Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi???

28.10.08, 10:36
Witam.
Jestem już u kresu sił, mój synek od połowy września chodzi do
przedszkola (z przerwami na choroby. Nasz problem polega na tym, że
synek informuje o zrobieniu kupki po fakcie. Problem nie dotyczcy
wyłącznie przedszkola, w domu jest to samo. Nie umiem znaleźć
przyczyny, poradzić sobie, nauczyć go. Prośby, tłumaczenia, rozmowy,
niczego nie wnoszą. Niby rozumie, obiecuje że już będzie wolał
wcześniej i ... NIC.... zaczynam się irytować i krzyczeć ale to jest
straszne. Może powinnam zacząć stosować kary? Bo wzmocnienia typu
nagroda za zawołanie w porę zupełnie nie działająsad
Może któraś z mam przerabiała podoby problem i będzie umiała mi coś
podpowiedzieć?
Problem jest poważny, bo Panie z przedszkola sugerują mi zabranie
dziecka! Problem na pewno nie powstał na tle emocjonalnym-nerwowym,
ponieważ synek jest z siebie "cały zadowolony" i nie widać po nim,
żeby cała ta sytuacja go stresowała! Jestem załamana.
A może ktoś zna jakiegoś dobrego psychologa?
Dodam, że synek z siusianiem nie ma żadnych problemów, woła i sam
potrafi pójśc do toalety, zrobić siusiu i wrócić (nie wymaga pomocy).
Mam wrażenie, że dla niego sprawy fizjologii są "czysto przyziemne"
jest zafascynowany czytaniem (czyta wszystko i wszędzie gdzie jest)
nie umiemy odwrócić jego uwagi na inne tory. Może to ma związek, że
jest pochłonięty nauką? Jak mu pomóc? Co o tym myślicie?
Będę wdzięczna za każdą najmniejszą radę, sugestię.
Mama Tymka.
    • komyszka Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 11:11
      może zwyczajnie mu przypominać zapytaniem: chcesz zrobić teraz kupkę?
      • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 11:30
        Pilnujemy, pytamy, nawet Pani w przedszkolu "pilnuje" go i pyta. Ale
        on mówi że nie chce kupki, a za 5 minut już ją ma w majteczkachsad
        Co kryje się w tej małej trzyletniej (pod każdym innym względem
        mądrej) główce?????
        • aszpr Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 28.10.08, 19:51
          Moze powinnas z nim isc do lekarza? Moze on tego faktycznie nie
          czuje? Czy kiedys to kontrolował, czy nigdy jeszcze nie? No i jeśli
          tak, to czy przestał kontrolować wraz z pójściem do przedszkola?
          • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 29.10.08, 07:14
            Oczywiście zdarza sie (w domu) że zawoła wczesniej, ale ma to
            miejsce bardzo rzadko.
            Problem ten nier pojawił się wraz z pójściem do przedszkola, jest to
            nasz problem który trwa odkąd "wyskoczyliśmy" z pieluch (może za
            późno, ale szło opornie) a więc od wiosny (syn miał skończone 2,5
            roku).... i nie ma znaczenia czy dziecko jest w przedszkolu czy w
            domu... nie woła i już. Zupełnie się tym nie stresuje, mam wrażenie
            że dla niego to "zabawa"? nie wiem sama.... tłumaczymy, tłumaczymy,
            prosimy, prosimy, on obiecuje, rozumie itd błędne koło.... odkąd
            poszedł do przedszkola po prostu problem stał się większy, bo
            dziecko przedszkolne ten problem powinno mieć opanowany.
            Nie wiem czy mam go zabrac z przedszkola?
            Czy lekarz rodzinny coś tu pomoże? A może powinnam udac się do
            specjalisty? Tylko jakiego? Może ktoś zna takiego specjalistę we
            Wrocławiu?
            Proszę o wszelkie informacje.
            Dziękuję.
      • krwawakornelia Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 19.03.09, 21:04
        to w 99 przypadkach na 100 wiecej szkodzi niz pomaga.
        Dziecko wie ze chce kupe. A pytanie powoduje tylko wieksze napiecie.
    • maltom69 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 29.10.08, 11:49
      Ja radzę przede wszystkim zachować spokój, nie piszesz, jaki system
      nagród stosowałaś i jak długo, może spróbuj dawać za zrobienie kupki
      do toalety – naklejki, czy inne drobiazgi, skoro tak lubi czytać daj
      mu to na piśmiewink w zeszycie lub na dużej kartce na ścianie napisz,
      że to miejsce na nagrody za… dla… i może tam przyklejać np. naklejki
      literki a jak zbierze ich – tu ustalasz ile – dostanie nową
      książeczkę albo zabierzecie, go tam, gdzie mogą chodzić tylko dzieci
      korzystające z toalety np. na basen. I chwalić zawsze, kiedy mu się
      uda. Zawsze też warto zapytać pediatrę i psychologa dziecięcego. U
      nas problemem są zaparcia nawykowe, też od czasu odpieluszkowania,
      więc rozumiem „kupkowy” problem i rodzicielską bezradność.
    • kura17 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 29.10.08, 12:38
      Beata, a nie mozesz sprobowac wsadzic go w pampersa i sprobowac odpieluchowac
      znowu za jakis czas (pare tygodni-miesiecy)?
      ja wiem, ze to niezbyt popularna opcja...
      u nas z kupka nie bylo problemu, ale synek sikal w pampersa bardzo dlugo. ze
      dwie proby odpieluchowania przed skonczeniem 3 roku zycia konczylismy bardzo
      szybko i z zerowym efektem. dokladnie tak, jak u Was z kupka - jakby to nie
      istnialo, plakal dopiero, jak nasikal i mial mokre ubranie...
      ... wiec zakladalismy od nowa pieluche, bez komentarza i czekalismy kolejne pare
      tygodni. za jakis czas zaskoczyl od razu! byla chyba 1 wpadka i tyle! pieluchy
      wywalilismy.

      wiem, ze to nienajlepsze rozwiazanie, ale latwiej wyczyscic z pieluszki, niz z
      majtek. a moze synek jeszcze potrzebuje paru tygodni?
      • aurita Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 29.10.08, 13:11
        hmmmm nie jestem za kara bo dzieciak moze sie zestresowac i dostac nawykowych
        zatwardzen ale...

        moja mala czesto posikiwala w majty bo bidulka nie miala czasu zeby isc sie
        wysikac. w lecie pojechalismy do cieplych krajow i chcialam jej zalozyc pieluche
        do plywania, a ona w ryk ze nie chce (zadne z dzieci nie nosilo takowej) wiec
        powiedzialam jej uczciwie w czym problem: zrobi raz to zakladam pieluche jak
        dzidziusiowi. Od tamtej pory nie podsikuje: ona wie ze jestem konsekwentna.

        Swoja droga powinnas jednak sprobowac zmienic mu te godziny: robic kupe w
        miejscu publicznym dla mnie byloby okropne. w domku na spokojnie to co innego.
        • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 29.10.08, 15:02
          hmmmmmm .. tylko cięzko jest ingerowac w rytm biologiczny dziecka...
          staram się popołudniu podawac mu jabłuszka czy inne tego typu
          smakołyki, które dopbrze wpływaja na prace jelit i jest szansa że
          wtedy będzie kupka... ale różnie bywa.
          Zwolenniczka kar tez nie ejstem, daltego do tej pory takowych nie
          stosowalam... po prostu głośno myślę co robić dalej....
          Dziś umówiłam się na najblizszy wtorek na spotkanie z panią
          psycholog.... liczę na jej pomóc, na podpowiedź jak pomóc dziecku.
          Mój synek zupełnie nie stresuje się całą sytuacją. Wciąż jest
          wesołysmile
          • aurita Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 30.10.08, 00:04
            Psycholog to dobry pomysl smile
            a paniami sugerujacymi ze dziecko nie dojrzalo do przedszkola sie nie przejmuj,
            panie nauczycielki chcialyby dzieci bezobslugowe. To niech pomoga malego
            przekonac. Grunt ze synek sie nie stresuje wink
            Trzymam kciuki.
    • maja_sara Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 30.10.08, 00:22
      Nie dziwię się Twojemu synkowi. On doskonale wie, że z jego kupą
      jest coś nie tak. Wszyscy naokoło codziennie mu o tym trąbią. Ba!
      Krzyczą na niego nawet już z tego powodu.
      Mój syn najpierw nauczył się robic siku do nocnika-jak juz do tego
      dorósł, to opnawoł te sztuke błyskawicznie i bez większych wpadek.
      Ale kupkę jeszcze przez ponad pół roku robił w pieluszkę. Kiedy
      chciał siku, wołał, sam siadał na nocnik, sam zdejmował pileszkę
      itd. Jak była kupa-siedział cicho i to jak najdalej od nocnika. ja
      ten "problem" zbagatelizowałam, poczekałam aż dorośnie do kupy w
      nocniku..winkA też sie martwiłam w głębi ducha, bo on też trzylatek
      i czas przedszkola zbliżał sie nieubłaganie. I podziałało.
      Problem nie jest w dziecku. Problem jest w Tobie, bo to Ty zrobiłaś
      z prostej sprawy problem. I w paniach w przedszkolu, którym nie
      chce sie dziecku pieluchy zmienić.
      Fakt, że dziecko nie robi kupy do sedesu/nocnika nie jest
      argumentem, aby go wywalic z przedszkola. Tym bardziej, że sisiu
      mały już opanował, więc jest na najlepszej drodze do dalszej nauki.
      • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 30.10.08, 13:43
        Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moim problemem. Wszystkie
        odpowiedzi uważnie czytam i staram się wyciągnąć z nich jak
        najwięcej na swój i przede wszystkim dziecka użytek.

        To prawda co piszesz: to ja "zrobiłam" z tego problem, chociaż
        dopiero po uwagach Pań z przedszkola.... do tego czasu cierpliwie
        czekałam, tłumaczyłam, prosiłam ... i czekałam. Syn ma dokładnie 3
        latka i 3 m-ce i liczę na to że najdalej do stycznia (skończy wtedy
        3,5 roku) problem zniknie... ale Panie w przedszkolu czekać "z
        założonymi rękami" nie chcąsad
        Stąd moja "panika"... a nie bardzo mam możliwość zabrania dziecka z
        przedszkola. Przede wszystkim nie chcę tego robić, żeby nie
        przerabiać za m-c, dwa czy trzy ponownej aklimatyzacji.
        Pieluch mój synek nie nosi już od maja ( z dwutygodniową przerwą w
        czerwcu, kiedy pojechaliśmy nad morze i nie chciałam fundowac sobie
        góry prania, wtedy na chwilę znów wróciłam do pampersów) i wiem, ze
        teraz ciężko byłoby mu je założyć. Jak tylko budzi się rano od razu
        ściąga sobie sam pieluszkę (na noc jeszcze zakładamy) a bywa że
        dosyć często budzi się nad ranem i woła że chce zrobić siusiu.
        Panie w przedszkolu mają zbyt wiele dzieci którymi muszą się
        zajmować, więc wpadek synka nie chcą (bo przeciez zgodnie ze
        statusem przedszkola nie muszą zajmować się dzieckiem "niedojrzałym"
        do przedszkola).....
        Zobaczę co mi poradzi we wtorek Pani psycholog....
        Napiszę jak tylko będę po wizycie.
        Pozdrawiam wszystkich i dziękujęsmile
        • beata77_77 Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 05.11.08, 07:56
          Jesteśmy z mężem po rozmowie z panią psycholog.
          Oczywiscie większą część wizyty pochłonął wywiad i zadawanie nam
          pytań.
          Pani psycholog "dała nam zadanie domowe":
          Po każdej wpadfce mam ostrym, zdecydowanym i stanowczym chłodnym
          tonem powiedizec dziecku: "TO MI SIĘ NIE PODOBA!". I TYLE!. NIC
          WIĘCEJ. Nie roboć wokół całej sprawy zamieszania, synek (wg pani
          psycholog) świetnie wszystko rozumie i w ten sposób ma sdotrzeć do
          niego że robi źle i że w ten sposób nie uda mu się zainteresować
          nikogo swoją osobą. Radę przekazałam paniom w przedszkolu (bo przez
          5 dni w tygodniu to w godzinach przedszkolnym zachodzi problem) ale
          nie wiem na ile poważnie podejda do sprawy i będą ze mną
          współdziałać. Oczywiście jak się uda zrobić kupkę do toalety
          (nocnika) pochwała, nagroda itp. Poza tym kazała mi powiesić na
          scianie w pokoju dużą tablicę (plakat) i zaznaczyć a nim 7 dni
          tygodnia (rada trochę jak od super niani). Za każdy wpadkowy dzień
          przyklajac w danym dniu np. słoneczko ze smutną minkąsad a za każdy
          dzień kiedy uda się zrobić kupkę tam gdzie trzeba uśmiechnięte
          słoneczkosmile Nie wiem czy moje dziecko coś takiego zainteresuje,
          nie bardzo w to wierze, ale spróbuję, żeby nie było że nie
          próbowałam wszystkiego. Mam go obserwowac przez 2 tyg. i już powinny
          być widoczne efekty. To tyle na ten moment.
          No i czywiście jeżeli jeszcze mamy ochotę (my rodzice) i zechcemy
          dalej z nią współpracowac, to ona chciałabym spotkac się z dzieckiem.
          Zobaczymy co dalej za 2 tygodnie.

          • dzwiedz_zz Re: Wpadki w przedszkolu! Jak pomóc trzylatkowi?? 19.03.09, 18:46
            Wiem,że minęło już wiele czasu od ostatniego wpisu,ale bardzo proszę o napisanie co się dalej wydarzyło,czy sie udało.Mam dokładnie taki sam problem z moim synem (3latka 3 miesiące)
    • krwawakornelia to jest bardzo trudne 19.03.09, 21:02
      ale pomaga zaakceptowanie faktu, ze dziecko poprostu robi kupe w majty
      i tyle. samo mu przejdzie a ty nos ze soba 100 mjtasow na zmiane i
      brudne wyrzucaj. bedziesz miala mniej roboty.
Pełna wersja