moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!!!

02.11.08, 19:33
Witam .Moja córka ma 20 miesięcy.Od jakiegoś czasu mam właśnie taki
problem.Bije szczypie inne dzieci i nie tylko .Często zdarz się też i nas i
babcie.Na początku reagowałam od razu .Tłumaczyłam mówiłam że nie wolno że to
boli itd.Potem próbowałam nie reagować myślałam może minie.Ale trwa to nadal
juz dośc długo.Teraz znów tłumacze i zabraniam .Ale to wszystko na nic .Ona
słucha wie że żle zrobiła przeprasza i całuje a po chwili robi tak samo.Dwa
razy zdarzyło się że dostała przez ręce .Chwyciła mnie tak mocno nie chciała
puścić i tylko to poskutkowało.Ja już nie wiem co mam robić .To trwa juz za
długo .Może ktoś ma podobne problemy ?Jak sobie z tym radzicie?Z góry dziękuje
za wszystkie odpowiedzi.
    • jolkab0 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 14:00
      czy nikt sie z takim zachowaniem nie spotkał?
      • mama-ola Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 14:11
        > czy nikt sie z takim zachowaniem nie spotkał?

        Spotkał smile Nikt nie odpisał zapewne z powodu zmęczenia tematem,
        trochę już tego było - wyszukiwarka smile

        Ja też się wypowiadałam na te tematy parę razy.
        Stosowałam parę metod "zwykłych", typu przytrzymać za ręce, uchylić
        się, nie dopuścić do uderzenia/ugryzienia/uszczypnięcia itp.
        Teraz, gdy mój syn jest już duży i mogę od niego bezwzględnie
        wymagać zaprzestania takich akcji, to stosuję przeważnie odwet. Od
        mnie walnie w nogę - ja go walnę w nogę (z tym że ja słabo), on mnie
        ciągnie za włosy - ja go ciągnę za włosy (tak długo aż mnie puści)
        itp.
        No akurat nie gryzę smile Jak się synek zabiera za gryzienie,
        grożę "też cię ugryzę!", a że bicie i ciągnięcie za włosy oddaję, to
        synek wie, że nie żartuję. No i nie gryzie.
    • gosika78 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 14:08
      Zazwyczaj jest to zachowanie dzieci, które mają przykład w najbliższym otoczeniu. Skoro dajesz jej "przez ręce" nie oczekuj, że zmieni swoje zachowanie.
      • mama-ola Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 14:11
        > Zazwyczaj jest to zachowanie dzieci, które mają przykład w
        najbliższym otoczeni
        > u. Skoro dajesz jej "przez ręce" nie oczekuj, że zmieni swoje
        zachowanie.

        Nie masz racji. Agresja u dzieci jest atawizmem.
    • kasia8305 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 19:44
      Jakbyś pisała o mojej córci. Mała ma teraz 22 miesiące a takie zachowanie
      ciągnie się już jakieś 2-3 miesiące, a może i dłużej. Ja staram się jej
      tłumaczyc, że to boli, że nie wolno bic, łapię ją za ręce i mnie zdecydowanie
      mniej bije niż np. mojego męża, który kompletnie nie radzi sobie z takim jej
      zachowaniem. Wierz mi trzeba tłumaczyc, próbowac powstrzymywac i czekac, aż
      dziecko samo przestanie. Moja niunia zdecydowanie rzadziej już bije, choc na
      pewno robi to częściej jak się nudzi. To taki jej sposób na zwrócenie uwagi.
      Wydaje mi się, że ona bada w ten sposób reakcję dorosłych. Co do dzieci to nigdy
      nie uderzyła żadnego obcego dziecka. Zdarzy jej się natomiast uderzyc dzieci
      mojego rodzeństwa.
      • jolkab0 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 20:52
        Do Gosika ,..Sugerujesz że w domu takie rzeczy sie zdarzaja i dlatego moje
        dziecko sie tak zachowuje??/Nie masz racji nawet nikt głosu nie podnosi przy
        dziecku a uderzyłam przez rekę tylko dwa razy jak nic innego nie poskutkowało
        .Więc się nie wypowiadaj jak problem cie nie dotyczy.A ja dziękuje za wszystkie
        wypowiedzi i rady pomocnych mam.Pozdrawiam
        • azile.oli Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 04.11.08, 23:25
          Nie wiem,z czego to wynika,ale niektóre dzieci już tak mają.Szczypał
          bez opamiętania syn mego kuzyna.Szczypał mamę,ojca,dziadków,moje
          dzieci,dziadków.Stosowali różne metody:przytrzymywali
          ręce ,tłumaczyli,w końcu sami szczypali i dawali klapsy,ale to tylko
          przy gościach,bo ich wstyd było,że dziecko nie słucha.Moje
          dzieci,starsze od niego rok i dwa lata też były ciągle
          szvzypane,przychodziły na skargę,bo nie chciały malucha uderzyć.w
          końcu moja córka,wtedy czterolatka,ale nad wiek wysoka i
          silna,wzięła małą szczypawkę za nogi i podniosła do góry,tak że
          zwisał głową do dołu i powiedziała,że go nie puści,dokad nie
          obieca,że nie uszczypie nigdy więcej jej i jej brata. Młody się
          zgodził i nigdy nawet nie tknął moich dzieci,a co powiedziała odtąd
          moja córka,było dla niego święte.Dodam,że chłopak rodziców szczypał
          dalej.Oczywiście nie polecam tej metody,ale jak widać kilkulatka
          była skuteczniejsza od dorosłych.Córka nie została przeze mnie
          skarcona,bo wiedziałam,że jest rozsądna,od małego taka była.Chciała
          po prostu dać kuzynowi nauczkę,a nie chciała go bić,choć przeciętne
          dziecko po prostu walnęłoby w łeb.Dodam na pocieszenie,że chłopak z
          tego wyrósł i jest teraz naprawdę fajnym 10-latkiem,nawet trochę za
          ciapowatym.Więc głowa do góry i nie poddawać się.Może warto,żeby do
          akcji wkroczył tata i z poważną miną i stanowczym głosem powiedział
          dziecku,że nie będzie aprobował takiego zachowania.U nas w domu
          autorytet taty był ogromny,dlatego nie miałam z dziećmi żadnych
          kłopotów wychowawczych.Dodam,że mąż nigdy nie uderzył dziecka,nie
          krzyknął na żadne,ale potrafił mówić do nich z taką miną i takim
          tonem,że do głłowy im nie przyszło się sprzeciwić. I dzieci go
          uwielbiały,bo oprócz stanowczości był wesołym tata,potrafił się z
          nimi bawić lepiej niż ja i wariować.I do dziś tak zostało.Tata ma
          autorytet,a ja jestem kumpelą,a dla moich nastolatków to idealny
          układ.Maja dużo swobody,ale pewnych granic nie przekroczą,bo
          wierdzą,że pewnych rzeczy nie zaakceptujemy,a z tatą nie ma sensu
          dyskutować,zwłaszcza,gdy ja podzielam jego zdanie.
          • kag73 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 05.11.08, 11:14
            jak bije doroslych, przytrzymywac rece i tlumaczyc, ze tak sie nie robi.
            Moj maly tez troche bil dzieci, trwalo to moze 2 m-ce.
            Proponuje jak uderzy dziecko, powiedziec surowo i zdecydowanie" Nie wolno bic,
            to boli, jak jeszcze raz uderzysz natychmiast idziemy do domu/ schodzimy z palcu
            zabaw/dziecko pojdzie do domu" i rzeczywiscie konsekwentnie sie tego trzymac.
            Poza tym w przypadku jak uderzy, koncentrowac sie na "poszkodowanym" a nie na niej.
            • kag73 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 05.11.08, 11:16
              aha, odradzalabym reagowac w tych momentach agresywnie czy bic, to tylko
              pogarsza sprawe. Poza tym, nie mozna dziecku tlumaczyc, ze nie wolno bic a
              jednoczesnie samemu serwowac klapsy.
              • heca7 Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 05.11.08, 11:50
                a pewno nie wolno reagować zaskoczeniem. Każde podskoczenie i głosne auu! podoba
                się dziecku i będzie to robić dalej żeby wywołać fajną reakcję u rodziców. Bądź
                stanowcza, poważna, patrz w oczy, i nie dawaj się od razu udobruchać. Widzi że
                wystarczy przeprosić i mozna tłuc dalej, najwyżej znowu się przeprosi,no nie?
                Jesli się popłacze, trudno, w zyciu nie wszystko można mieć, i nie wszystko
                będzie po jej myśli.
                Sposób odwetowy zastosowałam dwa razy u średniego syna. Raz zaczął szczypać, ja
                też go uszczypnęłam. Było zdziwienie, płacz ale nigdy więcej tego nie zrobił.
                Drugim razem weszłam mu na nogę po tyn jak wielokrotnie deptał z premedytacją
                moją. Też przestał.
                • joanna1984k Re: moje 20 miesię dziecko bije innyych pomocy!!! 06.11.08, 11:47
                  Witam,mam podobną sytuacje, moja dwuletnia córeczka też potrafi
                  ugryść albo szczypacsmile i nie raz puszczają mi nerwy i jest odwet,
                  który skutkuje na jakiś czas, ale staram sie tłumaczyc,ze to boli i
                  nie mozna tak robić.I niezgodze sie z jedną wypowiadająca ze dzieci
                  biorą przykład ze swoich rodzin, do w moim domu nigdy nie było
                  AGRESJI!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja