justa_m1
29.10.08, 09:42
Witam. Problem tkwi w tym, ze mąż ( ateista ) nie jest przychylny by chrzcić
dziecko. Rozmawiałam z nim już wiele razy, że chciałabym ochrzcić i posłać do
komunii, a potem niech samo decyduje w sprawie wiary. Moje stanowisko nie do
końca wiąże się z potrzebą wychowania dziecka w wierze, a raczej z poczuciem
obowiązku, iż oboje z mężem zostaliśmy wychowani w tej wierze ( katolickiej )i
tak tez powinno być z dzieckiem. Jestem skłonna nie chrzcić, choć wiem że
wiąże się to z nagonka ze str rodziny. Z drugiej str czułabym się jakoś
nieswojo, bez chrztu. Obawiam się, że dziecko będzie później wyśmiewane przez
rówieśników. Już sama nie wiem, co o tym myśleć. Mąż uważa i ma rację, że nie
będę db wzorem dla dziecka w kwestii wiary, nie chodzimy do kościoła, święta
urządzamy, ale bez wyraźnego religijnego charakteru, więc na co chrzest.
hmmm przyznam się, że chyba w tym wszystkim obawiam się po prostu reakcji
otoczenia. I co o tym wszystkim myślicie?