hm1976
08.10.08, 16:24
Witam!
Dotyczy on mojego 3,5 letniego syna. Michał poszedł od wrzesnia do
przedszkola, na początku było oki, tęsknił i troche płakał. Ale od
jakiś 2 tygodni Pani mi się skarzy,ze Michał albo bije dzieci albo
gryzie. I dzisiaj Pani przyprowadziła mi chłopczyka, którego mój syn
gryzł w policzek. Bosze,nie wiedziałam co mam powiedziec jest mi
tak srtasznie przykro i smutno. szystkie te zachowania dotyczą walki
o zabawki. Michał jest jedynakiem, nie wiem czy to ma jakikolwiek
związek z jego zachowaniem. W domu nie jest aniołkiem ale tak się
nie zachowuje, nie wiem co robic. Kiedy dostaliśmy pierwszy sygnał
to Michał ma kare na cukierki do odwołania, dzisiaj jeszcze na
dołączył zakaz bajek.
Oczywiście sa przede wszystkim rozmowy ale jak widac nie pomaga.
Naprawde nie wiem co powie mama tego chłopca, tak strasznie mi
głupio za mojego syna,ze tak się zachowuje.
Dziewczyny powiedzcie mi czy u Was w przedszkolach sa tez takie
incydenty jak problem rozwiazujecie z dzieckiem?
Ps z męzem jestesmy zgodnym małzenstwem , nie kłocimy się w ogóle
nie wspomne o biciu. Syn tez nie oglada zadnych filmów z przemocą.
Prosze o rade, jak pomóc dziecku.
Przed chwilą rozmawiałam tez z psychologiem, to powiedziała mi ze u
dzieci takie zachowanie jest normalne.W domu ma wszystko a tu musi
się dzielic. Moze tez miałyscie takie problemy i dałyście rade je
roziązac.
Dziekuje
hm