marcysia51
29.10.08, 23:29
Drogie mamy mam duzy problem z moim synkiem i bardzo prosiłabym o ajkies
sugestie w mojej sprawie.
Od wrzesnia synek 5 lat poszedł do nowego przedszkola i zaczeły sie problemy i
skargi pani.Syn sie nie słucha,nie uczestniczy w zajęciach grupowych,nie chce
rysowac,uczyc sie wierszyków.w tym czasie chodzi,przeszkada (za dwa dni dzieci
nie potrafia wierszyka bo Bartek przeszkadzał,a Bartek powtórzy bezbłędnie
mimo,że wogóle nie uważał)
w domu-pieknie rysuje,maluje,bawi.Ma jakies swoje dziwne zachowania których
nie cierpię i mnie wkurzają,ale nie jest cholera jakims szatanem.
Mąż juz dwa razy zrobił aferę,bo pani krzyczała na Bartka np za to,że
przyniósł do przedszkola swojego misia aby czuc sie bezpiecznie.
Bartek zrobił sie smutny i zamkniety w sobie.
Dzis sytuacja na zajęciach karate (podglądałam) wszystkie dzieci wykonują
polecnia trenera a moje dziecko lezy i macha nogami,biega i macha
rękami,wogóle nie jest zainteresowany zajeciami.
Kurna gdzie nie pójdzie to się na niego skarżą,co sie dzieje? gdzie
popełniliśmy błąd?
Dzis noramalnie przy rozmowie z nim zryczałam się,to jeszcze dziecko ale ma
już 5 lat,mam prawo czegos od niego wymagac.
Rozważam wizytę u psychologa,bo nie wiem co dzieje sie z moim dzieckiem,jak
ktos mi mówi coś na jego temat to zastanawiam sie czy to nie pomyłka.
Pomocy!!!
--