Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe?

09.11.08, 18:13
dla mnie rodzice ktorzy daja swoim dzieciom na imie: franciszek,
stanislaw, wacek, henryk, zenon, zofia, genowefa, stanislaw, antoni
to debile ktorzy niszcza swojemu dziecku mlodosc. czy zatrudnisz w
swojej firmie 25 letnia pauline czy 25 letnia zofie...odpowiedz jest
chyba jasna....
    • e-milia44 Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe? 04.12.08, 17:24
      Przesada.
    • sselrats Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe? 04.12.08, 17:58
      To bylo wspaniale doswiadczenie. Pamietam jak bawilismy sie w
      doktora i nowy zapach tych czesci ciala.
    • ole16 Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 04.12.08, 18:13

      > dla mnie rodzice ktorzy daja swoim dzieciom na imie: franciszek,
      > stanislaw, wacek, henryk, zenon, zofia, genowefa, stanislaw, antoni
      > to debile ktorzy niszcza swojemu dziecku mlodosc. czy zatrudnisz w
      > swojej firmie 25 letnia pauline czy 25 letnia zofie...odpowiedz jest
      > chyba jasna....

      Dla mnie jasne jest, że zatrudniłabym Zosię (jeśli jedynym kryterium miałoby być
      imię). A im wyższe stanowisko i im wyższe wykształcenie, tym więcej osób z
      takimi klasycznymi imionami. Pozdrawiam.
    • makurokurosek Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 04.12.08, 18:56
      Po pierwsze nie imię świadczy o kwalifikacjach i jeżeli dla kogoś jedynym
      kryterium przy wyborze pracowników jest imię świadczy to tylko o jego głupocie i
      nie wróży długiego istnienia na rynku.
      Po drugie jak dla mnie irytujące są imiona typu: kewin, denis, nikol którymi
      zazwyczaj szczycą się dzieci klasy robotniczej, których rodzice informacje o
      świecie czerpią z amerykańskich seriali tv.
      • adamschodowy imiona jak imiona 04.12.08, 19:23
        a co powiecie o geniuszach podejmujących bardziej ważkie dla siebie i innych
        decyzje na podstawie np znaków zodiaku? big_grin
    • kasiak37 Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 04.12.08, 19:25
      moze dla Ciebie jasna...Dla mnie plytki/a jestes jezeli takie stawialbys/alabys
      kryterium naboru do pracy w firmie.
    • nick3 Wyłącznie wtedy - możliwe;) 04.12.08, 21:51

      W późniejszym wieku naszym uczuciom nadaje już sens społeczeństwo ze
      swoimi durnymi interpretacjami i wartościowaniami.

      Nie potrafimy się przed tym obronić - dlatego zamiast szczerych i
      żywych uczuć mamy rozmaite gry, które, jeśli się powiedzie, prowadzą
      do "udanego małżeństwa".

      Miłość - znają już chyba tylko dzieci.

    • cloudyush Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 05.12.08, 08:50
      i chciałbym mieć zawsze ten obraz przy sobie
      obraz tego świata bez fałszu i urojeń
      i chciałbym mieć zawsze ten obraz przy sobie
      obraz tego świata bez fałszu i urojeń
      dzieci zawsze mają rację i tak już jest
      stwarzją sytuacje, prawdziwy sens
      dzieci zawsze mają rację i tak już jest
      stwarzją sytuacje, prawdziwy sens
      światło kryształowe, niewidzialna nić
      dzieci wiedzą jak żyć. dzieci wiedzą jak żyć.
      blisko słońca blisko miłości blisko aniołów niewinnej świadomości
      [...]

      /Max i Kelner
      • janonet4 Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 05.12.08, 11:51
        sam jej szukam na portalu nasza-klasa ,ale niej nie znazlem niewiem
        czemu!!!!!
        • remislanc Pewnie, że pamiętam............... 05.12.08, 13:27
          Miała na imię Ania, miała długie włosy..........Kiedy bujała się na
          huśtawce specjalnie przebiegałem obok niej i wywracałam się na
          asfalcie.....Kolana pościerane, ból ale w Jej oczach byłem
          twardziel.........
          Ech............................smile)))
    • koma77 Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 10.12.08, 17:07
      oj możliwe to jestsmile) sama to przechodziłam
    • krespo19 Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe? 02.09.09, 20:11
      Osobiście uważam, że jest coś takiego. Pamiętam te dni jakby
      wydarzyły się wczoraj , wspólne zabawy śniadanka ,rysowanie rysunków
      dla siebie ,dzielenie się kanapkami , herbatka, w wieku 6 lat gdy
      byłem z mama na zakupach zauważyłem pierścionek z gumą za 2 zł
      poprosiłem mamę żeby go kupiła i wręczyłem go Jej.sad Nasze zabawy
      w „lewki” Biegałem za Nią cały czas na czworaka, żeby tylko mnie
      przytuliła, żeby mnie pogłaskała a czasami dała buziakasad Dosłownie
      tylko ja i Ona zawsze ! Niestety, wydarzyło się coś
      niespodziewanego sad i zniknęła z mojego życia na całe 11 lat.
      Pamiętam jak w wieku 7 lat byłem w kościele na Wielkanoc i był na
      ziemi krzyż Pana Jezusa i ludzie pochodzili i całowali go w nóżki a
      ja podszedłem i powiedziałem czy mógłby mi Ją zwrócić!! i
      pocałowałem w usta?! Teraz dzięki naszej klasie odnalazłem Ją. Co
      się okazało? Prawie cały czas miała ten pierścionek ! Teraz jesteśmy
      przyjaciółmi ale ja nadal to czuje ! Nie da się ukryć ja Ją KOCHAM
      , czuje to od 6 roku życia przez 11 lat ciągle o Niej myślałem !
      Do tej pory była i jest ze mną przez całe życie !! I jestem tego
      pewien, że większej i bardziej realnej miłości nie ma !!
      Pozdrowienia dla wszystkich, którzy wiedzą o czym mówię i co czuje!

      • majenkir Re: 05.09.09, 13:20

        krespo19 napisał:
        > był na ziemi krzyż Pana Jezusa i ludzie pochodzili i całowali go w
        nóżki

        Bleeee....
    • ma_dre Re: Pierwsza miłość w przedszkolu: czy to możliwe 05.09.09, 22:54
      stoprasizmowi debil to jestes ty, znam osobiscie mloda Pauline robiaca kariere w
      stolicy, nikt za nia kamieniami nie rzuca, jest cenionym pracownikiem, co widac
      po awansach i podwyzkach... ja pieprze takich debili jak ty i takie firmy co nie
      zatrudnia pracownika bo ma na imie Zenon, nie patrzac na jego kwalifikacje i
      doswiadczenie, bo to dopiero trzeba byc debilem, a ja wole pracowac w normalnym
      srodowisku, z normalnymi ludzmi, bez takich idiotycznych uprzedzen do imion. A
      ty wogole wychodzisz czasami ze swojej zagrody w szczerym polu? Jak ci tam
      internet podciagneli?
Pełna wersja