Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku

10.11.08, 21:17
Mój syn, 5,5 roku, wstaje z milion razy podczas posiłku. Tak samo kiedy jest w
łazience i myje zęby - wyłazi stamtąd ciągle, a nie daj boże jeśli telewizor
jest włączony. Wtedy patrzy w niego, cokolwiek by tam nie leciało - nawet
telegazeta przykuwa jego uwagę na mur. Dziś nawet nie zauważył, że mówimy do
niego, jak tak stał ze szczoteczką w buzi i gapił się na telegazetę właśnie.
Kiedy wreszcie zauważył, od razu wiedział o co chodzi i nie musieliśmy mówić,
żeby wrócił do łazienki, sam poszedł i dokończył mycie.
Dodam, że Młody generalnie nie ogląda dużo telewizji, "cenzurujemy" to co
ogląda. Są dni, kiedy nie ogląda wcale, czasem ogląda ze dwie godziny.
    • 0golone_jajka Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 11.11.08, 22:29
      Nie bardzo rozumiem po co włączać telegazetę jak młody myje zęby. Należy mu ograniczyć bodźce rozpraszające a nie je mnożyć.
      • mallard Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 08:43
        0golone_jajka napisał:

        > Nie bardzo rozumiem po co włączać telegazetę jak młody myje zęby.
        > Należy mu ograniczyć bodźce rozpraszające a nie je mnożyć.

        Życie w domu ma zamierać, kiedy dziecię zęby myje?!
        No dajże spokój Ou Dżej!
    • krolowanocy Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 08:55
      a podczas posiłków też telewizor jest włączony, tak z ciekawości
      zapytam?
    • mruwa9 Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 09:15
      A jaki problem wylaczyc telewizor, chyba nie ogladacie telewizji
      calusienki dzien?
      • gyokuro Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 14:08
        Nie, no ten telewizor to tak tylko przy okazji poruszyłam. Posiłki jemy razem
        przy stole i telewizor jest oczywiście wyłączony smile Ale Julek i tak wyłazi - bo
        a to sobie przypomni że nie w tym miejscu położył cośtam, a to znowu musi sobie
        coś przynieść (ma zakaz przynoszenia zabawek do posiłków, bo rozpraszają
        całkiem), a to znowu zrobi sobie z widelca samolot i musi nim polatać. I tylko
        sto razy powtarzasz, usiądź, usiądź - i tak ciągle.
        A telewizor, cóż - ja bym go w ogóle nie włączała, do niczego nie jest mi
        potrzebny, ale małżonek lubi (bo teść non stop weń patrzy...) I w sumie nie gra
        ten telewizor za często, no ale, jak ktoś napisał - dlaczego ma całe życie
        domowe zamierać kiedy dziecko idzie myć zęby? To radio tez mam wyłączać, żeby
        nie wyskakiwał z tej łazienki bo akurat piosenka mu się podoba? No bez przesady
        - w końcu to już duże dziecko, a czynność (jedna i druga) codzienna, nudna, ale
        obowiązkowa, powinna być wykonywana rutynowo po prostu. Tylko się nie da.
        • d.o.s.i.a Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 17:09
          Tak sobie pomyslalam, ze ja mam dokladnie te same symptomy co Twoj
          syn. Czesto odrywam sie od obiadu, bo musze sobie przyniesc ksiazke,
          ktora zostawilam w drugim pokoju, albo cos w ten desen. Jak myje
          zeby to latam po calym domu - nie chce mi sie stac przez ten czas w
          lazience i patrzec tepo w lustro, wole np. poogladac telewizje w tym
          czasie. Co wiecej, wiekszosc znanych mi osob tak robi...
          Nie wiem wiec, co takiego zlego jest w tym, ze danej czynnosci nie
          oddaje sie 100% uwagi, tak jak to robi Twoj syn...?
          • gyokuro Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 17:37
            Widzisz - problem polega na tym, że on tej głównej czynności nie kończy, jak się
            zajmie tymi innymi. Jak wyjdzie z łazienki to stoi jak wmurowany. Jak biega po
            cos przy jedzeniu, to nie je. Gdyby czynności szły naprzód, to w sumie problem
            byłby niewielki.
            • d.o.s.i.a Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 18:24
              Hmmm. Moze dac mu szanse, aby sam sie zorientowal, ze pewne
              czynnosci nalezy dokonczyc?

              Ze np. obiad trzeba dojesc tu i teraz - za ktoryms razem jak
              zglodnieje i zobaczy, ze obiad zniknal ze stolu, to skojarzy, ze
              trzeba go zjesc od razu, a nie gdzies biegac. Albo, przeciez nie
              bedzie latal z buzia umazana pasta do zebow i szczoteczka w rece
              przez pare godzin po mieszkaniu, prawda? Sam zalapie, ze musi wrocic
              do lazienki.

              Ja wiem, ze to trudne, ale naprawde dorosli robia bardzo podobnie.
        • jakw Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 12.11.08, 17:21
          Ech, ciekawe kiedy powstaną lustro-telewizory łazienkowe?
    • alabama8 Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 13.11.08, 09:50
      Nie ogląda prawie wcale? No to nie dziwne że tak reaguje na jakże
      treściwą i porywającą telegazetę. Odpuśćcie mu trochę tych zakazów
      to się nie będzie zachowywał jak małpa wypuszczona z klatki.
      • gyokuro Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 13.11.08, 19:31
        Przecież nie napisałam, że nie ogląda prawie wcale... Czasem wcale, a czasem
        parę godzin. I chyba dzieciakowi w jego wieku to wystarczy?
        • asik_w Re: Nie usiedzi podczas obiadu - 5,5 roku 16.11.08, 15:56
          Moj 4,5 latek ma tak samo. Przy obiedzie potrafi wstac i 10 razy( w przedszkolu
          siedzi spokojnie i je)a jak idziemy do lazienki( poprawiam po nim zeby,
          przygotowuje kapiel itp) to zamykam drzwi zeby przypadkiem nie uslyszal czegos
          ciekawszegosmile gdy pytalam przedszkolnej psycholog to mowila, ze sa takie typy,
          takie male adhdsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja