rudakoza
09.10.08, 12:06
Jezeli co snie jest po jego mysli zaraz wpada w dziki szał. Mial
zjesc kanapke prosze spokojnym glosem a maly ma gdzies, wiec zmowu
prosze- kopie stolik az w koncu wywala chleb na podloge.Mowie
podnies chlebek a on nie, dalej prosze tonem juz groznym, w koncu
krzycze, a maly wtedy wylewa herbate wiec ja go wyprowadzam do kąta.
Po chwili wychodzi wiec go prosze posprzataj. Cisza i za chwile
sprzata po swojemu.
Jak czasme poplacze to ma taki nawyk, ze musi sie wytrzec
reczniczkiem, nie chusteczka! Gorzej jak cyrki wyprawia na dworze,
wtedy jest rzucanie sie nan podloge jak daje chusteczke. Kilka razy
podtral sie recznikiem nie papierem- skad to sie bierze? Kupilam
mokre chusteczki w fajnym pudelku toldiess i ok ale czasem jeszcze
taki numer wykreci A pozniej wrzuci recznik to do toalety.
Nie da mi spokojnie zrobic herbaty wszystko ma byc na tu i teraz.
Jak chce mu dac chusteczke a nie recznik to potrafi tak dlugo wyc,
kopac az w koncu przyniose.
Ostatnio nie reagujue na jego histerie i wychodze z pokoju po 5 min
przychodzi i przeprasza.
Dzis np kopal w auto mowie nie wolno bo sie zniszczy dalej kopie
mowie nie kop bo zabiore i zabieram i jest szał ciał. Czy ja dobrze
postepuje? Prosze o rady