vittoria_1
06.11.08, 16:40
Od jakiegoś czasu jestem zaniepokojona tym, ile czasu w ciągu dnia mój syn
poświęca na siedzenie przed komputerem.
Jego dzień wygląda tak : wraca ze szkoły, nie zdąży zdjąć butów, najważniejsze
jest żeby włączyć od razu komputer , rzuca plecak w kąt,
I zapomina o całym bożym świecie. Nie rozmawia nawet ze mną, jak wchodzę do
pokoju i pytam się jak mu dzień minął i jak tam było w szkole odpowiada tylko
: OK(oczywiście nie odrywając się od komputera). Ostatnio byłam też na
wywiadówce w jego szkole i pani powiedziała mi ,że syn znacznie opuścił się w
nauce, często zdarza mu się nie odrabiać prac domowych. Wydaje mi się, że
winny temu wszystkiemu jest właśnie komputer. Czy to nie jest ostatnia chwila
na to ,żeby ograniczyć siedzenie przed komputerem synowi? Jak mu
przetłumaczyć, żeby spędzał przed nim mniej czasu? Nie chcę podejmować jakichś
radykalnych środków w stosunku do niego , poza tym nie jestem w stanie
upilnować ciągle czy aby na pewno on nie siedzi przed komputerem – oboje dosyć
dużo pracujemy z mężem , więc wieczorami jesteśmy wykończeni, mamy duży dom,
syn ma swój pokój na górze, dlatego też kontrolowanie go jest sporadyczne.