3- latek "dzikus"- co robić?

24.10.08, 15:19
mój 3 letni syn zagadnięty przez obcych a czasem również przez znane
mu osoby odpowiada "nie mów", "idź sobie", ewentualnie wydaje jakieś
niezrozumiałe dźwięki (choc mówi bardzo dobrze i ma bardzo bogate
słownictwo), np. "bleeeeeeeeee" (i tak bardzo długo).
ktoś go np. pyta czy chodzi do przedszkola a on mu odpowiada "idź
sobie, bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee"
wiem, że niektórzy rozumieją, że to jeszcze małe dziecko i może się
np. wstydzic i chwała za to jeśli przestana do niego gadać ale sa
też tacy, którzy mówia do niego jeszcze wiecej, on sie wtedy nakreca
i wścieka. jeśli jest to ktos znajomy to raczej nie ma problemu ale
kiedy odpowiada tak komuś obcemu to czuje się zarzenowana. jak mam
odzwyczaic syna takich zachowań?
    • madame_edith Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 15:56
      He he, mam taki sam egzemplarz i wiecznie oczami świecę, bo ludzie na niego
      patrzą jak na kosmitę. Wyszłam z założenia, że to wiek taki głupi i wyrośnie.
      Ale jak ktoś ma jakiś pomysł to jestem ciekawa bardzo smile
    • mika_p Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 21:20
      czarna.perla napisała:
      > kiedy odpowiada tak komuś obcemu to czuje się zaŻenowana. jak mam
      > odzwyczaic syna takich zachowań?

      Syna? A co cie obchodzi opinia obcej osoby? Gdyby ciebie zaczepił ktoś obcy, to
      bys go spławiła - pozwól dziecku na to samo i wspieraj je w tym.
      • czarna.perla Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 22:45
        mika_p napisała:

        > czarna.perla napisała:
        > > kiedy odpowiada tak komuś obcemu to czuje się zaŻenowana. jak mam
        > > odzwyczaic syna takich zachowań?
        >
        > Syna? A co cie obchodzi opinia obcej osoby? Gdyby ciebie zaczepił
        ktoś obcy, to
        > bys go spławiła - pozwól dziecku na to samo i wspieraj je w tym.
        >

        trudno czuć się inaczej w momencie kiedy dziecko zaczyna parskac na
        pania kasjerkę w chwili kiedy ja płacę rachunek. nie jest to
        komfortowa sytuacja.
        • mama_kotula Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 22:50
          Cytat
          trudno czuć się inaczej w momencie kiedy dziecko zaczyna parskac na
          pania kasjerkę w chwili kiedy ja płacę rachunek. nie jest to
          komfortowa sytuacja.


          Proszę poprosić panią kasjerkę o niezaczepianie dziecka, bo dziecko tego nie
          lubi. Po prostu.
          • czarna.perla Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 22:53
            mama_kotula napisała:

            > Cytat
            > trudno czuć się inaczej w momencie kiedy dziecko zaczyna parskac na
            > pania kasjerkę w chwili kiedy ja płacę rachunek. nie jest to
            > komfortowa sytuacja.

            >
            > Proszę poprosić panią kasjerkę o niezaczepianie dziecka, bo
            dziecko tego nie
            > lubi. Po prostu.
            >
            Czasem wystarczy czyjeś spojrzenie i już zaczyna się bleeeeeeeeeeee
            i takie tam...
            Na szczęście nic nie trwa wiecznie więc jest nadzieja, że niedługo z
            tego wyrośnie.
    • mama_kotula Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 21:47
      Przede wszystkim nie etykietkować "dzikus", "nieśmiałek" itd.

      Nie każde dziecko musi być garnącym się do wszystkich uśmiechniętym słodkim maluchem, to po pierwsze.

      Nie każde dziecko musi mieć chęć rozmawiać z każdym, kto go zaczepi.

      Trzylatek nie musi (choć nie znaczy to, że nie trzeba go uczyć) w pełni kulturalnie odpowiadać "przepraszam, nie mam chęci teraz z panią rozmawiać, proszę mi dać spokój, bo męczą mnie takie rozmowy i ich nie lubię" - on to zawiera w jednym zdaniu "idź sobie bleeeeee".

      Można uczyć dziecko, że na pytanie obcego można odpowiedzieć albo powiedzieć "nie chcę z tobą rozmawiać" i odwrócić się/odejść. Ale trzylatek to naprawdę małe dziecko i nie wydaje mi się, aby można było od niego egzekwować pełnię kultury i obycia towarzyskiego (co nie znaczy że trzeba go tego uczyć).

      Mój syn też tak robi, do tej pory - ma 5 lat. Tzn. już nie ma "bleeeeeee", tylko w przypadku dorosłych pada już odpowiedź na pytanie - czyli dlugi slowotok przeważnie niezwiązany z pytaniem, za to związany z aktualnymi zainteresowaniami syna. Dodam, że syn jest zaburzony autystycznie.
      Rówieśników nadal zaszczyca uprzejmym "bleeeee" tudzież nieskoordynowanymi dźwiękami.
      • czarna.perla Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 22:50
        mama_kotula napisała:

        > Przede wszystkim nie etykietkować "dzikus", "nieśmiałek" itd.
        >
        > Nie każde dziecko musi być garnącym się do wszystkich
        uśmiechniętym słodkim mal
        > uchem, to po pierwsze.
        >
        > Nie każde dziecko musi mieć chęć rozmawiać z każdym, kto go
        zaczepi.
        >
        > Trzylatek nie musi (choć nie znaczy to, że nie trzeba go uczyć) w
        pełni kultura
        > lnie odpowiadać "przepraszam, nie mam chęci teraz z panią
        rozmawiać, proszę mi
        > dać spokój, bo męczą mnie takie rozmowy i ich nie lubię" - on to
        zawiera w jedn
        > ym zdaniu "idź sobie bleeeeee".
        >
        > Można uczyć dziecko, że na pytanie obcego można odpowiedzieć albo
        powiedzieć "n
        > ie chcę z tobą rozmawiać" i odwrócić się/odejść. Ale trzylatek to
        naprawdę małe
        > dziecko i nie wydaje mi się, aby można było od niego egzekwować
        pełnię kultury
        > i obycia towarzyskiego (co nie znaczy że trzeba go tego uczyć).
        >
        > Mój syn też tak robi, do tej pory - ma 5 lat. Tzn. już nie
        ma "bleeeeeee", tylk
        > o w przypadku dorosłych pada już odpowiedź na pytanie - czyli
        dlugi slowotok pr
        > zeważnie niezwiązany z pytaniem, za to związany z aktualnymi
        zainteresowaniami
        > syna. Dodam, że syn jest zaburzony autystycznie.
        > Rówieśników nadal zaszczyca uprzejmym "bleeeee" tudzież
        nieskoordynowanymi dźwi
        > ękami.
        >
        >
        zgadzam sie ze wszystkim co napisałaś. nie krrzyczę na dziecko i nie
        nazywam dzikusem. jeśli zachowuje się wyjatkowo nieładnie to staram
        się odwrócic jego uwagę. często liczę też na zrozumienie innych,
        przeciez on ma dopiero 3 lata. bede nadal cierpliwie tłumaczyć i
        czekać...
    • jakw Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 24.10.08, 22:21
      Nie daje się zaczepiać obcym? I dobrze. Pewnie sama nie miałabys
      ochoty, gdyby obca osoba na ulicy pytała Ciebie gdzie pracujesz i
      ile zarabiasz. A ze znajomymi dajesz sobie radę, więc na razie się
      nie martw. Wyrośnie.
    • alabama8 Re: 3- latek "dzikus"- co robić? 27.10.08, 14:54
      Odzwyczaić? A jakie doświadczenie w socjalizacji społecznej może
      mieś 3 latek? To że nauczył się już mówić, nie zrobi z niego
      rozkosznego ciapuszka który każdej sąsiadce odpowie i opowie co
      robi, gdzie idzie ...
      Dziecko ma prawo czuć się zawstydzone w towarzystwie zaczepiającej
      go OBCEJ osoby (bo twoi znajomi dla 3-latka to są obcy ludzie). A ty
      zamiast czuć "zarzenowanie" powinnaś stanąć po stronie dziecka i nie
      dopuścić do zaczepiania go na siłę przez obcych. Jeśli widzisz że
      zaraz będzie "blelblaczył" to uprzedź to zachowanie i sama
      odpowiedź.
      Mój syn miał to samo, piekł raka przy każdej okazji i widać było że
      czuje się bardzo niekomfortowo gdy był zaczepiany. Ale zaczął sam z
      tego wyrastać, zaczynając od "...dobry" rzucane sąsiadom, po malutku
      doszedł do tego że sam zapytał sąsiada "a gdzie pan idzie?". Dla
      mnie sukces, nie komentowałam, dojrzewa, rośnie, będzie coraz
      lepiej.
Pełna wersja