malenstwo123
06.10.08, 09:35
Mam pytanie dlaczego teraz co drugie dziecko ma ADHD lub
dyslekcję???
Ja mam 24 lata i jak sięgnę pamięcią do przedszkola czy szkoły
podstawowej nie pamiętam nikogo, kto by pasował do tego by mu to
stwierdzić. Fakt był chłopak co robił straszne błędy, ale potem mu
to "przeszło" bo zaczął czytać książki i więcej pisać.
Jak pisałam maturę w mojej klasie było kilku "pseudo dyslektyków"
którym rodzice załatwili papierki. Bo ja bez dyslekcji robiłam
podobne błędy co oni czyli po prostu takie z "niedbalstwa" bo
pomyśleć się nie chciało. Maturę napisałam na 5 choć też się bałam
błędów ale starałam się zastępować słowa takimi, których pisownia
była dla mnie oczywista. Moi koledzy (przyznawali się że papierki są
załatwione) mieli trochę łatwiej.
Nie wiem czy to moda na ADHD czy dyslekcje a może po prostu łatwiej
jest zwalić na coś konkretnego winę, że dzieciak nie usiedzi w
miejscu. Może gdyby miał możliwość wybiegać się lub wyszaleć na
trzepaku pod śmietnikiem nie było by problemów i 45 min lekcji
byłoby odpoczynkiem przed zbliżającą się przerwą

taką mobilizacją
sił nad zadaniem z matmy....
Po prostu tego nie rozumiem bo naprawdę nie znam rówieśnika, który
miał taki problem w dzieciństwie!
A Wy? Co myślicie na ten temat?