ren12
30.10.08, 19:29
Pomocy,już nie wytrzymam.Moja 5-letnia córka zaczęła się strasznie
dziwnie zachowywać.Po pierwsze ma całkowity awers do
jedzenia.Przestała jeść,żeby coś przełknęła to muszą odbyć się
wrzaski,prośby i cały teatr.W tej chwili je jedną bułkę na cały
dzień.Jest jakby apatyczna,nie lubi wychodzić na dwór,na zajęcia
śpiewu,tańca(wcześniej uwielbiała).Najlepiej leżałaby cały dzień pod
kocykiem i słuchała bajek,które jej czytam.Ew.pobawi się lalkami w
jakiś teatrzyk.Nic ją nie boli,nie ma gorączki.
A dziś teść mi powiedział,że to ja jestem winna.Bo córka ma za bardzo
ustabilizowane życie.Kto to słyszał,żeby dziecko jadło o określonych
porach,czy szło spać o określonej godzinie.Załamka.
Co ja mam robić,do kogo się udać?