Matka niekonsekwentną bywa...

06.10.08, 20:54
No właśnie pod nieobecność męża mała przeprowadza się z całym
zwierzyńcem do naszego małżeńskiego łoża. Świetnie usypia, normalnie
ma zwyczaj wzywać mnie wieczorem po tysiąc razy, a tak dwie bajeczki,
gaszę świało i wychodzę.
Problem w tym, a może jednak szczęście, że mąż po kilku dniach, ale
zawsze wraca. Wtedy zaczyna się prawdziwy sajgon żeby małą znowu
przestawić. To znaczy dla mnie to nie problem mam nieskończone
pokłady cierpliwości. Mąż mój znnosi to znacznie ciężej. Jako ojciec
bywalec rozpieszcza zwykle swoją cócię do niemożności. Nie potrafi
też przeciwstawić się jej buntowi, a może to ja nie potrafię? smile co
myślicie?
pozdrawiam

    • krztyna Re: Matka niekonsekwentną bywa... 06.10.08, 22:20
      Chyba tworzysz jakis sztuczny problem. Skoro mąż rozpieszcza córke
      to pewnie pozwala jej spać u Was? Po co Ty jej robisz zatem wodę z
      mózgu i wyrzucasz od siebie? Przecież ta biedna mała kompletnie nie
      ma pojęcia gdzie jest jej miejsce do spania...
      ------------
      Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
      • mamabuly Re: Matka niekonsekwentną bywa... 06.10.08, 22:23
        Jedyne czego mój mąż sobie nie życzy o właśnie diecka w łóżkusmile

        pozdrawiam
        • aaola Re: Matka niekonsekwentną bywa... 06.10.08, 22:33
          jak dla mnie to robisz z dziecka wariata
    • mruwa9 Re: Matka niekonsekwentną bywa... 06.10.08, 23:57
      to rownie dobrze mozesz ty sie ze spaniem podczas nieobecnosci meza
      przenosci do pokoju dziecka. Gdy zasnie, wracasz do siebie, a
      dziecko ma zachowana stalosc miejsca do spania, jesli, oczywiscie,
      odpowiada ci wspolne spanie z corka ( tu przy okazji odpowiedz na
      pytaniem, kiedy dziecku kupic dorosle lozko wink
      • mamabuly Re: Matka niekonsekwentną bywa... 07.10.08, 10:38
        Na usprawieddliwienie powiem, że to nie z mojej inicjatywy śpimy
        razem. To Natalka tak chce, a że pod nieobecność męża mam dwa razy
        więcej obowiązków to oczywiście ide na łatwiznę bo czsem nie mam siły
        .
        Pomysł z dorosłum łóżkiem jest doskonały i załawtwi wszystko, dzieki
        Mruwa! smile
        Jeszcze dzisiaj wieczorkiem wyskocze do meblowego.
        Pozdrawiam

    • ik_ecc Re: Matka niekonsekwentną bywa... 07.10.08, 01:26
      Nigdy nie zrozumiem dlaczego niektorzy ludzie wytaczaja swoim
      wlasnym dzieciom wojne...
      Podczas gdy rozwiazanie gdzie wszyscy sie wysypiaja jest takie
      latwe...
      • jagabaga92 Re: Matka niekonsekwentną bywa... 07.10.08, 11:08
        > Podczas gdy rozwiazanie gdzie wszyscy sie wysypiaja jest takie
        > latwe...

        To nie takie łatwe, bo z dzieckiem w jednym łozu nie zawsze wszyscy się
        wysypiają sad Mój synek kopie, wciska pod nas ręce i nogi, najchętniej to spałby
        w poprzek łóżka wink
        • paniwaz Re: Matka niekonsekwentną bywa... 07.10.08, 14:09
          jagabaga92 napisała:
          > Mój synek kopie, wciska pod nas ręce i nogi, najchętniej to spałby
          w poprzek łóżka

          To ja się pytam po co on sypia z Wami?
          Pani Wąż
Pełna wersja