joanna35
14.10.08, 18:44
Nie wiem czy potrafię krótko, węzłowato i na temat napisać o co mi
chodzi, ale spróbuję z nadzieją, że mnie zrozumiecie

Powyższy
temat od jakiegoś czasu zaprząta nieustannie moją uwagę - chodzi o
wychowywanie dzieci w duchu prawa wyboru i prawa konsekwencji. W
teorii jestem jak najbardziej za, w praktyce w zasadzie też,
ale...No właśnie. Mam dziesięcioletniego syna, któremu ciągłe,
wielokrotne zwracanie uwagi, że ma połknąć leki, że ma zacząć
odrabiać lekcje itp. doprowadza mnie do szału i białej gorączki,
albowiem ja jestem z tych, którym wystarczy powiedzieć raz i słyszą.
Nie cierpię się powtarzać i spokojnie mogłabym go, mówiąc brzydko
olać, ale....kolejne ale

leki brać musi, nie ma zmiłuj się, bo od
tego zależy stan jego zdrowia, do szkoły też musi chodzić. Drogie
mamy podzielcie się ze mną swoim doświadczeniem - czy wychowujecie
swoje dzieci poprzez krzyk, zrzędzenie , przypominanie i kontrolę
czy też właśnie w oparciu o wybór i jego konsekwencje? Szczególnie
zależy mi na wypowiedziach mam mających starsze dzieci(zaznaczcie
proszę ile lat mają Wasze dzieci), bo chodzi mi o nieco poważniejsze
wybory niż kolor sweterka do przedszkola.