaczyła, że nie ma juz mleczka i odsuwałam ją
      delikatnie - nie pomagało! Zaczęłam sie z nią bawić w łaskotanie. Kiedy
      wkładała mi rękę pod blizkę, udawałam że mnie to bardzo łaskocze i śmiałam
      się , przeobrażając tę sytuację w zabawę. Oczywiście ona ją podejmowała i
      dobrze sie bawiłyśmy. Ona cyca szukała, aby pociumać! Wieczorem mąz ją kładł
      spać, po tygodniu przestała domagać się. Nawet nie płakała. Grunt to zagadać .
      Od tej pory potrafi przespać całą noc (od 20.00 - 7.30)! Przez 2-3 dni gdy się
      budziła o 4.00 dawałam jej herbatkę. Z drugiej strony kręci mi sie łezka na
      myśl, że Gabi mnie już tak bardzo nie potrzebuje... To były cudowne chwile...
      Beata
      • edytek1 Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 18.10.03, 04:32
        Mrrr czekam z niecierpliwością. Ja i moj ssak ssący już 18 miechów ( dziś
        zaczynamy 19 m)
      • jogo2 Re: nie chcę już go karmić - do mrrr 22.10.03, 09:47
        Mrr,

        Jak to zrobiłaś? Powiedz. Na razie ograniczyłam karmienie do 3 razy na dobę, i
        chyba mogłabym to przez jakiś czas utrzymać, gdyby nie fakt, że on i tak cały
        czas pamięta i prosi o wiele częściej. Już widzę, że nie chce płakać, ale jest
        mu smutno. Ja z kolei nie zawsze potrafię zagadać. Mrr, bardzo Cię prosimy,
        napisz o Twoim sposobie.

        Pozdrawiam serdecznie,

        Joanna
    • kasiagleb Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 22.10.03, 11:51
      Witaj Joanno,
      też jestem mamą małego alergika, więcej alergię odziedziczył po mnie
      bo ja mam astmę na tle alergicznym
      zgodnie z zaleceniem lekarza dłuuugo (2,5 roku) karmiłam piersią
      w/g mojego lekarza dlasze karmienie piersią może doprowadzić do zmian w
      przysadce mózgowej u matki - więc odstawiłam i odetchnęłam - naprawdę
      było mi na początku bardzo bardzo smutno, ale to mija, a poza tym same plusy
      Jaś zaczął dużo lepiej spać - kiedy go karmiłam budził się 5-6 razy w nocy
      i domagal się cycusia no i mogłam wreszcie zacząć normalnie jeść
      bo pomimo tak długiego karmienia alergia na jajko pozostała do dziś
      (ma już 3,5 roku), ale np alergia wziewna rozwinęła się w stopniu bardzo
      niewielkim, a zatrzymanie marszu alergicznego to bardzo ważne
      kiedy Jaś skończył 6 miesięcy wprowadziłam mu mleko kozie, które bardzo
      polubił, więc mieliśmy czym zastąpić cycusia, jajko kurze z powodzeniem
      zastąpiło przepiórcze - więc może nie warto tak dramatyzować?
      weź się w garść, spróbuj wprowadzić coś do diety synka i jeśli naprawdę nie
      masz już siły karmić, to nic na siłę, 16 miesięcy to dużo
      pamiętaj, podstawa to zdrowa i zadowolona mama

      pozdrawiam cieplutko
      Kasia mama Jasia
    • skarb7 Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 22.10.03, 15:21
      Jestem w identycznej sytuacji. Moja córka (21 miesięcy) domaga się piersi i w
      dzień i w nocy. Ja do niej: zjesz bananka?, a ona: nie, cycy!, ja znów: zjesz
      zupkę?, a ona; nie, cycy!, próbuję dalej: zjesz serek?, a ona: nie, cycy! I
      tak w kółko. Posiłki kończą się na kilku łyżeczkach, po kilku minutach od
      wysadzenia z krzesełka do karmienia słyszę: mama, cycy! W nocy budzi się
      często i od razu kwęka: cycy! Mam już serdecznie dość. Napisz Mrr szybko, jak
      Ty to zrobiłaś.
      • kasiagleb Re: do skarb7 22.10.03, 15:46
        spróbuj inaczej stawiać pytania:
        np córeczko, mam pyszny serek i twoją ulubioną zupkę, co zjesz?
        dajesz możliwość samodzielnego podjęcia decyzji i maluszek jest
        zaskoczony i szczęśliwy, a cycy do wyboru nie ma i już
        to Ty decydujesz, nie daj sobie wejść na głowę, im dłużej będziesz ulegać
        tym dłużej będziesz z tym walczyć
        u mnie to zdało egzamin

        a w kwestii odstawienia - u mnie pomógl lekarz - powiedział mojemu Jasiowi -
        jesteś już dużym chłopczykiem, mamusia nie może dawać ci dłużej mleczka bo
        będzie bardzo chora i pójdzie do szpitala - miał 2,5 roku i zrozumiał
        przytulał się tylko smutno i mówił mamusiu chcę mleczka ale nie chcę żebyś
        chorowała, po tygodniu było po sprawie

        pozdrawiam

        Kasia mama Jasia
        • skarb7 Re: do kasiagleb 23.10.03, 23:53
          Wierz mi, że próbowałam już różnych metod i nic nie działa. Myślę, że nieźle w
          głowie zamieszała mi moda na karmienie piersią i te wszystkie slogany: "mleko
          matki jest najlepsze dla jej dziecka", "nic nie może zastąpić dziecku mleka
          matki" itp. Zgadzam się z tym w pełni, jestem święcie przekonana, że nie ma
          nic lepszego niż cycuś i nie wyobrażam sobie, bym nie mogła karmić piersią.
          Takie myślenie zaprowadziło mnie tu, gdzie jestem. Zawsze córce ulegałam, no
          bo przecież pierś jest dla dziecka najlepsza. I tak moja córka żyje już 21
          miesięcy prawie wyłącznie na piersi.

          Dziękuję za radę. Spróbuję inaczej pytać. Jeśli nie pomoże, za tydzień, góra
          dwa, ją odstawię.

          A co do "pomocy" lekarza przy odstawianiu Twojego synka, mam wątpliwości, czy
          to był dobry pomysł obarczać dziecko winą za ewentualną chorobę mamy. Prosta
          relacja: ssanie piersi przeze mnie spowoduje mamy chorobę mogła go nieźle
          przestraszyć.

          • kasiagleb Re: do skarb7 27.10.03, 15:22
            chyba zostałam źle zrozumiana z tą "pomocą" lekarza
            nie wzięłam w tym czynnego udziału,
            było tak: nie mogłam pojechać z synem na umówioną konsultację z alergologiem
            więc pojechał tata z babcią, lekarz kiedy usłyszał że Jaś ma 2,5 roku a ja
            wciąż karmię, wstając po 5,6 razy w nocy złapał się za głowę i po prostu kazał
            go odstawić w trosce o moje zdrowie
            a że mój mąż wiedział, że z synem pójdzie mu łatwiej niż ze mną w tej
            dziedzinie, więc odbyli po drodze męską rozmowę i uzgodnili, że w trosce o
            zdrowie mamy Jaś wydorośleje i będzie jadł kaszkę zamiast mamowego mleka
            kiedy weszli do domu, Jaś podszedł do mnie i bardzo poważnie powiedział:
            mamo nie będę już pił mleka, bo chcę żebyś była zdrowa
            ja po prostu zbaraniałam i oczywiście poryczałam się jak bóbr
            a Jaś był naprawdę dzielny, trudna była tylko pierwsza noc
            w dzień chodził dumny, bo był juz przecież "dorosłym" facetem, który dba o mamę
            tak jak tata, żadnego poczucia winy, naprawdę,
            Twoje maleństwo jeszcze nie raz Cię zaskoczy, nawet nie wiesz ile taki 2,5
            latek potrafi zrozumieć

            życzę sukcesów

            Kasia mama Jasia
    • dagulinka Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 25.10.03, 16:45
      Witaj!
      Moja Daga ma już skończone dwa latka. Też jest alergiczką. Skończyłam ją karmić
      tuż przed pierwszymi jej urodzinami. Owszem mleko matki jest najlepsze, ale ja
      byłam zmęczona dietą i nieprzespanymi nocami. Nie miałam wyrzutów sumienia,
      chyba jestem trochę egoistyczna. Sama też potrzebuję odsapnąć, mieć coś dla
      siebie, jakiś kawałek, choćby przespana noc. Pomogły mi w odstawieniu bóle
      kręgosłupa. Nie wytrzymałam i zakupiłam dość silne leki, co oznaczało koniec
      cycania. Wieczorem odbyliśmy wspólną rozmowę z naszą córką, że mleczko jest już
      niedobre, że nie można go pić i... Daga nie obudziła się tej nocy!!! Nie była
      smutniejsza, mniej rozmowna, choć nocami jeszcze chciała pić wodę z kubeczka. A
      ja odsapnęłam i w końcu mogłam zjeść to, co chciałam. Życzę powodzenia i
      radości w nowym etapie rozwoju synka, bez cycusia, ale przecież zawsze z mamą.
      Pozdrawiam.
      Kasia
    • kalpa Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 30.10.03, 23:39
      A ja karmiłam synka 2,5 roku i odstawiłam, jak zaszłam w ciążę. I powiem Ci
      szczerze, że żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej. Mateusz tak związał się z
      piersią, że od trzech miesięcy przezywa dramat, że już "nana" nie daje mleczka,
      że nie może już się przyssać. I mimo mojej ogromnej czułosci, serdeczności i
      wszelkich starań osłodzenia tego rozstania jest coraz gorzej. On po prostu nie
      potrafi zapomnieć, jak bylo fajnie z cycusiem w paszczy i dzień w dzień prosi,
      żebym mu pozwoliła przyssać się choćby na chwilę. A ja nie mogę mu na to
      pozwolić z kilku powodów, min. ze względu skurcze. I ryczę nad swoją głupotą,
      że nie przewidziałam takiego scenariusza. Wiele osób już dawno mnie ostrzegało
      przed nadmiernie długim karmieniem, ale ja chciałam karmic tak długo, jak się
      da, dokad Mateusz nie zrezygnuje. I to był błąd. Nie wiem, co teraz się dzieje
      w jego główce, jaki to bedzie miało wpływ na jego psychikę. A był moment rok
      temu, kiedy on już tak bardzo nie był zainteresowany piersią i mogłam go
      odstawić. Ale.. chciałam być "dobrą mamą". I w efekcie dzisiaj jestem niestety
      złą. Takie jest moje doświadczenie z długim karmieniem. Choć może swoje dobre
      zdrowie i wysoką odporność zawdzięcza właśnie temu długiemu karmieniu. Dziś
      jednak jestem skołowana i żal mi serce ściska, kiedy on tak prosi, a ja mu
      muszę odmówić.
      Pozdrawiam serdecznie
      Kalpa
      • chalsia Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 03.11.03, 22:53
        No to mnie się udało (pewnie też z egoizmu wink),a tak naprawdę bo wiem, że tym
        lepiej dla dziecka, im lepiej ma się mama) odstawić synka (też alergik) tuż po
        ukończeniu roku (kurczę, nie pamietam, a może przed pierwszymi urodzinami). A
        właściwie mały odstawił się sam - zamiast ssać to się bawił piersią.
        NAjnormalniej stracił zainteresowanie.
        I wiem, że gdybym kontynuowała karmienie, to pewnie miałabym taki sam problem
        jak Kalpa.

        Pozdrawiam,
        Chalsia
    • pimpelka Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 03.11.03, 22:34
      Myślę, że wyrzuty sumienia nie są dobrym doradcą - o cokolwiek by nie
      chodziło smile
      Może kubek-niekapek się sprawdzi?
      Pozdrawiam
    • natall Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 04.11.03, 12:34
      Są mamy które karmią 2 lata i są mamy, które karmią 3 miesiące albo wcale.
      Wyrzuty sumienia z tego powodu są dla mnie bez sensu. Ja karmiłam swojego synka
      przez rok i pod koniec tak jak Ty miałam tego dosyć. Nawet jako roczniak w
      nocy budził się bardzo często - co godzinę, dwie i zasypiał tylko przy piersi.
      W rezultacie cierpiałam w pracy przez nadmiar pokarmu. Nosiłam stosy wkładek
      laktacyjnych i nosiłam maskujące stroje na wypadek niekontrolowanych wycieków.
      Problem w sumie sam się rowiązał kiedy zachorowałam i nie mogłam go karmić ze
      względu na leki, które brałam. Kiedy po kilku dniach próbowałam mu podac pierś
      odwracał się i po porostu nie chciał. Jeżeli masz do tego negatywny stosunek to
      powinnaś zrezygnować. Karmiłaś go naprawdę bardzo długo, sama będąc na ścisłej
      diecie. On na pewno czuje, że co jest nie tak a przecież Tobie to też powinno
      sprawiać przyjemność. Mój ginekolog mówił mi że mleko ma największą wartość do
      8 misiąca. Al jeśli chodzi o kwestie medyczne to pewnie jest tak, że co lekarz
      to inna opinia.
    • urszk Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 05.11.03, 12:14
      Jakbym widziała siebie z Julką. Też ma 16 miesięcy, jesteśmy na diecie i mam
      dosyć. Wyrosło jej mnóstwo ząbków wink i w czasie karmienia nieprzyjemnie
      łaskocze, nawet nie gryzie, ale jest to nieprzyjemne, szczególnie w nocy. Mała
      dostała ostatnio dużych wysypek i nie byłoby to z mojej strony rozsądne, gdybym
      ją odstawiła. Poczekam do wiosny...
      Gorąco pozdrawiam
      Ulka
      • gag10 Re: nie chcę już go karmić, ale mam wyrzuty sumie 13.11.03, 11:24
        A mi udało się miesiąc temu odstawić po 20 miesiącach mojego małego ssaka bez
        płaczu i właściwie bezboleśnie. Sam była zdziwiona, że tak łatwo poszło bo
        Raduś domagał się cycusia kilka razy dziennie i obowiązkowo do spania, w nocy
        budził się nawet po kilkanaście razy i potrafił cały czas spać w cycusiem w
        buzi. Wcześniej mówiłam że będę karmiła przynajmniej do 2 lat ale okazało się
        ze sytuacja zaczęła mnie przerastać, nieprzespane noce dawały o sobie znać
        coraz częściej a i zauważyłam że po prostu karmienie zaczyna mnie męczyć. Nie
        mogłam się już nawet przy synku przebierać bo kiedy zobaczył pierś to od razu
        się jej domagał. Nie odczuwałam już takiej radości z karmienia jak wcześniej.
        Wieczorami myślałam tylko o tym czy się wyśpię bo rano trzeba wstać do pracy.
        Decyzję o odstawieniu od cycusia odwlekałam bardzo długo właśnie przez wyrzuty
        sumienia a z drugiej strony chciałam przygotować się psychicznie na krzyk
        synka. Najnormalniej w świecie bałam się że jak będzie płakał to ja się złamie
        i cyca jednak mu dam. I co? W końcu nadszedł ten dzień kiedy powiedziałam dość.
        Całe popołudnie po powrocie z pracy i żłobka kiedy synek chciał cyca odwracałam
        jego uwagę i tłumaczyłam że cycuś się zepsuł i jest bee. Kiedy przyszedł
        wieczór nasmarowałam piersi sokiem z cytryny i kiedy synek upierał się że chce
        cycy cały czas tłumacząc, że jest be dałam mu. Raduś ochoczo chwycił po czym
        wypluł, skrzywił się i stwierdził że jest be. Potuliłam go w łóżeczku i
        zasnął. Bez żadnego płaczu i histerii, w nocy ta sama sytuacja, przymaszerował
        do naszego łóżka i próbuje chwycić cyca /oczywiście wysmarowanego cytryną/,
        stwierdza że jest be odwraca się i zasypia. Ja w szoku, mąż też a Mały smacznie
        śpi. Cytryna potrzebna była nam jeszcze jakieś trzy dni kiedy to synek testował
        czy może jest już dobra a potem koniec , teraz od czasu do czasu przy
        zasypianiu podnosi mi bluzkę i przytula się do cyca ale nie bierze go do buzi.
        Teraz na moje pytanie czy chce cycy się krzywi i stwierdza cycy bee. Reasumując
        to chyba ja przeżyłam bardziej to jego oderwanie niż on sam. Ale zauważyłam że
        dobrze mi to zrobiło jestem spokojniejsza, wysypiam się bo skończyło się
        wiszenie na cycku całą noc. Synek budzi się co prawda jeszcze 1- 2 razy w nocy
        ale nie jest to cała noc i można się przyzwyczaić. Wszystkim mamom planującym
        odstawić od piersi życzę dużo odwagi, spokoju i wytrwałości oraz aby wszystko
        poszło spokojnie. Mnie mój synek zaskoczył bardzo może i u was okaże się tak
        samo. Pozdrawiam Gaga mama dzielnego Radka już nie cycającego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja