Dzieczyny bardzo prosze o pomoc

08.10.08, 16:24
Witam!
Dotyczy on mojego 3,5 letniego syna. Michał poszedł od wrzesnia do
przedszkola, na początku było oki, tęsknił i troche płakał. Ale od
jakiś 2 tygodni Pani mi się skarzy,ze Michał albo bije dzieci albo
gryzie. I dzisiaj Pani przyprowadziła mi chłopczyka, którego mój syn
gryzł w policzek. Bosze,nie wiedziałam co mam powiedziec jest mi
tak srtasznie przykro i smutno. szystkie te zachowania dotyczą walki
o zabawki. Michał jest jedynakiem, nie wiem czy to ma jakikolwiek
związek z jego zachowaniem. W domu nie jest aniołkiem ale tak się
nie zachowuje, nie wiem co robic. Kiedy dostaliśmy pierwszy sygnał
to Michał ma kare na cukierki do odwołania, dzisiaj jeszcze na
dołączył zakaz bajek.
Oczywiście sa przede wszystkim rozmowy ale jak widac nie pomaga.
Naprawde nie wiem co powie mama tego chłopca, tak strasznie mi
głupio za mojego syna,ze tak się zachowuje.
Dziewczyny powiedzcie mi czy u Was w przedszkolach sa tez takie
incydenty jak problem rozwiazujecie z dzieckiem?
Ps z męzem jestesmy zgodnym małzenstwem , nie kłocimy się w ogóle
nie wspomne o biciu. Syn tez nie oglada zadnych filmów z przemocą.
Prosze o rade, jak pomóc dziecku.
Przed chwilą rozmawiałam tez z psychologiem, to powiedziała mi ze u
dzieci takie zachowanie jest normalne.W domu ma wszystko a tu musi
się dzielic. Moze tez miałyscie takie problemy i dałyście rade je
roziązac.
Dziekuje
hm
    • dobrasasiadka Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 18:26
      1. Kara na słodycze jest za długa, brak bajek tez pewnie nie
      przyniesie spodziewanych efektów bo on moze nie kojarzyc braku bajki
      po tyg z ugryzieniem kolegi. Kara musi byc natychmiastowa i raczej
      jednodniowa a doktkliwa. Musi tez przynies zadoscuczynienie ofierze-
      zmus go do przeproszenia kolegi, moze niech kupi mu za własna kase
      jakiegos batonika... no i rzecz wazna- uprzedzenie konsekwencji-
      "jesli jeszcze raz tak zrobisz, to..." dotkliwie mu cos odbirze-
      najlepiej jakąs przyjemnosc. nie mozesz sie złamac. i mow mu ze ma
      kare bo ON ZROBIL to i tamto!!!
      2. moze warto ustalic z pania wpolne kary za konkretne przewinienia?
      jak 3 razy posiedzi na krzeselku kiedy inne dzieci beda miały jakąs
      swietna zabawe - to zacznie myslec ze takie zachowania nie przynoszą
      mu korzysci...
      3. Musi sie spotykac z róznymi dziecmi- takze poza przedszkolem,
      wlasnie po to aby nauczyc sie przegrywac, dzielic, ustepowac- tego z
      rodzicami sie w zyciu nie nauczy!!!

      a co do tego kolegi pogryzionego- moze idz z synem do niego i jego
      mamy i ich razem przeproscie?
      • michasia24 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 18:59
        to dobry pomysł, pozwól nauczycielce karac swojego syna siedzeniem na karnym krzesle
      • gaja78 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 08:51
        dobrasasiadka napisała:

        > 3. Musi sie spotykac z róznymi dziecmi- takze poza przedszkolem,
        > wlasnie po to aby nauczyc sie przegrywac, dzielic, ustepowac- tego z
        > rodzicami sie w zyciu nie nauczy!!!

        Ja bym była ostrożna z tymi dodatkowymi - poza przedszkolem - spotkaniami. T.
        Hogg twierdzi, że gryzienie może się brać ze słabej pozycji w grupie innych
        dzieci, może być formą samoobrony. I to jak dla mnie ma sens. IMHO nauka
        dzielenia, ustępowania, przegrywania musi być bardzo ostrożna i rozważna,
        inaczej może przynieść skutek odwrotny.
    • wobbler Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 18:40
      Pokaż synowi ugryzienie na policzku kolegi i przyrżnij w tyłek. Powiedz, ze tego
      kolegę jeszcze bardziej bolało i jego nastepnym razem tez bardziej zaboli.
      Psycholog dyplom sobie pewnie kupiła. Gdyby takie zachowania były normalne, to
      przedszkole byłoby rzeźnią. Inne dzieci tez sie leją i gryzą?! U mojej córki w
      przedszkolu nie.
    • nangaparbat3 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 18:40
      Nie mozna karac trzylatka za cos, co zrobil kilka godzin wczesniej, kara nie
      moze nie miec zadnego zwiazku z przewiną (co ma ogladanie bajek do gryzienia
      kolegi?), w ogole nie ma zadnego sensu, zebyscie w domu karali go za coś, co
      zrobił w przedszkolu.
      Natomiast co z tym robic, szczerze sie przyznam, nie mam pojecia. Kiedy byłam
      dzieckiem (10 epok temu) nikt nie gryzl, nawet nie umialabym wyobrazic sobie
      czegos takiego. Chodzi mi po głowie, ze ma to zwiazek z takimi sprawami jak
      karmienie w okresie niemowlectwa, odstawianie od piersi, uzywanie - lub nie -
      smoczka lub palucha, oduczanie ssania. Ale to tylko takie moje intuicje.
      • wobbler Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 18:42
        "Bezstresowe wychowanie" sie kłania. Byle stres teraz wywołuje agresję.
        • nangaparbat3 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 18:51
          Bzdura. Wychowalam dziecko bezstresowo - znaczy bez kar i stawiania na moim, bom
          matka. Jesli jej czasem czegos brakuje, to agresywnosci.
          • dlania Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 19:54
            Wiesz, moja córka ma blizne od ugryzienia na ... biodrze. Ugryzła ją 1,5 roku
            temu koleżanka, aktualnie najlepsza przyjaciółkawink Dziewczynka tez jest
            jedynaczką, rodzice spokojni, przejęcie jej wychowywaniem, może trochę ją
            rozpuszczający, ale bez przesady.
            Nie wiem, dlaczego tak dzieci czasem reaguja. Porozmawiaj z synem o tym (na
            pewno juz to zrobiłaśwink), zapytaj, dlaczego to zrobił, podczas zabawy (np.
            miśkami) podsuń inny sposób rozwiązywania konfliktowych sytuacji - taki, jaki
            będziesz akceptować (ja córce każe sie po prostu skarżyć paniwink).
            A, żeby było do kompletu - ja mam z kolei blizne na czole - kolega z
            pięciolatkach przywalił mi drewnianym młotkiem z zamachu, 3 szwy byływink)
            • gacusia1 Dlania...to wszystko tlumaczy ,-))))) 08.10.08, 20:34
              dlania napisała:

              - ja mam z kolei blizne na czole - kolega z
              > pięciolatkach przywalił mi drewnianym młotkiem z zamachu, 3 szwy
              byływink)
              • dlania Re: Dlania...to wszystko tlumaczy ,-))))) 08.10.08, 20:37
                No popatrz, a lekarz mówił, że to nic groźnego...;-(
                • gacusia1 Nigdy nie wierz...lekarzowi ,-) 08.10.08, 20:45
                  Ale nie przejmuj sie,bywaja gorsze przypadki ,-)))) (nie moge ikonek
                  puszczac,bo mi dwukropek nie dziala)
      • gacusia1 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 20:31
        Alez teza...OMG.
        Wyobraz sobie,ze ja bylam takim dzieckiem,ktore gryzie do
        krwi,szczypie i drapie. To byl moj jedyny sposob walki o swoje. Nie
        potrafilam inaczej. Nikt mnie nie nauczyl,zeby powiedziec co sie
        czuje,co sie podoba a co nie wiec moje zeby robily to,co
        podpowiadal "instynkt wojownika".

        Josh Demolka
        Mija czas
    • anmala Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 20:34
      Nie będę najeżdżała na ciebie, czasami jesteśmy bezsilni, ale w jakiś sposób
      musisz wpłynąć na syna. Ja niestety jestem mamą chłopca, który już dwukrotnie
      został pogryziony przez kolegę. Za drugim razem byliśmy u lekarza, dostał maść z
      antybiotykiem, ma ślad na policzku....i mu się to paprze. Zapowiedziałam
      wychowawczyni, że następnym razem nie odpuszczę i będę robiła wszystko aby
      usunięto dziecko z przedszkola (samorządowe). Zwyczajnie panie są od pilnowania
      a rodzice od wychowywania i w którymś miejscu należy to połączyć. Wiesz będąc z
      drugiej strony nie zależy mi na przeprosinach ( nie mówię, że nie są potrzebne)a
      na tym aby moje dziecko było bezpieczne.
      • kag73 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 10:35
        wiesz, czasami trudno upilnowac dzieci, to sa sekundy, nawet sie nie
        spostrzezesz a juz sie stalo, tak bywa, czasem jako matka nie mozesz niektorym
        rzeczom zapobiec, stoisz obok a dzieciak Ci spadnie z hustawki.
        Trudna i nieprzyjemna sytuacja, ale nie wiesz czy kiedys nie zdarzy sie odwrotnie.
        Panie w przedszkolu powinny pilnowac, zeby Twoj synek i ten gryzacy chlopiec
        raczej sie do siebie nie zblizali, zeby mieli jak najmniej kontaktow. Uwierz mi,
        ze na pewno mamie tego, ktory gryzie jest jeszcze trudniej.
    • lucerka Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 08.10.08, 20:43
      Moj syn tez mial taka faze. Przedszkolanka wtedy poradzila rozmowy.
      Mowic, gledzic, ze nie wolno tak reagowac. U nas jeszcze pomoglo to,
      ze poswiecilam synowi wiecej uwagi.
    • hm1976 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 07:24
      DZiękuję wszystkim za odpowiedź
      Z dzieckiem rozmawiam , mówie, tłumacze co wolno a co nie. Szedł
      dzisiaj do przedszkola i mówił,ze nie bedzie bic ani gryźć.
      Zobaczymy. Po 15 bede Go odbierała, mam nadzieję,ze nie usłusze
      skarg.
      Do anmala rozumię Ciebie, sama nie mam bladego pojecia jakbym się
      zachowała na miejscu tej matki. Tylko,ze mój syn w domu zachowuje
      sie normalnie, w życiu bym nie podejrzewała,ze moja przylepa ma tyle
      agresji w sobie.
      W domu na pytania dlaczego tak zrobił- to nie potrafi odpowiedziec,
      spuszcza wzrok.
      A co do bicia,klapsa przy Pani i dzieciach to odpada, nie
      potrafiłabym mu tak przylac.
      A i teraz to ja jestem kłębek nerwów. Najnormalniej w świecie boje
      sie isc do przedszkola.
      pozdrwiam
      hm
      • kalosze2 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 10:51
        Zrobił to w emocjach, z głupoty, bo nie wiedział jak się zachować. Zacznijcie
        zapraszać dzieci do domu, chodźcie na wizyty, obserwuj zachowanie jedynaka,
        rozmawiaj z nim o konkretnych sytuacjach. Z czasem przywyknie do zabaw z
        dziećmi, nabierze manier i nauczy się reagować na trudne sytuacje. Pani w
        przedszkolu powinna omówić z dziećmi zasady (gryźć nie wolno, ugryzienie boli) i
        powiesić je na ścianie, a gryzonia czy innego agresora karać natychmiast
        izolowaniem. To dotrze najprędzej. Nie denerwuj się, to się po prostu zdarza..
        • srebrnarybka Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 11:09
          Pani w
          > przedszkolu powinna omówić z dziećmi zasady (gryźć nie wolno,
          ugryzienie boli)
          > i
          > powiesić je na ścianie,

          - i każdy 3latek będzie mógł sobie te zasady codziennie czytać, aż
          się ich nauczy.

          A tak poważnie: cóż, dziecko 3letnie powinno było już wcześniej
          wiedzieć, że nie wszystko, co chce, dostaje na zawołanie
          natychmiast. Nie twierdzę, żę wyeliminowałoby to wszystkie takie
          sytuacje, ale ucząc dziecko od małego tego, że nie wszystko zawsze
          jest na zawołanie, przygotowujemy je do życia w społeczeństwie.
          • kalosze2 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 11:15
            Wiem, że 3 latek nie przeczyta, wiem smile Ale pani może zrobić stosowny rysunek i
            przeczytać dzieciom, co jest napisane. Gwarantuję, że zadziała. U mnie w domu
            zawsze wisiały kartki i dzieci wiedziały o co chodzi i do słowa pisanego
            podchodziły poważnie smile
            • joannaiwa Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 11:33
              Jeżeli problemem jest dzielenie się zabawkami to baw się z nim w
              taką zabawę - pożyczanie. Ma na pewno ulubione zabawki - mów mu że
              pożyczasz je od niego na dzień, dwa, może być też na godziny, a
              później oddawaj. I znowu pożyczaj jakąś inną. Mąż to samo. To mu
              najprawdopodobniej pomoże zrozumieć, że ktoś najpierw bawi się
              zabawką, póxniej ktoś inny, a póxniej zabawka może wrócić znowu do
              niego. jeśli chodzi o przedszkole - dla mnie opieka nad dziećmi tam
              leży. Prawdopodobnie za dużo dzieci na przedszkolankę i ona nie daje
              rady reagować na rodzące sie między dziećmi konflikty. Pójście do
              przedszkola jest z reguły sytuacja stresującą dla dziecka. Stres
              może rodzić agresję. Naucz go inaczej tę agresję rozładować - niech
              wali pięściami w poduchy, niech nawet rzuci zabawką o podłogę, niech
              wrzaśnie (dorośli też tak robią), ale zawsze powtarzaj - gryźć i bić
              nie wolno. Musisz dużo z nim rozmawiać i poświęcać mu naprawdę dużo
              uwagi - przejdzie mu.
    • elkas3 Re: Dzieczyny bardzo prosze o pomoc 09.10.08, 15:22
      Miałam taki problem z 2-letnią córką. Za pierwszym razem były rozmowy, córka
      mówiła, że nie będzie itd. Za drugim razem dałam do przedszkola nalepki i
      poprosiłam aby Pani nagradzała małą za dobre zachowanie. I teraz codziennie
      odbieram dziecko z nalepką. Córka sama na koniec dnia idzie do Pani i prosi o
      nalepkę za grzeczne zachowanie. Wie, że niegrzeczne to ugryzienie,
      przeszkadzanie przy jedzeniu, bieganie. Pani za każdym razem mówi za co córka
      dostaje nalepkę, że dobrze się zachowywała itp. W tym wieku ani odległa kara ani
      odległa nagroda nie pomogą. Trzeba się nastawić na współpracę z Panią, która
      zareaguje od razu.
Pełna wersja