czy ochrzcic dziecko- dylemat?

29.10.08, 09:42
Witam. Problem tkwi w tym, ze mąż ( ateista ) nie jest przychylny by chrzcić
dziecko. Rozmawiałam z nim już wiele razy, że chciałabym ochrzcić i posłać do
komunii, a potem niech samo decyduje w sprawie wiary. Moje stanowisko nie do
końca wiąże się z potrzebą wychowania dziecka w wierze, a raczej z poczuciem
obowiązku, iż oboje z mężem zostaliśmy wychowani w tej wierze ( katolickiej )i
tak tez powinno być z dzieckiem. Jestem skłonna nie chrzcić, choć wiem że
wiąże się to z nagonka ze str rodziny. Z drugiej str czułabym się jakoś
nieswojo, bez chrztu. Obawiam się, że dziecko będzie później wyśmiewane przez
rówieśników. Już sama nie wiem, co o tym myśleć. Mąż uważa i ma rację, że nie
będę db wzorem dla dziecka w kwestii wiary, nie chodzimy do kościoła, święta
urządzamy, ale bez wyraźnego religijnego charakteru, więc na co chrzest.
hmmm przyznam się, że chyba w tym wszystkim obawiam się po prostu reakcji
otoczenia. I co o tym wszystkim myślicie?
    • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 09:52
      > nieswojo, bez chrztu. Obawiam się, że dziecko będzie później
      wyśmiewane przez
      > rówieśników

      bzdura

      > urządzamy, ale bez wyraźnego religijnego charakteru, więc na co
      chrzest.
      > hmmm przyznam się, że chyba w tym wszystkim obawiam się po prostu
      reakcji
      > otoczenia

      olać otoczenie. Po za tym nie stanowicie jakiegos szczególnego
      wyjatku. Jest mnóstwo ludzi, ktorzy swoich dzieci nie chrzczą, nie
      posyjąłają na religię.

      > rówieśników. Już sama nie wiem, co o tym myśleć. Mąż uważa i ma
      rację, że nie
      > będę db wzorem dla dziecka w kwestii wiary, nie chodzimy do
      kościoła, święta
      > urządzamy, ale bez wyraźnego religijnego charakteru, więc na co
      chrzest.
      > komunii, a potem niech samo decyduje w sprawie wiary. Moje
      stanowisko nie do
      > końca wiąże się z potrzebą wychowania dziecka w wierze,

      bo ma rację - czego w ten sposób będziesz uczyć dziecka? Ano
      konformizmu, zakłamania, pozoranctwa.
      • kasia191273 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 09:58
        jesli zamierzasz ochrzcic, bo tradycja, bo wszyscy tak robia, bo
        rodzina sie czepia, to naprawde lepiej nie chrzcic- chrzest to
        sakrament, publiczne zobowiazanie sie do wychowania dziecka w wierze
        (uczciwie, a nie tylko na pokaz)

        my nie chrzcimy- oboje nie czujemy sie zwiazani z Kosciolem
        Katolickim, mimo ze ochrzczeni, do komunii poslani. Nie jestesmy
        ateistami, ale na pewno nie chcemy byc czlonkami tej akurat
        wspolnoty. Dlatego tez nie bralismy slubu koscielnego i
        konsekwentnie nie chrzcimy dziecka. Rodzina sie oburza, ale wole zyc
        uczciwie wobec siebie niz w obludzie, ktorej sie z zasady i od lat
        brzydze.
        • justa_m1 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 10:16
          dzięki za opinie. zupełnie macie rację. nie będę niczego robiła tylko dlatego że
          tak wypada. dziecko samo później zdecyduje.
          pozdrawiam
    • justa_m1 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 10:07
      hmm poczytałam opinie innych po wpisaniu w przeglądarkę i już nie mam złudzeń.
      Jeśli nie mam zamiaru wychowywać w wierze to nie chrzczę dziecka. proste.
      • majenkir Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 12:34
        I slusznie smile.
        Ja starsze ochrzscilam z "rozpedu" i zaluje....
        • justa_m1 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 15:50
          hmmmm zastanawiam się dlaczego dzisiaj żałujesz ?
          • majenkir Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 13:04
            justa_m1 napisała:
            > hmmmm zastanawiam się dlaczego dzisiaj żałujesz ?

            Ze zrobilam to samo, co moi rodzice - "zapisalam" corke do
            instytucji, z ktora sama nie mam nic wspolnego. Poza tym, w
            zeszlym roku byla w wieku "komunijnym", wiec znajomi namawiali,
            zeby ja poslac. "No bo dlaczego nie?". Syn nieochrzszony, wiec
            temat komunii odpada.
    • oi_polloi Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 17:11
      jesli nie chodzicie do kosciola czyli aktywnie nie wychowujecie w wierze to po co chrzest? jesli chcesz by dziecko mialo wybor to czemu chcesz je ochrzcic gdy jest za male by sie sprzeciwic? z tego co wiem w biblii jezus chrzcił dorosłych i to sie nazywa swiadomy wybor. nie uzywaj swojego dziecka jako atrybutu do przypodobania sie otoczeniu, no prosze cie.
      • marzeka1 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 17:44
        "Mąż uważa i ma rację, że nie
        będę db wzorem dla dziecka w kwestii wiary, nie chodzimy do kościoła, święta
        urządzamy, ale bez wyraźnego religijnego charakteru,"- mąż ma całkowitą rację i piszę to jako osobą wierząca, dla której religijne wychowanie dziecka jest ważne. Nie powinnaś chrzcić, bo "co ludzie powiedzą".
    • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 29.10.08, 23:57
      "Obawiam się, że dziecko będzie później wyśmiewane przez
      rówieśników." To Twoje słowa.
      Ja mojego dziecka też nie ochrzciłam i wiekszość /żeby nie
      powiedzieć-prawie wszystkie/ moich koleżanek też mi podawała takie
      argumenty "źle robisz, jak pójdzie do szkoły, to dzieci w szkole
      bedą mu dokuczać." Ja wtedy odpowiadam pytaniem:
      "Jakie dzieci będą wyśmiewać i dokuczać mojemu dziecku? Na pewno
      nie te, które tak samo jak on, nie są ochrzczone, pomimo iż rodzice
      deklarują że są katolikami. Na pewno nie te dzieci, których
      wyznanie różni się od mojego, bo one też nie będą miały "naszego"
      rzymsko-katolickiego chrztu. Na pewno nie dzieci, które wychowują
      się w "innych" rodzinach,np dzieci wychowywane przez dwie matki-
      partnerki lesbijki/tak, są w Polsce takie rodziny!/, bo te dzieci
      od maleńkości nauczone będą tolerancji dla odmiennośći. Jakie więc
      dzieci zostają? Ochrzczone "boże dzieci", tak? Jeśli ci wszyscy
      ochrzczeni mają gardzić moim dzieckiem, to ja tym bardziej nie
      chcę, aby moje dziecko poprzez chrzest dołączyło do tej
      grupy "tolerancyjnych i pełnych bożej miłości" katolików."
      • marcysia51 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 00:26
        My dziecko ochrzcilismy,aby w razie czego miał potem łatwiej,ale do niczego nie
        mam zamiaru dzieci zmuszac.
        Uważam,że chrzest jest decyzją rodziców,a dalszymi losami pokierują juz same dzieci.
        • dorek3 do Marcysia 51 15.07.09, 09:53
          Ale łatwiej w czym, tak konkretnie?

          Ja swoich nie ochrzciłam bo ani ja ani mąż, ani ogólnie jako rodzina nie możemy być wzorem jeśli chodzi o katolickość w rozumieniu chodzenia do kościoła, przykładania wagi do świąt kościelnych.
          Obydwoje jestesmy ochrzszczeni, po komunii ale juz bez bierzmowania i ślubu koscielnego. Uważam że chrzcząc swojej dzieci dałąbym dowód jedynie obłudy i zakłamania. Decyzję o chrzcie i pozostałych sakramentach podjema jak będa już ich świadomi.
    • alabama8 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 09:40
      > I co o tym wszystkim myślicie?

      Że jesteś konformistką i wygląda na to że w tej samej "wierze"
      chcesz wychować dziecko. Twoja sprawa.
      • magdak7 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 09:47
        Chrzest jest sakramentem- czyli widzialnym znakiem łaski Bożej. Poza tym, jak
        uczyłam się na religii, chroni (przynajmniej częściowo) od skutków grzechu
        pierworodnego. Dlaczego miałabyś dziecko tego pozbawiać? Jeśli jest choć cień
        szansy, że tak jest naprawdę, to dlaczego nie dać tego dziecku?
        Czy znacie jakieś negatywne skutki chrztu? Bo ja nie.
        • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 15:15
          Chrzest = ochrona /częściowa????/ przed skutkami grzechu
          pierworodnego??
          Że niby co? jak mi dziecko za miesiąc umrze, a nie było ochrzczone,
          to ... dusza jego ląduje w piekle??
          • maksimum Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 16:27
            A jak chcialem dziecko wyslac do szkoly katolickiej,to spytali mnie o akt chrztu.
            Czesto w malych miejscowosciach nie ma wyboru i albo jest szkola panstwowa z
            dzieciakami tzw popegeerowskimi lub katolicka.

            Drugim problemem ,ze trumna z twoimi zwlokami nie bedzie w kosciele ani na
            cmentarzu katolickim tylko komunalnym juz nie musisz sie przejmowac,bo ten
            problem zwalisz na dzieci,ktorych nie ochrzcilas.
            • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 17:31
              > Drugim problemem ,ze trumna z twoimi zwlokami nie bedzie w
              kosciele ani na
              > cmentarzu katolickim tylko komunalnym juz nie musisz sie
              przejmowac,bo ten
              > problem zwalisz na dzieci,ktorych nie ochrzcilas.

              a które cmentarze są katolickie a które komunalne?
              • maksimum Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 04:04
                chalsia napisała:

                > a które cmentarze są katolickie a które komunalne?

                Chalshka,to Ty takich rzeczy nie wiesz?
                Powazki sa cmentarzem katolickim,a Wolka Weglowa komunalnym.
                Sa tez oddzielne cmentarze zydowskie czy innych wyznan.
                Ja tu w NYC widze,ze koszerni sa chowani na swoich cmentarzach,a wyznawcy
                Chrystusa na swoich.
                • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 09:10
                  > Powazki sa cmentarzem katolickim,a Wolka Weglowa komunalnym.

                  a Bródno?

                  Już ktoś napisał, że obecnie nie mają miejsca takie sytuacje, jak
                  opisane przez Ciebie. Jak mam grób rodzinny opłacony na następne
                  100 lat na katolickim cmentarzu, to mi mogą ,brzydko
                  mówiącm "skoczyć" a nie odmówić pochówku osoby nieochrzczonej.
                  • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 00:53
                    smile
                    Eee, na sto lat z góry to się nie dawink Maksymalnie na 20 lat.
                    Widzę, że Ty jak mój mąż, on też by chciał mieć opłacone na 100
                    lat, a może i dłużej i mieć pewność, że jak cała rodzina wymrze i
                    nie bedzie miał kto opłacać miejsca, to jego kości nie będą
                    rozkopywane pod kolejny, cudzy już grób. Ale nie da się tak,
                    niestety. Trzeba liczyć na tych, którzy przyjdą po nas i na ich
                    pamięć.
                • mama_ameleczki Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 05.11.08, 12:53
                  maksimum napisał:

                  > chalsia napisała:
                  >
                  > > a które cmentarze są katolickie a które komunalne?
                  >
                  > Chalshka,to Ty takich rzeczy nie wiesz?
                  > Powazki sa cmentarzem katolickim,a Wolka Weglowa komunalnym.


                  > samobujcow chowa sie pod plotem a czarownice pali na stosie...
                  chłopie w jakiej epoce ty zyjesz?
            • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 18:44
              Czasy się zmieniły. I to o czym piszesz, poszło w niepamięć. Dziś
              cmentarz komunalny=cmentarz katolicki. I moja trumna z
              nieochrzczonym ciałem wkopana jest w poświęconą ziemię tym samym
              rzędzie, co grób piewrszej lepszej dewotki, która przyjęła za życia
              sakramenty. To raz. A dwa. Dziś już nie muszę iść do kościoła, aby
              prosić księdza o pochówek. Dziś zajmuje się tym Zieleń. Chcesz sama
              biegać po parafiach-OK, nie masz na to siły-też OK. W Zieleni tylko
              pytają jakiego wyznania była zmarła osoba i czy życzyła sobie
              pochówek z kapłanem. Dziś i pogrzeby załatwiane są kompleksowo.
              Wiekszość mojej rodziny mam na cmentarzu już, niestety. I nigdy nie
              mieliśmy problemów, o których Ty piszesz.
          • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 17:33
            > Że niby co? jak mi dziecko za miesiąc umrze, a nie było
            ochrzczone,
            > to ... dusza jego ląduje w piekle??

            w piekle nie,ale i nie w niebie i nie w czyśćcu, jest dla nie
            ochrzczonych dzieci jakieś specjalne miejsce (nazwy nie pamiętam).
            A przynajmaniej było, bo nie wiem, czy jakoś ostatnio kosciół
            katolicki nie zarządził zmian w tej kwestii.
            • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 18:58
              Mylisz się. Takiego miejsca, otchłani dziecięcej, NIGDY tak
              naprawdę nie było. Zostało ustanawione dopiero w VIII wieku naszej
              ery, przez księży nie mogących zmusić ówczesnych innowierców do
              przejścia na katolicyzm. Była wtedy ogromna śmiertelność dzieci,
              terror religijny i wyznaniowy, wiara w gusła i diabelskie moce za
              życia i po śmierci. Był to wymysł li i jedynie chytrych ludzi w
              sutannach, który zrodził się w ich chorych umysłach-bo tylko chory
              i pełen nienawiści człowiek może coś takiego wymyślić i straszyć
              tym nieświadomych ludzi przez wieki.
              Dziś, kiedy tak wiele ludzi odwraca się od KK na rzecz innych
              wyznań/dotyczy to głownie krajów trzeciego świata, gdzie tamtejsza
              ludność od lat masowo przechodzi na islam, głównie ze względu na
              fakt, że w Islamie KAŻE dziecko jest istotą niewinną, po śmierci
              idącą wprost do nieba, a śmierelnośc dzieci wśrod tamtejszej
              ludnośći jest zatrważająca/, KK traci wiernych i czy chciał, czy
              nie chciał MUSIAŁ się zreformować i zrehabilitować w tej kwestii.
              Inaczej straciłby i wiernych, a co za tym idzie-z czasem i
              pieniądze od sponsorów na misje.

              Dziwię się, że jako piśmienna osoba, mająca dojścia do źródeł,
              żyjąca w XXI wieku nie znasz prawdy i wierzysz w istnienie
              nieistniejącego. Nie wiem- śmiać się, czy zapłakać...
              • uullaa Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 21:57
                maja_sara napisała:
                Dziwię się, że jako piśmienna osoba, mająca dojścia do źródeł,
                > żyjąca w XXI wieku nie znasz prawdy i wierzysz w istnienie
                > nieistniejącego. Nie wiem- śmiać się, czy zapłakać...

                Maja_saro, chyba lepiej zapłacz/zapłaczmy, bo większość naszego
                społeczeństwa powtarza wciąż bezmyślnie takie debilizmy. To chyba
                efekt tzw. "wychowania w wierze": powtarzać jak papuga pierdoły po
                stokroć usłyszane. Jak po stokroć to musi być prawda, nie?
                Obrzydliwe półmózgi rządzą światem.
              • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 22:07
                maja_sara napisała:

                > Mylisz się.

                a w czym to się mylę ??

                Napisałam dokładnie to samo co Ty tzn. że według kościoła
                katolickiego miejscem dla nieochrzczonych dzieci była otchłań
                (dzięki za przypomnienie nazwy tegoż miejsca) i że wydaje mi się,
                że niedawno kościół się z tego wycofał - co potwierdziłaś.

                > Dziwię się, że jako piśmienna osoba, mająca dojścia do źródeł,
                > żyjąca w XXI wieku nie znasz prawdy i wierzysz w istnienie
                > nieistniejącego. Nie wiem- śmiać się, czy zapłakać...

                wiesz, bardzo ubawiła mnie ta uwaga, bo ja jestem niewierząca
                • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 22:58
                  Mylisz się dokładnie tu: "w piekle nie,ale i nie w niebie i nie w
                  czyśćcu, jest dla nie
                  ochrzczonych dzieci jakieś specjalne miejsce (nazwy nie pamiętam).
                  A przynajmaniej było, bo nie wiem..."
                  To cytat z Twojej wypowiedzi.
                  Do tego przyznajesz się, że tak naprawdę to nie wiesz jak było i
                  kiedy było. To po co powtarzasz brednie? Tym bardziej jako
                  niewierząca.

                  Chyba jednak trzeba zapłakać...sad
                  Bo mnie niewiedza i jej powielanie jakoś nie bawi.
                  • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 23:53
                    kiedy było. To po co powtarzasz brednie? Tym

                    ale gdzie Ty widzisz brednie? Co to są te brednie?

                    I nadal nie wyjaśniłaś mi GDZIE i w czym się mylę, bo jak dla mnie
                    dościsliłas tylko informację, którą podałam.

                    > Do tego przyznajesz się, że tak naprawdę to nie wiesz jak było i
                    > kiedy było

                    istotą kwestii nie było dochodzenie kto, kiedy i dlaczego ale co.
                    • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 00:39
                      Jedyne w czym się zgadzamy i w czym są zbeżne nasze posty, to fakt,
                      że obie piszemy o KK. To jedyny wspólny punkt, niestety.
                    • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 01:08
                      "istotą kwestii nie było dochodzenie kto, kiedy i dlaczego ale co"

                      No ale Ty nie wiesz co.

                      Ja zadałam pytanie /do innej forumki/ co się stanie z duszą mojego
                      umierającego dziecka? Czy jego niewinna dusza wyląduje w piekle? A
                      Ty odpowiadasz w stylu -"nie, piekło nie, ale na czyściec i na
                      niebo też nie licz. Coś kiedyś było/co było?przez kogo ustanowione?
                      dlaczego? -o! tego już nie wiesz, a to istotna kwestia/, ale CHYBA
                      nie ma już tego czegoś/czego?/. Tak więc jeśli nie ma, to w sumie
                      też odpada."
                      Twoja wypowiedź świadczy o tym, ża sama nie wiesz o czym mówisz, a
                      dla mnie to jest właśnie "bredzenie",jak to nazwałam w swoim
                      poście. I mówisz to do matki, która -być może- siedzi nad łóżkiem
                      umierającego dziecka i przerażona pyta "co dalej będzie?" Ty tej
                      odpowiedzi jednak nie udzielasz. A ja nie mając wiedzy, którą
                      jednak na szczęście mam, po Twojej odpowiedzi na moje pytanie
                      mogłabym jedynie siąść, zacząć wyliczankę "niebo-nie, piekło-nie,
                      czyściec-nie, coś czwartego, co kiedyś było, a teraz nie ma , a
                      może chyba nie ma-tez nie. Cholera jest jakaś piąta alternatywna
                      kraina dla duszy mojego dziecka i miliona innych dusz?"I nic tylko
                      czarna rozpacz. Bo Ty mi dajesz średniowieczną LUDZKĄ wyliczankę,
                      a zero odpwiedzi na pytanie zrozpaczonej matki.

                      Czasem ja się nie ma wiedzy na dany temat, to lepiej się ugryźć w
                      język.
                      • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 09:05
                        > niebo też nie licz. Coś kiedyś było/co było?przez kogo
                        ustanowione?
                        > dlaczego? -o! tego już nie wiesz,

                        oczywistym było, ze przez KK (bo pytanie dotyczyło wiary
                        katolickiej), a dlaczego - w kontekście zadanego pytania nie miało
                        absolutnie żadnego znaczenia.

                        Czepiasz się i tyle.

                        > poście. I mówisz to do matki, która -być może- siedzi nad łóżkiem
                        > umierającego dziecka i przerażona pyta "co dalej będzie?" Ty tej
                        > odpowiedzi jednak nie udzielasz

                        Jeśli rzeczywiście masz cięzko chore dziecko, to bardzo Ci
                        współczuję, ale zastanów się co piszesz - jak KTOKOLWIEK może Ci na
                        to pytanie odpowiedzieć?
                        Jesli wierzysz w Boga, jesteś praktykującą katoliczką - odpowiedż
                        jest prosta - obecnie do nieba, bo otchłań skasowano.
                        Jeśli jesteś niewierząca - jak napisałam wyżej - nikt Ci na to nie
                        odpowie.
              • mama_ameleczki Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 05.11.08, 13:01
                maja_sara napisała:

                > Mylisz się. Takiego miejsca, otchłani dziecięcej, NIGDY tak
                > naprawdę nie było. Zostało ustanawione dopiero w VIII wieku naszej
                > ery, przez księży nie mogących zmusić ówczesnych innowierców do
                > przejścia na katolicyzm.

                czyli jednym słowem( jak mowi moj barat- ateista) bog jest pierwszym
                wynalazkiem czlowieka(genialnym wynalazkiem), ja przychylam sie
                czesciowo to tej tezy(poniewaz wierze w Boga), mianowicie: kosciol
                katolicki ( i jego zasady- ludzkie nie boskie) jest genialnym
                wyznalazkiem czlowieka. Prowadzi tlumy, jak krowy przed siebie na
                oslep, bez najmniejsszej reflekcji- wszystcy tak to i jak tak.
                • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 05.11.08, 22:17
                  Coś w tym guście.
                  To, że kościół, a nie Bóg, jest wynalazek człowieka, to oczywiste.
                  I tego udowadniac nie gtrzeba chyba nikomu. Wielu jednak zapomina o
                  tej prostej prawdzie.
                  Tyle, że KK nie używa słówa "krowa" na swych wiernych,
                  a "owieczka". I nie idą one ślepo przed siebie /a nie, niektóre
                  idą, bo błądzą ;p/, tylko są prowadzone przez pasterza wink
                  • mama_ameleczki Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 06.11.08, 14:17
                    pasterzem jest Jezus a nie ksiadz i ten kto idzie zgodnie z jego
                    naukami jest prawdziwym chrzescijaninem a j ten kto idzie za
                    ksiedzem, biskupe, kardynalem, bez zadnej refleksji i bez znajomosci
                    Boblii idzie jak krowa
              • marajka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 14.07.09, 21:47
                > Dziś, kiedy tak wiele ludzi odwraca się od KK na rzecz innych
                > wyznań/dotyczy to głownie krajów trzeciego świata, gdzie tamtejsza
                > ludność od lat masowo przechodzi na islam, głównie ze względu na
                > fakt, że w Islamie KAŻE dziecko jest istotą niewinną, po śmierci
                > idącą wprost do nieba,

                I uważasz, ze to powód? Też zmieniłam wyznanie, ale nie dlatego, ze się
                wystraszyłam, że jak mi dziecko umrze to pójdzie do piekła, bo tak sobie któryś
                papież wymyśliłwink
            • marajka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 14.07.09, 21:44
              jest dla nie
              > ochrzczonych dzieci jakieś specjalne miejsce (nazwy nie pamiętam).

              Jest niebo i jest piekło(ja tak wierzę). Gdzie trafi dziecko nieochrzczone?
              Jestem przekonana, że do nieba, Bóg w swej łasce nie dopuści do potępienia
              niewinnej duszy.
              Dla mnie chrzest to sakrament i uważam, ze głupotą jest chrzczenie dziecka "bo
              rodzina, bo znajomi". Pogadają i przestaną.
              Oczywiście, chrzest "nie zaszkodzi" podobnie jak bierzmowanie i bar micwa. Tylko
              PO CO skoro dziecko będzie niewierzące?
              • aurita Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 15.07.09, 08:29
                > Jestem przekonana, że do nieba, Bóg w swej łasce nie dopuści do potępienia
                > niewinnej duszy.

                niewinnej? przeciez obciazonej grzechem pierworodnym?
    • bast3 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 19:16
      Ja jestem ochrzczona, mąż również, ale na tym się kończy nasze
      powiązanie z kościołem. Nie jesteśmy wierzący więc małego też nie
      chrzciliśmy, bo dla mnie była by to hipokryzja. Synek sam
      zadecyduje, co jest dla niego dobre, ja mu nic narzucać nie będę.
      Jeśli jednak któreś z Was jest wierzące i chciało by w tej wierze
      dziecko chować to chrzest jest jak najbardziej normalnym
      posunięciem. W każdym bądź razie nie powinno się tego robić bo tak
      trzeba, bo ktoś naciska. To Wasze dziecko i Wy wiecie jaką drogą
      checie go prowadzić.
      • justa_m1 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 30.10.08, 21:28
        Masz rację nie powinno się robić czegoś tylko dlatego że oczekuje tego od nas
        otoczenie. Nie zamierzam wychowywać dziecka w wierze dlatego tez rezygnuję z
        chrztu. Ktoś wyżej stwierdził że jestem konformistką. Faktycznie coś w tym jest,
        tak zostałam wychowana i coraz częściej dochodzę do wniosku ze muszę z tym
        walczyć bo to moje życie. po prostu. Pozdrawiam
    • jakw Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 01:31
      Jeśli jedynym powodem chrztu ma być opinia otoczenia to sobie na
      razie daruj. Jeśli dziecko będzie chciało chodzić na religię,
      przystąpić do I komunii to zdążysz go ochrzcić. Razem z chrztem
      mojej młodszej był chrzest chłopca w wieku mojej starszej (czyli
      kilka m-cy przed komunią). I nie sądzę, żeby to komukolwiek
      przeszkadzało. Do klasy z moją starszą chodzi dziewczynka-muzułmanka
      i nic mi nie wiadomo żeby ktoś dokuczał jej z tego powodu.
      • magdak7 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 08:32
        Owszem, malutkie dziecko jest niewinne i nie grzeszy, ale to dziecko rośnie i z
        nieochrzczonego dziecka robi się coraz większe dziecko, a potem dorosły. Zanim
        zdąży sam sobie wybrać chrzest, to może sporo nagrzeszyć, i to "świadomie i
        dobrowolnie". Chrzest to jak gdyby udrożnienie kanału, którym płynie łaska Boża-
        pytam jeszcze raz, jeśli jest choć cień szansy, że tak jest, to po co dzieciaka
        tego pozbawiać?
        No i nie widzę jak na razie żeby ktoś widział negatywne skutki chrztu... to
        czemu się tak upieracie, że "nie i już"? To przecież nawet nie kosztuje. Założę
        się, że każdy jest w stanie w promieniu 50 km znaleźć księdza, który ochrzci za
        darmo.
        Tak to już jest, że jesteśmy powiązani łańcuchem przyczynowo-skutkowym i to
        rodzice decydują o początkowym kontakcie dziecka z Bogiem. To duża
        odpowiedzialność.
        • kammik Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 08:50
          > pytam jeszcze raz, jeśli jest choć cień szansy, że tak jest, to po co dzieciaka
          > tego pozbawiać?

          Ile jest wyznań, bo nie wiem? Może "na wszelki wypadek" załatwić niemowlakowi
          uczestnistwo w każdym kosciele, bo przecież istnieje cień szansy, że to jednak
          oni wierzą we właściwego i jedynie słusznego boga?
        • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 09:11
          > Tak to już jest, że jesteśmy powiązani łańcuchem przyczynowo-
          skutkowym i to
          > rodzice decydują o początkowym kontakcie dziecka z Bogiem. To duża
          > odpowiedzialność.

          jak najbardziej się z powyższym zgadzam, pod warunkiem, że rodzice
          uznają istnienie Boga smile
          • justa_m1 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 09:39
            No właśnie to duża odpowiedzialność prowadzić dziecko wg wiary. Mąż ateista,
            mnie istnienie Boga jest obojętne czyli jeśli jest to jest, toteż dziecko jak
            dorośnie samo zdecyduje czy chce w kogoś wierzyć czy nie.
        • angazetka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 09:54
          > Owszem, malutkie dziecko jest niewinne i nie grzeszy, ale to
          dziecko rośnie i z nieochrzczonego dziecka robi się coraz większe
          dziecko, a potem dorosły. Zanim zdąży sam sobie wybrać chrzest, to
          może sporo nagrzeszyć, i to "świadomie i dobrowolnie". Chrzest to
          jak gdyby udrożnienie kanału, którym płynie łaska Boża -
          > pytam jeszcze raz, jeśli jest choć cień szansy, że tak jest, to po
          co dzieciaka tego pozbawiać?

          Dawno nie czytałam czegoś tak... cynicznego. Niewierzący mają
          chrzcić dziecko, bo może umrzeć, zanim samo podejmie ewentualną
          decyzję o chrzcie, i wtedy trafi do piekła?

          > No i nie widzę jak na razie żeby ktoś widział negatywne skutki
          chrztu... to czemu się tak upieracie, że "nie i już"?

          Proszę bardzo, negatywny skutek chrztu dziecka rodziców
          niewierzących: wzrasta poziom obłudy w społeczeństwie.
        • majenkir Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 13:16
          magdak7 napisała:
          > Chrzest to jak gdyby udrożnienie kanału, którym płynie łaska Boża
          > pytam jeszcze raz, jeśli jest choć cień szansy, że tak jest, to
          po co dzieciaka tego pozbawiać?

          Na ogol staram sie byc tolerancyjna, ale tym razem nie zdzierze -
          jak mozna wierzyc w takie brednie?? ze niby moje ochrzszone dziecko
          jest lepsze od tego nieochrzszonego w oczach Boga? Przeciez to
          jakas paranoja!!!
        • maja_sara Re: wiedza ówczesnych katoloków mnie poraża... 03.11.08, 00:31
          ...a raczej jej brak.

          Chrzest nie oznacza "początku kontaktu z Bogiem" i nigdy nie
          oznaczał, nawet za czasów Jana Chrzciciela. Dziewczyno, sięgnij do
          źródeł, a nie wypisuj bzdur! Oznacza jedynie początek kontaktu z
          kościołem, jako instytucją, a co za tym idzie określoną wspólnotą
          ludzi i ich interesów(niekoniecznie w złym znaczeniu tego słowa,
          wspólna modlitwa to też "interes", nie zawsze musi chodzić o
          pieniądze-choć historia KK pokazuje, że jednak głównie o to
          chodziło sad). /i to jest chyba dla wielu osób właśnie ten
          negatywny skutek chrztu-powiązanie z instutucja, z którą NIC się
          nie chce mieć wspólnego, pełną zakłamania, obłudy i dwulicowości.
          Zrozum to-"instytucja" nie równa się "Bóg", "wiara" czy "miłość
          bliźniego"./

          Ludzie idący do Jana Ch. byli już ludzmi przepełnionymi wiarą
          właśnie w tego, a nie innego Boga, świadomi swojego wyboru. To byli
          ludzie zdecydowani żyć we wspólnocie KK, zdecydowani iść w świat i
          namawiać innych do przystapienia do tejże wspólnoty.

          A łaska boża-jak to nazywasz-spłynie i nie na ochrzonych, bądź
          spokojna o nich. Zaś zbawienie i kontakt z Bogiem istnieje także
          poza KK, co niektórym może nie mieścić się w głowie...
        • mama_ameleczki Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 05.11.08, 13:21
          magdak7 napisała:

          > Owszem, malutkie dziecko jest niewinne i nie grzeszy, ale to
          dziecko rośnie i z
          > nieochrzczonego dziecka robi się coraz większe dziecko, a potem
          dorosły. Zanim
          > zdąży sam sobie wybrać chrzest, to może sporo nagrzeszyć, i
          to "świadomie i
          > dobrowolnie". Chrzest to jak gdyby udrożnienie kanału, którym
          płynie łaska Boża
          > -
          > czyli z tgeo co piszesz wynika ze np czlowiek ktory zamordowal 10
          ludzi, pojdzie do nieba bo rodzice go ochcili kiedy byl nimowlakiem,
          tak? ochrzczonemu jest wszyko wybczone, a nieochrzconemu nie? i to
          jeszcze wynika z winy rodzicow, nie tego samego czlowieka?
          co za bzdury. chcociaz raz nad tym sie zastanowcie, a nie potarzecie
          bzdury ktorych zostalicie nauczeni, sami wlasnym mozgiem, to
          dojdziecie do tego jaka to glupota i ze to sie kupy nie trzyma!
          to jk dusza bedzie miala po smierci, zalezy tylko i wylacznie od
          tego jakie zycie prowadzil dany czlowiek( wiadomo ze nie ma ludzi
          bez grzechu, wiec czy zalowal swoich zlych postepkow, aletk
          szczerze,a to wie tylko sam Bog, a nie ksiadz przy spowiedzi, to
          nie ksiadz wybacza daje rozgrzeszenie tylko BOG) niezalenie od tego
          czy jako niemowne zostal ochrzczony czy nie
        • marajka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 14.07.09, 21:51
          jeśli jest choć cień szansy, że tak jest, to po co dzieciaka
          > tego pozbawiać?
          A Ty wierzysz, że jest cień szansy, że jak się wysadzisz w kościele pełnym
          katolików to Allah przyjmie Cię do siebie? Pewnie nie. Autorka wątku nie wierzy
          w chrzest. Proste?
    • baje.czka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 13:23
      > No właśnie to duża odpowiedzialność prowadzić dziecko wg wiary.
      Mąż ateista,
      mnie istnienie Boga jest obojętne czyli jeśli jest to jest, toteż
      dziecko jak
      dorośnie samo zdecyduje czy chce w kogoś wierzyć czy nie. <


      Dorośnie- tzn. kiedy?
      Przeważnie jest tak,że jak się zostało wychowanym, tak i jest na
      potem - O jakim wyborze wy mówicie.Dziecko "kiedy dorośnie" powie -
      "ach ten czas żyłem bez chrztu,bez wiary to i dalej też tak mogę
      żyć" - i to ma być jego wybór.(albo jak "dorośnie" ma dopiero
      eksperymentować - czy lepiej życ tak, czy tak)
      Nie pokazano mu jak to jest życ w wierze,widzi w domu rodzinnym jak
      to jest żyć bez wiary.
      Absolutnie nie neguje ludzi którzy żyja bez Boga.To jest każdego
      osobisty wybóR.ŚMIESZNE JEST DLA MNIE ROBIENIE CZEGOŚ POD
      PUBLIKĘ.WRĘCZ TRAGICZNE JEST UDAWANIE KOGOŚ KIM SIĘ NIE JEST.

      Osobiście uważam,że można dziecko ochrzcić, dać mu wybór "kiedy
      dorośnie" czy chce żyć w wierze, czy też zostać ateistą jak tata lub
      obojętnym jak mama.Chrzest w niczym nie przeszkadza,wręcz przeciwnie
      daje większe prawo wyboru.Otwiera dziecku drogę do Boga lub jak sam
      wybierze w przyszłosci,chrzest był pierwszym i ostatnim sakramentem
      w którym się "spotkał" z Bogiem.
      • oli.nek Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 31.10.08, 14:23
        gdy chodziłam do podstawówki (dawno temu wink w klasie miałam kolegę, który nie
        był chrzczony. nie przypominam sobie, żeby to było śmieszne, czy było tematem
        kpin. wręcz przeciwnie, nikogo to nie obchodziło. naprawdę, dzieci mają
        'ważniejsze' sprawy od wyśmiewania się z niechrzczonego kolegi czy koleżanki.
        • maja_sara Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 00:38
          Też tak uważam. Co najwyżej będą chwilowo ciekawe braku chrztu u
          kolegi i będą pytać. Jeśli dzieci zaczną atakować, dokuczać itp.
          tzn, że w ten sposób zostały "ustawione" przez swoich wierzących w
          Boga rodziców. A to nie wymaga komenatrza...
    • nupik Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 08:02
      u mnie było łatwej, bo obydwoje jstesmy niewierzący, do tego mąż jest Francuzem
      a we Francji wiara to sprawa tak intymna jak częstotliwosc stosunków małżenskich
      - nikt o to nie pyta. rodzina mężą choc wierząca i praktykująca (ewenement we
      Francji) NIGDY nie zadała nam ani jednego pytania na ten temat. u mnie sajgon z
      matką moherem był nieprawdopodobny. Jestem dumna, ze nie uległam presji, ze
      wychowuję dziecko tak jak chcę, nie w hipokryzji i obłudzie. Na chrzcie
      przysięgasz przed Bogiem, że wychowasz dzieko po katlocku, zakładając, ze jednak
      w tego Boga wierzysz to to jest po prostu obraza Jego majestatu i ludzi, którzy
      NAPRAWDE wierzą i praktykują. a co do rówiesników....mój 3,5 laem jest w
      20osobowej grupie przedszkolnej. połowa jest ochrzczona, połowa nie i nikt nie
      robi z tego problemu. proporcje w Poslce się zmieniaja i wkróce nikt nikogo o te
      sprawy pyał nie będzie. podobnie było z konkubinatem. dzis ponad 60 % par zyje
      bez slubu i już nikt ich o slub nie pyta (mówię o duzych miastach oczywiscie)
      • zza_sciany Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 10:09
        ochrzciłam dziecko w tym roku, skończyło własnie 7 lat. Była to jej swiadoma
        decyzja i duża chęć. U mnie sprawa wiary od lat jest jak sinusoida. Kiedyś oaza,
        cotygodniowe msze. potem małżeństwo, rozwód i kolejny związek w którym jak
        wiecie wykluczona jestem z kilku znaczących sakramentów.Przez cały ten
        praktykuję wiarę, chodzę do kościoła, obchodzę religijność świąt, choć daleko mi
        do konsekwencji i zaangażowania innych katolików. Moje dziecko współuczestnicząc
        w tej mojej wierze najpierw prosiło o zapisanie na przedszkolna religię, potem
        poczuło potrzebe chrztu. Teraz jest na etapie negacji pójścia do komunii.
        Rozmawiamy. Jak nie będzie czuła się gotowa również ten sakrament przyjmie za
        pare lat, lub nie.
        Jestem zwolennikiem świadomego podejmowania decyzji przez dziecko. I tak, uważam
        ( urzedzajac) ze 6,7,8 latek jest juz świadom powagi i zobowiązań jakie niesie
        za sobą wstapienie do kościoła.
        • chalsia Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 11:03
          > m
          > ( urzedzajac) ze 6,7,8 latek jest juz świadom powagi i zobowiązań
          jakie niesie
          > za sobą wstapienie do kościoła.

          Twoje dziecko było świadome, bo w jakiejś formie uczestniczyło wraz
          z Tobą. Dziecko rodziców niewierzących albo całkiem
          niuepraktykujących tej świadomości nie będie miało bo i skąd.
          • d.o.s.i.a Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 14:43
            > Twoje dziecko było świadome, bo w jakiejś formie uczestniczyło
            wraz z Tobą. Dziecko rodziców niewierzących albo całkiem
            > niuepraktykujących tej świadomości nie będie miało bo i skąd.


            A wiec nie problemu nie bedzie.
        • 0golone_jajka dojrzały 6-latek?? 06.11.08, 13:28
          Moim zdaniem 6-latek jest zdecydowanie za mały by podejmować taką decyzję. 7-latek też. Wiele Kościołów pozwala się do nich przyłączyć nowym członkom dopiero po osiągnięciu przez nich pełnoletności. Wówczas można domniemywać, że są to ludzie świadomi powagi i zobowiązań. A nie 6-latek!

          A Twoje dziecko zechciało pójść do chrztu, jak MNIEMAM, pod presją otoczenia i zbliżającej się komunii.
          Rozmawiałaś z dzieckiem o wiarach, religiach i bogach? Tłumaczyłaś mu jak w co ludzie wierzą, jak to okazują i dlaczego tak robią? Mam wrażenie, choć może się mylę, że nie bardzo. No i jak dziecko usłyszało na religii co i jak, to nie mając odniesienia, porównania, zafascynowało się całą tą magią religii i zechciało wstąpić do klubu.

          Tak mi się wydaje, choć być może jestem w totalnym błędzie.
          • zza_sciany Re: dojrzały 6-latek?? 12.11.08, 10:07
            pewnie presja jaka-taka była, nie przeczę,ale też byłam z dzieckiem wielokrotnie
            w światyniach różnych wyznań, szukałyśmy w necie i ksiazkach odpowiedzi na rózne
            pytania. uważam, że o chrzcie postanowiła świadomie jak na swój wiek. Teraz jest
            na nie jezeli chodzi o komunię. Nie naciskam, znów pozwalam jej podjac decyzję.

            Dopuszczam do siebie myśl, że postępuje zbyt pochopnie zostawiajac w rekach
            dziecka takie decyzje ale jestem zdania ze wybór i wolna wola w wychowaniu jest
            najważniejsza oprócz bezwarunkowej miłości jaka darzę dziecko.
            • 0golone_jajka Re: dojrzały 6-latek?? 12.11.08, 10:32
              Sama widzisz. "Świadomie" podjął decyzję o chrzcie, ale za chwilę (rok, dwa lata?) nie chce komunii. Coś mi tu nie gra. Nie znaczy, że nie można zmienić zdania, ale jeśli zmienia się je tak szybko, to znaczy że decyzja była nieco pochopna.
              • zza_sciany Re: dojrzały 6-latek?? 12.11.08, 12:33
                Może była pochopna, ja daje przyzwolenie na pochopne decyzje. Wszak płynie z
                nich nauka. Może teraz wahając się przed komuna nie chce drugi raz tak pochopnej
                decyzji podejmowacsmile mimo, że w klasie 30 osób bezrefleksyjnie przystąpi do
                komunii pewnie nie uswiadamiając sobie ze można inaczej. Na sakramenty nigdy
                nie jest za późno wszak w Jordanie chrzczono dorosłych. Dziekuje za miła rozmowęsmile
                • 0golone_jajka Re: dojrzały 6-latek?? 12.11.08, 12:38
                  Po części się zgadzam, choć ja bym tak nie postąpił, gdyż następstwa niektórych pochopnych dezycji bywają poważne. Ale że sakrament nie zając to racja.
    • baje.czka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 14:33
      > m
      > ( uprzedzajac) ze 6,7,8 latek jest juz świadom powagi i zobowiązań
      jakie niesie
      > za sobą wstapienie do kościoła.



      <<Twoje dziecko było świadome, bo w jakiejś formie uczestniczyło
      wraz
      z Tobą. Dziecko rodziców niewierzących albo całkiem
      niuepraktykujących tej świadomości nie będie miało bo i skąd.>>

      CAŁKOWICIE SIE Z TYMI WYPOWIEDZIAMU ZGADZAM!!!!
    • ida771 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 03.11.08, 21:04
      zastanów sie kiedy bedziesz miec wiekszego kaca- kiedy ochrzcisz czy kiedy nie
      ochrzcisz. i podejmij decyzje zgodna ze SWOIM sumieniem- nie cudzym.
    • 0golone_jajka po co chrzcimy dzieci? 05.11.08, 10:31
      Chrzczenie dla chrzczenia do hipokryzja albokonformizm. Większość tak robi. Nie chrzczą jedynie ludzie głęboko niewierzący. Większości nie przeszkadza fakt, że zobowiązują się do wychowania dziecka w wierze katolickiej i że to są puste słowa. Chrzczą bo taka jest tradycja, bo sami zostali ochrzczeni, bo co powiedzą rodzice, bo co powiedzą sąsiedzi, bo dziecku będą inne dzieci (katolickie) dokuczać w szkole, bo nie będzie mogło pójść do komunii, bo nie będzie mogło kiedyś tam wziąć ślubu kościelnego, a poza tym to taka ładna uroczystość, córeczka będzie ślicznie wyglądała, zrobimy piekne zdjęcia, bedzie mnóstwo prezentów (a w przyszłości na Komunię 100 razy tyle), a cała ta szopka w sumie dziecku nie zaszkodzi, a jeśli jakiś bóg tam faktycznie jest bo może nawet pomoże, to czemy by nie chrzcić. A że obiecują coś przed tzw. bogiem i całą rodziną, czego nie mają zamiaru spełnić? A kogo to obchodzi?

      Taka jest właśnie motywacja większości rodziców. Tylko nielicznie śiwadomie wierzący widzą w tym głęboki sens religijny, a nieliczni świdomie niewierzący widzą w tym głęboki sens zabononny. Ty chyba wiesz w której grupie jesteś.
      Moje dzieci są nieochrzczone i żyją. Starszy chodzi na religię w szkole - sam chciał. Podejrzewam, że jak się skończą kolorowanki i zacznie wykuwanie zyciorysów świętych tudzież modlitw, to zrezygnuje. Jego wola.
      • mama_ameleczki Re: po co chrzcimy dzieci? 05.11.08, 13:43
        calkowicie zgadzam sie z przedmowica
        i wogole dziekuje za ten watek, wypowiedzi tych pseudokatolikow,
        ktorzy tylko bezmyslnie powtarzaja wpojone bzrury, nie
        przedstawiajac przy tym zadnej wiedzy, utwierdzily mnie w
        przekonaniu ze dobrze zrobilam ze nie ochrzciłam corki. Nie
        chcilabym zeby moje dziecko w przyslosci bylo podobne do nich, a
        tego od malego uczy sie na religii, szkoda, bo ten czas moglby byc
        poswiecony na wpajanie mlodym umyslom usiwersalnych i pieknych
        wartosci, dobroci, tolerancji i innych wartosciowych rzeczy, a tym
        czasem ucza klepania 6 przykazan koscielnych, szkoda, ale coz....
        • 0golone_jajka Re: po co chrzcimy dzieci? 12.11.08, 12:39
          Cieszę się, że jest nas więcej. Coraz więcej.
    • xkx2 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 08.11.08, 15:44
      Osobiście zawsze śmieszyli, śmieszą mnie ludzie, co sami będąc
      dalecy od wiary chcąc chrzcić swe dziecko, bo tak wypada, czy
      obchodzą święta, bo tak wypada, bo co powiedzą sąsiedzi czy co powie
      rodzina. Jeśli się na coś człowiek decyduje a ma się za człowieka
      poważnego trzeba być konsekwentnym, w swoim postępowaniu. Jeśli
      jestem ateistą czy osobą niepraktykujący lub obojętną religijnie to
      nie bawię się w obchodzenie świąt religijnych a już na pewno nie
      chrzczę swego dziecka. Konsekwentnie informuje go o religiach, jako
      takich i z chwilą ukończenia 18 roku życia pozostawiam mu wolny
      wybór. Jeśli zechce się bawić w to, co ja uznaje za niepotrzebne to
      oczywiście jego wolny wybór. Osobiście mam znajomych, którzy choć
      wywodzący się z rodzin religijnych odeszli z kościoła i po prostu
      zostali ateistami. Nigdy nie bawili się oni w ani obchodzenie świąt
      (tak jednych jak i drugich) ani tym bardziej w chrzczenie swych
      dzieci. Święta traktuje się tam, jako po prostu rodzaj dodatkowego
      wolnego a widok tzw. Praktykujących biegających i uginających się
      pod ciężarem zakupów, aby urządzić przyjęcie wigilijne budzi po
      prostu u nich uśmiech politowania na jak to twierdza głupota ludzką.
      Dla nich to dzień, jak co dzień i jakoś nie narzekają. Równie
      dobrze mogą iść w ten dzień do pracy z zamianą na wolne w innym
      okresie (jak twierdzi mój znajomy on osobiście nie straci na tym nic
      a przynajmniej z jego punktu widzenia wolne w normalnym tygodniu
      wtedy, gdy czynne jest wszystko pozwala cos załatwić, czego się nie
      da powiedzieć o wymuszonych odgórnie wolnych dniach na święta).
      Dlatego napiszę raz jeszcze, jeśli nie czujesz, że religia
      (obojętnie, jaka) coś dla ciebie znaczy nie baw się w robienie
      czegoś, co niema sensu. Chrzest czy komunia to zobowiązanie do
      określonych zachowań. A szacunek dla Religi, (jaka by ona nie była)
      wymaga, aby jeśli się na nią decydujemy przestrzegać jej zasad.
    • maja17774 Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 14.07.09, 20:32
      A pomyślałaś o przyszłości swoich dzieci? A może za 30 lat będą chciały stanąć
      przed Bogiem i przysiądz miłość wybrance swojego serca. I co wtedy? Przecież do
      tego potrzebne są wszystkie sakramenty od chrztu począwszy...
      • morekac Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 14.07.09, 20:59
        Przecież mogą się ochrzcić za 30 lat... Chyba że prawo kanoniczne
        tego zabrania...
      • angazetka Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 14.07.09, 21:29
        Podziwiam. Odgrzebać stary wątek tylo po to, by napisać jeden z
        najbardziej wyświechtanych argumentów. Otóz - jesli dorosłe
        niechrzczone dziecko zechce wziąć ślub kościelny, to wtedy się
        ochrzci, przystąpi do spowiedzi, komunii, bierzmowania i pójdzie do
        ołtarza. I będzie to godna szacunku, świadoma decyzja. Nie widzę
        problemu.
      • lila1974 nic prostszego 15.07.09, 10:11
        jako dorosły, świadomy człowiek może wziąć te "sakramenty".
      • majenkir Re: 15.07.09, 14:08

        maja17774 napisała:
        > A może za 30 lat będą chciały stanąć
        > przed Bogiem i przysiądz miłość wybrance swojego serca.

        Hehe, a jak wybranka bedzie zydowka albo buddystka wink?
        • nowa_na_forum Re: 18.07.09, 16:56
          albo ateistka co gorsza!
    • a-lfa Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 21.07.09, 07:53
      Chrzest to zobowiazanie rodziców do zachowywania podczas wychowania
      dziecka pewnych zasad. Dlatego robienie go dla robienia to głupota.
      Albo chrzczę dziecko bo mam takowa potrzebe wynikajaca z mojej wiary
      albo tego nie robie bo to niema sensu.
    • a-lfa Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 21.07.09, 07:56
      Najbardziej mnie bawi jak dlatego ze wypada osoby nie wierzące
      chrzcza swe dzieci obchodza swieta itd. itp. Trzeba umiec byc
      konsekwetnym w tym co sie robi. A nie robic bo tak robi wiekszosc bo
      tak wypada bo co powiedza inni.
    • cas_sie Re: czy ochrzcic dziecko- dylemat? 21.07.09, 17:16
      Mysle ,że Twój mąż ma racje . Chrzest tylko dla tradycji sensu
      zadnego nie ma. Jesli nie chcesz przekazywac dziecku wiary to co
      cię "opinia publiczna " obchodzi . A ono i tak przeciez bedzie
      miało prawo wyboru w swoim zyciu. Najgorsze co może byc to zakłamanie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja